Dodaj do ulubionych

sąd rodzinny pomocy

02.12.08, 00:41
Drogie mamy. Po interwencji policji w naszym domu i po zalożeniu niebieskiej
karty poinformowano mnie, iż sprawa zostanie wysłana do sądu rodzinnego i
opieki społecznej ze względu na małe dzieci. Jak to wygląda? Nie mam pojęcia
co mnie czeka i jestem przerażona. Sama rozprawa rozwodowa mnie wykańcza. Plis
pomocy.
Obserwuj wątek
    • mama_niepelnosprawnego Re: sąd rodzinny pomocy 02.12.08, 09:08
      jak mniemam tatus ma karte?
      MOPSU sie nie obawiaj -w razie czego pomoga w sensie opinii-ze
      dzieciom nic sie nie dzieje zlego z twojej strony.moga pomoc
      finansowo-zasilki pomoc rzeczowa/zywnosc ciuchy/.
      sad rodzinny musi rozstrzygnac jaka syt.maja dzieci to norma w
      wypadku powiadomienia policji.moze tez ci pomoc jezeli rozwazasz
      rozstanie z ich ojcem.wystap o alimenty przy okazji.
      male dzieci to chyba nie pracujesz?jak w domu czysto i maja co jesc -
      sa zadbane sad bierze pod uwage opinie mopsu-to nic nie powinno
      zlego sie stac.uszy do gory!
      • kantoszka Re: sąd rodzinny pomocy 02.12.08, 11:30
        cześć,
        Ja pracuję a dzieci chodzą do przedszkola ew zajmuje sie nimi
        babcia. Tak to on ma założoną kartę. Czyli nie czeka mnie ROZPRAWA
        SĄDOWA tylko zwykłe zaproszenie do rozmów ew kontrole tak? Dzięki za
        pomoc
        • krowa_laciata Re: sąd rodzinny pomocy 02.12.08, 16:25
          Jeżeli sprawa została skierowana do sądu to z tego co wiem rozprawa
          musi się odbyć. U mnie po awanturze pijanego eksa sąsiadka doniosła
          do szkoły i opieki, szkoła skierowała sprawę do sądu, dostałam
          wezwanie na rozprawę, na której ustanowiono kuratora na pół roku w
          celu sprawdzenia czy był to epizod czy bezpieczeństwo dzieci jest
          zagrożone. Podobnie było u znajomej, której mąż rozrabia i u
          koleżanki, której co prawda nie zarzucano awantur ale nowa szkoła
          dzieci oskarżyła ją o zaniedbywanie ich. Mimo pozytywnych opinii z
          MOPSu, poprzedniego miejsca zamieszkania, poprzednich placówek do
          których dzieci uczęszczały rozprawa się odbyła. Ale jak mi
          powiedziała prawniczka, której się radziłam rozprawa to nie koniec
          świata, zwłaszcza jeżeli dzieci są zadbane, nakarmione itd. i
          rzeczywiście tak było we wszystkich opisanych przeze mnie
          przypadkach, dzieci ani nie odebrano, ani nie ograniczono praw...
          więc głowa do góry i nie stresuj się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka