Dodaj do ulubionych

temperatura w pokoju a przewijanie

26.06.10, 10:48
W pokoju normalnie mamy 21-22 st. Ja uważam, że to ok, tym bardziej do spania.
Ale czy jak zmieniam dziecku pieluszkę to nie jest mu za zimno? Szczególnie w
nocy, gdy wyjmuję Małą (1 m-c) spod kocyka. Czasami ma bardzo zimne łapki.
Teściowa twierdzi, że przeziębię dziecko.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 eeee...nie wyglupiaj sie n/t 26.06.10, 11:02
    • chococino Re: temperatura w pokoju a przewijanie 26.06.10, 11:25
      Daj spokój.
    • 18_lipcowa1 Re: temperatura w pokoju a przewijanie 26.06.10, 11:29
      w 21 st trzymasz dziecko pod kocem?????????????
      olaboga
    • gosiasprezynka Re: temperatura w pokoju a przewijanie 26.06.10, 11:29
      Popieram poprzedniczki. Nie przesadzaj smile Choć ja np., jeśli na dworze jest chłodno, na czas przewijania zamykam okno.
    • mewa000 Re: temperatura w pokoju a przewijanie 26.06.10, 11:29
      Nie, nie jest jej za zimno.
    • walasia1 Re: temperatura w pokoju a przewijanie 26.06.10, 11:43
      Do spania może być i 18 stopni. A zimne łapki u takiego maluszka nie świadczą o
      tym, że jest mu zimno, temperaturę sprawdzaj na karczku lub brzuszku. moja w tym
      wieku tez miała zimne łapki i nóżki. Teraz nawet jak się rozkopie przy otwartym
      oknie to cała cieplutka.
      a teściowa olej .. moja mama tez mi młoda okrywała kocami przy 25 stopniach
      (mieliśmy ciepły październik), aż dziecko potówek dostało tongue_out
      • poznanianka77 do lipcowej 26.06.10, 12:29
        Wyobraż sobie, że ja nawet przy wieeelkich upałach lubię być
        przykryta podczas snu. Oczywiście nie kołdrą tylko czymś cieniutkim
        ale nie zasnę bez przykrycia. Tak samo traktuję córkę zawsze
        przykrywam ją choćby pieluszką, skoro się nie wierci i nie ma
        potówek widocznie jest jej dobrze.
        • chococino Re: do lipcowej 26.06.10, 16:59
          Ale koc a pieluszka to jednak różnica, nie sądzisz?
          • kj-78 Re: do lipcowej 26.06.10, 21:34
            Ja mam jak poprzedniczka, nawet jak jest 30 stopni to spie
            przykryta, i to nie pieluszka, a kocem! Nawet jak leze po poludniu
            chwile na kanapie, pierwsza rzecz - przykryc sie. Nie ma to zadnego
            zwiazku z temperatura wink
    • budzik11 Re: temperatura w pokoju a przewijanie 26.06.10, 14:10
      Oczywiście, że przeziębisz (ale nie podczas przewijania), bo jak będziesz tak
      stale przegrzewała dziecko (21st. i pod kocem, wow!) to pierwszy chłodniejszy
      wiaterek spowoduje przeziębienie.
    • bairiki Re: temperatura w pokoju a przewijanie 26.06.10, 16:46
      Na pewno nie przeziębisz, nawet w nocy. A zimne łapki i nóżki do 3-4 m-ca życia to jeszcze słabo rozwinięty układ krwionośny i dlatego marzną. To całkiem normalne i przechodzi jak dzidziuś zaczyna się więcej ruszać. Jak jest mu zimno to będzie calutki zimny (najlepiej sprawdzać na karczku). A jeśli chodzi o kocyk to ja nie widzę w tym nic dziwnego, mój malec też śpi pod cieniutkim kocykiem przy takiej temperaturze. Wy też się przecież w nocy przykrywacie!
      • lapwing123 Re: temperatura w pokoju a przewijanie 26.06.10, 19:39
        kocyk- cienki. to nie koc. Wy spicie bez przykrycia? bo ja mam cienka kołdrę.
        Mała nie uśnie inaczej, jeśli nie ma przykrycia, zresztą tak jak ja.

        dzięki za odpowiedzi
    • figrut Re: temperatura w pokoju a przewijanie 26.06.10, 21:13
      Teściowa jest jeszcze starej daty, a wtedy nie było jeszcze tak
      powszechnie wiadomo, że maleńkie dzieci mają prawo mieć chłodne i nie
      jest to objaw zmarznięcia, a krążenia u takiego maleństwa.
      Nie przesadzaj, gdybyś miała z 15 stopni w mieszkaniu, to mogłabyś
      mieć obawy, że dziecko zmarznie podczas przewijania.
      Do Lipcowej - jak ubierałam swoje dzieci, to widać na fotoforum
      mojego tygodniowego berbecia. Nie przegrzewałam nigdy, zawsze dzieci
      ubrane stosownie do temperatury odczuwalnej, ale w nocy podczas snu
      sama się przykrywam przy 21-22 stopniach, bo bez przykrycia jest mi
      zimno kiedy leżę i się nie ruszam w nocnym stroju. Nie przykrywam się
      kiedy nastają upały.
      • vvipp Re: temperatura w pokoju a przewijanie 28.06.10, 20:59
        figrut napisała:

        > Teściowa jest jeszcze starej daty, a wtedy nie było jeszcze tak
        > powszechnie wiadomo, że maleńkie dzieci mają prawo mieć chłodne i nie
        > jest to objaw zmarznięcia, a krążenia u takiego maleństwa.

        No tak w t e d y to dzieci nie było i ogólnie nic nie wiedzieli. Zresztą
        teraz też nie wiedzą.
        • figrut Re: temperatura w pokoju a przewijanie 28.06.10, 22:31
          > No tak w t e d y to dzieci nie było i ogólnie nic nie wiedzieli.
          Zresztą
          > teraz też nie wiedzą.
          Nie wkładaj mi w moją wypowiedź Twojej interpretacji. Nie napisałam,
          że teściowa głupia i nic nie wie. Łatwiej by mi przyszło tak pomyśleć
          o tej młodszej stronie, która trzyma się kurczowo tabelek i zaleceń.
          Mam 39 lat, więc stoję gdzieś na granicy starsza teściowa, młodsza
          synowa. Napisałam, że teściowa starej daty i z zasadami wpojonymi w
          dawniejszych czasach. Mnie 20 lat temu wpajała pielęgniarka, że jak
          dziecko płacze, to z głodu, a jak z głodu, to dać bebika z łyżeczką
          kaszki manny. Na położniczym woda z glukozą była wręcz jak niezbędnik
          i taką naukę niosłam ze sobą aż do kolejnego porodu 12 lat później.
          Śmieszy mnie każde kurczowe trzymanie się granic. Śmieszą mnie te
          precyzyjnie podawane słoiczki z konkretnym składnikiem przez trzęsące
          się młode matki i śmieszą mnie kiełbachy i "piętki" wtykane do ręki
          przez babcie.
          • matysiaczek.0 Re: temperatura w pokoju a przewijanie 29.06.10, 08:43
            nie mogłam sobie przypomnieć, za co Cię cenię i chyba nawet lubię smile teraz już wiem.
    • jerzozwierza Re: temperatura w pokoju a przewijanie 26.06.10, 22:25
      Z wypowiedzi niektórych mam wynika, że śpią bez przykrycia okrągły rok-
      bo chyba nie kazałyby niemowlakowi spać pod pieluszką, same okrywając
      się do snu kołdrą... Myślę, że Twojemu dziecku nie jest zimno, gdy
      zmieniasz mu pieluszkę. Myślę też, że nie jest mu za ciepło pod
      kocem... Chryste, ja śpię pod kołdrą nawet latem- a i tak zimą jestem
      zawsze najcieniej ubrana ze wszystkich znajomych...
      • budzik11 Re: temperatura w pokoju a przewijanie 28.06.10, 08:54
        jerzozwierza napisała:

        > Z wypowiedzi niektórych mam wynika, że śpią bez przykrycia okrągły rok-

        Ja śpię okryta, ale:
        1. nie śpię ubrana w body, śpioszki czy pajacyk i pieluchę, tylko w cienką
        koszulkę - to różnica
        2. to, że MY śpimy okutane po uszy nawet w upały to właśnie też przyzwyczajenie
        z dzieciństwa, kiedy nas zawijano w kocyki i beciki nawet w upały. Śpimy tak od
        pierwszych dni życia, to nie wyobrażamy sobie, że można inaczej. Mnie dodatkowo
        straszono "lolokiem" który złapie mnie za nogę albo rękę jak sie rozkopię - do
        dziś śpię zawinięta szczelnie po uszy mimo upału - co nie znaczy, że to jest
        normalne i zdrowe i że tak mamy przyzwyczajać nasze dzieci.
        3. naprawdę ktoś wierzy, że rozbierając dziecko na chwilę (ile trwa przewijanie
        - 2 minuty?) w temp. 21st. można je przeziębić?
        • figrut Re: temperatura w pokoju a przewijanie 28.06.10, 20:02
          > 1. nie śpię ubrana w body, śpioszki czy pajacyk i pieluchę, tylko w
          cienką
          > koszulkę - to różnica
          > 2. to, że MY śpimy okutane po uszy nawet w upały to właśnie też
          przyzwyczajenie
          > z dzieciństwa, kiedy nas zawijano w kocyki i beciki nawet w upały.
          Śpimy tak od
          > pierwszych dni życia, to nie wyobrażamy sobie, że można inaczej.
          Bardzo się mylisz. Jestem z tych, co chodzą w lekkich butach i bez
          skarpet do mrozów i z tych, co wyjdą na podwórko brodząc w śniegu w
          piankowych klapkach na bose stopy. Jednak w nocy w okolicach godziny
          3 zaczyna robić mi się zimno. Nie chłodno, a zimno właśnie i mogę do
          tej godziny w trykotowej koszulce i majtkach przespać w ciepłe (nie
          upalne) noce, ale od tej magicznej 3 budzę się zmarznięta, jeśli nie
          jestem przykryta. Nie jest to wynik przyzwyczajenia, a raczej
          zwolnionej przemiany materii w tak późnych godzinach nocnych (i
          wczesnych rannych). Organizm odpoczywa, zwalnia się oddech, zwalnia
          tętno, krew krąży dużo wolniej niż w stanie czuwania, "przysypia" też
          przemiana materii która również odpowiada za produkcję ciepła.
    • toya666 Re: temperatura w pokoju a przewijanie 27.06.10, 23:15
      lapwing123 napisała:
      > Teściowa twierdzi, że przeziębię dziecko.

      Prawdziwa Matka Polka z tej Twojej teściowej. Ona Twojego męża przewijała przy
      30*C? Moim zdaniem OK. A u dziecka nie o łapki, a o brzuszek i kark chodzi.
    • gato.domestico Re: temperatura w pokoju a przewijanie 28.06.10, 10:54
      ja sama jestem zmarzluchem mimo tego ze w domu w nocy jest okolo 22
      stopnie jeszcze spimy pod grubsza koldra....maly bardzo lubi cieplo.
      Woda w wannience musi byc cieplejsza niz 37 st i mimo lata musimy na
      czas kapieli dogrzewac - inaczej ryk. W nocy z nami w lozku w rozku
      i pod koldra. nie ma zadnych potowek etc-poprostu lubi cieplo.
    • mgd3 Re: temperatura w pokoju a przewijanie 29.06.10, 08:36
      Ja np. wierzę, że dziecko może marznąć w temperaturze 21st. Moje marznie.
      Ale - jeżeli będzie jej zimno to zapewniam Cię, że zauważysz. smile Moja w tym
      wieku robiła się sina i broda od razu się trzęsła jak była przebierana. A na
      pewno powyżej 21 stopni było bo urodziła się w największe upały, więc nawet w
      nocy temperatura nie spadała aż tak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka