Hejka Kobitki,
Czy u Was też tak kradną wózki przed Gwiazdką? Ostatnio na spacerze
spotkałam "swoje" trzy spacerowe mamy. Każda miała nowy wózek.
Pytam je więc (oczywiście każdą z osobna

) - "Na Mikołaja dostałaś
nowy wózek?"
Krytyczne spojrzenie na mnie...

Po prostu ktoś buchnął im wózki.
Zazwyczaj trzymały je w klatkach. Często przypięte zabezpieczeniami
rowerowymi, spięte z kaloryferami na klatce. Ja swój targam do
piwnicy.
I tak swoją drogą to myślę ,że to skur....syństwo. Teraz przed
Gwiazdką, gdzie dużo mam jest na
WYSOKO PŁATNYM
wychowawczym zakup wózka jest ostatnią rzecza o których myslą... A
dziecko wozić w czymś trzeba...