Mam problem z 4 mieszieczna corka. Przy piersi bez problemu sypia, noce tez przesypia i z tego jestem b. zadowolona. W dzien wiadomo, że juz tyle snu nie potrzebuje ale usypianie jej w dzien jest koszmarem. W łóżeczku dostaje histerii i mimo ze widze ze jest wymeczona i spiaca to nie ma sily a i tak nie zasnie. Stosowalam metode, zeby zostawic ja i niech sie wyplacze ale po 15 minutach caly blok chodzi od wrzasku wiec musze ja wyjac i uspokajac. Musze ja przestawic na dzienne spanie w lozeczku bo za miesiac bedzie pod opieka babci i jak da jej tak popalic to nie bedzie w stanie sie nia zajac. Prosze o dobre rady

))