Dodaj do ulubionych

Zaczynam nierówną walkę

30.06.04, 18:09
Hej,

chyba tu wam pisałam, ze moja córcia przybrała od wyjścia ze szpitala (teraz
20-ty dzień) tylko 40-50 g.

Byłam wczoraj w poradni laktacyjnej.

Ja naprawdę mam minimalne ilości pokarmu.

i tak mam sciągać 7-8 razy po 15 minut z każdej piersi (nie ważne czy coś
leci czy nie)
karmić 8 razy (lub na żądanie, ale mała żadą rzadziej)po 15 min z jednej
piersi
i karmić tym co sciągnęłam łyżeczką (lub dokarmić nutramigenem)

Na razie sciągam ok. 20 ml pokarmu i to karmienie łyżeczką jest największą
tragedią (od 15 min do 40) i straszny płacz.

Mam za sobą jeden taki dzień i jestem wykończona i powiem Wam szczerze, że
nie wiem czy nie skończę na forum karmienie butelką (zwłaszcza nie wiem czy
się nie złamię z tą łyżeczką).

Do piątku walczę, by zobaczyć czy coś przybędzie.

Postaram się zdawać wam relaje, bo potrzebuję otuchy.

A może któraś też tak miała.

I jeszcze pytanko o to słynne piwo karmi?
Czy to jest piwo alkoholowe? Bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić picia alkoholu
przy karmieniu?
I w jakich ilościach to pijecie?

Aga
Obserwuj wątek
    • rosiee Re: Zaczynam nierówną walkę 30.06.04, 18:33
      Sproboj moze tez herbatke laktacyjna np. Hipp-a.
      Zycze duzo wytrwalosci.
    • chimer Re: Zaczynam nierówną walkę 30.06.04, 20:46
      witaj !
      Wiem jak w poradniach laktacyjnych i w wszelkich pismach odnoszą się do
      karmienia łączonego ( pierś i butelka). Ja dzięki temu, że moje dziecko
      dokarmiałam od 1 doby życia butelką ze smoczkiem teraz ( Staś ma 5 m-cy) karmię
      go i piersią i dokarmiam butelką bo też już mam za mało pokarmu na jego
      potrzeby. Może Twoje dziecko to mały żarłoczek i potrzebuje jeszcze
      nutramigenu? Ja robiłam tak, że najpierw dawałam pierś a potem butelkę, albo na
      odwrót zależnie co chce chętniej. Takie zapunktowanie dziecku smoczka potem
      odpłaca. A sama dużo ściągaj i często dziecko przystawiaj , dużo pij woby i
      czegoś ciepłego przed karmieniem, a pokarm na 100% Ci nie zaniknie, będzie go
      coraz więcej. Ja bym dziecka nie głodziła. No i przyzwyczai się do tego smaku
      nutramigenu. U mnie karmi mało działało. Czasem zdawało mi się, że mam mało
      pokarmu, ale to tylko złudzenie bo piersi są już miękkie, ale pełne pokarmu.
      Zyczę powodzenia,
      magda
      • chimer Re: Zaczynam nierówną walkę 30.06.04, 20:49
        zapomniałam dodać, że jeśli zdecydujesz się na smoczki to polecam butelki
        aventu i smoczki canpola system balonik - te 2 firmy wzajemnie do siebie
        pasują , a mają kształt jak kobieca brodawka i dziecko musi szeroko otwierać
        buzię tak jak przy karmieniu piersią.
    • czarnauk Re: Zaczynam nierówną walkę 30.06.04, 21:22
      ja tylko dodam, że herbatki ziołowe (nie pamietam nazwy) sa super i na dodatek
      nie słodzone; gdy moja córcia miała ok 3m nagle zabrakło mi pokarmu (miałam
      dosyć stresową sytuację)i własnie te zwykłe herbatki tak mi "popędziły" pokarm
      że myślałam że mi piersi explodują, naprawdę polecam :o)
      spróbuj wytrwać bo to sie naprawdę opłaci :o)
      pozdrawiam
      • czarnauk Re: Zaczynam nierówną walkę 30.06.04, 21:24
        zapomniałam dodać ze moja córcia miała "dziwne" kupy po herbatkach hippa
    • misiamama Re: Zaczynam nierówną walkę 30.06.04, 21:43
      Hej
      Zakładam, że jesteś zdeterminowana żeby karmić piersią. trzymam kciuki. Moja
      rada na zwiększenie ilości pokarmu: musisz porządnie wypocząć. To
      działa. "Wypocząć" to znaczy poleżeć dwa-trzy dni i maksymalnie się wysypiać (w
      dzień, kiedy tylko mała śpi). Musisz mieć pomoc na te kilka dni (karmić
      łyżeczką może inna osoba), tak żebyś ty mogła zachowywać się jak cięzko chora
      albo świeża rekonwalescentka. Życzę powodzenia! Aga
      • maniusza Re: Zaczynam nierówną walkę 30.06.04, 21:49
        a jeśli chodzi o karmi to jest bezalkoholowe (jakieś minimini ilości) i moim
        zdaniem bardzo smaczne. i słyszałam że niesłychanie napędza pokarm, nie
        zaszkodzi spróbować - smacznego! ;)
        i trzymam kciuki. ale jeśli się nie uda - nie przejmuj się. ja mojego starszego
        synka karmiłam od początku piersią i butelką i rozwijał się (rozwija do teraz)
        znakomicie! Ważne żeby zachować w ogóle karmienie piersią i dać maluszkowi tym
        samym to co najlepsze. trzymam kciuki!!!
        • aniutek Re: Zaczynam nierówną walkę 30.06.04, 22:20
          czy Ty sie nie pomylilas 50g i 20 tydzien zycia dziecka????

          moja coreczka ma 7 tygodni i wlasciwie od poczatku ( pomimo gwaltownych sprzeciwow pani od
          laktacji) dawalam jej raz dziennie butelke ze sztucznym mlekiem, z czystego egoizmu.... abym
          spokojnie mogla wejsc pod prysznic, zadzwonic, usiasc w spokoju na pol godziny, bo dziecko ciagle
          chcialo jesc i plakalo i wlasciwie karmienie trwalo 24 na dobe. teraz je swoja butelke okolo 11 rano i
          usypia na 2-3 godziny co jest dla mnie ogromna ulga, piers ssie z wielka przyjemnoscia i efektyuwnie
          przy kazdym karmieniu, smoczka nie lubi, mleka sztucznego raczej tez nie ale nauczylam ja i teraz jest
          juz OK. ja nie odchodze od zmyslow, ona jest zadowolona bo i najedzona i wypoczeta.
          sugerowalabym abys dala sobie spokoj z lyzeczka, Ty sie meczysz, dzieicaczyna sie meczy, czy to ma
          sens?? daj dziecku co sciagnelas w butelce i staraj sie jak naczesciej przystawiac ja do piersi,
          dziewczyny radzily ( posluchalam i pomoglo) aby polozyc sie do lozka z dzieckiem na caly dzien i noc (
          sobie wziac ksiazke aby jakos przetrwac) i karmic malenstwo non stop - kiedy tylko bedzie chcialo,
          sprobowac tak prze 2 dni, mleko sie wyprodukuje, dziecko naje, i z czasem bedzie jadlo coraz zadziej
          a mleka bedzie wiecej, pij duzo najlepiej herbatki mlekopedne. Jezeli nie zadziala ta metoda daj sobie
          spokoj, widocznie tak ma byc, daj dziecku butel;ke i odpocznijcie w koncu, bo wyopbrazam sobie,ze
          jestescie wyczerpane. Ja bylam a trwalo to tylko kilka no moze kilkanascie dni, po wspomnianej
          "kuracji" mleko przyszlo a mala zaczela sypiac.
          powodzenia zycze i sily ::))
          anka
    • 76andzia Re: Zaczynam nierówną walkę 30.06.04, 23:15
      miałam podobny problem: mało mleka i bardzo żarłoczne dziecko. Na początku
      zaraz po porodzie miałam dużo mleka i młody najadał się, ale że jestem bardzo
      nerwową mamą właśnie nerwy zahamowały mi laktację. Niemal płakałam nad
      dzieckiem, które memłało moje brodawki do bólu. I zamiast zwiększania produkcji
      mleka (przecież wisiał u piersi całymi dniami) efekt był odwrotny. Zaczęłam
      dziecko dokarmiać sztucznym mlekiem. Dopiero konsultacja z doradcą lakacyjnym
      poprawiła moją "gospodarkę mleczną". Najlepsze efekty dało odciąganie mleka w
      następującym porządku: 7 minut z jednej piersi np zaczynając od prawej, 7 z
      lewej, 5 z prawej, 5 lewej, 3 prawej i 3 lewej. I tak 3 razy dziennie (więcej
      nie dałam rady bo pierś była zajęta:-))Taka stymulacja niezależnie od tego czy
      mleko leciało czy też nie dała u mnie pożądane rezultaty czyli mleczko jest i
      to dużo. I obchodzimy się bez mleka w proszku. A mleko które ściągam młody
      dostaje na wieczór przed snem. Nie bawię się z łyżeczką tylko normalnie butlą
      aventu. I nie mam problemu ani z karmieniem piersią ani z butelką. Także uzbrój
      się w cierpliwość i do dzieła. I dużo pij najlepiej wody niegazowanej.
      powodzenia
    • jola.wie Re: Zaczynam nierówną walkę 01.07.04, 09:52
      Potwierdzam laktacyjne dzialanie wypoczynku, a zwlaszcza snu, takze w ciagu
      dnia. Kiedy uda mi sie zdrzemnac, a udaje sie niestety rzadko, budze sie z
      pelnymi piersiami. Pije tez codziennie herbatke mlekopedna fitomix herbapolu,
      popijam czasami troche Karmi, troche czyli szklaneczke od nutelli :-)). Mam
      obsesje na punkcie wystarczajacej ilosci pokarmu, ale mała narzuciła 1 kg w
      ciagu pierwszego miesiaca wiec chyba nie jest zle. Place za to praktycznie
      ciaglym karmieniem i to jest uciazliwe, ale do konca lata tak postanowilam
      robic jesli byloby to konieczne, no i jest konieczne, bo mała zjada małe
      porcje, wiec jest czesto głodna.
      Matizka, trzymaj sie, wytrwałosci zycze niezaleznie od strategii jaka obierzesz.
      pozdrawiam
    • matizka Re: Zaczynam nierówną walkę 01.07.04, 10:34
      Hej,

      napisałam 20-ty dzień, a nie tydzień, ale też mi się pochrzaniło, bo chodziło o
      10 ty dzień od wyjscia ze szpitala. Generalnie to Emilka urodziła się 15-tego
      czerwca.

      Odciągałam wczoraj cały dzień po 20 ml, wieczorem jakos malutko, a przez noc
      nie dałam rady. Jutro ja idę zwazyć i zadzwonię do poradni laktacyjnej co dalej.

      Myslę nad tym smoczkem, bo lyzeczka to obydwje z mezem karmimy te 30 minut.

      dzięki za wszystkie te słowa zachęty

      Aga i Emilka
    • jani28 Re: Zaczynam nierówną walkę 01.07.04, 16:49
      Miłam taką sama historię przy pierwszym dziecku. Moje dziecko generalnie nie
      chciało jeść, a ja nie miałam pokarmu ( nie wiem co to nawał ) Po pierwsze
      musisz mieć dobry laktator - u mnie nie sprawdził się laktator Aventu. Laktacja
      ruszyła po elektrycznym Medeli. Po drugie przystawiaj dziecko tak często jak
      się da. Ja a własćiwie mój mąż zadecydował, żeby olać łyżeczkę - karmienie nią
      dziecka w naszym przypadku było nie wykonalne - przeszliśmy na butelkę Aventu.
      Zastanów się czy jesteś gotowa ściągać pokarm i podawać go butelką jeśli nie
      wyjdzie karmienie piersią. To też jest wyjście i to wcale nie takie złe. Mi ta
      świadomość pomogła. W końcu pokarmu miałam dużo a dziecko jadło i z piersi i z
      butelki. Przy drugim dziecku postanowiłam go przede wszystkim nie głodzić -
      podawałam trochę sztucznego mleka, także butelką. Moja druga córka ma 6 tygodni
      i jest w tej chwili wyłącznie na piersi.
      Trzymaj się i walcz.
      Pozdrawiam
      Yani
      Alinka ( 12.08.2001 ) & Małgosia ( 19.05.2004 )

      P.S.
      A poza tym wypoczywaj, pij herbatki i staraj się prawidłowo przystawiać dziecko
      do piersi.
      • fizula Re: Zaczynam nierówną walkę 01.07.04, 22:49
        Tyle że po wprowadzeniu butelki wiele dzieci już zrezygnowało z piersi. Skoro z
        łyżeczki jest tak ciężko, czemu nie spróbujecie ze strzykawki, albo kubeczka.
        • jani28 Re: Zaczynam nierówną walkę - do fizuli 02.07.04, 10:20
          No nie wiem czy próbowałaś nakarmić głodne dziecko strzykawką lub kubeczkiem (
          nie będąc oczywiście położną ) i to nie ilością 10 czy 15 ml tylko 50 ml lub
          więcej - ja osobiście nie potrafiłam i dlatego zaryzykowałam z pełną
          świadomością butelkę i wyszłam z tej walki dwa razy zwycięsko.
          • dabrowianka Re: karmienie strzykawką 02.07.04, 10:57
            Ja korzystam ze strzykawki do karmienia córci i wcale to nie jest problem.
            Idzie szybko, sprawnie. Wczoraj skarmiłam w ten sposób 3xstrzykawkę po 20ml, no
            a potem córcia na szczęście załapała cycka. U mnie się strzykawka sprawdza w
            100%, natomiast nie wyobrażam sobie karmić ją łyżeczką. Cebionmulti jej daję
            właśnie na łyżeczce z moim pokarmem - jedna łyżka a zabawy jest co niemiara. A
            z kieliszków to moje dziecie nie potrafi pić - stasznie się ksztusi.
            Opisałam jak to jest używać tej strzykawki w wątku "Pani Moniko - synek
            odstawił się od piersi:-( ". Poradziła mi ten sposób pani w poradni laktacyjnej.
            No i na ironię moje cycki mają "mega produkcję mleka", a mój ssaczek strajkuje
            i nie chce ssać. "Jak nie urok....to przemarsz wojsk..."

            pozdrawiam i życzę wytrwałosci (sobie również)
            Agnieszka
          • fizula Re: Zaczynam nierówną walkę - do fizuli 02.07.04, 15:47
            jani28 napisała:

            > No nie wiem czy próbowałaś nakarmić głodne dziecko strzykawką lub kubeczkiem (

            No właśnie nie próbowałam, masz rację. Ale zostawiałam dziecko na dużo godzin,
            którzy karmili je łyżeczką albo strzykawką. I według mojej instrukcji karmili
            je nie wtedy, kiedy będzie baaaardzo głodne (drze się wniebogłosy), tylko kiedy
            jest głodne, ale jeszcze nie tak bardzo (w miarę spokojne). No cóż trzeba
            wyczuć różnicę i umieć trochę wyprzedzić potrzebę swojego dziecka.
            • jani28 Re: Zaczynam nierówną walkę - do fizuli 02.07.04, 18:11
              No proszę mam dwoje dzieci i do tej pory nie nauczyłam się odróżniać kiedy są
              głodne !!!
              I na dodatek taka jestem mało zdolna, że nie umiem ich karmić łyżeczką. Na
              pohybel mi.
    • matizka laktator i leki 03.07.04, 19:31
      wlasnie kupilam laktator el. - moze bedzie łatwiej, ale pokarm sciagany
      jednorazowo to max, 20 ml.

      A czy naprawdę nie istnieją leki pomagające na laktację - słyszałyście coś?

      Aga
      • hanti Re: laktator i leki 08.07.04, 22:46
        Oprócz herbatek np Hippa (które mi pomagają) zapytaj w aptece, bo wiem że są
        jakieś kropelki homeopatyczne, przepraszam ale nie pamiętam jak się nazywają.
        Farmaceutka powinna wiedzieć.
        Nie daj się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wiem co to są nieprzespane noce spędzone
        na odciąganiu pokarmu, moja córeczka urodziła się w 30 tyg ciąży i nie miała
        siły ssać, ale udało nam się teraz niunia ma pół roku i nie żałuję żadnej nocy.
        Będzie dobrze, za kilka tygodni będziesz myślała "jaka ja byłam dzielna" ;)
        Powodzenia
        Pozdrawiam
        Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka