shiva772
30.01.08, 23:44
Miałam takie wielkie problemy z tym moim Młodym - okropne kolki,
szarpaństwo, słabe przybieranie, kryzysy - łącznie z podaniem (3-4
razy) butli.
Potem się jakoś unormowało - ukłon w stronę p. Moniki!!
Dziś poszliśmy na szczepienie, chłopa mi zważyli - cos
podejrzewałam, że wyrósł sporo bo go ledwie już noszę po schodach.
WAŻY 8500!!!!! Urodził się 11 lipca z wagą 3400, 20-ego listopada
ważył 6600.
Kloc - jest praktycznie na samej piersi (raz dziennie pół słoiczka
zupki warzywnej je) nocki od dłuższego czasu ma limitowane - dostaje
jeść raz jak się zbudzi a potem aż nad ranem.
Jestem przeszczęsliwa choć dzis po szczepieniu porprostu armagedon
jakiś - płacze co chwilę biedaczek :(