Dodaj do ulubionych

program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!!

08.03.13, 12:37
Witam
Czy któraś dziewczyna z Warszawy chciałaby nagrać dosłownie 3 min przed kamera wypowiedź na temat swojej sytuacji dot. niealimentacji i wypowiedzieć swoje zdanie na temat systemu prawnego? Ja w niedziele się wypowiem się ponieważ walczę z Prokuratura juz drugi raz. czy ktoś chciałby wystapić ze mną? Potrzebna jeszcze jedna dziewczyna żeby były dwie lub trzy historie... a może w ogóle zebrałoby się nas więcej i nakręciliby chwilę takiej dyskusji w kawiarni....? Chcemy zainteresować opinię sprawą bezkarnych ojców!!!
Potrzebuję dziewczyny z Warszawy... może to ruszy temat?
Program nie będzie na zywo. Możemy spokojnie, bez stersu nagrać to dwa lub trzy razy...

Piszcie na karo_korczak@wp.pl
Obserwuj wątek
    • oliwija Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 08.03.13, 15:37
      pomogłabym ale nie jestemn z warszawy i prblem mnie juz nie dotyczy.
    • vivaluna Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 08.03.13, 23:06
      Temat ważny i potrzebny. Ja nie pomogę bo nie podjęłam walki. Po opiniach dotyczących pracy prokuratury dot. niealimentacji spasowałam. Nie jestem w stanie udowodnić, że alimenciarz ma dochód. Od dwóch lat jestem bez alimentów. Komornik rozkłada ręce. To 650 zl. ms uratowałoby mi tyłek. Brak alimentów, niemożliwość korzystania z Funduszu Alimentacyjnego jeśli przekracza się magiczną granicę 725 zł na osobę to przekleństwo polskich kobiet. Ja przekroczyłam o 14 zł...Teraz już wogóle się nie kwalifikuję bo lepiej zarabiam. Lepiej to nie znaczy dobrze. Pracuję na odnawialną umowę o dzieło, w każdym momencie może się ona skończyć. Dobrniemy do końca miesiąca i już, a gdzie wakacje, nadprogramowe zakupy typu buty, ksiażki do szkoły itp....? Koszmar.
      • mamimaksa Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 07:28
        To też by pomogło.... to dobra wypowiedź, że nie łapiesz się na Fundusz bo masz dochód o 14 zł wiekszy od wymaganego progu, że ojciec alimenciarz nie płaci i sie nie interesuje, że sama musisz zarabiać na dom, na siebie i na dzieci.... przy okazji możesz powiedzieć, że zrezygnowałaś z walki bo słyszałaś ze to jest bezsensowne i nigdy sie nie udaje.... Może gdyby się nie poddawać i setki tysięcy spraw załałyby Sądy to widać byłoby skalę problemu i coś by się zmieniło....
        Kazda wypowiedź jest potrzebna.... sprawa jest o tyle pilna ze nagranie jest jutro - w niedzielę...
        To taki szybki temat ale może pociagniemy go dalej....
        • altz Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 07:54
          mamimaksa napisała:
          > To też by pomogło.... to dobra wypowiedź, że nie łapiesz się na Fundusz bo masz
          > dochód o 14 zł wiekszy od wymaganego progu, że ojciec alimenciarz nie płaci i
          > sie nie interesuje, że sama musisz zarabiać na dom, na siebie i na dzieci....
          Jak dla mnie to jest bicie piany. Każdy płaci za siebie, trudno się domagać tego, żeby ktoś innym nam dopłacał do życia, to są nasze wybory - partner, dzieci i ponosi się za nie odpowiedzialność samemu. Dzieci mają zapewnioną opiekę zdrowotną, edukację i miejsce w rodzinie zastępczej. Na wyższe kredyty z Funduszu naszego państwa nie stać.

          Myślę, że warto mówić o nieściągalności alimentów od osób, które faktycznie mają pieniądze i proponować metody szacowania ich dochodów. Zawsze przecież może zrezygnować z własnej działalności i pójść do pracy fizycznej za 1300 zł, a z tego płacić z 400 zł alimentów.
          • vivaluna Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 17:14
            Nie zgadzam się z tobą. Nie żyjemy na pustyni. Ja także płacąc podatki, składki robię zrzutkę na innych, żyjemy w końcu w państwie. Fundusz to nie jest forma zapomogi a pożyczki, którą alimenciarz musi spłacić. Jeśli stosowne aparaty takie jak komornik i prokuratura sa niewydolne i nie są w stanie wyegzekwować na przestępcy zmiany postępowania to efekt jest taki, że więcej kobiet zwraca się w stronę funduszu. Niealimentacja jest przestępstwem i trudno tu mówić o "naszych wyborach".
            Wszyscy alimenciarze mają pieniądze. To nie jest kwestia dochodów udokumentowanych. Wielu jest na bezrobociu a pracują na czarno. Żyje, pije, je, wynajmuje mieszkanie więc kasę ma.
            • oliwija Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 17:36
              vivaluna- byłoby miło jakbyś pisała komu odpowiadasz.

              a tak na marginesie. na pustyyni nie zyjemy ale ani prkuraturze ani komornikowi sie nie chce d.... ruszyc po tak malą kasa jaką sa alimnety.

              niealimentacja jest przestępstwem ale mało szkodliwym społecznie w rozumieniu prokuratora.

              a to ze pracuja na czarano i maja z tego kokosy to Twoja sprawa zeby to udowodnić. ale zgodzisz sie ze mna ze jest to trudne i wymaga czasu i nakladów finansowych. I nieiele matek styac na detektywa itd...
              • vivaluna Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 18:45
                Odpowiadałam użytkownikowi altz-to jasno widać po" drzewku". Może masz wyłączone?
                Wszystko to wiem dlatego jeszcze dotąd nie złożyłam wniosku do prokuratury. Nie wiem jak udowodnić, poza nielicznymi przypadkami, że ojciec dziecka pracuje. Robi zlecenia dla znajomych - jest grafikiem, czasami nieźle zarabia ale kasę bierze do ręki a znajomi przeciwko niemu a zarazem przeciwko sobie (muszą mieć przecież umowy czy faktury na zlecenia a nie mają) nie zeznają. Sam komornik mi odradzał zaskarżenie alimenciarza bo jak powiedział " z wyrokiem to on już żadnej roboty nie dostanie".
                Denerwuje mnie takie myślenie, że niealimentacja jest mało szkodliwa społecznie. Według mnie jest bardzo szkodliwa - prowadzi do biedy, rodzi frustrację u matki oraz dziecka, jest wyjątkowo niewychowawcza (zły przykład dla kolejnych pokoleń mężczyzn), powoduje uczucie wykluczenia tzn. tak jak napisała altz "narobiłaś sobie dzieci to teraz masz za swoje" i ciach już znajdujesz się na marginesie.
                Z tym detektywem to jest jednak myśl, sprawdzę ile to kosztuje.
                Dla mnie rozwiązaniem byłoby odsyłanie do prac "przymusowych" wszystkich alimenciarzy. Wtedy by nie kwękali, że kasy nie mają.
                • altz Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 22:41
                  vivaluna napisała:
                  > niealimentacja (...) powoduje uczucie wykluczenia tzn. tak jak napisała altz "narobił
                  > aś sobie dzieci to teraz masz za swoje" i ciach już znajdujesz się na marginesie.

                  Ja nie uważam, że ktoś sobie narobił dzieci i ma teraz problem, który jest jego prywatną sprawą. Napisałem, że państwo(czyli my) daje, ile daje, na więcej państwa nie stać. I tak jest sporo zapewnione.
                  Gdy ktoś sobie nie radzi, to czeka rodzina zastępcza albo ludzie do adopcji. Okrutne to jest, ale taka jest prawda, że ta rodzina zastępcza jest straszakiem na rodziców, żeby jednak dali sobie radę.
                  Oboje (obie/obaj?) rodzice mają obowiązek alimentacyjny względem dziecka i trzeba to wymuszać na nich, jeśli nie chcą sami tego robić.

                  > Z tym detektywem to jest jednak myśl, sprawdzę ile to kosztuje.
                  Detektyw w granicach 2-3 tys. zł przy normalnej sprawie. Może przy ustaleniu pracy i zarobków zgodziłby się za 2 tysiące, ale raczej nie za mniej.

                  A co do dobrze zarabiającego grafika, może wystarczy zagrozić, że będzie miał wyrok i pracy nie znajdzie? A potem to zrobić. Niech bieduje, skoro tak wybiera, ale warto ostrzec.
                  • vivaluna Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 10.03.13, 00:17
                    Chyba coś bredzisz. Jaka rodzina zastępcza? Jaka adopcja? Moja koleżanka ma sześcioro dzieci, jest rozwódką. Tylko dlatego, że jest jej ciężko ktoś ma adoptować jej dzieci? Zapewniam cię, że nikt jej niczym nie straszy, ma zapewnioną pomoc jak np. preferencyjny czynsz, dodatki na dzieci, zwrot za książki szkolne itd...
                    Fundusz alimentacyjny istnieje właśnie po to aby dać szansę korzystania z przysługujących alimentów na zasadzie pożyczki. Jednak skorzystać z niego mogą osoby skrajnie biedne bo jak nazwać dochód na osbę w rodzinie 725 zł? Ja miałam taką sytuację chwilowo-kasy z FA nie przyznaje się dożywotnio. Wiedziałam, że za kilka ms idę do pracy i z FA już nie będę mogła korzystać. Pierwszy raz w życiu chciałam skorzystać z "pomocy państwa" bo miałam trudną sytuację, nie dało się...Wychodzi na to, że ja pracując od 20 lat robię zrzutkę na innych a jak się mnie noga podwinie to "won".
                    • altz Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 10.03.13, 08:43
                      vivaluna napisała:
                      > Chyba coś bredzisz. Jaka rodzina zastępcza? Jaka adopcja? Moja koleżanka ma sze
                      > ścioro dzieci, jest rozwódką. Tylko dlatego, że jest jej ciężko ktoś ma adoptow
                      > ać jej dzieci? Zapewniam cię, że nikt jej niczym nie straszy, ma zapewnioną pom
                      > oc jak np. preferencyjny czynsz, dodatki na dzieci, zwrot za książki szkolne it
                      > d...
                      Dobrze, że ma jakąś pomoc. Ale miecz nad nią wisi, wystarczy, że dzieci chodziłyby głodne, zaraz ktoś by się tym zainteresował. Tak to działa, to nie jest bredzenie.

                      > Fundusz alimentacyjny istnieje właśnie po to aby dać szansę korzystania z przys
                      > ługujących alimentów na zasadzie pożyczki. Jednak skorzystać z niego mogą osoby
                      > skrajnie biedne bo jak nazwać dochód na osbę w rodzinie 725 zł?
                      Bo nie o to chodzi, że ktoś miał świetnie, tylko żeby jakoś się utrzymał, o ile jest faktycznie biedny. Część z tych pieniędzy i tak nie wróci, czyli my wszyscy dokładamy, ja też, chociaż żyję w gorszej biedzie, niż ludzie biorący pieniądze z FA. Gdyby podwyższono, to chyba bym zdechł z głodu. Ja się nie zgadzam! Bieda musi być rozdzielana po równo.

                      > Pierwszy raz w życiu chciałam skorzystać z "pomocy państwa" bo miałam trudną sytuację,
                      > nie dało się..
                      Miałem to samo, byłem na bezrobotnym, ale żądnych pieniędzy nie dostałem. Więc nie jesteś sama.
            • altz Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 22:16
              vivaluna napisała:
              > Nie zgadzam się z tobą.
              Widzisz, to jesteśmy w tym zgodni, bo ja się też z Tobą nie zgadzam.

              > Fundusz to nie jest forma zapomogi a pożyczki, którą alimenciarz musi spłacić.
              Ty też jesteś alimenciarą, bo masz obowiązek alimentacyjny względem dzieci.
              Ja wolę określenie rodzic. Tak, rodzic ma wciśnięty kredyt z FA, sam by go nie brał, ale musi go spłacić. Jest to słuszne, chociaż bywa okrutne.

              > Jeśli stosowne aparaty takie jak komornik i prokuratura sa niewydolne
              Ja jestem jak najbardziej za zmuszaniem do utrzymywania zgodnie z prawem dzieci, rodziców, rodzeństwa itd., ale też jestem za innymi formami ustalenia majątku zobowiązanej osoby, chociaż to bywa trudne. Zobowiązana osoba może być zaproszona na wakacje i nic z tym nie zrobisz, może jeździć wynajętym samochodem. Ciężko, ale nie można też tego zostawiać, jak teraz.
              Można to by było załatwić, ale byłaby to broń obosieczna, paniom też by się oberwało i politykom również. smile
              Można nieść obowiązek deklarowania dochodu i majątku, a w przypadku kłamstwa, bezwarunkowa odsiadka na miesiąc.
              Ryzyko jest takie, że ktoś na stanowisku urzędnika straciłby dochody na zawsze, tak samo polityk. Ale mówi się trudno, nikt nie jest nie do zastąpienia.

              > Wszyscy alimenciarze mają pieniądze.
              To nie jest prawda, w ty się różnimy.

              > Wielu jest na bezrobociu a pracują na czarno.
              Ja pracowałem w takich pracach, to nie jest prosta sprawa.
              Najpierw się czeka na jakąkolwiek robotę, potem praca jest zrywami i często jest odstęp, a potem jeszcze nie zapłacą, a utrzymać się trzeba.
              Bez sensownego fachu można pracować codziennie po 12 godzin, mieć 4 godziny dojazdu i zarobić z biedą na siebie i alimenty. Pracowałem, więc wiem. Ja nie mam zaległości z alimentami, ale mam długi, które muszę spłacić.

              > Żyje, pije, je, wynajmuje mieszkanie więc kasę ma.
              Skoro jeszcze żyje! wink
              Alkohol jest najtańszy ze wszystkiego. 2 złote i masz wino i bułkę, a normalnie zjeść musisz za więcej.
              Są faktycznie tacy, co uciekają od obowiązków finansowania dzieci, jak mogą i takich trzeba ścigać. Był seks, trzeba płacić! wink

              Powinno się tłumaczyć po szkołach, że seks w agencji jest najtańszy, może mniej by było takich dzieci i matek z problemami finansowymi? Nie wszyscy muszą się żenić, ani mieć dziecka. Tylko nasze społeczeństwo jest za bardzo zakłamane, żeby coś takiego przełknąć.

              Myślę, że ci, którym zależało na dziecku, nie tylko na seksie, płacą i starają się. Ci od seksu, widzą w tym tylko problem.
              • vivaluna Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 10.03.13, 00:32
                Nie jestem alimenciarą bo nie mam zasądzonych alimentów - to bardzo proste.
                Dzieci to nie tylko owoc seksu ale także miłości, tyle że ta miłość czasami mija.
                Alimenciarze zawsze się nad sobą użalają. Te marne grosze uważają za jakiś niebotyczny majątek który im się siłą z gardła wyrywa. Ciekawe jakby śpiewali w momencie gdyby musieli ponosić rzeczywiste koszty utrzymania dziecka tak jak to robią rodzice z którymi wychowuje się to dziecko.
                • altz Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 10.03.13, 08:22
                  vivaluna napisała:
                  > Nie jestem alimenciarą bo nie mam zasądzonych alimentów - to bardzo proste.
                  > Dzieci to nie tylko owoc seksu ale także miłości, tyle że ta miłość czasami mij
                  > a.
                  Jesteś alimenciarą, bo masz obowiązki alimentacyjne i je właśnie wypełniasz wobec dzieci.


                  > Alimenciarze zawsze się nad sobą użalają. Te marne grosze uważają za jakiś nieb
                  > otyczny majątek który im się siłą z gardła wyrywa. Ciekawe jakby śpiewali w mom
                  > encie gdyby musieli ponosić rzeczywiste koszty utrzymania dziecka tak jak to ro
                  > bią rodzice z którymi wychowuje się to dziecko.
                  Ja się utrzymuję pewno za dużo mniejsza kwotę, niż masz na osobę, a byłbym w stanie wydać i 20 tysięcy miesięcznie. Wydaje się tyle, ile się ma.
                  A te grosze i waciki to jest jakaś bzdura. 4 x grosze i mamy już całkiem dobrą pensję. Więc grosze czy sensowne pieniądze jednak? Jeśli jednak grosze, to ja poproszę o garść takich grosików, przyrzekam, że rozdam z sensem biedniejszym ode mnie.
      • virtual_moth Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 10:38
        vivaluna napisała:

        >Po opiniach dotyc
        > zących pracy prokuratury dot. niealimentacji spasowałam.

        Bardzo niedobrze, choć rozumiem. Ja podobnie przez kilka lat nie podejmowałam walki, bo prokuratury umarzają, ale w końcu doszłam do wniosku - co mi szkodzi. To tylko kilka dni na napisanie zawiadomienia o przestępstwie, mozna wysłac pocztą. U mnie akurat prokurator nie umorzył postępowania, sprawa zakonczyła sie wyrokiem w zawieszeniu, w ciągu roku czy dwóch otrzymałam zaległe alimenty z ponad 4 lat i dzis dostaję w miarę regularnie. Dodam, ze nie zarabiałam wtedy jakos bardzo zle, ale miałam papiery z lat poprzednich, kiedy musiałam korzystac z mopsu. Przy ocenie, czy zaszło przestępstwo biorą caly okres niealimentacji.
        • oliwija Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 10:49
          virtual_moth napisała:


          . U mnie akurat prokurator nie umorzył postępowania, sprawa zakonczyła sie w
          > yrokiem w zawieszeniu, w ciągu roku czy dwóch otrzymałam zaległe alimenty z pon
          > ad 4 lat i dzis dostaję w miarę regularnie.

          No to masz dużo szcześcia. u mnie tez było zawieszenie do 2.12.2012. ojciec miał spłacić całośc zadłużenia. Ale w sierpniu 2012 już go nie było na tym świcie wiec wykręcił się sprytnie. to też zawsze jakiś sposób na uniknięcie płacenia alimentów. Tylko,że mało ambitny i po najmniejszej linii oporu. Nie pomyślał o swojej najbliższej rodzinie tylko jak uniknąć kary za swoja niefrasobliwość i lenistwo. No ale taka była jego decyzja.To samo było w przypadku drugiego jego dziecka. Też zadłużenie podejrzewam w okolicach 30 tys w stosunku do dziecka i funduszu.


          > Dodam, ze nie zarabiałam wtedy jako
          > s bardzo zle, ale miałam papiery z lat poprzednich, kiedy musiałam korzystac z
          > mopsu. Przy ocenie, czy zaszło przestępstwo biorą caly okres niealimentacji.
          to prawda..... oceniają czy gościu był poczytalny ..... u mnie było tak ze facet powiedział prokuratorowi ze go nie stać na płacenie alimentów, ale on by bardzo chciał płacić i takie tam ble ble ble ,pytaja rodziców ojca dziecka czy mogli by pomagać oni mowią ze mogą ale i tak nic nie robią..... moze nie wszyscy ale..... przypadki się zdarzają.


          Ja sie juz nie musze przejmować wizytami u komornika, ktore nie były przyjemne bo dostawało mi się za zachowanie exa- oczywiście wspólczuli mi itd.... .

          Teraz mam spokoj, Nie mam kasy ale mam spokoj . A to jest znacznie wiecej warte. a dziecko i siebie i dom zawsze utrzymywałam sam,a bo te 400 zł to naprawde na waciki wystarczało.
        • vivaluna Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 17:20
          Masz rację. Zbiorę się i zaniosę zawiadomienie, prokuraturę mam tuż obok domu. Może wiesz jakie dokumenty należy złożyć oprócz zawiadomienia? Słyszałam, że należy też dopisać wniosek o ściganie.
          • virtual_moth Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 10.03.13, 00:10
            Już nie pamiętam, ale chyba lepiej zaniesc zawiadomienie na policję. Jesli nie chcesz szukac w necie, to tam Ci wszystko wytłumaczą. Uprzedzam tez, ze po jakims czasie zostaniesz wezwana na przesłuchanie na policję - powtarzasz wszystko to co w zawiadomieniu (ja miałam wrazenie, ze policja i prokurator w ogóle nie czytają zawiadomienia o przestęstwie tylko opierają się na tym, co powiesz na przesłuchaniu)
    • mamimaksa Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 17:59
      Widzicie... ja składałam dwa razy taki wniosek do Prokuratury. Pierwszy umorzyli bo mąż napisał ze kupuje dzieciom buty i ubrania chociaz ja zeznałam ze to kłamstwo. Mąż na dowód tego załaczyl paragony. Dostałam pozwolenie zrobienia xero paragonów i poszłam do każdego sklepu aby po kodach sprawdzili co to za towar. Okazało się ze ubrania były na rozmiar ok 146 0 152 a buty nr 37. Moje dziecko miało wówczas 15 mcy a drugie 5 lat!!!! W sklepach wystawili mi pisma, załaczyli zdjęcia, metki - sprawdzili z kilku paragonów kto jest właśicielem karty rabatowej, w jednym sklepie sprawdzili monitoring.... okazało się ze kupowała to dla swojego syna sekretarka mojego męża. Zaniosłam to dumna do Prokuratury!! I co? Nic... Prokuratura napisała ze umarza sprawe, do fałszywych dowodów się nie odniosła! Napisała ze mąż biedny, znerwicowany ledwo wiaże koniec z koncem....Po roku załozyłam druga sprawę bo weszłam w posiadanie mocnych dowodów. Maz darował synowi z I małżeństwa bardzo duzą kwotę za zakup mieszkania i sprzedał działkę... Prokuratura umorzyła sprawę nawet nie wspominając o załaczonych dowodach: potwierdzenie przelewu i akt notarialny!!!! I co? Udowodniłam ze mąż miał pareset tysiecy złotych w czasie kiedy nie płacił alimentów a Prokuratura napisał ze umarza sprawę bo pozwany zeznał ze nie ma pieniędzy!!! Obecnie sprawa jest w Sądzie!! Wydawało mi się ze to tylko formalność.....
      Dlatego chcę by telewizja zrobiła o tym program... o pracy Prokuratury i zadowolonych z siebie niealimenciarzy, którzy wodzą Panstwo i nas uczciwych obywateli za nos!!!
      Nie ma nikogo kto chciałby coś powiedzieć? Nie będzie Was widać jeśli nie chcecie...
      • danaide Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 21:50
        Pomóc nie mogę (akurat u mnie eks płaci - najpierw tyle ile uważał, potem tyle ile uważał Sąd - więc cała ta tematyka jest mi na szczęście obca) - ale zawsze mnie zastanawiało dlaczego matka MUSI a ojciec MOŻE. Matki właściwie nikt nie pyta skąd ma pieniądze na dziecko - musi mieć. Ojciec może mieć a może nie mieć. Dlaczego?
        • mamimaksa Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 21:59
          masz szczęście....
      • satelitka1 Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.03.13, 23:22
        hejka wink zgadzam się w całej rozciągłości co do twojej opinii odn. pracy prokuratury i policji. Nie chce im się nic robić - bo i po co? Składałam wniosek o ściganie alimenciarza i w jednym postępowaniu - umarzano mi 3 razy wink (dwa odwołania do sądu, który przyznał mi rację; za 3 razem odpuściłam). Chwilowo - ale nie miałam siły "kopać się z koniem". Sprawa trwała ponad rok - dwukrotnie byłam wzywana na policję (celem składania tych samych zeznań) - za każdym razem prowadził ją inny funkcjonariusz (podniosłam im statystyki). Wezwano moich rodziców - jako świadków. Tyle, że alimeciarza nie przesłuchano - podobno nie był do namierzenia wink Reasumując - geniusze naszego wymiaru "sprawiedliwości" stwierdzili, że "przestępstwo niealimentacji" nie zachodzi - bo chociaż potwierdzono w toku postępowania, że pasożyt w danym okresie miał kasę, ze celowo i złośliwie uchylał się od obowiązku alimentacyjnego - POTRZEBY DZIECKA SA ZASPOKOJONE - fakt, ze wyłącznie przeze mnie nie ma żadnego znaczenia. Nie ma też znaczenia, że od lat ta sytuacja zubaża moją rodzinę, nie ma znaczenia, że sama muszę ciułać na przyszłe potrzeby (w tym edukacyjne) małego. Bo PRZYSZŁE POTRZEBY - nie zostały wzięte pod uwagę. Dodam, że nie chcę jałmużny z mopsu - chcę tego - co się mojemu dziecku należy, chcę, by w końcu państwo przestało dawać przyzwolenie na OKRADANIE mnie i mojego dziecka. Albo - w drugą stronę - niech w majestacie prawa powstaną takie przepisy - by takowego pasożyta traktować jak zmarłego (by nie ważył się na stare lata wyciągać łapy po kasę - od dziecka, którego nie znał i w które nie inwestował ani grosza). Złudzeń nie mam. Państwo ma w d..pie samotne matki - przecież nie podjedziemy pod sejm, nie będziemy palić opon i rzucać śrubami czy petardami wink na nas i nasze dzieci - można się wypiąć.
        • altz Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 10.03.13, 08:34
          satelitka1 napisała:
          > Reasumując - geniusze naszego wymiaru "sprawiedliwości" stwierdzili
          > , że "przestępstwo niealimentacji" nie zachodzi - bo chociaż potwierdzono w tok
          > u postępowania, że pasożyt w danym okresie miał kasę, ze celowo i złośliwie uch
          > ylał się od obowiązku alimentacyjnego - POTRZEBY DZIECKA SA ZASPOKOJONE - fakt,
          > ze wyłącznie przeze mnie nie ma żadnego znaczenia.
          I słusznie, bo państwo nikomu do łóżka nie zagląda i nie wnika, kto płaci więcej albo kto w ogóle nie płaci, byle dziecko miało utrzymanie.
          Jeśli macie jakieś rozliczenia między sobą, to możesz założyć sprawę cywilną. Nikt nie będzie za Ciebie tego robił i za rękę prowadził.

          > nie ma znaczenia, że sama muszę ciułać na
          > przyszłe potrzeby (w tym edukacyjne) małego.
          Słusznie. Tak jest w przepisach. Inaczej jeden rodzic zażyczyłby sobie na utrzymanie słonia i namiot cyrkowy, bo syn będzie kiedyś dyrektorem cyrku, a drugi zbierałby na rakietę.
          Liczą się obecne i uzasadnione koszty. Tak wybrałaś kochanka, więc się teraz z tym męcz.

          > Albo - w drugą stronę - niech w majestacie praw
          > a powstaną takie przepisy - by takowego pasożyta traktować jak zmarłego (by nie
          > ważył się na stare lata wyciągać łapy po kasę - od dziecka, którego nie znał i
          > w które nie inwestował ani grosza).
          To jest myślenie życzeniowe. Zdecydowaliśmy się na taki system, że ludzie są leczeni w szpitalach, nie umierają pod mostem, trafiają do przytułków, ale kto konsekwentnie musi za to zapłacić i powinna zrobić to rodzina tej osoby. Dlaczego miałbym ja płacić za Twoje wybory? Mowy nie ma! Państwo nie ma pieniędzy znikąd a budżet ma mocno ograniczony. nawet nie stać Polski na zasiłek 1000 zł miesięcznie na dziecko, to są urojenia polityków. A utrzymanie starszego człowieka kosztuje dużo więcej.
          Po cuda do kościoła! wink
          • baltycki Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 10.03.13, 11:21
            Powiem Ci jak mezczyzna mezczyznie,
            pierd..lisz altz!
            • altz Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 10.03.13, 11:24
              baltycki napisał:
              > Powiem Ci jak mezczyzna mezczyznie,
              > pierd..lisz altz!
              Nie jak mężczyzna, jak cham. smile
          • satelitka1 Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 10.03.13, 23:22
            altz - masz spaczone pojęcie rodziny i praw i obowiazków w jej obrębie - ale wyjaśnię małe co nieco... posługując się cytatami twojej wypowiedzi :
            I słusznie, bo państwo nikomu do łóżka nie zagląda i nie wnika, kto płaci więce
            > j albo kto w ogóle nie płaci, byle dziecko miało utrzymanie.
            > Jeśli macie jakieś rozliczenia między sobą, to możesz założyć sprawę cywilną. N
            > ikt nie będzie za Ciebie tego robił i za rękę prowadził.
            Nie wymagam od państwa wynagrodzenia za stosunek seksualny zakonczony prokreacją. Wymagam ścigania ZŁODZIEJA - bo płace podatki i utrzymuję m.in. funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości. Nie JA mam rozliczenia ze złodziejem okradającym moje dziecko - tylko moje dziecko ma w MAJESTACIE obecnie funkcjonującego PRAWA RODZINNEGO - prawo do otrzymywania środkow finansowych ze strony alimenciarza. Zatem żadnej sprawy cywilnej zakładać nie będę - bo nie JA jestem tu wierzycielem - tylko małoletni syn. To po pierwsze.

            > > przyszłe potrzeby (w tym edukacyjne) małego.
            > Słusznie. Tak jest w przepisach. Inaczej jeden rodzic zażyczyłby sobie na utrzy
            > manie słonia i namiot cyrkowy, bo syn będzie kiedyś dyrektorem cyrku, a drugi z
            > bierałby na rakietę.
            > Liczą się obecne i uzasadnione koszty. Tak wybrałaś kochanka, więc się teraz z
            > tym męcz.
            Trudno zrozumiec komuś tak ograniczonemu jak ty, że skoro łożę dwukrotnie - bo i za złodzieja - na podstawowe potrzeby życiowe (nie na słonie i namioty cyrkowe) - to nie mogę tych pieniędzy odłożyć na potrzeby, które - co jest pewne - wynikną w niedalekiej przyszłości?
            Mam pozwalać okradać dziecko i siebie? taki system?

            To jest myślenie życzeniowe. Zdecydowaliśmy się na taki system, że ludzie są le
            > czeni w szpitalach, nie umierają pod mostem, trafiają do przytułków, ale kto ko
            > nsekwentnie musi za to zapłacić i powinna zrobić to rodzina tej osoby. Dlaczego
            > miałbym ja płacić za Twoje wybory? Mowy nie ma! Państwo nie ma pieniędzy zniką
            > d a budżet ma mocno ograniczony. nawet nie stać Polski na zasiłek 1000 zł miesi
            > ęcznie na dziecko, to są urojenia polityków. A utrzymanie starszego człowieka k
            > osztuje dużo więcej.
            > Po cuda do kościoła! wink
            Myśleniem życzeniowym jest by facet, który ma wyrok wydany w imieniu RP - a dotyczący łożenia na dziecko -wypełniał swoje zobowiązania?! Taki jest system, ze sądy zasądzają alimenty na rzecz dzieci - altz. Dodam, że nie masz zielonego pojęcia co to znaczy RODZINA - skoro w twoim mniemaniu dziecko nie znające płodzimierza i okradane przez niego przez lata - ma potem łożyć na utrzymanie "starego człowieka" wink Od tego są przytułki brata Alberta wink albo i mosty, pod którymi można śmiało zdychać... Nie inwestujesz - to nie dostajesz. Proste. to tak, jakby każdy nurek spod budki z piwem zwracał się do fundacji Kulczyka o "należne" mu środki na przeżycie wink dodam, że istnieje art. 1441 K.r.o., który stanowi, że ,,Zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka.” wink taki system wink

            Na tym kończę dyskusję z tobą wink z całym szacunkiem - ale jesteś zbyt ograniczony, by zrozumieć, że kradzież - nawet dokonywana rękoma biologicznego ojca - jest czymś moralnie złym i żadne państwo nie powinno dawać przyzwolenia na takie działania. Pójdźmy dalej w tym kierunku - niech państwo da przyzwolenie na gwałty, morderstwa, na "domową eutanazję pasożytów", niech nie ściga sprawców... ot taki system wink
            Jeśli takie "wartości" przekazujesz swoim dzieciom...
            Jest jeszcze coś takiego jak "ludzka przyzwoitość" i to się wynosi z domu rodzinnego... pewnie nie znasz tego słowa, ale sprawdź sobie w słowniku.
            • altz Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 11.03.13, 06:04
              satelitka1 napisała:
              > altz - masz spaczone pojęcie rodziny i praw i obowiazków w jej obrębie
              ja nie mam spaczonego pojęcia, Ty jesteś zaślepiona nienawiścią i nie potrafisz normalnie funkcjonować w takim stanie. Musisz mnie obrażać, bo masz liche argumenty, zostaje Ci tylko wściekłość. Jak małe dziecko walisz zabawką na oślep. Dorośnij, masz misję, której nie wypełnisz dobrze w takim stanie.

              Już pisałem, że Twój kochanek nie jest złodziejem, ni chyba, że wyniósł telewizor dziecka i sprzedał za fajki.
              Nawet nie jest przestępcą, bo dziecko ma zapewnione podstawowe warunki.
              Możesz tupać, ale to nic nie zmieni. smile
              Jest to nieuczciwe, że nie płaci, powinien płacić, jeśli może, jest w stanie.
              Państwo powinno wyegzekwować wkład finansowy, z tym też się zgadzam.

              A co do utrzymania na starość, cytowany przez Ciebie przepis powoli staje się martwy.
              Ktoś musi utrzymywać na starość Twojego Kochasia i będą to jego dzieci. Słuszne to jest, chociaż niesprawiedliwe, ale przecież nikt inny nie będzie płacił za Twoje wybory, ja nie mam zamiaru, bo nic mnie nie łączy z tym człowiekiem, a pieniądze na drzewach nie rosną.

              Nie podoba Ci się system tego kraju? Zawsze możesz znaleźć inny, polecam Koreę Północną albo kraje Ameryki Łacińskiej, tam taki problem nie istnieje, z różnych powodów.

              I na koniec napiszę, że Ci zazdroszczę. Zamieniłbym się chętnie z pocałowaniem ręki, nie zdajesz sobie sprawy, w jakiej szczęśliwej jesteś sytuacji, pomimo problemów, ale takie problemy ma każdy.
              • satelitka1 Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 11.03.13, 09:38
                altz napisał:

                > satelitka1 napisała:
                > > altz - masz spaczone pojęcie rodziny i praw i obowiazków w jej obrębie
                > ja nie mam spaczonego pojęcia, Ty jesteś zaślepiona nienawiścią i nie potrafisz
                > normalnie funkcjonować w takim stanie. Musisz mnie obrażać, bo masz liche argu
                > menty, zostaje Ci tylko wściekłość. Jak małe dziecko walisz zabawką na oślep. D
                > orośnij, masz misję, której nie wypełnisz dobrze w takim stanie.
                Nie jestem spaczona nienawiścią. Generalnie mi wisi i powiewa co z exem się dzieje. Jednak jeżeli mam MISJĘ do wykonania, która mówiąc w skrócie - polega na wychowaniu przyzwoitego człowieka i wpojeniu mu pewnych zasad moralnych - nie mogę dać swojego przyzwolenia na praktyki typu: okradnie dzieci ze środków należnych im na życie. Bo nie chciałabym, by mój syn kiedyś postąpiłby w ten deseń. Proste. Ale to ja - nie ty. Rozumiem, że ty takowe działania popierasz - bo sam należysz do tej kategorii facetów, którzy nie dbają o swe dzieci, nie wychowują ich i nie płacą na ich utrzymanie - natomiast zachowawczo budują swoją postawę roszczeniową wobec dzieci w przyszłości... "Tatuś nie płacił, bo zbyt mało zarabiał... (a kto mu bronił dorabiać?) ... bo miał nową panią i jej dzieci na utrzymaniu....(a dba akurat o dzieci tej pani, która aktualnie bzyka... znamy to)... ale ty DZIECKO - masz obowiązek utrzymywać starego tatusia, bo już zniedołężniał (a przy okazji dzieci konkubiny się na niego wypięły) i mu się należy za podzielenie się z dzieckiem swym materiałem genetycznym..." wink

                > Już pisałem, że Twój kochanek nie jest złodziejem, ni chyba, że wyniósł telewiz
                > or dziecka i sprzedał za fajki.
                > Nawet nie jest przestępcą, bo dziecko ma zapewnione podstawowe warunki.
                > Możesz tupać, ale to nic nie zmieni. smile
                > Jest to nieuczciwe, że nie płaci, powinien płacić, jeśli może, jest w stanie.
                > Państwo powinno wyegzekwować wkład finansowy, z tym też się zgadzam.
                Mój ex OKRADŁ dziecko PRZY APROBACIE (a przynajmniej biernej postawie) PAŃSTWA przez te lata na kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych...a to nie koniec. Odpowiedz sobie na pytanie: dlaczego czarna strefa w zatrudnieniu jest tępiona przez państwo? bo nie płaci się podatków - zatem OKRADA PAŃSTWO. Gdyby bank nie naliczył ci należnych odsetek za kasę na koncie - OKRADŁBY cię - chociaż nie wyrwałby ci z rąk portfela. Rozumiem, że dla ciebie kradzieżą jest wyrwanie torebki - ale nie malwersacje finansowe - jak np. wyczyszczenie ci konta do zera? Jesteś tak głupi, czy tylko udajesz? A może znów usprawiedliwiasz swoją postawę? nie płacisz - ale nie okradasz? bo FIZYCZNIE nic nikomu z rąk nie wyrwałeś... Prymitywne to - ale ma swój urok. Zatem nie będzie morderstwem - np. zagłodzenie na śmierć niedołężnego ojczulka... skoro de facto chleba z rak mu się nie wyrwie - tylko zwyczajnie się go nie da wink

                > A co do utrzymania na starość, cytowany przez Ciebie przepis powoli staje się m
                > artwy.
                > Ktoś musi utrzymywać na starość Twojego Kochasia i będą to jego dzieci. Słuszne
                > to jest, chociaż niesprawiedliwe, ale przecież nikt inny nie będzie płacił za
                > Twoje wybory, ja nie mam zamiaru, bo nic mnie nie łączy z tym człowiekiem, a pi
                > eniądze na drzewach nie rosną.
                dodam, że "mojego kochasia" możesz pisać małą literą - aż tak wielką postacią historyczną nie był wink cytowany przeze mnie przepis niedawno (bo zaledwie kilka lat wstecz) wszedł w życie - martwy nie jest - a wręcz orzecznictwo dzięki niemu ewoluuje. wink Możesz już się zacząć bać - albo zacząć postępować uczciwie ze swymi dziećmi. Twój wybór.
                Co do utrzymania w przyszłości pasożyta - mojego dziecka (tak jak ciebie) także z nim nic nie łączy. Bo i niby co? moje pozwy do prokuratury? Pewnie nie zauwazyłeś - ale poparłeś moją argumentację: nie można płacić po latach na kogoś, z kim nic cię nie łączy.
                Powiem krótko - może dla dobra budżetu państwa i "uczciwych" obywateli wink - takie nieproduktywne jednostki - mało zarabiające i płacące gówn..ne podatki (a de facto wiszące na systemie i innych podatnikach) - a w przyszłości generujące straty (starość kosztuje i nie każdego na nią stać) - winny się samodzielnie utylizować w jakimś zakątku w lesie?
                W końcu ja też nie chcę płacić za czyjś zasiłek bezrobotny, czyjeś korzystanie z kurateli mopsu - w końcu za czyjeś długi względem dzieci (za które płaci FA - z moich - podatnika - pieniędzy), za leczenie nowotworów, zawałów, udarów... Ja pracuję, nieźle zarabiam, jestem zdrowa. Proste? Zaraz powiesz, że taki jest system wink ale TEN system też gwarantuje ochronę dziecka i zapewnienie mu środków utrzymania od obojga rodziców - a bezradność organów państwa jest w tym wypadku sprzeczna z tym systemem.

                > Nie podoba Ci się system tego kraju? Zawsze możesz znaleźć inny, polecam Koreę
                > Północną albo kraje Ameryki Łacińskiej, tam taki problem nie istnieje, z różnyc
                > h powodów.
                Nie podoba mi się system mojego kraju - który zbytnio upodabnia się do systemów w Ameryce Łacińskiej - gdzie wyrokiem sądowym można podetrzeć sobie tyłek - a kradzież i korupcja jest uznawana za sporty narodowe. Ale przecież ty tego nawet nie wiedziałeś...skoro podałeś taki przykład...i nie wyjadę - altz - bo przestanę płacić podatki wink a wtedy tacy jak ty (mniej zaradni życiowo) padną z głodu...

                > I na koniec napiszę, że Ci zazdroszczę. Zamieniłbym się chętnie z pocałowaniem
                > ręki, nie zdajesz sobie sprawy, w jakiej szczęśliwej jesteś sytuacji, pomimo pr
                > oblemów, ale takie problemy ma każdy.
                Altz - współczuję trudnej sytuacji.
                • altz Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 11.03.13, 11:51
                  atelitka1 napisała:
                  > Nie jestem spaczona nienawiścią. Generalnie mi wisi i powiewa co z exem się dzi
                  > eje.
                  W tym sęk, że nie. Cały czas jesteś naładowana nienawiścią, ona Cię zniszczy, a teraz niszczy dziecko. Masz pieniądze, daruj sobie, po co Ci to? Będziesz spokojniejsza, dziecko też odpocznie. To nie znaczy, że nie masz racji, bo pewno w większej części masz, ale koszty tego są za duże.

                  > Rozumiem, że ty takowe działania popierasz
                  > sam należysz do tej kategorii facetów, którzy nie dbają o swe dzieci(...)
                  Możesz nawet mi rogi doprawić i ośle uszy, jeśli ma Ci to jakoś pomóc. big_grin
                  A wiesz przecież, że tak nie jest.
                  Płacę i nic za to nie mam. Ty masz dziecko koło siebie, jesteś wygrana, ja przegrałem, bo mam alimenty do płacenia i jakieś wspomnienia.

                  > a dba akurat o dzieci tej pani, która aktualnie bzyka...
                  Ciebie też "bzykał". wink
                  Powinien płacić na wszystkie dzieci, które są jego.

                  > Mój ex OKRADŁ dziecko PRZY APROBACIE (a przynajmniej biernej postawie) PAŃSTWA
                  Czemu na to pozwoliłaś? Trzeba było zadzwonić po policję, jak coś wynosił z domu! wink
                  Popełnia przestępstwo niealimentacji, jeśli posiada odpowiednie dochody i nie płaci, ale złodziejem nie jest.

                  > bo nie płaci się podatków - zatem OKRADA PAŃSTWO
                  To się nazywa oszustwo podatkowe.

                  W taki sposób to z każdego można zrobić złodzieja, z Ciebie też. Ukradłaś ojcu dziecko, jesteś złodziejką! wink Na pewno potrafisz to jakoś sama uzasadnić, że to jednak jest złodziejstwo. smile


                  > A może znów usprawiedliwiasz swoją postawę? nie płacisz - ale nie okradasz?
                  Płacę, nie mam zaległości, ale na pewno jestem złodziejem, już coś mi wymyślisz. big_grin

                  > cytowany przeze mnie przepis niedawno (bo zaledwie kilka
                  > lat wstecz) wszedł w życie - martwy nie jest - a wręcz orzecznictwo dzięki niem
                  > u ewoluuje. wink
                  Nie licz na to, szczerze piszę, bo się zawiedziesz.
                  Ktoś musi płacić za tych wszystkich staruszków, wspólnego budżetu na to nie stać, więc będą płaciły rodziny. Już się tak nie orzeka. Staruszek idzie do domu opieki, a gminy występują o zwrot kosztów, ten człowiek może nawet tego nie wiedzieć i zazwyczaj nie ma z tym nic wspólnego. W tę stronę to pójdzie.
                  Jeśli się chcesz pozbyć, to kup mu bilet w jedną stronę do Australii albo Wenezueli, może nie wróci. big_grin

                  > nie można płacić po latach na kogoś, z kim nic cię nie łączy.
                  Wie, że to nie jest sprawiedliwe, ale innych pieniędzy na to nie ma i nie będzie, będą olbrzymie problemy, żeby każdy dostał emeryturę w wysokości 500 zł.

                  > nieproduktywne jednostki - mało zarabiające i płacące gówn..ne podatki (a de
                  > facto wiszące na systemie i innych podatnikach) - a w przyszłości generujące s
                  > traty (starość kosztuje i nie każdego na nią stać) - winny się samodzielnie uty
                  > lizować w jakimś zakątku w lesie?
                  To można leczyć, złość Cię zeżre. Nie powinnaś się zajmować dzieckiem, póki sobie z tym nie poradzisz.

                  > W końcu ja też nie chcę płacić za czyjś zasiłek bezrobotny, czyjeś korzystanie
                  > z kurateli mopsu - w końcu za czyjeś długi względem dzieci (za które płaci FA -
                  > z moich - podatnika - pieniędzy), za leczenie nowotworów, zawałów, udarów...
                  > Ja pracuję, nieźle zarabiam, jestem zdrowa. Proste?
                  Jakbyś poważnie zachorowała, to zabraknie Ci własnych pieniędzy po dwóch miesiącach.
                  Ciesz się, że jesteś zdrowa.

