Dodaj do ulubionych

czy to dziwne??

09.07.03, 16:27
jak myślicie, czy to jest dziwne, ze chce zobaczyć i porozmawiać z kobietą
która "zabrała" mi męza i ktora wyjeżdza z moimi dziećmi na wakacje???
ze mam obawy?? wiem, ze jedno spotkanie niczego nie zmieni,ale dla mnie
spersonalizowanie osoby jest jakies pewniejsze!
on tłumaczy, że ona się nimi nie zajmuje , ani w weekndy, ani nie bedzie na
wakacjach??
Obserwuj wątek
    • carlafehr Re: czy to dziwne?? 09.07.03, 19:38
      Wcale nie uważam tego za dziwne - w końcu to osoba, z którą Twoje dzieci
      spędzają i spędzać będą trochę czasu, nawet gdyby nie jechały z nią na wczasy,
      a przecież jadą. Choćby z tego względu warto się spotkać.

      Pozdrowienia
      MonikaS
    • kasiajulia Re: czy to dziwne?? 10.07.03, 00:21
      Koniecznie się z nią spotkaj i porozmawiaj.
      Pozdrawiam. K.
    • kalpa Re: czy to dziwne?? 10.07.03, 07:40
      Ja myślę, że to normalne, W końcu powierzasz jej w jakiś sposób dzieci, nawet,
      jeśli ma się nimi nie zajmować. Ale... zastanów się, czy jesteś gotowa na
      spotkanie twarzą w twarz ztą panią. Jeśli pogodziłaś się, że on odszedł i to
      właśnie ona jest następną wybranką męża, to chyba nie ma przeciwskazań. Ale
      jeżeli rana ciągle boli i krwawi, to to spotkanie może przynieść Ci jedynie
      dużo nowego bólu, bo zobaczysz ich razem, na dodatek ze swoimi dziećmi.
      Kiedyś moi rodzice się rozstali, ale pozostali przyjaciółmi. Bardzo szybko
      znaleźli nowych partnerów i zaczęliśmy się spotykać i jeździć na wakacje
      wszyscy razem. Wszyscy dorośli i trójka dzieci z byłych małżeństw. I to dla
      mnie było naturalne. Zdarzyło się, że mój ojciec i jego nowa żona z córką z jej
      poprzedniego małżeństwa stracili dach nad głową i moja mama zaproponowała im,
      zeby zamieszkali z nami, dopóki czegoś nie znajdą. I prawie pięć miesięcy
      mieszkaliśmy razem. Dla postronnych to było szalone i dziwne. Dla mnie super.
      Jakiś czas później moja mama i ojczym mieli duży kryzys i on bardzo źle
      traktował mamę i mnie. Wtedy wtrącił się mój ojciec i powiedział mu, że mimo,
      że jest z mamą rozwiedziony od ośmiu lat, to czuje się w jakiś sposób za nas
      odpowiedzialny i nie pozwoli, zeby on nas źle traktowal. Mój ojciec jest
      zawodowym zapaśnikiem i ojczym zmiękł. W końcu mama zdecydowała się na kolejny
      rozwód, bo już nie była w stanie wytrzymać upokorzeń ze strony ojczyma, który
      zaczął się topić w wódce i wtedy mój tata ze swoją żoną zaczęli bardzo pomagać
      mojej mamie. Zabrali mnie do siebie, żeby mogła na trochę wyjechać i dojść do
      siebie.
      Jak widzisz różnie układają się losy ludzi po rozwodzie. Żona mojego ojca jest
      dla mnie ukochaną ciocią, kochającą babcią mojego synka. Jej córka jest dla
      mnie jak siostra. Ale ojczym był znienawidzonym facetem, którego wspomnienie
      napawa mnie frustracją. Napewno chciał dobrze, ale mu nigdy nie wychodziło.
      Bardzo możliwe, ze Twoje dzieci też będą chciały mieć dobre relacje z tamtą
      panią. Albo nie, jeśli winią ją za rozkład Waszego zwiąku. To pokaże czas.
      Teraz najbardziej chodzi o Ciebie, czy Ty sama poradzisz sobie z emocjami,
      które napewną się pojawią, kiedy zobaczysz ich razem. Ja miałam okazję
      rozmawiać z byłą kochanką mojego męża. Oni mieli ognisty, choć krótki
      romans.Zakochany po uszy mąż postanowił się do niej przeprowadzić, a ja
      zostałam sama. Oszołomiona nagłością i decyzji i faktu, że z dnia na dzień
      straciłam męża. Romans trwał trzy miesiące, a ja w tym czasie często miałam
      ochotę spotkać się z nią lub zadzwonić, żeby powiedzieć jej, co o niej myślę.
      Ale nie zdążyłam, bo mąż się otrząsnąl i postanowił wrócić. Ale oprócz
      wszelkich uczuć żalu i do niej i do niego, czułam, że muszę się z nią spotkać i
      porozmawiać, bo mnie nosiło. I w końcu dojrzałam do tej decyzji i się z nią
      umówiłam na spotkanie. I nie żałowałam, bo w końcu stała się dla mnie konkretną
      osobą. Była bardzo w porządku,przeprosiła mnie, powiedziała, jak to wszystko
      wyglądało z jej strony. Ogólnie rozstałyśmy się z ulgą dla siebie, pojednane.
      Ale ja wróciłam do męża, a Ty wrócisz do pustego domu.
      Stąd myślę, że sama musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jesteś w stanie
      ją zobaczyć.
      Pozdrawiam
      Kalpa
      • aglesnik Re: czy to dziwne?? 10.07.03, 09:50
        dzięki za porady! dziś dzwonie do niej! ale jakoś mam obawy, ze nie starczy jej
        odwagi, może jej nie doceniam?
        odczuwam taką potrzebę i to chyba normalne, mimo ze oni tego nie rozumieją
        absolutnie a ex wręcz pazurami nie pozwala na spotkanie!
        dzięki raz jeszcze i ruszam do "ataku""
        pozdrowionka dla wszystkich!!
        • carlafehr Re: czy to dziwne?? 10.07.03, 12:47
          Trzymam kciuki, napisz jak było (jeśli chcesz oczywiście wink)

          • aglesnik byłam dzielna!! 10.07.03, 12:59
            rozmawiałam! ona tez nie widzi absolutnie sensu widzenia się ze mną, bo dzieci
            kiedy są u nich są pod opieką prawną taty i tylko zalezy wszystko od mojego
            zaufania do jego osoby! ona chce dla moich dzieci jak najlepiej, nie stara się
            wtrącać i wogóle wzór cnót, taktu i kultury! ona nigdy nie zabrała mi męża ...
            bo towszystko było inaczej i ona to wie od niego!
            tak wiec po dyskusji nader kulturalnej zobaczymy się jutro kiedy zawiozę dzieci
            do taty na weekend, bo prosił!
            jada razem na wakacje, z całą 2 dzieci i ona będzie się starała jak najmniej
            wtrącac do spraw! wszysko było bardzo na miejscu i bardzo go kocha i napewno
            ułożą sobie szczęśliwe życie! poprostu balsam dla moich uszu!
            teraz jestem w dziwnym nastroju, ale wytrwam dla mojej 6letniej córki, która
            prosiła mnie żebym ją zobaczyła!!
            • carlafehr Re: byłam dzielna!! 10.07.03, 13:41
              Byłaś dzielna! Czego nie można powiedzieć o tej pani. Pies jej mordę lizał!
              Pewnie trudno jej spojrzeć Ci w oczy i pewnie trochę sie boi.
        • chalsia Re: czy to dziwne?? 21.07.03, 21:01
          aglesnik napisała:

          > dzięki za porady! dziś dzwonie do niej! ale jakoś mam obawy, ze nie starczy
          jej
          >
          > odwagi, może jej nie doceniam?
          > odczuwam taką potrzebę i to chyba normalne, mimo ze oni tego nie rozumieją
          > absolutnie a ex wręcz pazurami nie pozwala na spotkanie!
          > dzięki raz jeszcze i ruszam do "ataku""
          > pozdrowionka dla wszystkich!!

          O rany!! Wielkie dzięki dziewczyny za Wasze opinie.
          No po prostu jakbym o sobie i swojej sytuacji myślała (zwłaszcza co do opinii
          exa, który nawet nie docenia faktu, iż powiedziałam mu, że uważam, że powinnam
          się z jego partnerką spotkać - a mogłam go nie pytać o zdanie i po prostu
          kobitę zaskoczyć). Tylko na razie nie czuję jeszcze w sobie tyle odwagi, by to
          zrobić, zwłaszcza, że ona jest w ciąży. No ale pewnie niedługo się zdecyduję,
          bo chciałabym ja poznać zanim mój 1,5 roczny synek zacznie u nich bywać. Chyba,
          że radziłybyście jednak zrobić to później, gdy mój mały juz będzie ich
          odwiedzał.
          Agato, gratuluję odwagi i całkowicie rozumiem i popieram (tak sobie wyliczyłam,
          że co drugi weekend w roku z nową rodziną ojca to jedna szósta całego roku -
          czyli potencjalnie ogromny wpływ nowej partnerki ojca i przyrodniego rodzeństwa
          na życie mojego dziecka i NIE CHCĘ zostawiać tego odłogiem).
          Pozdrawiam,
          Chalsia
          • aglesnik to normalne!!! 22.07.03, 12:01
            swoją rozmowę przeprowadziłam, wiem jak wygląda, jak odnosiła się do moich
            dzieci choćby przez tą chwilę, jak one ja traktują,. opowiadała bajery, jakie
            to jej dzieci są teraz szczęsliwe, 2domy, one z tatą, ona z nową osoba, ale one
            wszystko akceptują... (10lat i 3latka) troche to dla mnie kosmiczne i
            idylliczne, ale znam jej teorie, wszyscy są wszystkiemu winni, tylko nie ona!
            grzeczna, kulturalna, ale mogłam powiedzieć prosto w oczy czego wymagam w
            obcowaniu z dziecmi, na co zwracać uwagę, czego sobie nie zycze. poprostu!!
            chciałam jej też pokazac, że jestem taką samą kobietą jak ona, nie potworem,
            wredną babą i byłą straszną żoną!! jestem z siebie zadowolona, ona chyba też,
            ex wściekły, że jesteśmy nienormalne i nogdy nie powinnyśmy się spotkac,
            ale .... dopiełam swego.hihihi
            pozdrawiam.
            ja mam się lepiej kiedy wiem, gdzie i zkim sa 2dni w tygodniu!!
    • akinom7 Re: czy to dziwne?? 22.07.03, 13:17
      Chciałabym z Tobą porozmawiać, jeśli to mozliewe, na temat rowodu, po ktorym
      jak sądzę z listu jesteś, oraz ustalenia widzen ojca z dzieckiem. Ja jestem w
      trakcie rowodu, ciągnie sie to juz rok, mam dziecko 3-letnie i utrudniającego
      życie męża. Czy mogłabyś mi podać Twój prywatny adres e-mail? Prosiłabym |Cię o
      odpowiedź na adres rutkowska.mr&avkpolska.pl bo w pracy nie mam dostepu do
      Forum eDziecka. Dziękuję
      Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka