Gość edziecko: acha
IP: *.*
24.05.02, 10:07
jak sobie radzicie z tym problemem?Wlasnie zadzwonila do mnie jego matka z zadaniem zobaczenia sie z mala...Powiedzialam jej, ze ok, jezeli chce, to zapraszam, ale u nas w domu. Czulam sie w obowiazku zgodzenia sie chociaz w takiej formie, chociaz nastawala, zebym przyjechala do niej. Ale jestem cala porozwalana tym faktem...Nie widziala sie z dzieckiem od przeszlo pol roku - mala wcale nie pamieta tych dziadkow - ma z reszta ich dwie pary - moi i mojego meza rodzice, ktorzy ja ogromnie kochaja. A tu nagle jeszcze jedna babcia... A poza tym... nie moge zapomniec, ze kiedy Weronika miala sie urodzic za nic na swiecie na poczatku nie mogla tego faktu zaakceptowac... Z reszta zdecydowala sie zobaczyc mnie i dziecko dopiero kiedy malutka miala 2 miesiace...ech... nie moge sie pozbierac

((((