                  > Nie podoba mi się system mojego kraju - który zbytnio upodabnia się do systemów
                  > w Ameryce Łacińskiej - gdzie wyrokiem sądowym można podetrzeć sobie tyłek - a
                  > kradzież i korupcja jest uznawana za sporty narodowe. Ale przecież ty tego nawe
                  > t nie wiedziałeś...skoro podałeś taki przykład...
                  W Ameryce Łacińskiej staruszkami zajmuje się rodzina, nie oddaje się ich do przytułków. Rodzina się trzyma razem i z byle jakich powodów nie ma rozwodów. Bardzo im tego zazdroszczę. Ale jeśli ktoś jest sam, to sorry, umiera, ma marne szanse na pomoc.

                  > i nie wyjadę - altz - bo przestanę płacić podatki wink
                  > a wtedy tacy jak ty (mniej zaradni życiowo) padną z głodu...
                  W tym sęk, że to na Ciebie pracują ludzie mniej zarabiający, nie odwrotnie.
                  Sama byś niewiele miała. Na mnie też pracują jacyś biedacy w Wietnamie, Chinach czy Kambodży, inaczej te towary nie byłyby takie tanie. Figę z makiem byś miała, nie samochód czy telewizor.
                  Trochę skromności by się przydało. Zarabiasz więcej, bo być może jesteś trochę bardziej sprawna organizacyjnie i społeczeństwo chce Cię utrzymywać, ale nie dlatego, że jesteś jakoś wyjątkowa, bo raczej nie jesteś.

                  > Altz - współczuję trudnej sytuacji.
                  Materialnej nie masz czego współczuć. Nie jest źle, jakieś 95% ludzi na świecie ma dużo gorzej ode mnie. wink
                  • oliwija Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 11.03.13, 12:04
                    wiesz altz... ty naprawdę jestes wypaczony w jednym kierunku. kobiety są złe bo dają swoim dzieciom szanse na lepsze zycie bez awantur itd.... a faceci biedni musza płacić na dzieci. no musza bo obowiazek utrzymania dzieci spoczywa i na mamie i na tacie mimo tego ze komórka jajowa jest kilakset razy większa od plemnika. Dziecko jest tak samo Twoje jek i jego matki.
                    Dlaczego nie wystapiłeś o kontakty z dzieckiem, chocby pod kontolą kuratora? Tez ci było szkoda kasy?
                    A tak na marginesie jako ojcowie starsznie chcecie sie opiekowac dziećmi ale nie dał rady? dlaczwego? Bo przy opiece naprzemiennej dziecko zaczeło mu przeszkadzac w spotkaniach z kolegami z kobietami i odpuścił a potem tak jak ty gadał ze była mu zabrania kontaktów.
                    niestety faceci są wygodni. chcieli by miec dziecko wtedy kiedy im pasuje.
                    • altz Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 11.03.13, 12:20
                      oliwija napisała:
                      > wiesz altz... ty naprawdę jestes wypaczony w jednym kierunku. kobiety są złe bo
                      > dają swoim dzieciom szanse na lepsze zycie bez awantur itd.... a faceci biedni
                      > musza płacić na dzieci.
                      Nie ma pretensji o to płacenie. Należy się u już. Ja płacę, chociaż nie mam lekko, ale tak ma być. Najwyżej będzie dziecko miało wspomnienia, że tato zmarł, ale płacił do końca i taki był dzielny. big_grin

                      > komórka jajowa jest kilakset razy większa od plemnika.
                      Dziękuję za argument, teraz będę tak mówił. big_grin

                      > Dlaczego nie wystapiłeś o kontakty z dzieckiem, chocby pod kontolą kuratora? Te
                      > z ci było szkoda kasy?
                      Tłumaczyłem, że mnie kontakty nie obchodziły, tylko opieka w 30% co najmniej.
                      A kasy mi szkoda, bo nie mam, nie oszukuję, że mam. Większość idzie na alimenty.

                      > A tak na marginesie jako ojcowie starsznie chcecie sie opiekowac dziećmi ale ni
                      > e dał rady? dlaczwego?
                      Dałbym radę, spokojnie. Dlaczego niektórzy nie daliby rady? Może za mało byli z dziećmi, za dużo pracowali, a za mało się bawili i opiekowali dziećmi?
                      W sumie, bardzo dobrze jest mieć leniwą żonę, której nie chce się wielu robić z dziećmi, potem jest łatwiej zajmować się samemu.

                      > niestety faceci są wygodni
                      Niektóre kobiety też są wygodne. Ile ja takich leni obejrzałem, co to dziecko odganiają od siebie, bo jej się nie chce. Pod tym względem jest chyba po równo.
    • iberka Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 11.03.13, 20:55
      jejku, jak żałuję, że jestem w Krakowie. U nas przez 12 lat dostałam.......50 pln alimentów ;P. jakoś ratuje mnie fundusz ale to jest zaledwie 350 pln/msc. Nie składam wniosku o podniesienie, bo boję się spotkania z eks.....wiele razy mnie straszył nawet na korytarzu sądu z policją przy boku. Na pewno pracuje na czarno, ma stronę www w sieci i chwali się co robi ale jakoś nikt się tym nie interesuje uncertain.
      • altz Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 11.03.13, 21:20
        iberka napisała:

        > jejku, jak żałuję, że jestem w Krakowie. U nas przez 12 lat dostałam.......50 p
        > ln alimentów ;P. jakoś ratuje mnie fundusz ale to jest zaledwie 350 pln/msc. Ni
        > e składam wniosku o podniesienie, bo boję się spotkania z eks.....
        Boisz się, więc on ma nad Tobą przewagę. Przestaniesz się bać, to nie będzie Cię straszył.
        No, chyba, że to kryminalista, to wtedy nie wiadomo, co robić.
        Ja bym się starał o podwyższenie do 500 zł, bo tyle dostaniesz z Funduszu.
    • gosiaczek2013 Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 03.09.13, 17:58
      witam, szkoda ze nie jestem z Warszawy. mam podobny problem. Mój były mąż nie płaci alimentów, na drugie dziecko, które ma z inną kobietą też nie. Teraz nawet ożenił sie, ale jest cwany, wszystko jest na żone on pracuje na czarno, a ja nie moge zrobic nic. Właśnie dziś odebrałam ponowne zawiadomienie o zawieszeniu dochodzenia w sprawie przestępstwa o niealimentacji. I co ja mam zrobic? sytuacja chyba bez wyjścia
      • noname2002 Re: program DDTVN - niealimentacja - Pomóżcie!!!! 09.09.13, 17:05
        Pozwij jego rodziców, jest tu niedawny wątek, że da się uzyskać alimenty od dziadków(i zwykle to działa mobilizująco na alimenciarza).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka