absurdy i śmiechy sądowe

02.11.07, 16:09
Drogie Mamy!
Na tym forum wymieniamy się różnymi ciekawostkami dotyczącymi
ustalania wysokości i egzekwowania alimentów, określeniem kontaktów
ojca z dzieckiem i td. Napiszcie również proszę z jakimi
absurdalnymi i śmiesznymi sytuacjami spotkałyście się podczas
Waszych rozpraw.
Z mojego podwórka. Mój już prawie ex aby potwierdzić fakt, że ponosi
dodatkowe wydatki na dziecko wysłał do sądu zestawienie z paragonami
między innymi za ŚWIŃSKIE USZY dla psa ze sklepu zoologicznego,
paragon na duże oliwki z pestkami oraz paragon z zaznaczeniem, że
dziecko zużyło u jego rodziców pół opakowania paieru toaletowego i
zjadło jedną trzecią tabliczki czekolady. Dopisujcie swoje - śmiech
to zdrowie!
Pozdrawiam!
    • obiwe Re: absurdy i śmiechy sądowe 02.11.07, 16:21
      hihihi
      to na sali sadowej chyba sedziowie prawie plakali ze smiechusmile
      • zakatekdumania Re: absurdy i śmiechy sądowe 02.11.07, 17:19
        Ojciec mojego syna na sprawie o obnizenie alimentow przyniosl w
        ramach wykazania kosztow utrzymania rachunki miesieczne za
        mieszkanie na kwote 1000,00 z groszami, po czym rozbrajajaco
        stwierdzil, ze on to tam nie mieszka, jedynie oplaty robi...
        A w ogole dopoki sad mu nie obnizy alimentow, to on nie bedzie do
        dziecka przyjezdzal, nie ma za co.... ( 5100,00 netto )
        A, w oplatach uwglednil sobie najwyzszy pakiet na net i kablowke i
        sad mu to przyjal. Nie wiem tylko po co, skoro tam nie mieszka...
        • guderianka Re: absurdy i śmiechy sądowe 02.11.07, 19:08
          sędzina do mojego ex na rozprawie alimentacyjnej : "Ale pan ładnie
          zbudowany, i mięśnie jak pan ma. na siłownię pan chodzi czy sam w
          domu ćwiczy"?

          tak się jej spodobał że 150zł zasądziła
          • malabju Re: absurdy i śmiechy sądowe 02.11.07, 19:15
            u mnie sędzina przełożyła rozprawę, bo uznała, że za bardzo nie
            potrafię udowodnić, że ojciec dziecka nie łoży na jej utrzymanie,
            moje rachunki nie wystarczyły...
            na kolejnej nie uwzględniła pomimo moich proś , wyciągów z rachunków
            maklerskich, przez co do wysokości alimentów były brane tylko jego
            oficjalne wysokości wypłat..

            i to niby baba, a taka wredna
            • oliwija Re: absurdy i śmiechy sądowe 02.11.07, 19:20
              a u mnie na rozprawie o p[odwyzszenie tatus powiedział ze obecna
              zona jest w ciazy... i ze on jest szczesliwy... zaproponowała ze
              tatus moze by tak podwyższył o ......................... 20 zł no
              ale ja tez musze sie poswieciec .....czyli zdjac mu komornika.....
              na kolejnej jak powiedzialam ze rezygnuje z roszczen (dodatkowych)
              to zapytął czy moze bede mial dobre serce i obnize alimenty bo
              przezciez bedzie dziecko nowe a to sporo kosztuje..... ja zapytalam
              jej o co jest ta sprawa czy o obnizenie czy o podwyzszenie.... no to
              ona ze o podwyzszenie ,,,,,, ona na to ze mogę złożyc o
              obniżenie..... ja jej na to ze z tego co mi wiadomo to ja jako
              powódka i matka dzieck anie mogę....... no i wtedy pani sędzina
              zrobiła tak minę jakby ducha zobaczyła..... .
              • nieistotne74 Re: absurdy i śmiechy sądowe 02.11.07, 20:03
                he he ...
                na mojej sprawie rozwodowej, argumentem adwokatki przeciwko mnie było
                stwierdzenie, że nie umiem sobie męża ułożyć....
                ileż śmiechu było jak odpowiedziałam, że mąż to nie piesek którego trzeba układać.
                • oliwija Re: absurdy i śmiechy sądowe 02.11.07, 21:45
                  no rzeczywiscie smieszne... pod warunkiem ze nie dotyczy nas samych
                  ech yxcie
    • chalsia Re: absurdy i śmiechy sądowe 03.11.07, 13:21
      w uzasadnieniu wyroku o ustalenie kontaktów ojciec-dziecko sąd
      napisał, że byłabym wiarygodna, gdybym złamała prawo.
      • zuza145 Re: absurdy i śmiechy sądowe 04.11.07, 18:24
        w trakcie załatwiania spraw związanych z zabezpieczeniem mąż
        oznajmił- żona mówi szefom że nie chce podwyżki.
        Hm- no zaskoczył mnie- chyba następnym razem wyjdzie że będę firmie
        płacić - za pracę.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja