madzik791
23.08.07, 22:46
Witam! Mam pytanie.A właściwie wielki problem.Wiem,że nie jedna z
Was pomyśli o mnie,że durna jestem.Jestem,wiem.Ale nie mogę tego tak
zostawić.A mianowicie.Mam 3,5 miesięczną córke.Jej tatuś się na nas
wypioł jeszcze kiedy byłam w ciąży.Któregoś dnia zadzwonił i
powiedział,że wyjeżdża za granice,tyle.Od tej pory nie mam z nim
kontaktu.Numer zmienił.Nie wiem jak zmusić (?) go do wzięcia na
siebie odpowiedzialności (alimenty)?I teraz najważniejsze.Ja nie
wiele o nim wiem,poza imieniem,nazwiskiem datą urodzenia i tym,że
przed tym wyjazdem (o ile naprawde wyjechał) miał dwa sklepy w
opolu.Nic ponad to nie wiem.No troche tam jeszcze o jego
rodzinie.Ale żadnych konkretnych adresów.Nic kompletnie!Zebym mogła
się wybrać i go znaleść.Wiem jestem,jaka stara,taka głupia,ale teraz
chodzi mi tylko o dziecko,bo czasu już nie cofne.Zresztą kiedy
patrze na swoją córcie,to nawet bym nie chciała.Przez to chciałam
zapytać,czy któraś z Was spotkała się z podobna sytuacją,bodz wie co
moge zrobić?Czy może nie da się zrobić nic?Pozdrawiam i z góry
dziękuję za jakąkolwiek pomoc.