Dodaj do ulubionych

P. Moniko - thyrosan a karmienie

19.04.05, 18:03
Bardzo proszę o pomoc - mam subkliniczną postać nadczynności tarczycy.
Lekarka przepisała mi Thyrosan po 1/2 tabletki dziennie mówiąc, że to dziecku
nie zaszkodzi, ale ja pamietam jeszcze będąc w ciąży, że przestrzegano mnie
(inny endokrynolog), że po urodzeniu będę musiała odstawić małego jeśli mam
brać ten lek. W końcu nie wiem co robić - jeden lekarz mówi brać, drugi nie
brać. Proszę o pomoc, bo nie chcę zaszkodzić synkowi (ma 8 tygodni).
Obserwuj wątek
    • joanekjoanek Re: P. Moniko - thyrosan a karmienie 19.04.05, 18:33
      Ja brałam przez całą ciążę (wtedy nazwa handlowa tego leku brzmiała Propycil, substancja czynna: propyltiouracyl - to info dla eksperta), teraz biorę karmiąc piersią, a moja lekarka - endokrynolog, specjalistka wybitna w swej dziedzinie, z przekonaniem ogłasza, że jest nieszkodliwe dla dziecięcia, i ja jej wierzę. Ten lek jest kompletnie nietoksyczny i do mleka nie przenika w takich ilościach. Bierz i nie martw się, dawka jest minimalna.
      Pozdrawiam, Joanna z Glutusiem
      • mk32 Re: P. Moniko - thyrosan a karmienie 19.04.05, 19:22
        Kamień z serca. Dzięki za dobrą wiadomość, bo miałam spore wątpliwości - brać
        lek i odstawić, czy nie brać i chorować.
        My tez pozdrawiamy - Monika i Marcinek.
      • janka111 Re: P. Moniko - thyrosan a karmienie 04.05.05, 13:32
        Witaj joanekjoanek !
        Podaj nazwisko lekarza na którego sie powołujesz i który pozwolił ci przyjmowac
        lek i karmic dziecko ? Skąd jesteś ???
        Pozdrowienia



        joanekjoanek napisała:

        > Ja brałam przez całą ciążę (wtedy nazwa handlowa tego leku brzmiała Propycil,
        s
        > ubstancja czynna: propyltiouracyl - to info dla eksperta), teraz biorę
        karmiąc
        > piersią, a moja lekarka - endokrynolog, specjalistka wybitna w swej
        dziedzinie,
        > z przekonaniem ogłasza, że jest nieszkodliwe dla dziecięcia, i ja jej
        wierzę.
        > Ten lek jest kompletnie nietoksyczny i do mleka nie przenika w takich
        ilościach
        > . Bierz i nie martw się, dawka jest minimalna.
        > Pozdrawiam, Joanna z Glutusiem
    • monika_staszewska Re: P. Moniko - thyrosan a karmienie 21.04.05, 13:40
      Dla wszelkiej pewności można zawsze skonsultować sprawę w Poradni Zaburzeń
      Laktracji Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie (022 32 77 370).
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • cordata1 Re: P. Moniko - thyrosan a karmienie 22.04.05, 16:00
      thyrosan działa długo kumulując się w wątrobie szpiku i tarczycy. Efekt
      terapeutyczny występuje po kilku dniach po podaniu. przenika przez barierę
      łożyska, i do mleka matki osiągając w nim stężenie wyższe niż we krwi.jednym z
      przeciwwskazań jest podawnie dzieciom do 6 roku życia. PODAJE SIE W CIĄZY TYLKO
      W RAZIE BEZWZGLĘDNEJ KONIECZNOŚCI.
      PS. Te same dane na pewno znajdziesz również na ulotce więc czasami warto ją
      przeczytać!
      • janka111 Re: P. Moniko - thyrosan a karmienie 04.05.05, 13:28
        Czy moze wywołąć niedoczynnośc tarczycy u dziecka ??? rozumiem ze tak


        cordata1 napisała:

        > thyrosan działa długo kumulując się w wątrobie szpiku i tarczycy. Efekt
        > terapeutyczny występuje po kilku dniach po podaniu. przenika przez barierę
        > łożyska, i do mleka matki osiągając w nim stężenie wyższe niż we krwi.jednym
        z
        > przeciwwskazań jest podawnie dzieciom do 6 roku życia. PODAJE SIE W CIĄZY
        TYLKO
        >
        > W RAZIE BEZWZGLĘDNEJ KONIECZNOŚCI.
        > PS. Te same dane na pewno znajdziesz również na ulotce więc czasami warto ją
        > przeczytać!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka