Dodaj do ulubionych

ex-tesciowa!!! - proszę o poradę

25.05.09, 19:54
Samodzielne Mamy,

Prosze o poradę w kwestii ex -teściowej, która nigdy mnie nie
lubiła,zawsze wkraczała w moje kompetencje matki, na co jeszcze
ówczesny mąż jej oczywiście pozwalał.Było tych sytuacji wiele i o
dużo za dużo. W tej chwili 1 rok po rozwodzie, z ex mezem nie mozemy
się dogadac w zadnej kwestii, opieka na 6 letnim dzieckiem
nieuregulowana, tak mu na rękę , Ex pracuje (jakby cała reszta nie
pracowaal)od 3 m-cy odbiera dziecko z przedszkola 1xtygodniu +
nocleg u niego .Nie zabraniam kontaktów, wręcz przeciwnie, ale
sytuacja staje się coraz gorsza.Wymienie kilka incydenów:
Ex teściowa mimo ze nie była upoważniona i ja nie wyraziłam zgody
odebrała 1x dziecko z przedszkola, drugi raz próbowała ale wydałao
się i skończyło aferą, w przedszkolu oczywiście.
Ostatnio nie wyraziłam zgody na pójscie dziecka na całonocne wesele,
tylko ślub, ex i tak go zabrał, nie przywiózł na czas, nie odbierał
telefonu, napisał że samochód się zepsuł - to także wtyczka ex
teściowej, która napuściła kogoś z rodziny by do mnie zadzwonił i
nakłaniał do zgody na pobyt dziecka na weselu, Kupiłam mu koszulkę
na ślub, ale przyszedł w innej i powiedział żę babcia powiedziała że
koszula którą kupiła mu jest ładniejsza i żeby ją wyprać bo musi
zawieżć do taty,

To tylko ostatnie z jej numerów, a jest ich wiele i to że nie robię
problemów zeby się spotykali jeszcze ją podkręca i wymyśla nowe
numery, nie mówiąc o cotygodniowym kupowaniu ''głupot'' i gazetek,
na które dziecko czeka bo babcia powiedziała że kupi mu np. w
czwartek i zęby przyjechał, a on czeka na ten dzień i cały czas mówi
o gazetkach itp.
Czy macie jakiś pomysł na tą wredotę, mój aby nie zabraniać i być Ok
nie pomógł.
dziękuje
m

Obserwuj wątek
    • pmwk Re: ex-tesciowa!!! - proszę o poradę 25.05.09, 20:40
      najprościej: złożyć do sądu rodzinnego wniosek o ustalenie kontaktów
      ojca z dzieckiem

      lub:ograniczasz po prostu kontakty, stawiasz na swoim, może wygrasz,
      może się wykonczysz, nie wiadomosmile to zależy ile ma się zaparcia i
      zapału do walkismile
    • braktalentu Re: ex-tesciowa!!! - proszę o poradę 26.05.09, 13:29
      Powinowactwo nie ustaje. To nie ex- teściowa, ale po prostu teściowa
      i tak już pozostanie.
      Przytoczonych przez Ciebie incydentów nie odbierałabym jako
      podważanie kompetencji matki.
      Jeżeli ojciec życzy sobie, żeby w dniu pełnienia przez Niego opieki
      nad dzieckiem spędziło Ono czas z babcią / ciocią / Jego kochanką,
      to o ile nie zagraża to zdrowiu, lub życiu dziecka ani Ty, ani żaden
      sąd nie jest Go w stanie powstrzymać. Co z tego, że to ojciec
      odbierze dziecko, skoro za chwilę i tak podrzuci Je babci? A co
      jeżeli były mąż niewyrazi zgody na odbieranie dziecka z przedszkola
      przez Twoją matkę / ciocię / partnera? Twój zakaz odbierania wnuka
      przez babcię jest więc kompletnie nieefektywny i na miejscu
      teściowej odbierałabym go jako bezsensowną demonstrację własnej
      bezsilności i próbę utrudnienia życia.
      Ludzie mają różne gusty i mieszczący się w granicach normy
      rozwojowej sześciolatek potrafi zrozumieć, że babci może się
      bardziej podobać koszulka kupiona przez Nią , zwłaszcza że kupiła Ją
      specjalnie dla wnuka na ważną uroczystość. To oczywiście bardzo miłe
      z Twojej strony, że zadbałaś o właściwy wygląd syna, ale to nie Ty z
      Nim tam szłaś, więc nie Twój gust ma tu kluczowe znaczenie. Jeżeli
      Twoje stosunki z byłym mężem są tak napięte, to tworzenie dwóch
      kompletów garderoby (jeden u taty, jeden u mamy) jest dobrym
      rozwiązaniem, a i dzieciak nie tuła się z walizami między domami
      rodziców.
      Piszesz o tym jak zabraniasz różnych rzeczy, ale bez względu na to
      czy Twoje zakazy są sensowne, czy nie (ja też nie puściłabym
      sześciolatka na całonocne wesele) nie masz szans na ich
      przeforsowanie. Ojciec może mieć Twoje zakazy w nosie, bo tak długo
      jak posiada prawa rodzicielskie, ma do powiedzenia w sprawie Waszego
      syna tyle samo co Ty, a gdy dziecko jest pod Jego opieką nawet
      więcej-smile.

      Jeżeli tak denerwuje Cię brak dokumentu potwierdzającego Waszą umowę
      o terminach spotkań ojca z synem, to Ty możesz wystąpić z wnioskiem
      o uregulowanie kontaktów, ale i wówczas SMS o zepsutym samochodzie
      wiąże Ci ręce. Przecież nie pójdziesz na policję z informacją, że
      ojciec porwał i przetrzymuje dziecko, bo Mu się samochód zepsuł.

      Na Twoim miejscu, mając świadomość niemożności dokonania zmian w
      zachowaniu teściowej i byłego męża, popracowałabym nad własnym
      stosunkiem do sprawy. Najtrudniej zaakceptować, że ojciec ma takie
      samo prawo do decydowaniu o dziecku jak Ty. Kiedy już się z tym
      pogodzisz, reszta powinna być dużo łatwiejsza.
      • bella_wera Re: ex-tesciowa!!! - proszę o poradę 26.05.09, 14:38
        Po części zgadzam sie z Tobą Braktalentu . Ale tylko po części.
        Swtierdzenia ta bluzeczka nie bo ta która jak kupiłam jest
        ładniejsza jest dla mnie juz nie OK.
        Podobnie jak tekst ze mama ma wyprac i oddac.
        babcia kupiła , bo uważa ze wie lepiej i przekazuje to wnukowi .
        Ale , jesli nawet na to machniemy reka , to co to ma byc: mama ma
        wypraci uprasowac i oddac.
        Jesłi babcia kupiła i chciała miec z powrotem mogła przed powrotem
        dziecka zdjąc koszulke i ubrac tą co dała mama i sama ja wyprac.
        Okazała brak szacunku matce a na końcu potraktowała ja jak
        służaca. "wypierz i przynies" ...
    • mama-ewka Re: ex-tesciowa!!! - proszę o poradę 26.05.09, 21:47
      Nie mogę ci pomóc ale ja mam podobną sytuację więc nie jesteś sama z takim problemem. ExTeściowa postępuje w stosunku do moich dzieci jeszcze gorzej, bez przerwy próbuje nastawiać dzieci przeciwko mnie, ogólnie mówiąc wszystko co złe to moja wina, nawet to że jej kochany synek stosował przemoc wobec mnie na oczach dzieci to tylko moja wina. Ostatnio dzieciom powiedziała że nasze małżeństwo rozpadło się dlatego że przed ślubem (w piątek) nie powiedziałam jej do widzenia. Gdy kiedyś jej kochany synek przeklął młodszą córkę to straszyła ją że "ma grzech bo się obraziła, a na tatę nie można się gniewać" Najbardziej denerwuje mnie jednak że to wredne babsko przed sąsiadkami i innymi ludżmi udaje świętą, co chwila do kościoła goni mam jednak nadzieję że kiedyś - może na drugim świecie otrzyma w pełni zasłużoną zapłatę.

      -zabić komara a iść siedzieć za człowieka to się nie kalkuluje-
      • mamazuziaka Re: ex-tesciowa!!! - proszę o poradę 27.05.09, 09:51
        heh u mnie jest tak samo, odziwo wszystko co złe synek zrobi jest winą moja i
        mojej rodziny a on jest święty, ale ja generalnie stwierdziłam i ostatnimi czasy
        wprowadziłam w życie pewną metodę na nią i jego rodzinę-po prostu "olałam" tych
        ludzi, lekceważę wszystko co mnie dotyka z ich strony-sms, nieprawdziwe plotki o
        mnie itd.itp. , a dlatego tak robię, że mam dziecko, którym muszę się zająć i to
        jest moim priorytetem , a poza tym jakbym się nadal nimi przejmowała (choć w
        głębi serca to boli) to wykończyłoby mnie to do końca psychicznie, a nie mogę
        sobie na to pozwolić ze względu na dziecko, no i kolejny powód to taki, że
        ludzie i tak znają prawdą, wiedzą jak jest, nie martw się ludzie nie są głupi,
        kto mnie (Ciebie) zna i wie jaka była sytuacja ten wie jak jest i nikogo już nie
        uświadamiam, nie tłumaczę, nie kłócę się, po prostu żyję swoim życiem i martwię
        się tylko o swoich bliskich i Tobie i wszystkim w takiej sytuacji tak radzę.
        Wiem, że to nie jest łatwe, bo najgorsze to wykorzystywanie dzieci do takich
        brzydkich i przykrych rzeczy, ale niestety nie ma innego wyjścia.
        • monikam72 cd 27.05.09, 12:49
          dziekuje mamom za rady,
          rzeczywiście mamozuziaka, TWÓJ sposób na trudne życie w naszych
          sytuacjach jest ideałem, do ktorego potrzeba dystansu i spokoju,
          wiem że nie tylko ja ( rownież mama ewka) mam taki problem,
          natomiast nie rozumiem Ciebie - braktalentu, myśle ze nie do końca
          zrozumialaś sytuację, ew. nie dokladnie przeczytalaś moj post
          dziękuje
          • pelagaa Re: cd 29.05.09, 10:12
            > natomiast nie rozumiem Ciebie - braktalentu

            A szkoda, bo reszta rad w tym watku na niewiele Ci sie przyda, a juz
            na pewno nie wplynie na poprawe relacji.
    • alabama8 Re: ex-tesciowa!!! - proszę o poradę 27.05.09, 13:08
      Chyba robisz z igły widły. Teściowa jak widać interesuje się
      dzieckiem. Odebrała z przedszkola? Ubiegła cię, porwała dziecko czy
      też odebrała w zastępstwie ojca?
      Zniszczysz dziecku dzieciństwo, pozwól mu cieszyć się babcią bez
      ewentualnego nalotu zw. z twoim nieudanym związkiem.
      Co robi źle? Bo chciała zabrać na wesele? (mój sześciolat by piał z
      zachwytu). Bo kupuje gazetki? (mój sześciolat znów by piał z
      zachwytu).
    • matka_jak_sie_patrzy Re: ex-tesciowa!!! - proszę o poradę 28.05.09, 21:18
      Moim zdaniem rozwiązaniem problemu jest tylko i wyłącznie
      ograniczenie władzy rodzicielskiej ojcu do współdecydowania o
      istotnych sprawach dziecka. Podstawą takiej decyzji dla sądu jest
      fakt, że dziecko zamieszkuje z Tobą i faktyczny stan jest taki, że o
      sprawach bieżących decydujesz Ty. Sąd nie podważa tą decyzją
      kompetencji ojca - sankcjonuje jedynie stan faktyczny.

      Nie ma innej możliwości - bez decyzji sądu rodzinnego będziesz stale
      lekceważona, stale będą się zdarzały sytuacje podważania Twoich
      kompetencji, nie przywożenie dziecka na czas, jakieś wymuszania i
      inne sytuacje nie fair wobec Ciebie - od ex-męża i ex-teściowej, i
      pewnie całej ex-rodziny. Póki dziecko jest małe, jest to przykre
      tylko dla Ciebie; ale dziecko rośnie i będzie obserwować sytuacje
      lekceważenia matki. Będzie rosnąć w przekonaniu, że tak można.
      Uważam, że powinnaś zawalczyć o szacunek dla siebie - dla swojego
      lepszego samopoczucia i dla swojego dziecka. A w przypadku takich
      osób jak Twoja ex-teściowa i ex-mąż decyzja sądu na papierze
      naprawdę wiele zmienia - zaczynają się wtedy zachowywać jak ludzie.

      I nie będzie wtedy sytuacji takich, że ktoś odebrał dziecko z
      przedszkola/szkoły a Ty nic nie wiedziałaś (bo teraz przy pełni praw
      rodzicielskich tak naprawdę ojciec dziecka może upoważnić swoją
      matkę do tego i nic nie poradzisz), albo nie odwiózł do domu o
      ustalonej godzinie bo teoretycznie zepsuł mu się samochód.
      Ograniczenie praw rodzicielskich + ustalenie kontaktów w określonych
      dniach i godzinach naprawdę wiele zmienia. Wówczas za odstępstwa od
      ustaleń grożą pewne konsekwencje. I groźba tych konsekwencji -
      bądźmy szczere, nie szacunek dla byłej żony - sprawia, że ex-mąż i
      ex-teściowa chcąc nie chcąc będą się trzymać reguł.

      U mnie w trakcie rozprawy dot. ograniczenia ojcu praw rodzicielskich
      sąd groził palcem ex-teściowej za to, że mówi córce o mnie złe
      rzeczy, że mnie słownie lekceważy w obecności dziecka, podważa
      autorytet, itd. Dobrze, żeby babcia wiedziała o tym, że takie
      działania to działania na szkodę dziecka i mogą skutkować
      ograniczeniu praw babci do widywania się z wnukiem. Nie wiem, czy w
      Polsce zapadł choć jeden wyrok skazujący w takiej sprawie, ale
      faktem jest, że jest na to paragraf.

      I nie chodzi wcale i absolutnie o to, aby dziecku zabraniać wizyt u
      babci czy u ojca - niech jeździ jak najczęściej, niech babcia jak
      najwięcej poświęca czasu i uwagi wnukowi, niech juz kupuje te
      gazetki (może inaczej nie umie). Ważne, że są, ważne że chcą być w
      życiu dziecka - ważne oczywiście dla dziecka. I to jest to, co
      musisz zaakceptować - ich obecność. Jest bardzo wiele dzieci
      opuszczonych przez ojców i ich rodziny po rozwodzie, i dla dziecka
      to jest dopiero dramat.

      Natomiast nie można się zgodzić na brak poszanowania dla Ciebie,
      zachowania nie fair. Ja się w każdym razie nie zgodziłam, i wyszłam
      na tym w 100% wygrana - i mi, i dziecku jest teraz o niebo lepiej.

      Życzę powodzenia - ta walka jest do wygrania!

      • mama-ewka Re: ex-tesciowa!!! - proszę o poradę 29.05.09, 09:31
        Jeżeli mogę zapytać jo jest potrzebne do złożenia w sądzie takiej sprawy, czy podczas rozprawy przesłuchiwane są dzieci?, jakie trzeba mieć dowody na takie traktowanie dzieci przez ex teściową i ex męża?
        • matka_jak_sie_patrzy Re: ex-tesciowa!!! - proszę o poradę 29.05.09, 18:19
          ja robiłam notatki z datą i opisem kazdej takiej sytuacji,
          nazbierało się tego naprawdę sporo - złożyłam to w sądzie razem z
          pozwem. Sytuację babcia mi sama ułatwiła, ponieważ zgłosiła się jako
          świadek tatusia. Mój adwokat zadał jej dużo pytań w zw. z tym przed
          sądem. Poza tym, liczą się przede wszystkim twoje zeznania i twoja
          determinacja.
          w takich sprawach sąd przydziela kuratora sądowego, który przychodzi
          do domu jednej i drugiej strony, dzieci jeśli są małe są badane
          przez psychologa, rodzice również. Starsze dzieci zeznają przed
          sądem, ale nie wiem dokładnie jaka jest granica wieku - chyba 13 lat.
          • mama-ewka Re: ex-tesciowa!!! - proszę o poradę 29.05.09, 20:12
            dzięki, szkoda że wcześniej nie wiedziałam o takiej możliwości ale od dziś zakładam zeszyt na wizyty u ex.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka