Cześć Dziewczyny!!!!!!!
Nie wiem od czego tu zacząć.
Moze od tego , że czuje sie podle, źle, jest mi smutno i co chwile chce mi
się płakać!
Niektóre z was może mnie znaja , pamietają – niektóre nie.
Jestem samotna mamą 19 mies chłopca

Obecnie mieszkam katem u mamy a raczej juz niedługo u mojej siostry bo to na
nia zapisany ma być dom, tak zadecydował moja babcia w momencie gdy moaj
siostra bedzi chciał wziąc ślub to dom staje sie jej własnością.
Moi rodzice rozstali sie kilka lat temu ( po kilkunastu latach męczrni) i
mój tata mieszka w innym domku .W czasie ciaży i trochę po mieszkałam razem
z moim tatą , jednak było to nie do wytrzymania: ciagłe uwagi, kłótnie,
wypominanie co źle zrobiłam w zyciu jaka to jestem zła.
Nie powiem były też i dobre chwile.... ..ale żadko

Świadomośc tego jaki
był kiedyś dla mnie co raz bardziej odpychała mnie od niego .
Po jakimś czasie moja mama zgodziła sie i zabrała nas do siebie!
Jednak nie wszystkim to sie podobało!
Wczoraj okazało sie ze ja i mały jesteśmy wielka przeszkodą do szczęścia
mojej siostry!!!!!!
Dom w którym mieszkamy to domek jednorodzinny .
Na parterze zamieszka moja mama z babcią a młodzi mieliby piętro, oddzielne
wejscie... jednym słowem oddzielne zycie! Ja zamieszkałabym z moja mamą|!
Wczoraj dowiedziałm sie ze niestety dopóki ja tu mieszkam to Oni nie tkną
palcem a nawet są w stanie sie przeprowadzic do Poznania, a moja mama sama
nie jest w stanie utrzymac tak wielkiego domu!
Nie chciałabym , żeby moja mama była na ścieżce wojennej z przyszłym szwagrem
i siostra przezemnie! Choc wiem , zę ona bardzo chciałby mieszkac z nami a my
z nią .
Nie wiem co mam zrobić

Z ojcem boje sie zamieszkać: próbowałm juz kilka razy ale zawsze z wielkim
płaczem i rozszarpanymi nerwami wracałam do mamy!
Któs moze sobie pomysleć że jestem uczpiona mamusiego fartuszka, że boje sie
samodzielności .
Nie wręcz przeciwnie: boje sie że psychicznie nie dam rady mieszkając z moim
tatą!
Myslałam juz o Domu Samotnej Matki który jest niedaleko mojej
miejscowości ............
Nie wiem co mam zrobić dla świetego spokoju innych powinnam zamieszkac z moim
tata ale co zemną . Całe zycie mam sie męczyć?Ja juz teraz jestem zmeczona
życiem.
Najpierw nieudane życie z ojcem mojego syna a teraz???
Najbardziej boli mnie to jak postąpiła moja siostra!
Doskonale wie jaki jest nasz ojciec jednak mimo to postawiła mi takie
ultimatum!
Basia