27.10.03, 08:37
tym razem dziewczynki zostają ze mną.
ale to będą pierwsze oddzielne święta.

jak sobie z tym radzicie?
mnie boli brzuch, kiedy pomyślę, że mogłabym je zostawić Jemu, Jemu, który
zaprowadzi małe na świąteczne śniadanie lub kolację albo do dziadka (sam nie
ugotuje nawet wody na herbatę), albo do jakichś znajomych.
On nic nie potrafi. łazi z nimi na obiady do SWOICH przyjaciół, którzy
przyjmują go, na zasadzie "biedny opuszczony". uczy dzieci braku honoru,
najadania się u innych etc. tymczasem ja gotuję obiad w domu i czekam,
czekam... potem tylko dostaję relację...
sam nie czyni nic. zupełnie nic.

czy nie ograniczjąc praw do dziecka, można ograniczyć opiekę strony
przeciwnej w czasie świąt?
a jeśli nie można, jak sobie radzicie z samotnością, z pustką, kiedy dziecka
(dzieci) nie ma przy Was? nie wyobrażam sobie tego.



Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka