Dodaj do ulubionych

Niekonsekwencja rodziców

27.09.10, 09:39
Nie wiem, czy zauważyłyście, jak wielu rodziców jest niekonsekwetnych w postepowaniu ze swoimi dziećmi - chodzi mi właśnie o niemowlęta.
Raz dzieci sa traktowane jak zupełnie maleństwa, a raz jak już "dorosłe" dzieci.
Przykłady?
Jedzenie rozduszane na papkę do 3 lat, ale prowadzenie za rączki od 7 mcy...
Karmienie piersią jest niesmaczne, ale butelka w rękach 2 lataka jest całkiem naturalna...
Czapka na uszach przy pieknej jesiennej pogodzie, ale wożenie w samochodzie przodem do kierunku jazdy najlepiej od pół roku...
W wózku głębokim pod pierzynami, ale w domu sadzane obłożone poduszkami...
Od razu dodam, że te przykłady nie korespondują ze sobą, zestawienie jest przypadkowe, jakby któraś chciała się czepiać co ma piernik do wiatraka - pokazują tylko, jak równo w każdej kwestii traktuje się dzieci.
Jak mi coś przyjdzie do głowy to dopiszę. Macie jeszcze jakieś takie zaskakujące przykłady?
Obserwuj wątek
    • deela Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 09:46
      a czemu niekonsekwencja - każdy Twój przykład mogę obalić w 5 sek
      chyba złego słowa użyłaś coś mi się zdaje big_grinbig_grinbig_grin
      • easy_martolina84 Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 09:50
        Mnie też sie wydaje,ze niekonsekwencja nie ma tu nic do rzeczy.
        Niekonsekwencja bylaby wtedy jakbyś zalozyla, ze bedziesz karmic piersia do 4rż a przestała w trzecim tongue_out
      • kaamilka Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 09:53
        no niekonsekwencja właśnie - że raz roczniaka traktuje się jak 3-miesięczniaka a raz jak trzylatka...
        • deela Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 10:00
          ja bym powiedziała, że to są sprzeczności, niby to samo a jakoś inaczej smile
          • kaamilka Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 10:12
            a no niech i będzie na Twoje tongue_out
            są ludzie z którymi się nie zadziera big_grin wink
            • deela Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 10:16
              > są ludzie z którymi się nie zadziera big_grin wink
              prawda big_grin
        • easy_martolina84 Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 10:14
          Ja nie wiem jak sie traktuje 3-latka,bo podobnie jak Ty mam jedno,roczne dziecko wink I traktuje je jak moje roczne dziecko.
          Jestem z nia na codzień,wiem co lubi,czego nie toleruje i dajemy radę.
          Nie bede sie zastanawiac nad tym,czy jak zakładam czapke to traktuje ją jak 3-miesieczne dziecko,a jak zjeżdza na zjeżdzalni to traktuje ją jak 3-letnie dziecko uncertain
          Wszystkiego dopiero sie uczymy-JA i ONA...Pewnie jak każda matka popełniam błędy,pewnie jestem niekonsekwentna ale nie w takim znaczeniu jak piszesz,a mianowicie zdarza mi sie np podczas napadow histerii brać ją na ręce,chociaż z załozenia staram sie nie reagować.To jest wg mnie przyklad niekonsekwencji,a nie to,ze moje dziecko ma czapke jak wieje a nie jest karmione piersią uncertain
          Dziwny wątek....
          • easy_martolina84 Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 10:19
            No ale dobra,podam też swoj przykład zeby nie było wink
            Kolczyki u kilku miesiecznej dziewczynki jak u nastolatki,a smoczek w buzi.
            Może być??? tongue_out
            • kaamilka Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 10:28
              O świetny przykład...! smile
              • easy_martolina84 Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 10:30
                kaamilka napisała:

                > O świetny przykład...! smile

                Dziękujętongue_out
                Jednak nie jestem moze az tak durna wink
          • kaamilka Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 10:21
            Abstrahując od całej reszty wywodu...
            Naprawdę nie widzisz różnicy między 3 latkiem a 3 miesięczniakiem?
    • malazabka.de Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 09:52
      stosowanie metody 3-5-7 min (czy jak to sie tam nazywa) bez stosowania stalych por dnia i nocy.
      podawanie mm do 3 roku zycia i pozwalanie niemowlakowi na wkladanie kolorowych reklam do buzi
      trzesienie sie nad katarkiem a olewanie goroczki lub biegunki u niemowlaka
    • mikaaan Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 09:52
      He, he, u mnie jest zupełnie na odwrót w każdym przypadku, który wymieniłaś big_grin.
      Ale u sąsiadki, która ma dziecko 4 miesiące młodsze od mojego jest dokładnie tak jak piszesz.
      Przychodzi mi do głowy jeszcze sadzanie na nocnik 6-miesięczniaka, ale zakładanie pajacyków 2-latkowi.
      Nie wiem dlaczego, ale mi się pajacyki z "dzidziusiami" kojarzą.
      • malazabka.de Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 10:01
        a mi z pizamami ;-P
        nie wiedzialam, ze mozna to kupic dla dwulatka, a tym bardziej mu to zalozyc ;-P
      • deela Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 10:01
        hahaha kiedyś na małym dziecku jakaś laska szukała pajaca dla.... 4 latka
        mi to sie skojarzyło z goofim
        https://disney-clipart.com/Goofy/characters/Goofy-Bedtime.jpg
        • mikaaan Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 10:34
          Moja kuzynka swojej 2-latce zakłada.
          Dziewczynka wygląda prześmiesznie - deela świetnie to pokazała.
        • ulik80 Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 12:40
          Świetne. Ja dostałam ostatnio dwie pary takich śpiochów chyba na 104, wyglądają prześmiesznie, już sobie wyobrażam jak moja córka będzie w nich wyglądać smile, jak ten goofie.
          • monikaa13 Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 17:00
            Moja do 3 lat chyba, spała w pajacu. Nie widzę w tym nic złego, za to zalet dużo.
            • deela Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 20:46
              a ty też śpisz w pajacu? wszak zalet ma dużo?
              • zoofka Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 20:03
                ja śpię smile u rodziców którzy mają zawsze zimno. Co prawda nie jest to pajac ze stopami, ale jednak. I ja nadal nie widzę jakiejś zbrodni w tym, że dwulatek w pajacu śpi. Co za głupi problem big_grin
                • memphis90 Re: Niekonsekwencja rodziców 29.09.10, 15:48
                  A ja mam piżamę -pajaca z krótkim rękawem i nogawkami smile Ale nie noszę, bo mało seksowna tongue_out
                • deela Re: Niekonsekwencja rodziców 30.09.10, 20:35
                  > ja śpię smile u rodziców którzy mają zawsze zimno. Co prawda nie jest to pajac ze
                  > stopami, ale jednak. I ja nadal nie widzę jakiejś zbrodni w tym, że dwulatek w
                  > pajacu śpi. Co za głupi problem big_grin
                  dla mnie żaden
                  po prostu mnie to nieprzytomnie bawi
          • sueellen Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 23:34
            Hmm, a ja w czyms takim spalam jeszcze w wieku 15 - 16 lat i uwielbialam swoje spiochy! Nigdy pozniej juz nie udalo mi sie kupic, mimo ze bardzo chcialam.

            www.patilati.pl/18-67-thickbox/ciasteczkowy-potwor-z-klapka-i-kapturem.jpg
            • sueellen Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 23:34
              https://www.patilati.pl/18-67-thickbox/ciasteczkowy-potwor-z-klapka-i-kapturem.jpg
              • ulik80 Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 09:22
                Hm. Na pewno wygodne i ciepłe. Ale i tak śmiesznie wygląda smile
                • deela Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 09:55
                  a jak w tym ma się dziecko w nocy wysikać jak mu się nie daj boże zachce?
                  • sueellen Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 12:38
                    i co ze smiesznie? kto mnie ogladal? rodzice i kot.
                    Ja mialam takie bez klapy z wielkim donaldem na przzodzie ale sa i z klapa na pupie:

                    https://www.patilati.pl/11-54-thickbox/prosiaczek-z-klapka.jpg
                    • deela Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 13:18
                      i ty se tą klapę? do sikania??
                      hihihi błagam o filmik na youtube!
                • zoofka Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 20:05
                  o rrrrany! chyba chodzi o to, że jest ciepło i wygodnie w nocy, a nie to jak się wygląda?? co prawda przy mężu lepiej w koronkowej halce, ale na Boga dwuletnie dziecko? a komu ono ma się podobać? w nocy w dodatku?
                  • zoofka Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 20:07
                    no... argument o sikaniu w nocy do mnie przemówił trochę. Ale nadal nie uważam, żeby to zbrodnia była smile
              • emuriel Re: Niekonsekwencja rodziców 30.09.10, 19:36
                ZAJEBISTEsmile
    • klubgogo Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 10:20
      Znam dziecko, które zajada się croissantami z czekoladą i innymi ciastkami, a mama nie myje mu ząbków, bo pasta szkodzi. Ma ponad 2,5 roku.
    • chudonoga Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 12:30
      Trochę obok tematu, ale zauważam niekonsekwencję w postawie rodziców jeśli chodzi o zachowanie własne i wychowanie dzieci np:
      - sam palę jak smok, ale nie daj Boże jak nastoletnie dziecko popala
      - sam w wolnym czasie siedzę przed TV, ale dziecko jeździ na japoński, kaligrafię, balet pod wodą
      - sam nie chodzę do kościoła, ale dziecko musi iść do komunii i bierzmowania
      - sam mogę mieć zły dzień i warczeć na wszystkich, ale bobas nie ma prawa do marudzenia
      - sama nie usnę jak się nie przytulę do męża, ale kilkutygodniowe dziecko ma zasypiać samo
      etc, etc
      • zona_mi Chudonoga 28.09.10, 09:45
        Czyżbym odnalazła swojego mentalnego sobowtóra?
        smile
    • camel_3d Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 12:39
      > ale wożenie w samochodzie prz
      > odem do kierunku jazdy najlepiej od pół roku...


      eeeeeeeeee????? moj od 5 dnia tak jezdzil... nie rozumiem... co w tym nie tak?
      • kaamilka Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 12:54
        to, że jest to mniej bezpieczne
        • camel_3d Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 13:18
          > to, że jest to mniej bezpieczne

          tu, w Niemczech, wlasnie tak sie zaleca...

          chociaz sie zastanawiajc..przy zderzenieu czolowym chyba faktycznie lepiej kiedy dziecko sie "wgniecie" w fotelik, niz polamie zebra na pasach....
          hmm...kurcze..no nic..moze faktcznie tylem lepiej.. na szczescie nic nam sie nie stalo..ufffffff
    • lilly_about Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 12:56
      O jakiej niekonsekwencji piszesz? Zakładanie ciepłej czapki w ciepły dzień jest niekonsekwencją czego? A wożenie dziecka przodem do kierunku jazdy? Pokazałaś tu zapewne to, co nie podoba ci się zachowaniu/stylu życia/wychowywaniu innych osób względem swoich dzieci, ale z niekonsekwencją to nic wspólnego nie ma.
      • kaamilka Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 13:31
        Przeczytaj jeszcze raz moje wszystkie wpisy w tym wątku.
        Inni nie mieli problemu ze zrozumieniem.
        • lilly_about Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 13:49
          Mieliwink Zadałam ci pytanie, a ty nie odpowiedziałaś, bo w zasadzie nie wiadomo czego wątek dotyczy. Mogę się domyślać, że tego, aby trzylatka traktować jak trzylatka, a roczniaka jak roczniaka, ale dla każdego będzie to oznaczało co innego. Ja dziecku nie miksowałam potraw nigdy, co najwyżej rozgniatałam, a znam dwulatkę, która je papki wodniste i nic innego, a jej matka uważa, że to normalne. To, co przedstawiłaś wiąże się raczej z wyborami rodziców.
          • monikaaleksandra Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 14:14
            Najlepszy jest argument religijny, z tymi chrztami w niewierzących rodzinach, no bo CO LUDZIE POWIEDZĄ?????
            najgorsza jest niekonsekwencja w słowach, kiedy zwracamy się do dziecka: Raz: Jestes już dużą dziewczynką, taka duża wyrosła, a kiedy indziej: moje malenstwo, jesteś jeszcze taka malutka, moja córka jest malutka, ma dopiero półtora roczku. A gdzie indziej: to już duża panna, skończyła rok!
            Kiedy raz komunikujemy dzicku, że jest duże, a taz że małe, to nieźle dziecko dezinformujemy, ma niezły mętlik w głowie. I to jest moim zdaniem najbardziej szkodliwe. Kolczyki ze smoczkiem da się przeżyć. Kolczyki to pikuś.
            A moja córka trzy lata spała w pajacu, jak ją przyuczalam do piżamki, to zawsze w nocy miała górę od piżamki na głowie. Kilka razy nieźle się przestraszyła, bo się nie mogła wymotać. A piżamka była dobra, odpowiednia, jak najbardziej. Potem się nauczyła spać w długiej koszuli nocnej, ciężej się wywija na głowę niż bluzka od piżamy.
            Pajacyki były super. W innych krajach duże pajace to standard, w HM, C&A widziałam pajace na 110!
          • kaamilka Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 15:04
            > Zadałam ci pytanie, a ty nie odpowiedziałaś

            nie zwykłam się powtarzać
        • mrs.t Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 18:25
          poza czepiactwem o stylistyke, a juz zupelnie pomijajax niezrozuminie tematu w niektorych przypadkach, to fajne temat, i ciekawa obserwacja

          chetnie poczytam jak ktos ma jszcze jakies przyklady :smile
    • 18_lipcowa1 masz rację 27.09.10, 14:29
      Masz absolutną rację kaamilka.
      • kaamilka Re: masz rację 27.09.10, 14:54
        a kto ma racje ten stawia kolację tongue_out
        zapraszam big_grin
        • mamu-chaa Re: masz rację 27.09.10, 16:00
          Mam pytanie, tylko mnie nie zlinczujcie, serio się zastanawiam... jak przewozić samochodem półroczne dziecko, które nie mieści się w foteliku - nosidełku, a następny fotelik jest montowany tylko przodem do kierunku jazdy?
          • deela Re: masz rację 27.09.10, 16:30
            przodem do kierunku jazdy big_grin
            z trojga złego lepiej żeby w ogóle było w foteliku, przypięte w nim i przypięty fotelik
            ja np woziłam tak młodego odkąd pół roku skończył bo raz że się nie mieścił,a dwa że mi tak było wygodniej i zdrowiej, bo akurat mój większy fotelik można tyłem montować, tylko, że ja mam dwoje dzieci i dwa dość szerokie foteliki, podanie młodemu czegokolwiek np smoczka, zabawki wiązało się z tym, że musiałam odpiąć się wystawić dupsko na widok publiczny przez przednią szybę i zakradać się do tyłu, żeby dziecku pomóc, ciekawe jak bym wyglądała, gdyby wtedy coś w nas rąbnęło
          • zaklinka_k Re: masz rację 27.09.10, 16:33
            To zależy co rozumiesz przez "nie mieści się", bo jeżeli wystają nogi z fotelika to taka sytuacja jest ok. Głowa nie może wystawać. Dopóki głowa nie wystaje i waga dziecka nie przekracza limitu dla fotelika (10 lub 13 kg) to powinno się wozić niemowlaka w pierwszym foteliku, montowanym tyłem.
            • mamu-chaa Re: masz rację 28.09.10, 21:14
              Nie mieści się to znaczy cały się nie mieści, ma pół roku i waży 11 kg. No, na siłę bym go wcisnęła, ale nie będę męczyć dzieciaka bo tak się powinno...
          • lesiomama Re: masz rację 27.09.10, 18:49
            są foteliki montowane tyłem do kierunku jazdy dla starszych dzieci (do 18kg)

            właśnie taki zakupiłam, co prawda spłukałam się, no ale na dziecku nie oszczędzam
    • q_fla Re: Niekonsekwencja rodziców 27.09.10, 16:47
      Mam dwa przykłady i ściśle ze sobą powiązane wink :

      Sadzanie dziecka w wieku czterech miesięcy tak, ale sadzanie roczniaka na nocnik absolutnie nie - trauma u dziecka murowana.

      Trzylatek pijący z butelki, czy używający smoczka absolutnie nie, ale picie z cycka jak najbardziej.
      • easy_martolina84 Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 08:50
        O własnie,też mnie to zastanawia. Oburzenie na butelke w wieku 3 lat,ale karmienie piersią tak dużego dziecka juz dziwne nie jest uncertain
        To jest dopiero traktowanie 3-latka jak 3-miesięczniaka wink
        • monikaaleksandra Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 10:13
          Cywilizacja niepotrzebnie skróciła czas karmienia naturalnego, gdyby żyć zgodnie z naturą, trzeba by karmić 6-7 lat, ponieważ dopiero po tym czasie zanika u człowieka odruch i umiejętność ssania, mięśnie w języku zmianiają swoje fukcje (jet dokument BBC na temat karmienia "Jak długo karmić piersią"), wypadają zęby mleczne, czyli zęby, które człowiek posiada w czasie gdy ssie pokarm matki (i wyrastają 6 - 7-ki, które, jak zbadano, utrudniałyby ssanie piersi matki, uciskając sutek i blokując wypływ mleka - natura jest mądrzejsza smile ). Oczywiście nikt tak długo nie karmi, ale zdarzają się i takie przypadki. Wiec jest to nazupelniej naturalne, tak nas stworzyła natura smile i naprawdę nie owocuje to skrzywienim psychicznym potomstwa, razcej traumę to można mieć po butelce big_grin
          Małpy człekokształtne karmią potomstwo 3-4 lata, a poniewaz żyją krócej niż ludzie, to przedkłada się to na ok. 6-8 lat karmienia potomstwa człowieka.
          Jest tu rewelacyjny post na ten temat:
          forum.gazeta.pl/forum/w,21000,115043619,,A_jak_to_jest_u_innych_ssakow_moze_wiecie_.html?v=2
          Warto przeczytać choćby dla zgłębienia wiedzy.
          • easy_martolina84 Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 10:38
            Ja tak calkiem powaznie-udzielasz sie może w jakiejś organizacji,nie wiem wolontariacie związanych z kp?
            Pomyśl nad tym-marnujesz sie.
            Moze jakieś stowarzyszenie Matek Karmiących.Mogłybyscie sobie nawijać np godzinę dziennie o karmieniu piersią.Wszystkie byłyby zainteresowane i byłybyscie w swoim zywiole.
            Odnoszę wrażenie,ze kp jest Twoim powołaniem,sposobem na życie,hobby,nie wiem jak to jeszcze określić.
            Powaga,udzielasz sie gdzieś?
            • q_fla Re: Martholina.... 28.09.10, 12:00
              Monicealeksandrze kp jest jedyną rzeczą, która jej w życiu wyszła i dała jej spełnienie.
              Stąd całkowite zafiksowanie na tym punkcie i pieprzenie tylko o jednym i tym samym. wink
              Nie może biedna zdzierżyć, że większość e -mam ma nieco większe horyzonty myślowe, sięgające dalej niż czubek własnego cycka.
              • easy_martolina84 Re: Martholina.... 28.09.10, 12:04
                No też mi sie tak wydawało,dlatego zaproponowałam jej jakąś piersiową mini-sektę co by sie mogła wyżyć dziewczyna,bo widać,ze ją to mocno gniecie smile
                • q_fla Re: Martholina.... 28.09.10, 12:10
                  Ja tam przypuszczam co lub kto ją gniecie, a właściwie nie gniecie tyle ile trzeba. big_grin
              • deela Re: Martholina.... 28.09.10, 13:17
                > Monicealeksandrze kp jest jedyną rzeczą, która jej w życiu wyszła i dała jej sp
                > ełnienie.
                > Stąd całkowite zafiksowanie na tym punkcie i pieprzenie tylko o jednym i tym sa
                > mym. wink
                zapomniałaś o robalach! wszędzie są robale wszędzie! a każdy objaw to robale KAŻDY
              • monikaaleksandra Re: Martholina.... 28.09.10, 18:57
                Haha, mam dwa doktoraty, jeden z socjologii zrobiłam w wieku 27 lat, drugi - z literaturoznawstwa - trzy lata później. Mam też studia podyplomowe z kulturoznawstwa, pracę naukową, należę do partii politycznej (nie prawicowej big_grin), pracuję na uczelni jako wykaładowca i mam jeszcze czas na karmienie!
                Czyli wszystko da się zrobić, JAK SIE TYLKO CHCE!
                • aretahebanowska Re: Martholina.... 28.09.10, 19:06
                  Jakie doktoraty taki WYKAŁADOWCA, a kulturę to rzeczywiście znasz tylko ze studiów. Wszystko to się da zrobić jak to wszystko robi ktoś za Ciebie czyli jak w Twoim przypadku sztab ludzi.
                • q_fla Re: Martholina.... 28.09.10, 19:30
                  A ja mam w domu psa, który umie na skrzypcach grać.
                  Bez nut!
                  big_grin big_grin big_grin
                  tongue_out
                  • easy_martolina84 Re: Martholina.... 28.09.10, 21:06
                    A ja mam pyszczaki (takie ryby jakby ktoś sie nie orientował) i one proszę Was,maja zegarki w tyłkach,bo codziennie o 7 i 19 krążą zebym im żarcie sypnęła!
                    Nieźle nie???
            • imogen0 Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 12:59
              Ty tak alergicznie reagujesz na wszystkie kobiety karmiące piersią czy tylko na długo karmiące?
            • deela Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 13:16
              > Ja tak calkiem powaznie-udzielasz sie może w jakiejś organizacji,nie wiem wolon
              > tariacie związanych z kp?
              > Pomyśl nad tym-marnujesz sie.
              no jak się marnuje jak krucjatę wieczną prowadzi sprowadzając zbłąkane owieczki na dobrą (? big_grin) drogę!
            • lilly_about Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 13:21
              Pytanie tylko, czy ona karmi, bo święcie wierzy w to wszystko, co wypisuje na forum, czy dlatego, że nie potrafi oduczyc dzieciaka, jak większość, która nie potrafi się do tego przyznać i nawija o naturze i dobrodziejstwach płynących z cycka.
          • easy_martolina84 Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 10:44
            A propos małp człekokształtnych:
            -Orangutan pije zanurzając dłoń w wodzie, a następnie wysysa krople - też tak robisz?
            -Gibony zaczynają dzień od pieśni (Gibbons Song) - też po przebudzeniu śpiewasz "Majteczki w kropeczki" (ewentualnie coś innego)?
            Pewnie jeszcze parę przykładów by sie znalazło wink
            Małpa to małpa-człowiek to człowiek wink
            Nie spinaj sie tak z tym kp-szkoda życia na wieczne kazania!
          • q_fla Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 12:04
            Napisz jeszcze, że istnieją badania stwierdzające fakt używania przez małpy człekokształtne pampersów i blenderów, wózków, fotelików samochodowych, SŁOICZKÓW, - wtedy będziesz bardziej wiarygodna. tongue_out big_grin
            • aretahebanowska Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 13:43
              Oj, nie znęcajcie się tak nad nią bo pokarm straci i czym czterolatkę wykarmi?
              • mamasi Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 20:06
                oj dawno się tak nie uśmiałam, dzięki q_fla, easy_martolina 84 i innesmile
              • q_fla Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 20:12
                Ale sama sie prosi, nooo.
                Grzech byłoby odmówić. big_grin
                • easy_martolina84 Re: Niekonsekwencja rodziców 28.09.10, 21:03
                  No baaa...
                  Śmiech to zdrowie,więc do usług wink
              • lowy_nogin Re: Niekonsekwencja rodziców 29.09.10, 11:13
                lol
                z drugiej strony patrzac, mamy ktorym karmienie wlasnego dziecka piersia nie wyszlo, cierpia na szalejace hormony i tez im paranoja na glowe sie rzuca
                jest w przyrodzie rownowagawink
                • monikaaleksandra Re: Niekonsekwencja rodziców 29.09.10, 16:22
                  big_grin
                  Super!
                  Pies grający na skrzypcach to nic, ale kot grający na puzonie to już coś ! big_grin
                  • q_fla Re: Niekonsekwencja rodziców 29.09.10, 18:32
                    Pies, czy kot to pikuś.
                    Na twoim miejscu nie przyznawałabym się do doktoratów, co by środowisko inteligenckie wstydu się nie najadło. tongue_out
                    A co do partii politycznej: czy przypadkiem nie jest to Polska Partia Przyjaciół Piersiowania Pięciolatków? big_grin big_grin big_grin
                    Z krawatami imitującymi sutki jak mniemam. tongue_out big_grin
                    • deela Re: Niekonsekwencja rodziców 30.09.10, 20:48
                      > Z krawatami imitującymi sutki jak mniemam. tongue_out big_grin
                      obleśny pomysł!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka