Dodaj do ulubionych

Myslę, żeby odejść....

03.11.15, 20:59
od męża...16 lat małżeństwa, uczuć, które wypaliły się po drodze życia...

jedyne co powstrzymuje mnie to dwoje dzieci 7 i 10 lat
brak dobrej pracy zapewniającej finanse - mój dochód to 1100 zł

mam własne mieszkanie

i rozterki

gdyby nie dzieci dawno rozstałabym się z mężem

Byłam w sądzie, papierki wzięłam, przegladalam wzory pozwów

I myślę czy warto ? wiem, ze dzieci odczują to, na swój sposób kochają ojca, on tez je kocha i dba o nie,

Syn ma problemy w nauce, w szkole- separacja mocno odbiłaby się na jego psychice, jest bardzo wrażliwy

z drugiej strony męczę się w związku, w którym się dusze, nie mamy praktycznie nic wspólnego/ poza dziecmi/, wszelkie próby ratowania związku np. proponowanie psychoterapii małżeńskiej, robienie czegoś wspólnie itd. spełzają na niczym



Obserwuj wątek
    • ro35 Re: Myslę, żeby odejść.... 05.11.15, 20:43
      co tu myśleć,
      masz swoje mieszkanie, dzieci zostaw ojcu i odejdź,
      ... dzieci kochają ojca
      • angazetka Re: Myslę, żeby odejść.... 05.11.15, 22:57
        Dlaczego ma zostawiać dzieci ojcu?
        • agusia322 Re: Myslę, żeby odejść.... 09.11.15, 10:30
          ro35 jest najwyraźniej zwolenniczką bycia ze sobą do śmierci i za wszelką cenę dla tzw. "dobra dzieci"
          • ro35 Re: Myslę, żeby odejść.... 19.11.15, 18:29
            ojtam,
            jestem ojcem który odszedł,
            ... i mieszkam z córką która odeszła od matki trochę później suspicious
        • froshka66 Re: Myslę, żeby odejść.... 09.01.16, 16:05
          Dlaczego ma zostawiać dzieci ojcu?

          no bo nie stac ja na ich utzrymanie... proste
          jak ojciec chce utrzymywac i wychowywac to czemu niby ma tego nie robic?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka