kaamilka
27.09.10, 09:39
Nie wiem, czy zauważyłyście, jak wielu rodziców jest niekonsekwetnych w postepowaniu ze swoimi dziećmi - chodzi mi właśnie o niemowlęta.
Raz dzieci sa traktowane jak zupełnie maleństwa, a raz jak już "dorosłe" dzieci.
Przykłady?
Jedzenie rozduszane na papkę do 3 lat, ale prowadzenie za rączki od 7 mcy...
Karmienie piersią jest niesmaczne, ale butelka w rękach 2 lataka jest całkiem naturalna...
Czapka na uszach przy pieknej jesiennej pogodzie, ale wożenie w samochodzie przodem do kierunku jazdy najlepiej od pół roku...
W wózku głębokim pod pierzynami, ale w domu sadzane obłożone poduszkami...
Od razu dodam, że te przykłady nie korespondują ze sobą, zestawienie jest przypadkowe, jakby któraś chciała się czepiać co ma piernik do wiatraka - pokazują tylko, jak równo w każdej kwestii traktuje się dzieci.
Jak mi coś przyjdzie do głowy to dopiszę. Macie jeszcze jakieś takie zaskakujące przykłady?