elizabeth81
22.06.12, 12:03
Witam, karmię piersią 3 synka, ma prawie 4 tygodnie. Od tygodnia mam problem. Najpierw zrobił mi się zator, który bardzo szybko wyssał mi synek, pomogła też kapusta. Po zatorze na sutku pojawiła się biała plamka, która pękła po 1 dniu i do tej pory się nie zagoiła. Od czasu powstania tej rany odczuwam kłujący ból w piersi podczas karmienia, bój promieniuje pod pachę, a nawet czasem czuję o na plecach. Od 5 dni smaruję się maścią z antybiotykiem, od wczoraj biorę Duomox po tym , jak w nocy nakarmiłam małego w pozycji leżącej i ból się nasilił. W piersi jest grudka poniżej brodawki, raczej schowana głęboko w żaden sposób nie może jej maluch wyssać. Wczoraj czułam się bardzo zmęczona, wieczorem miałam dreszcze i objawy typowo grypowe co wskazuje na zapalenie, pierś jednak jest miękka (oprócz tego zgrubienia). Ze zdrowej piersi w nocy wyciekło bardzo dużo mleka, to pewnie antybiotyk działa. Przystawiam małego tak często, jak się da, ale poprawy na razie nie widać.
Co powinnam zrobić, lekarz u którego byłam na dyżurze sugerował bolesny masaż i wyciskanie zgrubienia, na samą myśl o tym robi mi się słabo. Pewnie będę musiała odwiedzić jakiegoś lekarza, ale nie wiem gdzie się udać, czy znacie może kogoś w Krakowie, kto zna się na laktacji. Z góry dziękuję za pomoc. Gośka