Dodaj do ulubionych

4 miesięczna maruda

08.01.10, 13:13
Jak zajmujecie swoje 4-miesięczniaki. Bo ja już z sił opadam sad. Śpimy rano do
7, a jak bardzo dobrze pójdzie, to do 8.30. Później jest cycuś no i się
pomalutku przestawiamy na tryb dzienny: zakładamy pajacyk, leżymy na brzuszku,
potem się bawimy. I mam pytanie, bo nie wiem, czy mała nie potrzebuje juz tyle
snu, czy to przez skok rozwojowy, ale pierwsza drzemke ucina sobie dopiero
kolo 12-tej, chociaz bardzo marudzi juz kolo 10-tej. Juz nie chce sie bawic na
macie dluzej niz 5 minut, zabawki nie interesuja. Przestala tez sama zasypiac
sad. Musze ja masowac dosc dluga chwile po brzuszku. A i tak jest wrzask sad.
Przyznam, ze jestem wykonczona, a ledwo co wyszlam z depresji sad albo moze
jeszcze nie..... i zalamuje sie co raz bardziej.
Obserwuj wątek
    • zuzanka79 Re: 4 miesięczna maruda 08.01.10, 17:48
      Spokojnie. Moja Marysia właśnie dziś kończy 4 miesiąc. Też
      zauważyłam zmiany w jej trybie dnia. A dni miewa różne. Teraz jest
      akurat czas "marudy" ale mam na nią sposób, zauważyłam, że nie chce
      być sama, więc do leżaczka i tak ją przenoszę z pokoju do kuchni, z
      kuchni do pokoju. W kuchni to wiadomo - naczynia, obiad, zawsze się
      coś znajdzie. Mała obserwuje mnie bacznie i lubi słuchac jak się do
      niej mówi, więc się nakręcam i zaczynam po kolei: "teraz wstawię
      wodę na kawę. Ja bardzo lubię kawę, ale tylko rozpuszczalną..." gdy
      gotuję to tak jak Makłowicz wink : "zniemniaki nalezy obrać, pokroić i
      ugotować dodając do wody odrobinę soli..." Nagadam się przy tym co
      niemiara, ale ... jest OK. Ostatnio dałam jej do zabawy taki 10-pak
      z kuchennymi zmywakami. Chyba ze 30 minut miętoliła toto
      szeleszczące coś w rączkach oglądając z kazdej strony kolorowe
      prostokąty.
      Przesunęła się jej 1 drzemka: zasypia około 11:30 - póki co sama,
      ale w tym czasie staram się też wyjść na spacer, czy po zakupy więc
      smacznie sobie w wózku śpi. 2 drzemka około 17:00 ( właśnie śpi).
      Mnóstwo porannego czasu ( wstajemy po 8) zajmuje nam zabawa, po
      południu czas dla brata - małą zajmuje się tata. Zabawa to: -
      turlanie na silikonowej wielkiej piłce
      - uczymy ją naszych twarzy-kładzie się dziecku jego dłonie na swojej
      twarzy i mówi co gdzie jest a potem na odwrót
      - zachęcam do przewracania na brzuszek i na plecki
      - zabawa w chowanego -dziecko na kolanach, ja zasłaniam sobie
      twarz i powtarza : nie ma mamy, nie ma mamy -aaaa jest ! (śmiech)
      -idzie rak nieborak
      no i nasz hicior zabawowy :leci, leci pszczółka do Marysi czółka (
      wirujący palcec w zasięgu wzroku dziecka ląduje na lego czole - mała
      czeka na tem moment - poczym następuje wielki rechot)
      - leci, leci oska do Marysi noska ( j.w i rechot podobny )
      - leci, leci muszka do Marysi brzuszka, uszka itp, itd

      A czy w opiece i pielęgnacji córki pomaga ci ktoś jeszcze?
      Dziecko zaczyna co raz bardziej interesować otaczający świat - tu
      nie ma dwóch zdań. Może twoja córka się poprostu czasem bardzo
      nudzi. U nas są takie dni, że mała bardzo fanie zajmuje się sama
      sobą, leży w łóżeczku, czy na macie, ogląda swoje rączki, sięda po
      zabawki. Ale są też takie dni, kiedy wymaga by poświęcić jej więcej
      uwagi. Ja mam o tyle dobrze, że nie staram się w domu robić
      wszystkiego sama, wstawić i rozwiesić pranie, pozmywać naczynia, czy
      umyc podłogę może przecież mąż. Pomimo tego, że pracuje
      podzieliliśmy obowiązki między siebie. Dzieci mamy dwoje ( 6-cio
      latka zerówkowicza małego filozofa i właśnie Marysię) Ja nie jestem
      cyborgiem. Też chciałabym i wymagam, by mieć chwilę wytchnienia, na
      czytanie, kąpiel, czy beztroskie buszowanie po forum smile
      • marciszon7 Re: 4 miesięczna maruda 08.01.10, 18:01
        Ja też ciągam małego za sobą wszędzie bo lubi obserwować co robię,
        najbardziej chyba prasowanie i suszenie przezemnie włosówwink
      • monintka Re: 4 miesięczna maruda 09.01.10, 15:05
        My też sie duzo bawimy razem: spiewamy piosenki (tzn ja spiewam, a mala sobie
        mruczy albo piszczy), robimy "akuku", turlamy sie, bawimy na macie lub sama tam
        wariuje, ale ona albo bardzo szybko sie nudzi, albo robi sie zmeczona. No i
        przestala "rechotac" chociaz ja zawsze (choc czasem padam) podchodze do niej z
        usmiechem i wszystko robie by sie smiala. Nie moge jej rozgryzc. Bo jak odkladam
        do lozeczka to jest wrzask sad, jak nosze, przytulam, to marudzi i tak w kolko.
        Nie chce w ogole zostawac sama, jak wyjde do ubikacji lub tylko rece umyc od
        razu placze. Lezaczka nie mamy, ale probowalam ja zabierac w foteliku i tez sie
        szybko wsciekala sad. Maz pracuje na 2 zmiany i jak tylko jest w domu, to mi
        pomaga we wszystkim, ale po tych 8 godzinach jego nieobecnosci jestem wykonczona
        sad. Chyba jestem zla matka, bo sobie nie umiem z wlasnym dzieckiem poradzic.
    • marciszon7 Re: 4 miesięczna maruda 08.01.10, 17:54
      My zaczynamy dzień koło 7-8 godziny. Jak mały się obudzi to leży sam
      jeszcze w łóżeczku do czasu gdy zacznie marudzić, ja w między czasie
      zaglądam do niego i zagaduje. jak się znudzi to przekładam go do
      kołyski dgzie bawi sie najpirw grzechotką taką na sznurku a potem
      karuzelą. koło 9-9.30 idziemy na poranną toaletę i się przebieramy.
      koło 10 jemy, potem kłade małego na koc na podłodze i daje różne
      zabawki potem kładę na matę też troche leży ale jak widzę ze jest
      marudny i nic go nie interesuje to kłade go na drzemkę bo zazwyczaj
      ok 2-3 godziny po rannej pobudce jest już trochę zmęczony. jak
      wstanie to karmię go i szykujemy się na spacer z którego wracamy
      koło 14-14.30 Po powrocie karmienie i od początku koc, mata może
      jakieś śpiewanie gadanie, trochę siedzi w leżaczku. zazwyczaj koło
      17 znowu go muli i nieraz złapie małą drzemkę, czasem siedzi na
      kolankach czasem tata zabawi aż zbliża się godz. 19 i idziemy się
      kąpać i spać. Tak mnie więcej wygląda nasz dzień- oczywiście nie
      każdy. Pozdrwiam.
      • zuzanka79 Re: 4 miesięczna maruda 08.01.10, 18:12
        marciszon7 napisała:

        > aż zbliża się godz. 19 i idziemy się
        > kąpać i spać.

        To stwierdzenie bardo by mi pasowało, niestety Marysia nie zaśnie
        przed 22 smile I to bez względu na ilość drzemek ich długość, porę
        kąpieli, czy była kąpana czy nie. I ona tak ma od nowości wink
        • marciszon7 Re: 4 miesięczna maruda 08.01.10, 19:33
          Mój Tymek też przez jakieś 2 pierwsze miesiące zasypiał dopiero koło
          22 ale przestawiłam go na 19-20. Trwało to ok tydzien ale się udało
          i teraz ja moge jeszcze cos porobić wieczorem bo tak to kładłam sie
          spać razem z nim, tymbardziej, że wtedy tez Tymek spał razem z nami
          w łóżku.
          • iwopob Re: 4 miesięczna maruda 09.01.10, 12:11
            U nas było podobnie. Malutka od urodzenia zwykle zasypiała ok. 23.00
            a czasem nawet o 1.00, ale od jakis 2 tygodni zasypia miedzy 20.00 a
            21.00 także mamy z męzem troche czasu dla siebie smile Dodatkowo lepiej
            śpi w dzień, bo z tym było róznie - potrafiła przez cały dzień
            zaliczyć tylko kilka drzemek po 15 minut i wtedy wieczorem był
            horror sad
    • honey_12 Re: 4 miesięczna maruda 08.01.10, 20:35
      też zauważyłam zafascynowanie gdy prasowałam,
      nie robię tego zbyt często z braku czasu, a tu proszę, niespodzianka,
      często zabieram ze sobą do łazienki, kuchni, też opowiadam...
      mata, gryzaczki, wózek również jest rozrywka, w polu widzenia
      przyczepiam obrazki, pokazuje jeszcze obrazki w książkach,
      wstaje ok. 8.00 - 8.30, idzie spać do 18.00
      w ciągu dnia czasem jedna półgodzinna drzemka,
      rzadko sypia nawet na spacerze...
      a tak było miło gdy córka potrafiła sporo czasu spędzać na macie...
    • dori.28 Re: 4 miesięczna maruda 09.01.10, 15:07
      4 miesięczne dziecko jest ciekawe świata, al nie potrafi się jeszcze dłużej na
      czymś skupić. Jednak dłużej niż 5 minut mogłoby już wytrzymać.
      Z tego co piszesz, Twoje dzieciątko mało śpi - może po prostu jest zmęczone i
      nie chce mu się "odkrywać świata" - woli, żeby mama mu go pokazywała.

      Polecam Ci zrobienie 2 rzeczy:
      1. naucz dziecko samodzielnego zasypiania - jest wystarczająco duże, żeby sobie
      z tym poradzić. Polecam Ci e-booka:
      allegro.pl/item878090066_nauka_zasypiania_w_7_dni_dziecko_sen_usypianie.html
      Gorąco polecam - u mnie zadziałało w 2 dni. Potem dziecko było zdecydowanie
      weselsze (bo wyspane), a ja zdecydowanie żywsza i radośniej nastawiona do świata
      (bo też się wreszcie zaczęłam wysypiać).

      2. zorganizuj czas dla siebie - żebyś mogła pobyć bez dziecka i odetchnąć
      trochę. Powiedzmy sobie szczerze - opieka nad dzieckiem, to wspaniałe zajęcie,
      ale i strasznie męczące. Jeśli możesz zostawić kogoś z dzieckiem, choćby na
      godzinę i wyjść gdzieś, zrób to. To baaardzo pomaga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka