ale nie chodzi mi o wasze dzieciaczki, tylko o wasucinacie sobie czasem drzemkę przy karmieniu? bo ja tak, jak karmię Maksia na leżąco - a tak najbardziej lubię, bo potem nawet czasem on też zasypia

ale dziś w nocy to już przeszłam samą siebie - zaczęłam karmić o czwartej, a przed siódmą obudziłam się ze śpiącym jak aniołek Maksiem wtulonym w mój bujny biust

na szczęście moje mądre dziecko jak skończyło to grzecznie wypluło cycek i tylko sobie tak leżało