Mój 8-miesięczniak zaraził się ospą od swojego 4-letniego brata

. Na razie ma ok 10 krost (głownie na głowie). Lekarka powiedziała,ze mały może przejdzie to łagodnie bo karmię go piersią.Ale czy ja wiem...Naczytałam sie,ze zazwyczaj niemowlak gorzej znosi ospę niż kilkulatek....Roczna córeczka kuzynki akurat też ma ospę i przechodzi ją bardzo źle,marudzi a krost ma mnóstwo (wiecej niż jej 6-letnia siostra od której sie zaraziła). Wiec aż sie boję co to będzie....Czy dziecko którejś z was miało ospę w niemowlęctwie? Jak ją przechodziło? No i czy faktycznie mogę liczyć na łagodny przebieg ponieważ karmię małego piersią?