Dodaj do ulubionych

Nowy związek po rozwodzie

12.11.05, 15:09
Bardzo dlugo bylam z kims z kim juz sie nie kochamy, mamy dziecko, ciezko mi
bylo zdecydowac sie na rozstanie. Ale w koncu podjelam decyzje, tego czego
sie boje to (moze wyda sie glupie) ze bede jzu zawsze sama, a chcialabym
stworzyc mojemu synkowi normalny dom, z kochajacym tata i mama. Napiszcie czy
ulozylyscie sobie jakos nowe zycie po rozstaniu, czy macie nowych partnerow.
Czy jestescie szczesliwe ja na razie jestem zalamana, boje sie samotnosci i
tego ze moje dziecko jest poszkodowanesad
Obserwuj wątek
    • vialle Re: Nowy związek po rozwodzie 12.11.05, 16:13
      mialam podobnie - nie bylismy malzenstwem, mielismy dziecko, zwiazek byl
      zbudowany od poczatku na bledzie, skonczyly sie uczucia, jakiekolwiek
      dopasowanie. I tez sie balam, ze juz zawsze bede sama. Ale gorsza opcja
      wydawalo mi sie tkwienie w zwiazku bez milosci, ktory musialby z czasem
      przerodzic w pasmo udreki. Jestem absolutnie pewna ze podjelam dobra decyzje,
      ze trwanie w poprzednim zwiazku zmieniloby sie w koszmar.
      A teraz... teraz jestem w zwiazku, w ktorym jest kompletnie inaczej niz
      kiedykolwiek wczesniej, pierwszy raz moge spokojnie i glosno powiedziec ze
      kocham i jestem kochana, moj partner z wzajemnoscia uwielbia mojego syna,
      spodziewam sie corki, 3 grudnia wychodze za maz.

      Nie boj sie samotnosci. Zapewne ona Ci wcale nie grozi i nie jest "Ci pisana".
      Ja wierze ze zly zwiazek jest dla dziecka gorszy niz wychowywanie przez jednego
      rodzica.

      Tylko zanim podejmiesz decyzje o rozstaniu zrob wszystko co mozesz, zeby zadbac
      o Twoj zwiazek - rozstanie to ostatecznosc. Sprobuj uczciwie i wspolnie z
      partnerem nad nim popracowac. A jesli to nic nie da (albo juz
      probowalas/liscie) - to nie boj sie.
      Pozdrawiam.
      • marchwina Re: Nowy związek po rozwodzie 13.11.05, 14:13
        Ojj zle wyjasnilam, jestesmy malzenstwem prawie 6 lat zanim sie pobralismy
        bylismy ze soba 7 lat. dziecko ma 4 lata, coraz bardziej sie oddalamy. Nie ma
        milosci, on stal sie bardzo agresywny, pije wiecej niz kiedys. Nie moge napisac
        ze ja jestem idealna a maz be, ale zaczal robil straszne numery, znika na kilka
        dni, siedzi u swojej mamy i tam pije ze znajomymi, pojawia sie po kilku dniach
        i pyta o co mi chodzi, dlaczego sie wsciekam. Nie mam sily tlumaczyc synkowi ze
        tata pracuje, nie jestesmy dla niego najwaqzniejsi. Woli towarzystwo znajomych
        niz nasze, chce sie rozstac ale bardzo sie boje, bardzo. Chcialabym stworzyc
        malemu normalny dom z mama tata ale boje sie ze juz bede sama zawsze. Wiem ze
        zdrowiej dla malego byc z jednym z rodzicow niz w domu gdzie sa zawsze klotnie
        i dziecko pewnie czuje ze sie nie kochamy, ale tak sie boje zrobic ten pierwszy
        krok. Boje sie ze bede potem zalowala, ze lepiej moze byc z kims w ogole niz
        zyc samotnie.Wiem ze to glupie co pisze ale tego sie bojesadjezeli do tej pory
        nie trafilam na kogos innego to co bedzie jak sie rozstaniemy, ale z drugiej
        strony moze lepiej bym samym niz samotnymsad
        • nadia27 Re: Nowy związek po rozwodzie 13.11.05, 15:45
          Ja uważam,że taki związek nie ma sensu...też przeżyłam rozwód,mam dziecko z
          poprzedniego związku.Kiedyś myślałam podobnie jak Ty...Teraz jestem szczęśliwa z
          mężczyzną z którym tworzymy rodzinę ja,on,mój synek i nasza corcia.Chętnie
          opowiem jak doszło do rozwo du,jak to przeżyłam i jak poznałam miłość mojego
          życia,czasami szczęściu trzeba pomóc..załóż sobie konto priv.to dam Ci kilka
          ważnych rad.pozdrawiam i głowa do góry.
          • kaisa100 Re: Nowy związek po rozwodzie 13.11.05, 16:56
            Nadio,to moze i mnie poradzisz? Ja tez sie boje, ze na zawsze zostane samotna,
            boje sie tej samotnosci i dlatego tkwie w zwiazku,ktory juz nie istnieje, nie
            ma sensu,i stanowi tylko upokorzenie... Jak sie z tego wyrwac?Jak uwierzyc, ze
            kiedys bedzie lepiej?
            • edzieckokarenina Re: Nowy związek po rozwodzie 13.11.05, 17:15
              kaisa100 napisała:

              > Nadio,to moze i mnie poradzisz? Ja tez sie boje, ze na zawsze zostane
              samotna,
              >
              > boje sie tej samotnosci i dlatego tkwie w zwiazku,ktory juz nie istnieje, nie
              > ma sensu,i stanowi tylko upokorzenie... Jak sie z tego wyrwac?Jak uwierzyc,
              ze
              > kiedys bedzie lepiej?
              ****
              no wiesz..chyba łatwo uwierzyć skoro to w czym tkwisz teraz jest tylko
              upokorzeniem.Chyba nie po to się z kimś jest żeby cierpieć i czuć się podle?
              każda z nas tutaj na forum kiedyś zdobyła się na ten krok-żeby zerwać chory
              uklad.
              Jeśli zrobisz ten pierwszy krok wszystko się z czasem ułoży,a im dłużej
              będziesz tkwić w próżni (związek który de facto nie istnieje) tym dłużej
              będziesz wracać do normalności.
              Pozdro
              • marchwina Re: Nowy związek po rozwodzie 13.11.05, 18:49
                Nadio wyslalam do Ciebie maila na adres gazety, odpisz.
          • andzelina1 Re: Nowy związek po rozwodzie 14.11.05, 10:20
            napisalam na priva do Ciebie prosze o odpowiedz.Ania
        • julia.68 Re: Nowy związek po rozwodzie 14.11.05, 11:05
          Cholera, wkurza mnie takie myślenie! Jak możesz być samotna, skoro masz
          dziecko. Możesz być co najwyżej BEZ FACETA. No i co z tego, gorsza będziesz,
          biedniejsza, wytykana palcami przez moherowe towarzystwo?
          Naucz się być sama, a gwarantuję, że nie będziesz samotna. Jeżeli nie możesz
          uratować związku przerwij go, bo tracisz czas. Naucz się żyć bez mężczyzny,
          jesteś pełnowymiarowym, wolnym CZŁOWIEKIEM, a nie istotą nieistniejacą bez
          przypisanego samca. Poukładaj sobie wszystko tak, jakbyś do końca życia miała
          być samodzielna, a ewentualnego partnera - odpowiedniego- potraktuj jak ekstra
          bonus od życia. Bądzie dobrze.
          • edzieckokarenina Re: Nowy związek po rozwodzie 14.11.05, 12:44
            julia.68 napisała:

            > Cholera, wkurza mnie takie myślenie! Jak możesz być samotna, skoro masz
            > dziecko. Możesz być co najwyżej BEZ FACETA. No i co z tego, gorsza będziesz,
            > biedniejsza, wytykana palcami przez moherowe towarzystwo?
            > Naucz się być sama, a gwarantuję, że nie będziesz samotna. Jeżeli nie możesz
            > uratować związku przerwij go, bo tracisz czas. Naucz się żyć bez mężczyzny,
            > jesteś pełnowymiarowym, wolnym CZŁOWIEKIEM, a nie istotą nieistniejacą bez
            > przypisanego samca. Poukładaj sobie wszystko tak, jakbyś do końca życia miała
            > być samodzielna, a ewentualnego partnera - odpowiedniego- potraktuj jak
            ekstra
            > bonus od życia. Bądzie dobrze.
            ***
            zgadzam sie w całej rozciągłoścismile
            a już myślałam ,że tylko ja nerwowo reaguję na takie "płacze"
            pozdro
          • lesna.a Re: Nowy związek po rozwodzie 24.11.05, 17:22
            mocne i dobre.
            julia, choc to nie było do mnie - dziękuję.
            l.
    • anuteczek Re: Nowy związek po rozwodzie 13.11.05, 21:39
      Witaj
      Rzadko tu piszę...
      Może dlatego, że już nie jestem samodzielną mamą. Mam cudownego męża, który jest
      najwspanialszym macochem pod słońcem. Oboje jesteśmy po przejściach. Na początku
      nie było łatwo, ale dziś tworzymy naprawdę szczęśliwą rodzinę
      a.
      • karolina784 Re: Nowy związek po rozwodzie 14.11.05, 12:48
        ja tez odeszłam od meza z malutkim kilkumiesiecznym dzieckiem. i mam takie
        pytanie: jak długo byłyscie same? lata? czy moze tylko miesiace? czy jest
        mozliwe, aby poznac kogos bardzo szybko? i nie mówie tu o zwiazku na stałe, ale
        o kims z kim spedza sie miło czas, mozna pogadac i gdzies wyjsc. czy to jest w
        porzadku?
    • elaw2 Re: Nowy związek po rozwodzie 14.11.05, 14:09
      Ja odeszłam jak córeczka miała półtora roczku. Pięć lat po ślubie a mogłam
      wcześniej. Nie bałam się samotności raczej exa i tego jak sobie poradzę.
      Piszesz że,facet pije, nie przychodzi do domu. Perspektywy smutne. Odeszłam i
      jestem sama jeśli chodzi o facetów. I wcale nie płacze z tego powodu. Moje
      dziecko też nie. Mamy dużo znajomych a świat bez męskiego ramienia też jest
      ciekawy.
      • marchwina Re: Nowy związek po rozwodzie 14.11.05, 16:54
        tak boje sie byc samotna, kontakt z dzieckiem nie zastapi kontakwo z kims
        doroslym. Mam znajomych, ale wieksziosc z nich zostala przy mezu, zostala
        garstka ale teraz wiem ze sa prawdziwymi przyjaciolmi, bo nie stoja za mna ani
        za nim, traktuja nas tak samo jak wczesniej. Zoim malzenstwem jest jeszcze cos,
        czego sie bopje, on czesto mnie straszy ze jak bede chciaal rozwodu to mnie
        pisci z torbami, zebym nie podskakiwala bo zna takich co z akilka dolcow sp
        [owoduja ze znjade sie zakopana pod ziemia. Alkohol nim rzadzi i nadopiekuncza
        matka, ona chce za niego przezyc zycie, nie mozemy byc sami bo ona zawsze
        gdzies jest. Jego ojciec robi mi same przykrosci straszy policja itp. maja
        znajomosci...tym tez mnie strasza....
        • julia.68 Re: Nowy związek po rozwodzie 14.11.05, 17:53
          > czego sie bopje, on czesto mnie straszy ze jak bede chciaal rozwodu to mnie
          > pisci z torbami, zebym nie podskakiwala bo zna takich co z akilka dolcow sp
          > [owoduja ze znjade sie zakopana pod ziemia

          A za takie groźby to się idzie do więzienia, wiesz?
          Zanotuj dokładnie słowo po słowie co powiedział, data, godzina. Regularnie. To
          nie dowód dla sądu, ale pod przysięgą zawaha sie skłamać, postaraj sie o
          świadków, może nagrania. To Ty go puścisz z torbami, jak sąd orzeknie jego
          winę. Nie znasz prawa i swoich praw kobieto! Majątek dorobkowy dzieli się na
          pół. Alimenty na dziecko i może nawet Ciebie będzie musiał płacić, to Ty masz
          masz rację, a nie jego pięści i pijackie zwidy.
    • perelkidwie Re: Nowy związek po rozwodzie 15.11.05, 12:59
      Natomiast ja nie mogę doczekać się rozwodu, szansy na normalne życie i tym
      samym na mozliwość poznania normalnego faceta. Cóż z tego że teraz mam sporo
      kolegów myślących o bardziej bliskiej znajomości, skoro nie ma szans na blizszy
      związek z bardzo mi oddanym mężczyzną. Jeszcze mąż nie może się o tym
      dowiedzieć, iż mam wielbiciela.
      Pozdrawiam i na pewno jeszcze kogoś spotkasz zupełnie niespodziewanie jak ja
      • kobietka281 Re: Nowy związek po rozwodzie 15.11.05, 16:11
        marchwina sory za przekrecenie nickusadodezwij sie i napisz jak sie z tm dalas
        rady mam taki sam problemsadNadia napisalam na priwsad
    • marchwina Re: Nowy związek po rozwodzie 15.11.05, 17:51
      Kobietko napisalam do Ciebiesmile Wracajac do sprawy, to maz mnie nigdy nie
      uderzył, ale bardziej skupil sie na wykanczaniu psychicznym.
    • olewator Nieufność 17.11.05, 00:42
      marchwina napisała:

      > Czy jestescie szczesliwe ja na razie jestem zalamana, boje sie samotnosci i
      > tego ze moje dziecko jest poszkodowanesad

      Samodzielne są nieufne. Boją się nowych związków... Próbowałem kilka razy - bez
      powodzenia (brak zainteresowania).
      • kvinna1 Re: Nieufność 17.11.05, 11:01
        Samodzielne są nieufne i to chyba prawda. W końcu raz juz dostały od zycia po
        tyłku. Ale to chyba zależy czego kobieta szuka w zyciu. Po tym jak mój mąż mnie
        porzucił, nie postawiłabym wszystkiego na jednego człowieka. Oczywiście marzy
        mi się ciepłe, męskie ramię, ale nie musi to być ktoś kto zamieszka ze mną
        (albo ja z nim), nie chceę żeby grał tatusia dla moich dzieci (bo tatusia to
        one mają, i to dobrego), chcę żeby moja samodzielność, moja determinacją, różne
        fascynacje nie były dla niego przeszkoda, ale wartością. Odniosłam wrażenie, ze
        ostatnio spotykam mężczyzn, którzy albo chcą kobiet silnych (żeby na nich
        żerować) albo wręcz słabych, żeby móc się nimi opiekować i potwierdzac tak
        swoją męskość. A co z partnerstwem?
        • kobietka281 mArchwina 17.11.05, 12:35
          marchwina słonko odpisałam Ci na priwsadpozdrowka dla wszystkich samotnych
          mam.Nadia27 odezwij sie na priw prosze.
        • olewator Re: Nieufność 17.11.05, 14:32
          Ja chce taką - silną, która poradzi sobie z moją baaaardzo silną osobowością...
          a i bardzo nie stłamsi wink . Partnerski związek to dla mnie podstawa! Słabej
          już podziękowałem - nie to nie dla mnie.
          • edzieckokarenina Re: Nieufność 17.11.05, 14:39
            olewator napisał:

            > Ja chce taką - silną, która poradzi sobie z moją baaaardzo silną
            osobowością...
            >
            > a i bardzo nie stłamsi wink . Partnerski związek to dla mnie podstawa! Słabej
            > już podziękowałem - nie to nie dla mnie.
            >

            ***
            szukasz tu dziewczyny na forum?smile
            powodzenia- tylko uważaj żebyś się na macochę nie naciąłwink
            pozdro
            • olewator Re: Nieufność 17.11.05, 18:55
              edzieckokarenina napisała:
              > szukasz tu dziewczyny na forum?smile

              No, to niezła myśl!

              edzieckokarenina napisała:
              > powodzenia- tylko uważaj żebyś się na macochę nie naciąłwink

              Takie wredne są?
              big_grin
            • ajmj Re: Nieufność 23.11.05, 12:06
              Macochy zajętesmile Wredot nikt by nie chciałsmile
              • pom O przepraszam, 24.11.05, 17:34
                jestem wredota i jestem zajęta.
                Byłam grzeczniutka i byłam sama. Teraz jestem zołzowata macochą, która jest
                kochana przez swojego chuopa i lubiana przez jego dzieci.

                Ajmj, prosze, nie pisz takich rzeczy, że wredot nikt by nie chciał. Niektóre
                dziewczyny poprzez to, że życie im się zakręciło mają i tak zachwiane poczucie
                własnej wartości. A każdy jest wart miłości, tylko musi na nia trafić.
                • olewator Re: O przepraszam, 24.11.05, 22:03
                  pom napisała:
                  >
                  > Ajmj, prosze, nie pisz takich rzeczy, że wredot nikt by nie chciał. Niektóre
                  > dziewczyny poprzez to, że życie im się zakręciło mają i tak zachwiane poczucie
                  > własnej wartości. A każdy jest wart miłości, tylko musi na nia trafić.

                  Z dwojga złego wolę wredotę smile . Najlepiej wolną, bo jakoś nie jestem
                  przekonany do zabawy w odbijanego.
    • bida1 Re: Nowy związek po rozwodzie 23.11.05, 11:59
      Móje małżeństwo rozpadło się po 18 m-cach mój mąż zdradzał mnie później
      chciałam ułożyć sobie życie spróbować raz jeszcze pojawił się ktoś w moim życiu
      a ja naiwnie wierzyłam że uda mi się ... teraz jestem w r-7 m-cu ciąży Kajtek
      mój synek urodzi się w styczniu ... ale i tym razem będę sama Tatuś zostawił
      nas dwa m-ce temu powiedział że nie jest gotowy na związek a z tego co wiem
      zaczął spotkać się ze swoją eks dziewczyną ...
      Czuje się strasznie ... boje się nie tylko o to że już zawsze będę sama bo kto
      chciałby rozwódkę z dzieckiem z innego związku ale i to że że nie podołam
      obowiązkom - to moja pierwsza ciąża, że moje dziecko już nigdy nie będzie miało
      rodziny, tatusia i szczęścia
      • olewator Re: Nowy związek po rozwodzie 24.11.05, 22:07
        bida1 napisała:
        >
        > Czuje się strasznie ... boje się nie tylko o to że już zawsze będę sama bo
        kto
        > chciałby rozwódkę z dzieckiem z innego związku ale i to że że nie podołam
        > obowiązkom - to moja pierwsza ciąża, że moje dziecko już nigdy nie będzie
        > miało rodziny, tatusia i szczęścia

        Marudzisz jak 150. Jest takie powiedzenie... "każda..." (dalej znasz). Urodzisz
        swoje szczęście to liczę na to, że wyleziesz z tego emocjonalnego doła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka