griffon
18.08.04, 00:06
Generalnie przyczyną rozwodów jest brak zdolnosci wybaczenia partnerowi
błędów które popełnił. W większości przypadków to kobiety odchodzą od
partnerów kiedyś tak nie było kobieta walczyła do końca o utrzymanie rodziny
a teraz jak jest kryzys w zwiazku to najlepszym rozwiazaniem jest odejście.
Nie tędy droga miłe Panie trzeba walczyć i jeszcze raz walczyc o utrzymanie
rodziny. Poczytałem sobie niektóre posty i włosy staneły mi dębą prawie nik z
was nie pisze jak ratować zwiazek tylko jak się roztać z partnerem. Zaraz
napewno napiszecie że nie znam sytuacji że to nie Ciebie mąz zdradza , bije
itp to sa tylko skutki zastanówcie sie jaka jest przyczyna takiego
postępowania. Do mnie dopiero po 8 miesiacach od odejścia istoty która
urodziła mi synów dotarło gdzie popełniłem błąd: Nie znałem jej pragnień.
Ciekaw jestem czy któraś z Was potrafiła by spróbować poskładać swoją rodzinę
pomimo całego zła jakie wyrządzili wam partnerzy. Ja nawet dzisiaj (pomimo
nienawisci jaka żywię do "tego czegoś") jakby tylko wyciągneła wnioski z
błędu jaki zrobiła zdecydował bym się zacząc wszystko od nowa. Wiem że było
by bardzo trudno ale podjoł bym wyzwanie i starał się aby nam się udało.