Dodaj do ulubionych

pilne!! fotelik

07.05.07, 22:44
Napisalam pod postem koszty- ale nikt nie odpisal sad wiec jeszcze raz
Z Wasza pomoca zrobilam! Dzieki
Ale oczywiscie mam kilka pytan. Mam rocznego synka i wiadomo rosnie jak na
drozdzach, czy dobrze mysle zeby w tym zestawieniu napisac ze garderobe
malucha
wymienia sie srednio raz na kwartal?
Poza tym zrobilam zakladki wydatki miesieczne (pampresy, zywienie itd),
odziez,
i mam problem z "innymi". Jak rozliczyc zakup krzeselka do karmienia czy
fotelika samochodowego? Czy podzielic na miesiace, bo przeciez to wydatek raz
na jakis czas.
Obserwuj wątek
    • cyganka0 Re: pilne!! fotelik 07.05.07, 23:26
      Podnosze watek bo w tym tyg sprawa- POMOZCIE PROSZE
      • annakate Re: pilne!! fotelik 07.05.07, 23:31
        rozlicz na taki okres, jak ma służyć i spokojnie możesz fotelik "wrzucic w
        koszty" - przeciez to nie kaprys, tylko obowiązek i dbałośc o bezpieczeństwo
        dziecka. Bez krzesełka do karmienia mozna niby żyć, ale to też nie jest
        szczególna ekstrawagancja i nie ma wątpliwości, że korzysta z tego dziecko, nie Ty
        • cyganka0 Re: pilne!! fotelik 07.05.07, 23:42
          Dziekuje serdecznie juz nie moge spac z nerwow!! A do tego jeszcze excel sad Mam
          nadzieje, ze dobrze zrobilam to rozliczenie, bo moj prawie byly chce na
          wszystko paragony, ja oczywiscie, ze mam paragonow z okresu prawie roku. Bedize
          sie czepiac.
    • fishka7 Re: pilne!! fotelik 08.05.07, 06:36
      ja mojemu dziecku do roku czasu musiałam zmieniać obuwie niemal co miesiąć,
      podobnie z kaftanikami i śpiochami, myślę, że spokojnie możesz napisać że
      zmieniasz garderobe co dwa miesiące, od roku do dwóch lat zmieniałam garderobę
      i buty co 3 miesiące, teraz (3 lata) co pół roku - buty, ubrania rzadziej
      (koszulki np. z zeszłoego roku cały czas są dobre?!)
    • fishka7 Re: pilne!! fotelik 08.05.07, 06:51
      a jeszcze odnośnie Twojego pytania:
      fotelik, rower, sanki itp.
      podajesz mniej więcej cenę, określasz mniej więcej na ile dany przedmiot będzie
      użyteczny (fotelik ma podaną dolną i górną granicę wieku dziecka) rowerek mniej
      więcej na 2-3 latka, więc dzielisz cenę na ilość miesięcy użytkowania i
      wliczasz w koszty miesięczne

      Jeśli ktoś uważa, że bez roweru czy sanek moje dziecko może się obejść (fakt,
      nie jest to dobro podstawowe), dlaczego ma się obejść skoro eks ma rower, skoro
      eks miał w dzieciństwie sanki, dziecko powinno żyć na mniej więcej podobnym
      poziomie życia co eks, ja wliczałam w koszty wszystko co mi przyszło do głowy,
      składki na książeczkę mieszkaniową również, nie będzie mnie przecież stać
      pewnie by kupić dziecku gdy dorosnie mieszkanie, a wypiąć jak eks się nie będę
      mogła, nie będę przecież utrzymywać dziecka do 18 lat a potem powiedzieć rób
      sobie co chcesz, więc dlaczego eks ma nie mieć wkładu w zakup mieszkania
      dziecka w przyszłości

      Moim zdaniem trzeba w kosztach podawać w miarę możliwości i przewidzenia
      wszystkie wydatki dziecka, choć wiadomo wszystkiego przewidzieć się nie da ( no
      bo np. ubranka do chrztu czy kasy jaką bierze ksiądz za chrzest nie wlicza się,
      a przecież to nie moje widzi misie, że chce dziecko ochrzcić) jest mnóstwo
      takich właśnie wydatków, które niestety musi ponosić matka, bo co zrobi?! a sąd
      tego pzecież nie wlicza i nie przewiduje, więc niech mnie niby sprawiedliwy sąd
      nie rozśmiesza stwierdzeniem, że matka i ojciec mają koszty dziecka podzielone
      po połowie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka