smuteczek_na_zawsze
29.05.06, 13:10
Witam
Potzrebuje konkretnej pomocy. Sprawa wygląda nieciekawie - jesteśmy
małżeństwem od 2 lat i właśnie wszystko się wali - chyba skończy się to
rozwodem. Właśnie dowiedziałam się, że małeństwo było mu potrzebne bo sam nie
mógłby kupic mieszkania. O zgrozo - wzięliśmy kredyt na mieszkanie,
mieszkanie już kupiliśmy - oddanie w sierpniu tego roku i on mi oświadcza,że
ja raczej nie jestm tam mile widziana.
Przepłakałam już wiele nocy - bo kocham go nadal a tu taki cios.
Jestem w kropce - bo jak sie okazuje zostaje na lodzie.
Nie wiem, co mam robić, on jeszcze nie wystepuje z wnioskiem a ja miotam sie,
bo nie wiem co mam robić, czuję się i JESTEM wykorzystana.
Jak wygladaja takie rozwody i czy ja mam nie czekac na niego i sama wystąpić
o rozwód?
Czy mam jakies szanse by sąd właśnie mi dzieciom (2 z mojego pierwszego
małżeństwa )przyznał prawo do tego mnieszaknia, całego kupionego za kredyt (
nie licząc malego wkladu własnego).
To mój mąż jest winny rozapdowi małżeństwa.
Prosze o pomoc bo nie wiem co mam robic - poddac sie i niech zabiera to co
zostalo - bo wiare w ludzi i wszystkie mpoje marzenia juz mi zabral...
Nie wiem co mam robic
Gdzie szukac porady - kiepsko stoje z pieniedzmi i nie moge sobie pozwolic na
płatne porady ale może na tym formu ktoś mógłby mi coś poradzić
Aneta