Dodaj do ulubionych

Co sie dzieje z moim synkiem??? help

02.01.08, 22:35
Witam,
Mam niemaly klopot. Jestem z mezem po rozwodzie od 5 lat okolo. Moj
synek chce nadal bysmy byli razem. Oczywiscie mu tlumaczymy ze my
nie mozemy byc z tata razem. Maz (ex) mieszka w innym miescie i co
2 , 3 tyg zabiera dziecko do siebie. Odwiedza synka takze u nas, ok
2 razy w tyg.
Dziecko po powrocie od niego jest smutne, kloci sie w szkole, ma
nieudane dni.
Skarzy exowi na mnie, zas kiedy on wyjdzie skarzy jaki czuje sie
ignorowany tam u niego. Przypuszczam ze zmysla. Jest w fatalnym
stanie psychicznym. Nie moge sie z exem dogadac, nie lubie go juz
nawet. Dziecko wrocilo z paluszkami - skora na paluszkach obgryziona
prawie do krwi. Ex oczywiscie uwaza ze to moja wina, ze dziecko ma
stres jadac do domu... Wogole wszystko jest moja wina.
Bylismy u terapeutki, powiedziala mi ze ex jest "zaburzony". Dziecko
mimo to kocha tatę , chce do niego jezdzic i to czesto, juz za 2
dni. Ale taka sytuacja jest niemozliwa poniewaz musi miec 1 dom a
nie 2. co robic??? Strace jego milosc. Kolejne 3, 4 dni bedą
koszmarem, bo maly pewno narozrabia w szkole. Ma zanizone poczucie
wartosci. Latwo mu o mnie wyrazac sie zle przy tacie, za to mi
skarzy na ojca kiedy ten jest nieobecny. Ex twierdzi ze palce
obgryzl sobie bedac tam, ze przyjechal z takimi, przeciez bym
zauwazyla.....co robic???
Obserwuj wątek
    • sandra1202 Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 03.01.08, 18:11
      Witam Cie Lusiu,
      Doskonale Cie rozumiem, poniewaz tez mam podobny problem.
      Za kazdym razem, gdy tylko dziecko ma kontakt z ojcem wraca z niej
      dziwnie poddenerwowane i jest taki jakby dziki. Zaczynam podejzewac,
      ze jest molestowane sexualnie. Sama nie wiem co mam robic i gdzie
      sie z tym udac. Jestem zrozpaczona cala ta sytuacja.
      • obiwe Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 03.01.08, 18:23
        do psychologa!
        dobry psycholog zada kilka pytan, karze narysowac rysunek i postawi
        diagnoze co jest dziecku i czy rzeczywiscie jest molestowane
        • lusiap6 Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 04.01.08, 09:56
          Dziwnie sie zachowuje tzn jak?? Wstydzi sie, boi?
          Co do psychologa nie jestem pewna, moja maly nie lubi rysowac, wiem
          ze cos sie z nim dzieje a z rysunku wyszlo tylko tyle, ze jest
          smmutny...
          Po prostu nie puszczaj albo jak najszybciej potwierdz, obal swoje
          obawy przez zawiadomienie prokuratury. Masz prawo i ty i przede
          wszystkim maluch czuc sie bezpiecznie!!
          Ja bym tak zrobila.
        • papcio40 Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 08.01.08, 09:25
          A później do psychiatry , oczywiscie Sandra ze sobą.
          Przepraszam , ale taki powinien być dalszy ciąg.
          Co Wy macie z tym molestowaniem? Opamiętajcie sie dla dobra tych
          dzieci i Waszego.
          Autorka wątku ma problem i prosi o pomoc, a Ty Sandro próbujesz
          doprowadzić do pogorszenia sytuacji.
          Psycholog jest jak wróżka. I tak jak wróżka na podstawie tych
          samych danych różni psychologowie wydaja różne , zupełnie odmienne,
          opinie. Ma to istotny często negatywny wpływ na życie i rozwój
          dziecka. Pomijam kwestie rodzica bezzasadnie oskaranego i czasami
          karanego, a na pewno przez jakiś czas pozbawionego spotkań z
          dzieckiem. Czy Ty Sandro i Obiwe zastanawiałYście sie jaką krzywdę
          wyrządzacie dzieciom?
          ## do psychologa!
          > dobry psycholog zada kilka pytan, karze narysowac rysunek i
          postawi
          > diagnoze co jest dziecku i czy rzeczywiscie jest molestowane##
          Słusznie napisałąś << postawi diagnozę<< Niczym wróżka w kartach.

          A ku przestrodze:
          Za pomawianie drugiego rodzica o molestowanie seksualne dziecka,
          manipulowanie dzieckiem, wykorzystywanie dziecka do walki z drugim
          rodzicem, można dostac wyrok karny, oraz zostać pozbawionym opieki
          nad dzieckiem, i mieć mocno ograniczone spotkania z nim.
          Przypadki molestowania dzieci przez rodziców są bardzo rzadkie,
          najczęściej dotyczy to płci przeciwnej( matka syna, ojciec córkę),
          zdarza się to w rodzinach patologicznych, gdzie oboje rodzice
          nadużywają alkoholu.
          Sandro i Obiwe, czy Wy tez byłyście molestowane przez swoich
          rodziców?
          Wasz Papcio- nigdy nie molestujący i nie molestowany.
      • lusiap6 Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 04.01.08, 10:07
        Sandro jak moge skontaktowac sie z toba na priva??
    • a.l.o.e.s Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 03.01.08, 19:22
      > Dziecko po powrocie od niego jest smutne, kloci sie w szkole, ma
      > nieudane dni.
      > Skarzy exowi na mnie, zas kiedy on wyjdzie skarzy jaki czuje sie
      > ignorowany tam u niego. Przypuszczam ze zmysla. Jest w fatalnym
      > stanie psychicznym. Nie moge sie z exem dogadac, nie lubie go juz
      > nawet.

      Z tego co piszesz wynika,że mały ma wewnątrz siebie typowy dla waszej sytuacji
      konflikt lojalności i być może również poczucie winy za to co dzieje się między
      wami.Zastanów się w jakiej atmosferze syn wyjeżdża do taty,w jakiej przyjmuje go
      u siebie,jaką atmosferę stwarza tata,kiedy syn ma wrócić do ciebie.Jego
      zachowanie wskazuje na to,że próbuje zwrócić na siebie waszą uwagę


      >Dziecko wrocilo z paluszkami - skora na paluszkach obgryziona
      > prawie do krwi.
      To co się dzieje między wami rodzi w synu ogromne napięcie,z którym radzi sobie
      tak jak umie.

      > Bylismy u terapeutki, powiedziala mi ze ex jest "zaburzony".

      Na jakiej podstawie?Widziała exa?Rozmawiała z nim?Badała go?Zrobiła mu testy?
      Dziecko
      > mimo to kocha tatę

      Mimo czego?Mimo opinii terapeutki?A co go obchodzi opinia obcej baby.Kocha
      tatę,to u dzieci naturalne.


      , chce do niego jezdzic i to czesto, juz za 2
      > dni. Ale taka sytuacja jest niemozliwa poniewaz musi miec 1 dom a
      > nie 2. co robic???

      '1 dom' nie oznacza '1 rodzica'

      Strace jego milosc.

      Nie stracisz,ograniczając kontakty z tatą w imię '1 domu' powiększysz tylko jego
      wewnętrzny konflikt i pogorszysz sytuację

      > Ma zanizone poczucie
      > wartosci.

      To my,rodzice,budujemy w naszych dzieciach poczucie ich własnej wartości lub
      niszczymy je.

      > .....co robic???

      Dogadać się z exem!To nie znaczy wrócić do niego i unieszczęśliwić się.Dogadać
      się z exem jak mama z tatą.Wasz syn potrzebuje obojga rodziców.Wie,że nie
      jesteście i nie będziecie już partnerami,ale chce,żebyście byli rodzicami,którzy
      jako rodzice dogadują się zgodnie i harmonijnie działając wspólnie i wspólnie
      podejmując decyzje dla jego dobra.Jeśli nie potraficie tego zrobić sami,a
      wygląda na to,że nie potraficie,najlepiej całą rodziną udać się do
      specjalisty:terapeuty-mediatora,który pomoże odkryć przyczynę problemu i
      poradzić z nią sobie i który podpowie wam jak,mimo,że nie jesteście już
      partnerami,być dla syna dobrymi,zgodnymi rodzicami,nie fundującymi mu
      głębokich,ukrytych,wewnętrznych konfliktów.
      • kajda28 Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 03.01.08, 21:08
        a.l.o.e.s zgadzam się z tobą
      • lusiap6 Re: Co sie dzieje z moim synkiem???/psycholog 04.01.08, 10:05
        1. nie chce bronic wyjazdow ale nie wiem co dzieje sie w domu ojca,
        nie mam tam dostepu, nie wiem nic o atmosferze, mieszka w innym
        miescie. Maly skarzyl sie tylko , ze w ostatni dzien byl ignorowany
        przez babcie i dziadka, ze cos tam sie wydarzylo i ze skrzyczano go,
        ze wogole na niego tam krzyczą. Wiem jednak jak naklamac moze taki
        maluch....
        2. bylismy u mediatora. Poufnie powiedziala mi to o ojcu dzicka, ze
        jest "zaburzony" i nie da sie nic wskurac, wszystko jest albo biale
        albo czarne, jest sam jak maly dzieciak.
        Nie moge z nim rozmawiac bo nie umiem, probowalam, rzuca sluchawką,
        obraza sie, wychodzi, nie da sie.... Wyszedl od Pani psycholog tak
        wsciekly (wchodzilismy osobno) , ze stwierdzil , ze nie pojdzie do
        niej wiecej. Od tej pory konflikt miedzy nami staje sie coraz
        wiekszy a synek - w jego reku karta przetargowa, ex robi mi
        zwyczajnie na zlosc. Tyle , ze na tym traci wylącznie synek.
        Oczywiscie probowalam rozmawiac o sytuacji jaka miala miejsce
        obecnie u niego ale on po prostu powiedzial , ze nie ma czasu
        rozmawiac i odlozyl sluchawke, nie omieszkal stwierdzic ze "na
        glupote nie ma rady". Nie moge z nim rozmawiac bo nie chce tez byc
        obrazana, chociaz mialabym to nawet gdzies byle tylko byl lepszy dla
        syna, wiecej uwagi i czasu mu poswiecal i mowil co sie dzieje i
        sluchal co sie dzieje.sad Jestem absolutnie bezradna.
        • a.l.o.e.s Re: Co sie dzieje z moim synkiem???/psycholog 04.01.08, 18:03
          > 2. bylismy u mediatora. Poufnie powiedziala mi to o ojcu dzicka, ze
          > jest "zaburzony"

          Takie zachowanie psychologa-mediatora jest absolutnie niedopuszczalne.Ich rolą
          jest pomoc w osiągnięciu porozumienia,a nie eskalacja konfliktu.Niestety
          stronniczość tej pani tylko zaostrzyła sytuację między wami.

          >i nie da sie nic wskurac,

          Są to słowa,które dla profesjonalnego,certyfikowanego terapeuty-mediatora nie
          powinny istnieć.Mam wątpliwości co do kwalifikacji i profesjonalizmu tej pani,a
          co za tym idzie nie polegałabym na jej opinii i tak jak twój były nie poszłabym
          do niej


          >Wyszedl od Pani psycholog tak
          > wsciekly (wchodzilismy osobno) , ze stwierdzil , ze nie pojdzie do
          > niej wiecej.

          A jaki miał wyjść!?Jeśli do tego stopnia nie potrafiła zachować bezstronności,że
          'poufnie' coś ci powiedziała,to najprawdopodobniej twój były wyczuł w trakcie
          rozmowy,że jest 'przeciwko niemu'

          Nie wiem co masz zrobić,wiem jedynie,że dla dziecka musicie się dogadać jako
          rodzice.Ja próbowałabym namówić byłego na wizytę u prawdziwego
          profesjonalisty,nawet dałabym mu jasną informację,że ta u której byliście jest
          kiepska i nie dziwię się jej reakcji(to go powinno lepiej nastawić) i
          zaproponowałabym,żeby to on kogoś znalazł i żeby szukając sprawdzał czy dana
          osoba ma certyfikat PTP i jest zarejestrowana jako mediator.Z mediatorami
          problem jest taki,że nie każdy z nich jest jednocześnie wykwalifikowanym
          psychologiem-terapeutą.Żeby zrobić kurs mediatorów i dostać licencję wystarczy
          mieć wyższe pedagogiczne,zgłosić się i zapłacić.Dlatego ważny jest certyfikat
          PTP bo on świadczy,że dana osoba ma pełne kwalifikacje
          psychologiczno-terapeutyczne.Ważne jest też to,żeby taki terapeuta się
          superwizował czyli miał osobę,z którą może konsultować swoją pracę.Jeśli tak
          jest,w trudnych sytuacjach może się zwrócić z prośbą o
          konsultację.Powodzenia,próbuj,próbuj i jeszcze raz próbuj dogadać się z byłym ze
          względu na syna i jego dobro.
      • chalsia Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 05.01.08, 16:42
        > podejmując decyzje dla jego dobra.Jeśli nie potraficie tego zrobić
        sami,a
        > wygląda na to,że nie potraficie,najlepiej całą rodziną udać się do
        > specjalisty:terapeuty-mediatora,który pomoże odkryć przyczynę
        problemu i
        > poradzić z nią sobie i który podpowie wam jak,mimo,że nie
        jesteście już
        > partnerami,być dla syna dobrymi,zgodnymi rodzicami,nie fundującymi
        mu
        > głębokich,ukrytych,wewnętrznych konfliktów.

        tyle tylko, że czesto jest to niewykonalne - ojciec mojego dziecka
        wielokrotnie odmawiał skorzytsania z pomocy zarówno psychologa jak i
        mediatora.
        Niestety.
        I wtedy całość pomocy dziecku spoczywa na matce.
        • lusiap6 Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 08.01.08, 12:16
          I co robic???? Nie poradze sama....
          Albo synek wyrosnie smutny i "skrzywiony".
          • a.l.o.e.s Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 09.01.08, 16:26
            > I co robic???? Nie poradze sama....
            > Albo synek wyrosnie smutny i "skrzywiony".

            Bzdura,poradzisz,jeśli tylko zechcesz.Proponowałaś już byłemu,żeby sam wybrał
            mediatora?Jeśli nie,zaproponuj,jeśli tak i odmówił,nadal ty możesz bardzo
            dużo.Możesz iść wspólnie z synem na terapię rodzinną (ważne kwalifikacje
            specjalisty,ale o tym już pisałam).To po pierwsze pomoże ci w relacji z
            synem,terapeuta nauczy was oboje wyrażać siebie w jasny,bezpośredni i bezpieczny
            dla obu stron sposób i nauczy was rozumieć siebie nawzajem.Po drugie
            doświadczony terapeuta potrafi tak skonstruować sytuację w gabinecie,żeby mimo
            nieobecności drugiego rodzica w gabinecie,był on obecny w terapii i żeby można
            było pracować nad tym co się dzieje w związku jego osobą.Po trzecie pomoże ci
            przepracować twój stosunek do exa na taki,który będzie pomagał twojemu synowi
            poradzić sobie z tą sytuacją.Emocje,które budzi we mnie mój były mąż w związku z
            tym,że się nie leczy,że olewa dzieci są dalekie od ideału,dużo w tym
            złości,gniewu,frustracji,bezsilności.I różni moi przyjaciele,czy mama są
            osobami,z którymi o tym rozmawiam czy przy których pozwalam sobie na
            szczere,otwarte reakcje.Nigdy dzieci,w rozmowach z nimi jest to dla mnie ich
            tatuś,zawsze wyrażam się o nim z szacunkiem i podkreślam jak ważną osobą jest
            dla nich,jak bardzo kontakt z nim jest im potrzebny,wożę ich do niego,nie siedzę
            im na karku tylko w drugim pokoju,a potem,po wizycie,jeśli mają taką potrzebę
            wysłuchuję ich emocji związanych z postawami taty i uczę,że to nie człowiek nas
            złości tylko jego zachowanie,że złość to tylko emocja i nie ma w niej nic
            złego,bierze się po prostu z niezaspokojonej potrzeby,można ją wyrażać jak każdą
            inną i co najważniejsze,uczę je tego,że to,że czyjeś zachowania i postawy nas
            złoszczą nie znaczy,że nie możemy go kochać.Kochamy człowieka dlatego,że jest (w
            moim przypadku dzieci kochają tatę dlatego że jest,nawet jeśli nie z nimi
            blisko),a że nie jest idealny,cóż...,a kto z nas jest???
            Powodzenia
            PS.Pisać na priva oznacza pisać na adres Gazety,gdzie wszyscy mamy konta pocztowe.
    • a.l.o.e.s Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 03.01.08, 19:26
      P.S.W kierunku molestowania bym nie szła.Z tego co piszesz dziecko z każdym z
      was zachowuje się podobnie i zdradza podobne objawy więc co?Oboje go
      molestujecie na zmianę?Przecież to absurd.Tym bardziej,że z tego co piszesz
      widać wyraźnie,że oboje kochacie syna i zależy wam na nim,natomiast nie lubicie
      się nawzajem i okazujecie to sobie również jego kosztem
    • mamusia-kubusia1 Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 07.01.08, 10:37
      Lusia, skąd jestes? Jeśli z wawy to być może moglabym cię wspomóc
      jednym dobrym namiarem. Babka jest REWELACYJNA! A nawet jeśli nie,
      może warto byoby z nią pogadać, wskazalaby ci przynajmniej droge...
      • papcio40 Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 08.01.08, 09:42
        a.l.o.e.s., jesteś wielka.

        Zarzut molestowania i konsekwencje tego zarzutu, mają negatywny
        efekt nie tylko dla ojca( bo przecież celem jest dopieczenie byłemu
        mężowi) ale przede wszystkim i wielokrotnie większe dla dziecka.
        Zanim się podejmie decyzję o tym orężu, należy sobie to uświadomić.
        Papcio
      • lusiap6 Re: Co sie dzieje z moim synkiem??? help 09.01.08, 11:22
        nie jestem z W-wy, ale blisko. nie wiem jak tu pisac na priva??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka