mój 4-mies synek nagle z dnia na dzień zaczął bać się babci. dość często ją widywał, lecz pewnego dnia na jej widok zrobił mega podkówkę i od tamtej pory tak mu zostało. nie wiemy czemu? pewnie coś mu nie pasuje, ale co? zależy nam aby się z nią na nowo oswoił, bo babcia nie pracuje i mogłaby być znacznym wsparciem dla nas. oczywiście babcia bardzo to przeżywa, bo to jej pierwszy wnuk, a tu taki klops.
zupełnie nie wiem jak ugryźć temat. czy brutalnie próbować dalej narażając małego i babcie na trudne przeżycia, czy na razie ograniczyć mocno ekspozycję małego na babcie i poczekać aż mu przejdzie? (ale wtedy może się okazać że będzie jeszcze gorzej).
Może ktoś spotkał się z podobnym problemem? Co radzicie?
A do tego to moja teściowa, więc totalnie głupio mi z tym