Dodaj do ulubionych

Świt żywych trupów

22.10.10, 12:17
To u mnie dzisiaj. Wszyscy chorzy. 2 zasmarkanych maluchów, ja wstająca żeby czyścić nosy i karmić tudzież poić starszaka co 1 h. Pęka mi łeb i rozwala gardło. Płacz niby biednych dzieci irytuje jak rzadko kiedy, mam ochotę się przed nimi ukryć w mysiej dziurze i spać, spać spać. A tu znikąd pomocy. Przewijaj, podawaj syropki, wycieraj noski (zaraz się zbełtam). Przeglądam forum k.p. no tak jdynie słuszny orofar max nie wchodzi w grę. Po głowie tłucze się maksyma s. j. Leca, że ludziom przydałby się czasem dzień wolny od życia (a matce od macierzyństwa).
Włączam minimini, żeby się starszy sobą zajął i z przerażeniem stwierdzam, że nazwałam dzieci jak cholerne śniegusie (Mikuś i Tadzio) o matko dramat! Jeszcze Rysia brakuje....
No to zapuszczam forum niemowlę, bo tu zawsze ktoś rwie włosy z głowy i wariuje z powodu najmłodszych...ale dziś to będę ja...
Obserwuj wątek
    • deela Re: Świt żywych trupów 22.10.10, 12:23
      witam w moim piekle
      do tego mąż też chory
      a ja dostałam wczoraj bardzo przykrą wiadomość po której nie mogę się pozbierać, więc co jakiś czas chodzę i chlipię
      łeb mi pęka, i mam ochotę swoje biedne chore dzieci wysłać z biletem w jedną stronę na księżyc a sama udać się w głąb ziemi
      i jest mi cholernie zimnooooooooooooooooo
    • czarna.czajka Re: Świt żywych trupów 22.10.10, 12:36
      Witaj,
      Mąż przeziębiony, ja jelitówka, dzieć ząbkuje, czyli wszystko naraz ogólnie dusi się od smarków. Nie spałam od wtorkowej nocy.
    • b.bujak Re: Świt żywych trupów 22.10.10, 13:05
      witam w klubie!
      mam dwa zasmarkańce (6latek i 10 miesięczniak) plus ja;
      wczoraj powiedziałam mężowi, że przyniosę mu l4 i kładę się do łózka... oczywiście nic z tego sad walka trwa, ale póki co powoli się poprawia;
      nawet się nie łudzę - do wiosny ten scenariusz powtórzy się jeszcze wiele razy - nie wiem, na ile wystarczy mi sił sad
      • zlotalukrecja Re: Świt żywych trupów 22.10.10, 13:25
        przynajmniej poczucie humoru Cię nie opuszczasmile
        zdrówka Życzę dla maluchów a ty się trzymaj bo "przecież jesteś matką i kobieta" hehe kiedyś coś takiego usłyszałam jak przy noworodku zasypiałam na stojacosmile
    • leniwiec26 Re: Świt żywych trupów 22.10.10, 13:49
      rzeczy straszne, ale fajnie napisane...
      Trzymajcie się dziewczyny, wszystkie!
    • b.bujak Re: Świt żywych trupów 22.10.10, 14:31
      m_laczynska napisała:
      Przeglądam forum k.p. no tak j
      > dynie słuszny orofar max nie wchodzi w grę.

      no właśnie! i nie można sobie pomóc z grubszej rury...
      ja psikam sobie Tymsal-em - zawsze to coś; niezły też jest tantum verde;

      a jesli chodzi o tematykę z pogranicza życia i śmierci, to starszy poprosił o przebranie duszka na poniedziałek; mam momentami ochotę ubrać go w moją piżamę, bo ostatnio jestem jak ten nocny duszek chodząc od jednego do drugiego i próbując ulżyc w chorobowym nieszczęściu;
      pogoda u nas nieprzyjemna, zimny, dokuczliwy wiatr a ja pomknęłam wczoraj wieczorkiem do krawcowej z misją wykombinowania stroju duszka smile brrrr...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka