Dodaj do ulubionych

przekazywanie ubrań

23.03.12, 20:41
właśnie jak u Was? U mnie do tej pory zostawiałam w przedszkolu, ale od dzis zmiana bo ex od kilku miesięcy ciągle narzeka, że czegoś nie zapakowałam choć zapakowałam. on z kolei nie pakuje wszystkiego z powrotem, część rzeczy wsiąkła, na kapcie czy piżamy musieliśmy czekać do wtorku bo choć przejeżdża koło Nas przynajmniej 2 razy dziennie jakoś nie po drodze Mu było. Te kilka razy kiedy odbierał młodszego po chorobie czy złamanym obojczyku (który sam Mu złamał w trakcie zabawy - "po prostu pociągnął za rączkę") robiłam listę i podpisywal, że odebrał. I kiedy w tym tygodniu znów zaczął wypisywać czego to brakowało a on sobie życzy bo daje pieniądze to mnie szlag trafił i odmówiłam zostawienia ubrań w przedszkolu i napisałam, że ma odebrać ode mnie. Teraz straszy mnie pozwem do Sądu, żeby ten zmusił mnie do zostawiania rzeczy tam.
Jakie macie doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • geve Re: przekazywanie ubrań 24.03.12, 18:08
      No to niech założy sprawę sądową o ustalenie zasad przekazywania majtek dziecka.
      • d_dora Re: przekazywanie ubrań 25.03.12, 10:12
        ja wybrałam zestaw takich rzeczy które daję żeby zostały u ojca i żeby miało się dziecko w co przebrać.na początku za każdym razem przywoził to wszystko z powrotem do tego brudne.więc się wkurzyłam i powiedziałam ze nie będę mu dawac już ciuchów niech sam kupi jej cały zestaw.a na dodatek nie będzie mi tu robił pralni.teraz zostawił te rzeczy u siebie.

        wydaje mi się z to robienie sztucznego problemu ze strony ojca a sąd go wyśmieje.no bo nie wiem na ile twoje dziecko jedzie do ojca ale to chyba nie jest wyprawa na miesiąc gdzie trzeba całą torbę pakować więc sądzę ze ojciec jest w stanie kupić dziecku bieliznę i spodnie na zmianę.
    • lilith76 Re: przekazywanie ubrań 26.03.12, 10:27
      Raz, czy dwa zapakowałam ubrania do ojca i tam zostały. On je pierze sam. Za jakiś czas dziecko w nich wraca, a u niego zostają kolejne. Zawsze jest tam 2-3 sztuki z każdej rzeczy.
      Były zgrzyty na linii ubranek zostawianych w żłobkowej szafce, ale do opanowania.

      Eks chyba lubi się czepiać. Niech idzie do sądu - zaprawdę będziesz miała udany dzień smile Z drugiej strony - zostaw u niego jakiś zestaw, na wieczność, do odpłakania. Oboje lubicie taką buchalterię?
      • feather1 Re: przekazywanie ubrań 28.03.12, 15:15
        Zostawiłam u niego i kilka miesięcy jakoś to było choć nie docierało do niego, że nie można np młodszemu odplamiać bo wszystko go uczula i trzeba właśnie odżałować te ubrania - ale ciągłe pretensje odkąd wprowadziła się nowa koleżanka są nie do ogarnięcia choć w sumie bardzo standardowe (ubrania, kasa, widzenia, a głównie chodzi o to żeby on dzielił i rządził).
    • pelagaa Re: przekazywanie ubrań 28.03.12, 09:34
      A niech idzie do sadu, powodzenia mu zycze smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka