Dodaj do ulubionych

Czyje nazwisko???

29.12.03, 22:16
Witam, jestem w 18 t.c. jestem z ojcem dziecka ponad 6 lat, on był juz
zonaty, krótko, z tamtego małżenstwa nie ma dzieci, przed zajsciem w ciążę
mówił ze chce miec ze mną dziecko ale małżeństwo raczej nie, poniewaz ma złe
doświadczenia itd..... od momentu kiedy jestem w ciąży nie poruszyłam tego
tematu w ogóle, ostatnio coraz gorzej układa sie między nami, on jest typem
wiecznego playboya, dużego dzieciaka, który biega co tydzien do knajpy ,
wraca nad ranem , a mnie szlag trafia, bo ponosi mnie wyobraźnia co on tam
robi. Ma stresującą pracę, b. odpowiedzialne stanowisko a w dodatku 37 lat i
to mnie najbardziej wkurza, facet nie jest juz młody i wyglada wśród tych
małolatów nienajlepiej....No ale zostawmy to ...Chciałabym aby dziecko po
urodzeniu nosiło moje nazwisko, trochę zeby zrobic mu na złość, ale nie wiem
czy to jest dobry pomysł, czy jeśli ojciec uzna dziecko to nazwisko
automatycznie będzie miało jego czy musi podpisać jakies oświadczenie ze
wyraza zgodę aby nosiło moje??? Bardzo proszę o Wasze opinie..
Obserwuj wątek
    • ola033 Re: Czyje nazwisko??? 29.12.03, 23:19
      nazwisko mozesz dac swoje, nawet jak on uzna dziecko ale on musi wyrazic na to
      zgode...nie wiem jednak czy warto "robic na zlosc"...zastanow sie...
    • mamadzidzi Re: Czyje nazwisko??? 29.12.03, 23:41
      nie rób na złość: nie warto.
      Może nazwisko dwu członowe: taki kompromis.
      • ola033 Re: Czyje nazwisko??? 29.12.03, 23:45
        duczlonowe nie moze byc bo nie jestescie malzenstwem :o(.
        • mamadzidzi Re: Czyje nazwisko??? 29.12.03, 23:50
          Moja dzidzia ma nazwisko swojego ojca. On nas teraz zostawia. Czy to znaczy, że
          nawet za jego zgodą nie mogę dodać do jej nazwiska mojego?
          • ola033 Re: Czyje nazwisko??? 29.12.03, 23:57
            widze mamodzidzi, ze nie mozesz spac (tak jak ja) ;o)...a co do nazwiska, to
            nie ma chyba takiej mozliwosci a poza tym myslisz, ze On sie zgodzi? i po co
            chcesz z nim o tym rozmawiac. ja tez przezywalam takie dylematy, chyba
            niepotrzebnie, juz sie przyzwyczailam do Jej nazwiska(tez jestesmy same :o(,
            nazwisko jakie jest, co to ma za znaczenie...
            • mamadzidzi Re: Czyje nazwisko??? 30.12.03, 00:04
              Chyba masz rację i że spać nie mogę i że nazwisko tak naprawdę nie ma
              znaczenia. Ale to wszytko jest takie świeże i bardzo boli i nie chcę by w mojej
              rodzinie (dzidzia i ja ) były różne nazwiska, nie chcę by pózniej sie pytała
              dlaczego? Poprostu się boje
              • ola033 Re: Czyje nazwisko??? 30.12.03, 00:12
                ja tez sie balam, moze nawet jeszcze sie boje...ale przezywam to juz poltora
                roku (ile ma Twoja mala?). W mojej rodzinie (dzidzia i ja-fajnie powiedziane)
                sa rozne nazwiska i... zyjemy. calkiem dobrze zyjemy. nie ukrywam tego przed
                nikim, nigdy nie ukrywalam. po prostu tak jest. dziecko ma nazwisko ojca.zyje i
                jest kochane przez matke.ojciec fruwa.
                • mamadzidzi Re: Czyje nazwisko??? 30.12.03, 00:17
                  Dzidzia ma 10 1/2 mies. Naprawdę podziwiam Cię za optymizm : to piekne i mam
                  nadzieje ze mi sie tez kiedys udzieli. Narazie przezywam wszytko potrójnie, a
                  dzidzia własnie zachorowała: mam naprawdę chyba najgorszy tydzień w życiu, a tu
                  na forum nie czuje sie tak sama...dlatego siedze
                • mamadzidzi Re: Czyje nazwisko??? 30.12.03, 00:18
                  Dzidzia ma 10 1/2 mies. Naprawdę podziwiam Cię za optymizm : to piekne i mam
                  nadzieje ze mi sie tez kiedys udzieli. Narazie przezywam wszytko potrójnie, a
                  dzidzia własnie zachorowała: mam naprawdę chyba najgorszy tydzień w życiu, a tu
                  na forum nie czuje sie tak sama...dlatego siedze...
                  • ola033 Re: Czyje nazwisko??? 30.12.03, 00:23
                    napisz do mnie na priva, jesli chcesz pogadac, bo chyba troche przesadzamy,
                    rozbudowujac komus watek nie na temat. ale moze umowimy sie na jutro? Please.
                    sen nam sie przyda. Bardzo malo sypiam. a to nie ulatwia logicznego myslenia,
                    nie przynosi spokoju. Co do najgorszego tygodnia...mysle, ze moglybysmy sie
                    policytowac. Mala moja(18mies) tez chora aktualnie, jutro pedze do lekarza,
                    moze przetwamy jakos noc. teraz chyba czopek...
                    Nie jestes SAMA! Masz DZIDZIE. no i do mnie mozesz pisac, pa
                    Ola
                    • konkubinka Re: do oli i mamydzidzi 30.12.03, 11:42
                      polecam wam do poczytania o mojej historii z nazwiskami oraz zdania innych
                      dziewczyn
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=8688489&a=9825640
    • malowanka Re: Czyje nazwisko??? 01.01.04, 23:13
      opiszę swój przypadek wnioski wyciągniesz sama; ojciec dziecka (nie mąż) uznał
      je w USC i dałam jego nazwisko, teraz żałuję bardzo bo mam wspaniałego męża
      który chciałby przysposobić moją córkę i dać jej swoje nazwisko ale nie można,
      bo nosi nazwisko ojca biologicznego a on nie chce się sam zrzeć, choć jego
      bycie ojcem ogranicza się do wysłania raz na 0,5 roku wysłania sms z życzeniami
      dla dziecka i zaległymi alimentami.Najgorsze jest to że córka jest na tyle duża
      ze rozumie, że jej mama, przybrany tata -którego bardzo kocha i mówi tatuś,
      oraz siostra mają inne nazwisko niż ona a ona chciałaby tak samo. Ojciec
      biologiczny może uznać dziecko w USC ale to nie jest jednoznaczne że musi nosić
      jego nazwisko!!!! Jesłi kiedyś ułożysz sobie życie z innym panem zmana nazwiska
      dziecka będzie niemożliwa a jeśli ojciec dziecka spoważnieje i będzie z wami
      to zawsze można je zmienić.Gdybym wiedziała wtedy ile tłumaczenia jest gdy
      matka i dziecko mają inne nazwisko i jakie są problemy ze zmianą dałabym jej
      swoje.
      Nie kieruj się złośliwością tylko rozsądkiem i dobrem Twojego dziecka
      • chalsia Re: Czyje nazwisko??? 02.01.04, 00:05
        Proszę napisz jakie mialaś problemy z różnymi nazwiskami - swoim i córki.
        Zostało mi ze 2 tygodnie by zostawić sobie lub zrezygnować z drugiego członu
        nazwiska (po eks mężu), które jest nazwiskiem mojego synka.
        Sama chętnie bym się tego drugiego członu pozbyła (bo zawsze i wszędzie
        przedstawiałam sie panieńskim).

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • pabloha Chalsia, 18.02.04, 00:29
          myślę głośno-wrócisz do panienskiego nazwiska, Syn będzie miał nazwisko ojca, z
          którym układa sie coraz gorzej. Moze dziecko poczuje się gorzej? A jeśli za
          jakis czas zmienisz nazwisko wychodząc za mąż? Syn będzie miał w dalszym ciagu
          tamto nazwisko. Hm, jeśli ojciec utrzymuje kontakty z dzieckiem sprawa na pewno
          wyglada inaczej.
          Sama chciałam, aby Syn miał nazwisko ojca. Facet był z tego dumny. Skutkiem
          jest to, że chodząc do przychodni raz na pół roku przed okienkiem
          rejestracyjnym próbuje przypomnieć sobie nazwisko swego dziecka!!! Bo jak
          dotychczas nigdzie nie jest mi ono właściwie potrzebne.
          Ale to juz musztarda po obiedzie, bo decyzję i tak podjęłaś (patrzę na datę).
      • mamadzidzi Re: Czyje nazwisko??? 03.01.04, 11:41
        moja dzidzia (10 mies) ma nazwisko po swoim tacie. On teraz mnie zostawia. cZy
        jest jakakolwiek mozliwosc zeby zmienic jej teraz nazwisko na moje lub chociaz
        zrobic dwu czlonowe?
        • chalsia Re: Czyje nazwisko??? 03.01.04, 14:39
          Niestety nie.
          Chyba, że on wyrazi na to zgodę.
          Pozdrawiam,
          Chalsia
    • haribo Re: Czyje nazwisko??? 02.01.04, 00:02
      Wydaje mi się, że jeśli nie jesteście po ślubie, to nie powinno być problemów
      z tym, aby dziecko miało twoje nazwisko. Ale nie rób nic na złość. Jeśli nie
      zamierzacie się pobrać, ty nie chcesz z nim byc "do końca swoich dni" to
      proponowałabym, aby dziecko nosiło Twoje nazwisko (czasami później łatwiej z
      całą tą naszą polską biurokracją, np. paszport dla dziecka). A jeśli kiedyś
      byście zalegalizowali swój związek to przecież nie ma problemu, aby zmienić
      nazwisko i dziecka.
      • konkubinka Re: Czyje nazwisko??? 04.01.04, 14:20
        Haribo , ja tez wychodzilam z tego zalozenia.Ale jednak w naszym kraju tradycja
        jest ze dziecko nosi nazwisko ojca i nie wiem czy jak mni kiedys corka spyta
        dlaczego nie ma tak jak inne dzieci nazwiska po ojcu to przemowi do niej to ,
        ze nie chcialam miec problemow z biurokracja.To trudny temat,ja po paru
        miesiacach zdecydowalam sie nadac dziecku nazwisko ojca i wcale do dzis nie
        jestem pewna ze zrobilam dobrze.Ale zrobilam tak jak to jest ofolnie przyjete.
        Chalsiu , wracajac do Twojego pytania
        Po rozwodzie , jesli wczesniej nie bylas zdecydowana mozesz procedure zmiany
        nazwiska wznowic w starostwie powiatu.Znaczki skarbow to koszt ok.30-50 zl. ,
        skaladasz podanie o zmiane i czekasz miesiac na zgode.Ja wlasnie tak zrobilam ,
        dwa lata po rozwodzie.
        Pozdrawiam
        • chalsia Re: Czyje nazwisko??? 04.01.04, 23:20
          Konkubinko,

          wielkie dzięki, lejesz miód w moje uszy.

          Pozdrawiam serdecznie,
          Chalsia
    • cheerio Re: Czyje nazwisko??? 04.01.04, 20:36
      hej,
      nie wiem co jest lepsze, ale powiem Ci co ja zrobiłam. Nie mieszkamy z ojcem
      Małej, chociaż on się nawet udziela, ale tak naprawdę to ja jestem od
      większości spraw. Mamy taki układ, że decyzja o nazwisku była głównie moja i
      postanowiłam, że Dzidzia będzie nosić moje nazwisko, bo tak będzie dla niej
      lepiej. W większości przypadkow to ja ją będę reprezentować, więc po co ma się
      tłumaczyć np. dzieciom, że mama się nazywa inaczej niż ona. Pewnie
      wszelkie "formalności" też są prostsze. Kiedyś się dowiem od Niej, czy dobrze
      zrobiłam, na razie ma pół roku, więc nie wie nawet, jak ma na imię wink)
      Myślę, że w Twoim przypadku powinnaś wziąć pod uwagę to, jakie są szanse, że
      docelowo będziecie razem. Jeśli duże - chyba dałabym nazwisko ojca.
      pozdrawiam,
      cheerio
      • maryskaa Re: Czyje nazwisko??? 11.02.04, 12:10
        Mam podobny problem. i pytanie.. co z konsekwencjami prawnymi. takimi jak
        ubezpieczenie? czy sa jakiekolwiek przeciwwskazania do tego by dziecko mialo
        nazwisko matki?
        prosze pomozcie!!
        • agnieszka.salach Re: Czyje nazwisko??? 12.02.04, 16:17
          Wasze dzieci, jak najbardziej mogą nosić Wasze nazwiska. Nie jest konieczna
          zgoda ojca dziecka, jesli nie jesteście małżeństwem. A prawnie, jeśli ojciec
          uznaje dziecko, wszystko mu się należy - alimenty itd.
          Trzymajcie się dzielnie!
          Aga.
          • jollyg Re: Czyje nazwisko??? 12.02.04, 18:20
            Bylam u prawnika, bo mam podobny problem. Jestem z chlopakiem i narazie
            bynajmniej nie zamierzamy sie hajtac. Z tym nazwiskiem to jest tak, ze
            niezaleznie jakie dasz, jesli on uzna dziecko za swoje to ma takie same prawa
            jesli dziecko bedzie nosilo jego nazwisko jak i wtedy gdy bedzie nosilo Twoje.
            Roznica jest jedna aczkolwiek w niektorych przypadkach znaczna. Jesli dziecko
            bedzie mialo Twoje nazwisko, to mozesz wyrobic paszport i wyjechac z dzieckiem
            gdzie chcesz i kiedy chcesz, bez powiadamiania ojca. Jezeli dziecko bedzie
            nosilo nazwisko ojca, to musisz miec wtedy zgode ojca na wyrobienie paszportu i
            zgode na wyjazd.

            Pozdrawiam smile

            Jolka & 36 tygodniowe Malenstwo
            • nooleczka Re: Czyje nazwisko??? 16.02.04, 12:24
              A propos nazwisk... opowiem króciutką historyjkę.
              Mój synek nosi nazwisko po ojcu. Ja nosiłam swego czasu dwuczłonowe, ale po
              rozwodzie zrezygnowałam z tego drugiego członu (nazwiska ex-męża). No i
              ostatnio mój synek znalazł gdzies moją starą pieczątkę, jeszcze z dwuczłonowym
              nazwiskiem. Nabiedził się, ale sam przeczytał co tam napisano (to przedszkolak)
              i pyta, czy ja się rzeczywiście tak nazywam.
              - Nie synku, teraz nazywam się X Y.
              - A dlaczego nie tak jak tu napisano?
              - Bo zmieniłam sobie nazwisko.
              - A dlaczego?
              - Bo mi się tamto nie podobało.
              Synek zadumał sie na dłuższą chwilę i pryszła mu refleksja...
              - No tak... A teraz przeszło na mnie...

              smile

              Pozdrawiam, Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka