cartoon_network 15.01.05, 18:04 jest święta. Tak ostatnio powiedział ksiądz podczas kazania. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
astomi25 Re: samotna kobieta, decydująca się urodzić dziec 15.01.05, 18:23 Bo w jakis sposob jest. Jesli facet ja porzucil ,a ona jest w ciazy ,to co ma zrobic? Najprosciej byloby usunac, pewnie, ale to zadne bohaterstwo.Bohaterstwem jest stawic czola rzeczywistosci , urodzic i wychowac to dziecko. Z pewnoscia nie jest to proste i jest na pewno poswieceniem ze strony kobiety.Ja takie kobiety podziwiam. Oczywiscie nie mowie o przypadkach , kiedy to kobieta z premedytacja zachodzi w ciaze mimo iz wie , ze ojciec dziecka na bycie ojcem sie po prostu nie nadaje. Wtedy mowie o lekkomyslnosci. A klopoty wynikajace z tego faktu , ma sie na wlasne zyczenie pozdr. a. Odpowiedz Link Zgłoś
aga19745 Re: samotna kobieta, decydująca się urodzić dziec 15.01.05, 18:42 wiec ciesze sie ze ktos docenia to co robia samotne matki szkoda ze nie robia tego tatusiowie.Ja tez jestem sama,moge powiedziec podwojnie bo mieszkam za granica nie mam tu nikogo procz znajomych-bo o przyjazni nie mozna mowic.urodzilam ja sama pol ciazy bylam sama i teraz najpiekniejsze dni mojej malej tez z nia jestem sama,i boje sie o jutro o to co bedzie za rok a moze rzucic to ....?i zrobic tak jak Tatus??? powiedzcie kim trzeba byc by wyrzadzic taki bol kobiecie i temu niewinnemu malutkiemu dziecku-po co tacy ludzie zyja,jak moga codziennie patrzec do lustra,jak moga spokojnie spac.Nikomu nic zlego nie zycze ale na kazdego przychodzi kolej.ja sie ciesze ze go nie ma ,jest mi ciezko i to cholernie,taki ktos nie powiniem miec dzieci,nie powinien miec nikogo ,bo nie jest niczego wart-wart jest tylko samotnosci na koniec wlasnego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
olina2 Re: samotna kobieta, decydująca się urodzić dziec 15.01.05, 20:38 A kim jest kobieta decydująca się na koniec romansu z żonatym i dzieciatym mężczyzną na dziecko, aby go zmusić do rozwodu? Odpowiedz Link Zgłoś
maminekb Re: samotna kobieta, decydująca się urodzić dziec 15.01.05, 21:56 Jak poszłam przed chrztem córki do spowiedzi powiedziałam że bardzo kochałam, że była to grzeszna miłość a jej owocem jest to niemowle. Płakałam przy tym zresztą bardzo, to wszystko było wtedy takie bolesne a ksiądz powiedział : narodziny dziecka to cud nie grzech Odpowiedz Link Zgłoś
18lipiec Re: samotna kobieta, decydująca się urodzić dziec 30.01.05, 13:17 samotna kobieta, decydująca się urodzić dziecko jest święta... A niby dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
18lipiec do maji 31.01.05, 11:43 swoją drogą czemu knujesz za plecami i rozmawiasz z wieczną gosią by kasowała moje wątki od razu i bez sprawdzenia? Moja droga, mamy demokrację, każdy pisze co chce, a ten co nie chce to nie czyta.Zatrzymałaś się w czasach cenzury czy co?Hehe głu,,,ia gąska. Odpowiedz Link Zgłoś
maja45 Re: do lipiec 31.01.05, 12:12 W czasch komuny , to kształtował sie twój beznadziejny charakter, dlatego jesteś taka prymitywna , agresywna i prosta.Pewnie twoi starzy to funkcjonariusze bezpieki lub byli milicjanci i bili cię palka po głowie biedactwo... No bo jak wytłumaczyć , że jesteś taka dziwna? A o czym rozmawiam z Gosia to juz moja sprawa, mam nadzieje , że wysłucha mojej rady i nawet nie będzie czytać twoich wypocin, czego i moderatorka tego forum zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
iziula1 Re: Drogie dzieci Maju i18lipiec 31.01.05, 13:43 jeśli już chcecie sie kłócić róbcie to na własnym podwórku a nie przenoscie swoje antypatie na to forum.Jeśli chcecie porozmawiac zróbcie to w formie maili, prywatnie a nie zasmiecajcie wątków. Taka mała prosba. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_rosa świętośc, he he 31.01.05, 14:39 To miło, że samotna matka jest święta, ale dla jej własnego dobra byłoby lepiej, gdyby urodziła dziecko a) zdrowe, b) miała pieniądze na jego utrzymanie c) dysponowała nieograniczonym czasem. W przeciwnym przypadku jej "świętość" stanie się wartością, którą będzie musiała realizować w swoich czterech ścianach, bo ani Kościół, ani Państwo nie zatroszczą się o dziecko, które przestało już być "chronionym płodem", a stało się kolejnym obywatelem wymagającym pomocy ( w tym świadczeń). Świętość w tym przypadku jest dla mnie nadętym "głaskiem" dla ciężarnej, samotnej kobiety, z któego to głasku nic konkretnego nie wynika. A już na pewno nie wynika żadna pomoc ze strony instytucji, które tak ofiarnie walczyły o nakaz urodzenia dziecka. Typowe udupianie kobiet i wmawianie im bohaterstwa, które mogą sobie na ścianie powiesić. Rosa Odpowiedz Link Zgłoś
18lipiec Re: Drogie dzieci Maju i18lipiec 31.01.05, 14:50 Nie miałam żadnej antypatii do maji. Mało tego nie kłocilam się z nią, nie dyskutowałam .Jak mi coś przeszkadza to nie czytam.To prostsze niż jakieś bzdurne prośby do moderatorek. Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Drogie dzieci Maju i18lipiec 02.02.05, 14:03 Lipiec , taka jestes inteligentna , a nie wiesz jak odmienia sie imie Maja? haha Odpowiedz Link Zgłoś
maja45 Re: Drogie dzieci Maju i18lipiec 31.01.05, 15:01 Racja. Iziula1-przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś