Dodaj do ulubionych

pomoc ojca dziecka

29.05.06, 23:05
Jestem samotną matką od trzech miesięcy. Od tego czasu kiedy mój mąż
wyprowadził się z domu poprosiłam go o pomoc przy naszym 3-miesięcznym
dziecku tylko dwa razy. Za pierwszym razem gdy poprosiłam go aby pojechał do
mojej pracy i wziął potwierdzenie ubezpieczenia gdyż szłam z synem do lekarza
usłyszałam słowa "zapomniałem". A dzisiaj gdy poprosiłam go o zwolnienie się
z pracy godzinę wcześniej i opiekę w tym czasie nad dzieckiem gdyż muszę
pójść na sprawę do sądu, usłyszałam słowa "nie mogę, mam dużo pracy". W
związku z tym przypomiał mi się zarzut, który usłyszałam od męża, gdy
wyprowadzał się z mieszkania - "jesteś zbyt samodzielna i zaradna".
Powiedzcie mi jak mam nie być samodzielna w takiej sytuacji?
Tylko dwa razy zwróciłam się o pomoc i o dwa razy za dużo. Mój mąż chce
wątyłej, słabej kobietki, dla której byłby jedynym autorytetem, lecz mnie
samą zmusza do bycia niezależną i samodzielną. Powiedzcie czy to nie paradoks?
Tak się zastanawiam czy ojcowie naszych dzieci poczuwają się do jakiś
obowiązków względem dzieci, poza oczywiście obowiązkiem alimentacyjnym.
Przecież chcą być pełnoprawnymi ojcami!
Obserwuj wątek
    • grey-pippin Re: pomoc ojca dziecka 30.05.06, 03:17
      moze zamiast prosic zazadaj zeby pare godzin w tygodniu zajal sie dzieckiem
      zebys w tym czasie mogla pozalatwiac swoje sprawy, przestal byc Twoim mezem ale
      nie przestanie byc ojcem niech sie z tym pogodzi i oswoi
    • alabama8 Re: pomoc ojca dziecka 30.05.06, 09:29
      Dziecko jest jeszcze male, może uda się jednak naklonić męża żeby opiekę nad
      nim sprawowal w miarę regularnie - raz, dwa razy w tygodniu, może się wdroży.
      Jeśli nie to niestety - do niczego go zmusić nie możesz, oprócz postraszenia że
      w takiej sytuacji nie czujesz się na silach wychowywać dziecka samotnie i
      chcesz aby mąż przejo opiekę nad maluchem w 100 procentach. Wiem że żadna matka
      tak naprawdę nie oddala by malucha.
      Możesz zwrócić się do sądu rejonowego o alimenty i ustalenie kontaktów z ojcem.
      Tylko nie wiem czy chcesz wchodzić na wojenną ścieżkę.
    • iva2 Re: pomoc ojca dziecka 30.05.06, 11:16
      zgadzam się, to czysty paradoks.
      ja juz nie prosze, nie tłumacze, jakie to wazne dla dziecka i nawet dla niego
      samego. jeszcze nikt nikogo nie zmusił i nie nakłonił do uczucia, do miłości,
      do poświęcenia czasu.
    • pelagaa Re: pomoc ojca dziecka 30.05.06, 18:03
      > Tak się zastanawiam czy ojcowie naszych dzieci poczuwają się do jakiś
      > obowiązków względem dzieci, poza oczywiście obowiązkiem alimentacyjnym.

      Nie poczuwa sie do zadnych obowiazkow. Alimenty tez by zuczek chetnie sobie
      odpuscil, ale na szczescie jest sciagalny.

      > Przecież chcą być pełnoprawnymi ojcami!

      No pewnie, ze chca miec PRAWA, ale nie OBOWIAZKI.
      • justinka_s Re: pomoc ojca dziecka 03.06.06, 00:21
        poczuwają się poczuwają....oczywiście sa wyjątki
        a apradoks...spójrz na to z jego strony, powiedział, ze byłaś za bardzo
        samodzielna a teraz dzwonisz po pomoc...myśli sobie, cholera, tak sobie dawała
        rade niech i teraz da...
        trzeba czasu by uspokoić emocje ( nie wiem jak się rozstaliście) ale faktycznie
        wytłumacz mu, że chciałabyś zeby był nadal okjcem pełnoprawnym dziecka z
        obowiązkami i prawami, ze zalezy Ci na jego kontaktach, i ustalcie dni jego
        opieki, zrób to w taki sposób, by miał prawo wyboru, albo nawet sam doszedł do
        wniosku, ze tak trzeba...a ściężkę wojenną odradzam, bo nie tylko poranisz jego
        ale i siebie
    • justinka_s Re: pomoc ojca dziecka 03.06.06, 00:27
      acha jeszcze jedno... kiedyś powiedziałam swojemu przyjacielowi takie zdanie,
      które zapisał sobie w telefonie jako recepta na szczęście "kobieta musi sie
      czuć ważna a facet potrzebny"
      ja też jestem niezależna i samodzielna i pewnie w jakiś sposób dałam odczuć
      eksowi, ze dam radę bez niego, a to facetów boli, daj troche czasu na
      ostudzenie temperatury męzowi a potem zacznij mu pokazywać, ze jest Ci
      potrzebny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka