Udało mi się odejść! Tydzień i dwa dni już z Nim nie mieszkam, On
jest w szkocji, ja z małą w Polsce. Widze że finansowo będzie bardzo
ciężko, musze zapłacić 400zł za mieszkanie i zostawić na życie, na
start miałam 800zl, ale On mi powiedział że na pewno nie będzie mi
tyle wysyłał bo mamy kredyt do spłaty. Jestem w ciąży więc nie mogę
podjąć pracy. Cieszę się że tu jestem, na powrót do Niego nie ma
szans! Wole "klepać biede" niż wrucić do tego piekła! Zaczynam też
liceum zaoczne, tak bardzo się tym ciesze, może uda mi się kiedyś
iść na studia, tak bardzo bym chciała. Jedyne co mi dokucza to ta
straszna samotność, przy nim też byłam samotna ale... może to ta
świadomość tego że jestem już sama. Musiałam się troche wygadać i
tak połowe zapomniałam co chciałam napisać

Pozdrawiam wszystkie
samotne mamusie