Witam Was drogie mamy. Zwracam się kolejny raz z prośbą o pomoc. Otóż moja roczna córka tydzień temu wyszła ze szpitala, gdzie przebywała na zapalenie płuc + (początkowo lekarze mówili, że trzydniówka z biegunką) we czwartek jednak okazało się, że wykryto u niej salmonellę (jutro jadę do sanepidu). Wczoraj unormowały jej się stolce. "Wyjadła" już zalecane przez lekarza opakowanie Humany ZMC (czy jakos tak). I tu pytanie do Was. Czy mogę zacząć jej podawać kaszki BoboVity takie jak jadła przed szpitalem? Humanę jadła z apetytem, ale nic po za tym nie chciała jeść. Lekarz podczas kontroli zalecił aby stopniowo rozszerzać dietę, lecz kiedy zapytałam ile ma trwać dieta lekkostrawna usłyszałam: "to Pani powinna wiedzieć". No ale nie wiem niestety

Nadal ograniczać się do kleików i papek? Czy zacząć podawać normalne jedzenie, które jadła przed chorobą? Dodam jeszcze, że chudnie w oczach