ciusiunku
25.08.15, 22:02
Witam, proszę o radę, bo mam nagłą sytuację... Mój syn ma prawie 10 mies., dotąd karmiłam go piersią. Niestety zachorowałam na wirusowe zapalenie tarczycy i muszę przejść terapię sterydami (encorton) i innymi lekami (m.in. naproxen, proprenolol, okłady ze spirytusu salicylowego). Leczenie jest rozpisane na około 2 miesiące, z czego pierwsze 3-4 tyg. w dawkach wykluczających KP, potem mogę przyjmować zmniejszone dawki, o ile moje wyniki poprawią się).
Od dziś jestem zmuszona odstawić synka od piersi, ale nie wiem jakie mleko mu podawać (nie chce pić z butelki, ani mojego onegdaj zamrożonego mleka, ani bebiko ha, były tylko dwie próby dziś z podaniem mleka). Kaszek na mleku nigdy nie chciał jeść, a ja po kilku nieudanych próbach odpuściłam mu (pięknie je inne rzeczy - większość samodzielnie, prawidłowo przybiera na wadze (10.2 kg), jest też dosyć "wysoki" (86 cm)).
Chciałabym utrzymać KP - mam laktator, ale mleko będę musiała wylewać. Czy jest szansa, że Mały po 3-4 tyg będzie jeszcze w ogóle chciał wrócić do ssania piersi? Czy jest sens testować kolejne mieszanki? A może skoro je np. jogurty naturalne i ser biały (nie ma alergii żadnych), to można mu odpuścić picie mleka?
Najbardziej stresuje mnie nocne karmienie - budzi się dwa razy na KP, a ja nie mam alternatywy dla mleka z piersi i nie wiem co robić. Proszę o radę.