12a34b56c78d
02.08.04, 01:02
Jest późno, a mi zebrało się na pisanie.Otóż jak sam tytuł wskazuje czuję się
bardzo samotna i o tym chciałam napisać.Z ojcem mojego dziecka rozstałam się
w trzy miesiące po urodzeniu syna.Nie będę pisała jaki był powód
rozstania,ale sytuacja była dość skąplikowana.Małżeństwo nasze trwało bardzo
krótko, ledwo się pobraliśmy ,zaraz był rozwód.Po urodzeniu syna nie wróciłam
do pracy tylko się nim zajmowałam,codzienne obowiązki(zakupy,sprzątanie)dużo
pomagali mi rodzice sama nie dałabym rady.Były mąż na początku rzadko widywał
się z synem,później te spotkania stały się co sobotnimi.Wyrok sądu zapadł
taki, że męzowi przyznał Sąd co sobotnie spotkania na 4 godziny i to w mojej
obecności ( o to walczyłam).Teraz bardzo tego żałuję bo jestem zmuszona z nim
się spotykać w każdą sobotę.Problem polega na tym, że widząc się z nim co
sobotę,odżywają dawne wspomnienia,a bardzo bym chciała o nim zapomnieć.Nie
chodzi o to że żywię jakieś uczucia do niego, ale w chwili obecnej jestem
bardzo samotna, nie mam nikogo bliskiego oprócz rodziców.Rozważam wszystkie
możliwości, czy wrócić do niego(choć wiem że nie jest to człowiek dla mnie,
jest nieodpowiedzialny,gdzyby coś się złego wydarzyło wiem że nie mogłabym
liczyć na jego pomoc).Moi rodzice mówią ,że jeśli wrócę do niego nigdy mi już
nie pomogą.Ale czuję się tak samotna, że mimo tego iż wiem że nie jest to
człowiek dla mnie myślę o nim jako o partnerze.Dość mam życia z rodzicami pod
jednym dachę,chcę wreszci zacząć żyć swoim życiem.Alternatywą było by to
gdybym kogoś poznała, ale gdzie ja kogoś poznam jak nigdzie nie chodzę,tylko
praca dom,praca dom.Zazdroszcze kobietom którym ułożyło się życie
rodzinne.Czasami tak bardzo potrzebuję bliskości drugiego człowieka.Poradzcie
mi co mam zrobić,chciałabym być jeszcze kiedyś w życiu szczęśliwą,
najpiękniejsze lata gdzie człowiek powinien się kochać,dzielić się radością z
drugą osobą ,spędza samotnie.Jest mi naprawdę ciężko, mam tylko
rodziców ,czasem ogarnia mnie strach co zrobię jeśli ich zabraknie, jestem
już dorosłą osobą a nie potrafię żyć swoim życiem.Poradzcie mi co mam
robić.Pozdrawiam