Dodaj do ulubionych

4 mce -czy to moga byc zeby?

03.07.04, 12:06
Obserwuj wątek
    • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 03.07.04, 12:08
      mala caly czas trzyma piastki w buzi, caly czas. W dodatku od dwoch dni jest
      niespokojna - nie moze sie porzadnie wyspac, co chwile sie budzi. Noce w miare
      spokojne. Zagladalam do buzi, ale trudno mi tam cos wypatrzec -albo juz
      zapomnialam jak to wyglada?
      • ma0826 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 03.07.04, 12:48
        czesc.to chyba ząbki....
        zobacz na dole jedynki czy jest w dotyku ostre dzisło,ale jesli nie to juz
        niedługo moga wyrzynac sie na dniach.mój synek miał to samo w wieku 4 miesiecy
        dostał 2 zeby.wychodziły mu najpierw jeden za 5 dni drugi.
        pozdr
        • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 03.07.04, 20:18
          czy moze przy jedynkach miec problemy ze spaniem?
      • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 04.07.04, 23:22
        Karolina ma 4 m-ce i od dzisiaj jednego ząbka (na milimetr wystaje ponad
        dziąsło, taka biała kropeczka, ale jest!!! wink))))).
        Ostatnie 4 dni to był koszmar. Ząbek zbiegł się z trzydniówką. Wrzask dziecka i
        dodatkowo tempetatura 39 stopni od czwartku do soboty. Co udało się ją zbić to
        po dwóch, trzech godzinach wracała. Ale dzisiaj już jest ok. i dzidzia
        zadowolona i uśmiechnięta właśnie wyrywa tacie włosy.
        A co do ślinienia to od kilku ostatnich tygodni można było wyżąć to co znalazło
        się w pobliżu buzi maleństwa.
        • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 05.07.04, 11:07
          u nas dziasla z bialymi kreseczkami, ale zemby jeszcze sie nie przebily. A
          jednak to mozliwe w tym wieku!
      • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 16.07.04, 18:25
        Moja Mala ma tez cztery miesiace i nie dosc, ze trzyma rece w buzi caly czas,
        slini sie okropnie, spi trzy razy dziennie po 20 min. i wtaje z wielkim
        placzem, stracila apetyt..... Wszystko wskazuje, ze rosna jej zeby. Ale ja od
        dwoch tygodni nic nie widze. Taki stan moze trwac nawet trzy miesiace. A
        czwarty miesiac to wcale nie za wczesnie na zeby. Powodzenia!!!
      • beata303 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 15.11.04, 19:39
        Moja Michalina miała 3 miesiące i tydzień jak wyszedł jej pierwszy ząbek, a za
        tydzień drugi - to mogą być zęby.
      • fakir84 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 27.01.05, 20:23
        przeważnie u dzieci w tym miesiącu występują oznaki ząbkowania (ślinienie,
        wkładanie co poopadnie do buzi a zwłaszcza twarde rzeczy) jednakże nie zawsze
        to jest oznaka wychodzącego ząbka. sprwadzaj łyżeczką metalową. ale wydaje mi
        się że na zęby jeszcze czas
      • lalka231 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 27.01.05, 20:35
        oczywiście że to zęby.jesli do tego ślini sie to możesz byc pewna że wkrótce
        zobaczysz ząbka
        • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 27.01.05, 21:00
          Hejka
          Ząbków jeszcze nie mamy ale mały strasznie się slini od 3 dni non stop mu ślinka
          leci cała bluzeczka mokra wcześniej to było nic w porównaniu do tego co się
          teraz dzieje hehe nie wiem kiedy wyjdzie ta pierwsza perełka ale napewno się
          pochwalęsmile
    • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 06.07.04, 08:36
      lekarka powiedziala ze zadne zemby, tylko dziecko glodne, trzeba dokarmiac sad
      • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 06.07.04, 11:39
        Biedne małe, głodne stworzonko...
        U mnie były inne objawy głodu u dziecka. Mała domagała się cyca non stop.
        Miałam 15 min. przerwy pomiędzy jej posiłkami. A waga stała w miejscu. Więc
        zaczęłyśmy się dokarmiać. Wizja butli z mlekiem podziałała na mnie
        przygnębiająco więc dokarmiam jedynie łyżeczką. Zaczęłyśmy od jabłuszka.
        Będziesz dokarmiać butlą czy zamierzasz wprowadzić już kaszki lub jabłuszko?
        • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 06.07.04, 20:28
          dzis konczymy 4 mce, wiec poszlam do sklepu i nakupilam roznych warzywek od 5
          miesiaca, nawet zupke marchewkowa. Jutro zaczniemy probowanie od marchewki. A
          ty jak zaczynalas, od czego? i jak szybko?
          • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 07.07.04, 01:52
            Zaczęłam bardzo szybko z wrodzoną niecierpliwością od jabłuszka (miała być
            łyżeczka ale dziecko z wielkim apetytem wtrąbiło cały słoiczek. Na szczęście
            nic jej nie było. Oj, biedne to moje dziecko, z taką matką wink))
            Następnego dnia dostała kaszkę. Niestety kaszek mleczno-ryżowych moja dzidzia
            nie toleruje. Coś jej nie odpowiada mleko modyfikowane w nich zawarte. Dostaje
            więc kaszkę ryżową na NAN HA 1.
            Później marchewka. Tu już było bez entuzjazmu. (Zresztą wcale się nie dziwię.
            Paskudne okropnie. Nie wiem czemu. Marchewka ugotowana przeze mnie miała
            chociaż jakiś smak. Słoiczkowa bardzo trawiasta) wink)))
            Potem dynia. A teraz wcina zupki jarzynowe, i wszystko co ma w składzie
            ziemniaka (uwielbia) czyli marchewka z ziemniakami, dynia z ziemniakami,
            szpinak z ziemniakami. Na szczęście nic jej nie szkodzi.
            Ale za to wczoraj mój mężuś wywinął najlepszy numer.
            Kupiłam dzidzi mus "Misiowy sad" od 5 m-ca a nam danonki. Pech chciał, że to ma
            podobne opakowanie. W związku z tym tatuś zjadł "Misiowego... a mała wtrąbiła
            Danonka. Przeżyłą... wink))
            Ale obawiałam się już najgorszych reakcji...
            • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 09.07.04, 10:50
              my wczoraj zjadlysmy marchweke. Dlugo smakowala i wygladalo na to ze byla
              zadowolona. Zjadla kilka lyzeczek, a nie jedna jak zalecaja. Zjadlaby pewnie
              jeszcze wiecej ale ze jestesmy rodzina alergikow to balam sie ze sie uczuli.
              Nie ma zadnej reakcji wiec dzis jemy dalej.
              Mam do ciebie jedno pytanie jak wygladaja wasze kupki, czy sa zadkie i
              wsiakaja w pieluszke, czy sa raczej geste. I jak czesto je robi? Bo mam
              wrazenie ze nasz sa za zadkie.
              A z tymi danonkami to niezly numer! dobrze ze wszystko w porzadku!
              • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 09.07.04, 15:46
                Odkąd zaczęła jeśc słoiczkowe rzeczy - kupka gęsta, raz na 2-3 dni. W ilościach
                przekraczających ludzkie pojęcie wink)) A na pewno pojęcie tego co wymyślił
                pampersy wink))
                • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 09.07.04, 20:01
                  nasza po marchewce tez niczego sobie, ale wczesniej byly tak wodniste ze az sie
                  martwilam.
                  Ile wazy twoja dzidzia?
                  • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 10.07.04, 08:40
                    Ważyłam ją jak miała 4 m-ce i tydzień. I było wtedy 6900g. /66cm.
                    Problem z małą zaczął się jak miała 3,5 m-ca bo nie przytyła przez 3 tyg. ani
                    grama więc zapadła decyzja o dokarmianiu. I tu mała przegięła trochę w drugą
                    stronę i przez 2 tyg. przybyło jej 700g.
                    Rączki i nóżki przykręcane wink))
                    A jak u Was?

                    A najgorsze jest to, że muszę niedługo wrócić dopracy i zostawić moją niunię z
                    z moją mamą. Ciekawę jak uda mi się pracować i nie myśleć crying((

                    Miłego week-endu
                    • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 16.07.04, 11:58
                      czesc, nie bylo mnie pare dni.
                      Moja mala wazy 5990kg, niezla roznica. Stad tez decyzja pediatry o
                      dokarmianiu.
                      Ja od wrzesnia tez wracam do pracy, ale bede szukac opiekunki brrr.
                      • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 16.07.04, 18:34
                        Moja Karolcia wazy 8,5 kilo, jest dluga...... i zjada juz kaszke, marchewke,
                        jabluszko, czerwonego ziemniaczka, banany. I wcale nie jest tluscioszkiem. Za
                        to juz siedzi sama, "raczkuje" na metr ( tzn. czolga sie), a kiedy siedzac
                        biore ja na rece, chodzi po mnie bez mojego trzymania. Istny silacz. Czasem jej
                        energia przewyzsza moja. Niestety, musialam odstawic ja miesiac temu od piersi,
                        bo po pierwsze: karmilam ja sciagajac pokarm przez dwa miesice ( nie chciala
                        piersi), a ostatnio ja zaczelo czyscic po moim pokarmie. I wszystko jest w
                        pozasiu!!!
                      • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 16.07.04, 22:22
                        Cześć,
                        Ja na szczęście jestem w tej komfortowej sytuacji, że moja mama właśnie
                        przeszła na emeryturę, a teściowa pracuje 3 dni w tygodniu. Na szczęście nie
                        będę musiała zostawić małej z obcą osobą, bo bym chyba oszalała z niepokoju.
    • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 16.07.04, 17:37
      ako?
      • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 16.07.04, 21:46
        a ile ma to 8,5 kg cudo?
        • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 16.07.04, 22:04
          74 cm. Jak sie urodzila miala 53 cm i 3,5 kilo wagi. I co ty na to ?
        • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 16.07.04, 22:06
          A jesli pytasz o wiek to jest z 9-go marca.
      • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 16.07.04, 22:30
        jestem, jestem...
        tylko moja mała od kilku dni jest upiornie absorbująca...Grzeczna, cicha i
        spokojna... tylko i wyłącznie u mamusi na rączkach. Już kręgosłupa nie
        posiadam wink))
        • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 16.07.04, 22:46
          moja cora tez niespokojna, bo dostaje syrop z zelazem i ma cos na ksztalt
          kolki. A powiedzcie mi moje drogie czy wasze nieboraczki potrafia sie juz
          przewrocic na brzuszek, bo moja tak. A najbardziej lubi spac na boku, na ktory
          tez sie sama przewraca!
          • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 17.07.04, 16:33
            Z plecków na brzuszek i z brzuszka na plecy... W ten sposób po chwili potrafi
            być już na drugim końcu pokoju. A co do spania, to chyba nie jestem w stanie
            opisać jej pozycji. Najczęściej: nóżki jak do leżenia na brzuchu, na lewym
            ramieniu, a przy tym głowa odwrócona w prawo wciśnięta w materacyk. Nerwicy się
            przez nią nabawię bo sprawdzam co chwila czy się nie dusi, a jak ją przekręcę
            to i tak po 5 min. z powrotem przyjmuje tą samą pozycję.
            • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 17.07.04, 19:30
              to niezly dowcipnis z tej twojej cory!!
              Ile ona teraz ma? Bo jest super. Moje malenstwo takie jeszcze malutkie pod
              kazdym wzgledem.. Tylko krzyczec potrafi tak jakby robila awanture (takie
              pojedyncze krzyki jakby probowala glos, kiedy ma dobry nastroj) i uwielbia
              kiedy ja krzycze (np.do kogos w drugim pokoju), radocha na calego!
              • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 17.07.04, 22:03
                Za tydzień skończy 5 m-cy.
                A od wczoraj daje nam nieźle popalić. Wczoraj w dzień nie spała wogóle (od 6
                rano do ok. 23) i na dodatek zarządziła pobudkę o 4 rano. Wrzask jaby co
                najmniej wyrywano jej rączki i nóżki. Uspakajała się tylko na rękach i tylko
                tak zasypiała. W żadnym wypadku nie dała się położyć. I tak przez cały dzień. A
                najgorsze z tego, że tylko u mamusi. U tatusia trzeba było drzeć się w
                niebogłosy. Nawet do łazienki wyjść nie mogłam bo od razu spazmy. crying((
                Teraz "siedzi" u mnie na kolanach i wciska spację. Mam nadzieję, że wkrótce się
                zmęczy i pójdziemy spać, bo przyznam się szczerze, że dzisiejszego dnia tak i
                ja jak i mój kręgosłup i uszy mamy dość. O moim wzgardzonym przez ukochaną
                córeczkę mężu nawet nie będę wspominać.
                • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 17.07.04, 22:04
                  I chyba się powoli uzależnia od maści na ząbki, ale tylko to pomaga i zapewnia
                  chwilę ciszy.
                  • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 18.07.04, 07:30
                    Wspolczuje! Moja mala miala swira na punkcie wczesnch pobodek przez kilka
                    tygodni. Na szczescie od kilkunastu dni spokoj. Dlaczego? Bo chodzi spac o 11 w
                    nocy. Rano jest zbyt zmeczona aby udzielac sie.
                    A jesli chodzi o przewracanie sie, to owszem, uwielbia przewracac sie z pleckow
                    na brzuch, a za chwile krzyk, bo juz nudno i trzeba obrocic corcie. I tak 20
                    razy w ciagu 20 min. Istny swir.
                    A zabki tak jak dawaly popalic, tak teraz cisza. Szkoda !!!
                    Trzymajcie sie!!!
                    • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 18.07.04, 10:23
                      mojej zeby na razie nie ida, jest wesola, caly czas sie usmiecha. Budzi sie 6 -
                      6.30, niestety, ale wybralismy to w imie wieczoru dla siebie (zasypia o 19).
                      Moja tez sie zlosci jak juz sie przewroci na brzuch, najbardziej mnie
                      smieszy, jak zrobi to przez sen i budzi sie sama nie wiedzac co jest grane -
                      trzyma ta swoja glowine do gory, oczy ledo otwarte i skuczy. Ja ja bidulke na
                      plecki, a ta znowu z rozpedu na brzuch -i tak 5 razy smile))
                      A jesli chodzi o zeby, mam pytanie. Martyna ma juz kreseczki na dziaslach i
                      sa w tych miejscach lekko spuchniete, ale nie ida. Po czym poznam ze to juz?
                      Martynka urodzila sie 7.03 smile
                      • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 18.07.04, 15:36
                        Z tymi zębami to mam problem. Kreseczki na dziąsłach miała od 3 m-ca. 3 tyg.
                        temu ząbek przebił dziąsełko i ... nic... zatrzymał się... tylko boli... Jest
                        taka biała zębowa kropka. Szkoda mi mojego maluszka... Ale nie mogę karmić jej
                        non-stop Dentinoxem. A dla odmiany u dziecka moich znajomych akcja wyrzynania
                        się 4 jedynek trwała tydzień. Pozazdrościć...
                        • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 18.07.04, 23:02
                          sa jeszcze takie czopki uspokajajace Viburcol -czy jakos tak podobnie. Na moja
                          starsza dzialaly kiedy szly jej czworki (to byl bol!)


                          ako416 napisała:

                          > Z tymi zębami to mam problem. Kreseczki na dziąsłach miała od 3 m-ca. 3 tyg.
                          > temu ząbek przebił dziąsełko i ... nic... zatrzymał się... tylko boli... Jest
                          > taka biała zębowa kropka. Szkoda mi mojego maluszka... Ale nie mogę karmić
                          jej
                          > non-stop Dentinoxem. A dla odmiany u dziecka moich znajomych akcja wyrzynania
                          > się 4 jedynek trwała tydzień. Pozazdrościć...
                          >
                          • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 19.07.04, 03:28
                            Karolcia niby tez sie uspokoila i na dodatek nawet kreseczek nie widac. Za to
                            dostaje wieczorem glupawki i szaleje przez dobre dwie godziny. Smieje sie na
                            glos, podskakuje, a nogami kopie jakby conajmniej mistrzostwo zdobywala.
                            Przedrzeznia wszystkich naokolo. Istny wariat, a ja to tak lubie. Mam
                            nadzieje, ze zeby wyrosna jej szybko i prawie bez bolu smile)))
                            • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 19.07.04, 09:40
                              I pomyslec ze miedzy Karolina i moja Martynka sa dwa dni roznicy...
                              Moja lezy sobie spokojnie i rozglada sie naokolo, usmiecha sie promiennie
                              jesli ktos ja zagadnie, a jej najwyzsze formy aktywnosci to podnoszenie nozek
                              prawie az do buzi i machanie raczkami!
                              Mam tak spokojne dziecko, ze gdyby ktos mi powiedzial, ze takie sa, to nie
                              uwierzylabym, albo pomyslala ze jacys autystyczni rodzice je wychowuja!
                              Ale moze to tak dla rownowagi, bo starsza siostra ma zawsze tyle energii,
                              ze wszyscy wymiekaja!
                              • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 19.07.04, 09:59
                                Kaha, nie chcę Cię martwić, ale ja też dwa tygodnie temu dziwiłam się, że mam
                                takie spokojne dziecko, które potrafi zająć się sobą i nie absorbuje nikogo
                                dookoła. Wszyscy znajomi mi zazdrościli. A teraz krasnal cierpi bardzo. Pomaga
                                tylko noszenie na rączkach przez mamusie.
                                Ciekawe jest to, że nie wystarcza przytulenie i kołysanie. Trzeba jeszcze tego
                                małego klocuszka nosić.
                                A jak się wyśpi to zabiorę ją do przychodni na ważenie to się Wam pochwalę ile
                                utuczyłam to moje "maleństwo".
    • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 19.07.04, 10:02
      A tutal link do strony dot. rozwoju maluszka. Może Wam się przyda
      www.maluchy.pl/tabele/?nr=8
      • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 19.07.04, 19:47
        Ja na okresowe badania ide za dwa dni i az sie boje. Znowu Mala dostanie serie
        szczepionek i bede miala pol wieczoru z glowy.
        A jesli chodzi o noszenie na rekach, to Karolcia tez tak lubiala. Z powodu jej
        wagi musialam ja oduczyc tego zwyczaju i jak tylko zaczynala plakac, zaczelam
        jej spiewac kolysanki. I to pomagalo. Minusem byl tylko czas. Po 30 min.
        wysiadalo moje gardlo. Ale naprawde pomoglo. Juz nie pamietam, kiedy ostatnio
        ja nosilam i lulalam. Ale za to corcia inaczej odbija sobie moja zaoszczedzona
        energie. Uwielbia kiedy robie jej samoloty, podrzucam do gory itp. Mam
        szczescie, ze od zawsze bylam wysportowana, bo to teraz owocujesmile))
      • ako416 12 godzin bez maluszka 19.07.04, 23:03
        Wiecie co... panikuję...
        Jutro będę musiała zostawić Karolinę na cały dzień z moim mężem. Na pewno
        będzie miała wspaniałą opiekę z super tatą, ale on nie ma cyca... A tylko to
        ostatnio uspokaja mojego skrzata. I będzie mi tak strasznie źle bez niej.
        Pierwszy raz na tak długo...
        A z Poznania do Warszawy jest tak daleko... Buuuuu...
        • kaha1 Re: 12 godzin bez maluszka 20.07.04, 09:50
          wiesz ja tez jutro wyjezdzam, ale nie bedzie mnie 24h, albo nawet 30h. Robie to
          z przyjemnoscia i dla odpoczynku, skoro mala i tak jest dokarmiana
          nutramigenem, a ja od pol roku nie widzialam mojej przyjacolki.
          Ale jak sobie przypomne moje pierwsze rozstanie ze starsza cora... tez
          bardzo to przezywalam. Pamietam, ze az kupilam sobie telefon komorkowy i co
          chwile dzwonilam, zzeby sprawdzic czy jest ok. Pomagalo (mnie) smile
          polecam.
          • p_wolak2002 Re: 12 godzin bez maluszka 20.07.04, 15:06
            Ja juz Karolcie zostawialam sama na dwa dni .... i to raz u przyjaciolki, a raz
            u Tatki znajomych (dla Karolci obcy ludzie). I wiecie co, ona super sie bawila,
            a kolezanka, ktora zajmowala sie nia w nocy zakochala sie w dzieciaczku i juz
            jest w ciazy , a ja z Irkiem spedzilismy bardzo romantyczny wieczor ( tylko co
            trzy godz. musialam sciagac mleko). Nie pomyslcie sobie, ze jestem wyrodna
            matka. Celem podrozy byly interesy.
            Pozatym my wychowujemy nasze dziecko bardzo otwarcie. Codziennie sa u nas
            znajomi , albo my u nich. Karolka zawsze nam towarzyszy. Dlatego chodzi spac
            kolo 10-11. I zasypia sama gdzie popadnie jak juz przyjdzie na nia pora. Nie ma
            znaczenia, czy jest to jej luzeczko, czy obce luzko.
            Czesto tez jezdzimy na koncerty, wiec Mala trafia pod opieke znajomych kilka
            razy w miesiacu na caly wieczor i pol nocy. I mysle, ze to jej na dobre
            wychodzi. W koncu dzieciaczek tez czasem ma ochote na zmiany w swoim zyciu smile))
            Nie zawsze musi widziec tylko mamusie...
            • ako416 Re: 12 godzin bez maluszka 21.07.04, 13:17
              Przeżyłam... i to było całkiem przyjemne...
              Ja wypoczęta... (jeżeli można uznać jazdę pociągiem za odpoczynek) a dziecko
              radosne i roześmiane. Mój strach przed wyjazdem powodował fakt, że dziecko za
              nic nie chciało wypić czegokolwiek z butli. Kaszki, zypki łyżeczką, owszem,
              bardzo chętnie. Ale jak napoić malucha łyżeczką, zwłaszcza, że jest taki upał...
              A oto mała po całym dniu spędzonym z tatusiem ciągnie soczki przez smoka z
              butli aż miło popatrzeć i co mnie dzisiaj zszokowało sama trzyma sobie
              butelkę!!! Normalnie szczęka mi opadła... Przetestowałam dzisiaj soczek z
              butelki z uchwytami po bokach do trzymania i butla została w pełni
              zaakceptowana.
              I co mnie jeszcze zaskoczyło? Wczoraj, jak mąż z Karoliną wyjechał po mnie na
              dworzec dzidzia objęła mnie łapkami za szyje na przywitanie... Aż mi się łzy w
              oczach zakręciły...
    • ako416 A moja dzidzia się odchudza ;((( 21.07.04, 13:24
      Byłam właśnie zważyć małego ssaka i okazało się, że przez ostatni miesiąc
      schudła 20g. crying( I urosła 2 cm wink)) Obecnie waży 3900g i mierzy 67 cm. Nie wiem
      gdzie podziewa się to jedzenie, bo wsuwa całkiem nie mało. Oprócz cyca co dwie
      godziny ;O zjada 150ml kaszki z połową słoiczka deserka owocowego oraz cały
      słoiczek zupki jarzynowej lub jakiejś podobnej. często dopycha się jeszcze
      jakimś jabłuszkiem, bo cyca traktuje już wyłącznie jako picie nie jedzonko. Nie
      martwię się zbytnio brakiem przyrostu wagi, bo to często się zdaża taki etap u
      maluchów, zastanawia mnie jedynie gdzie jej się to jedzenie mieści, skoro nie
      ma to odzwierciedlenia w wadze...
      • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 21.07.04, 13:27
        Sorki, ręka mi się omsknęla. Oczywiście chciałam napisać 6900g.
        Malutka pomyłka wink))
        • kaha1 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 23.07.04, 09:53
          ja jeszcze nie wiem ile wazymy, idziemy w poniedzialek. moja tez przezyla
          rozstanie bez bolu, nawet zaczela wiecej jesc -ewidentna zasluga mojego meza.
          mam nadzieje ze po wazeniu okaze sie ze W KONCU przytyla po ludzku!
          • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 23.07.04, 20:34
            A jak tam maluszki znoszą taki upał?? Bo pomijając fakt, że niezależnie w co
            ubiorę i tak jest to zaraz mokre od potu to mała bez przerwy na spacerze jak
            nie śpi to pije soczek...
            • kaha1 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 24.07.04, 10:33
              moja calkiem dobrze z upalem, jest troche marudna, ale wiecej wtedy spi. Tez
              jest clal mokra, wiec zakladam jej tylko sukienke, cieniutka jak firaneczka, bo
              z czapki dawno juz zrezygnowalam. Po prostu pilnuje zeby miala daszek nad
              glowka i tyle.
              Caly czas za to zastanawiam sie ile ja dopajac. Daje jej na razie tylko
              mineralna, ale nigdy nie wiem ile tego powinna wypic (zeby jej nie zapchac i
              zeby chciala jesc -choc w taki upal apetyty sa srednie).
              Dzisiaj moja cora jest urocza: od rana gaworzy i zjada swoje stopy smile
              Ako ile to twoje szczescie dokladnie ma?
              • p_wolak2002 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 24.07.04, 20:16
                Moja Karolcia siedzi ze mna caly dzien nad woda,w samych pampersach i
                kapelusiku, i na dodatek kapie sie ( cala- oprocz glowki). Mowie o jeziorze.
                Uwielbia to. A z jej apetytem jest wciaz tak samo. To co nie doje na plazy
                nadrabia w domu. Pije tez tylko wode mineralna i wcale jej to nie zapycha.
                Wazy juz 8670 ( 73 cm ). Mowie Wam, niezly grubasek.
                No i wcale nie chce wiecej spac. Trzy razy po 20-30 min w dzien, a zasypia na
                noc o 10.oo, wstaje o 7.30.
                A jakie soczki dajecie do picia? Ja jeszcze nie probowalam, bo to zawsze
                wiecej kalorii, a ona chyba ich nie potrzebuje. Pozatym je rano i wieczorem
                owocki i warzywka, wiec nie wiem, czy to by nie bylo za duzo smile))
                Nie dajcie sie upalom !!!
                • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 24.07.04, 22:31
                  Z soczków testowałyśmy: jabłkowy (pycha), marchwiowo-jabłkowy (jak bardzo chce
                  się pić), jabłkowo-winogronowy (już więcej nie kupię, bo musiałam wypić sama).
                  Możesz spróbować dawać soczek rozcieńczony pół na pół z wodą.
                  Ale jak mała chętnie pije wodę to może rzeczywiście nie ma po co pchać w nią
                  dodatkowe kalorie. Korzystniejsze będzie jabłuszko do jedzenia.
              • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 24.07.04, 22:26
                Mój Krasnal w dniu dzisiejszym ma skończone 5 miesięcy i jeden dzień.
                Spała dzisiaj może z 45 min. a teraz z tatusiem "czyta" gazetę. Szkoda, że nie
                udało mi się jej przejrzeć wcześniej, bo teraz to już się nie da wink)
                • kaha1 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 25.07.04, 21:24
                  mój bobasek nie je jeszcze jabłek. Soczków też jej nie dawałam. Wygląda, że
                  mamy dzieci w tym samym wieku -wszystkie trzy smile Moja tylko troszkę jakby z
                  tyłu za wami. Ale była chora, ma prawo.
                  Mam pytanko, czy wasze dzieci już siedzą? Opierają się na samych dłoniach,
                  czy już więcej?
                  • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 26.07.04, 12:49
                    Mała najchętniej siedziałaby cały czas ale tylko czasami jej się udaje wink))
                    Posiedzi chwilkę prosto i bęc do przodu. Nawet nie wiecie jak się wtedy złości.
                    A najlepsza zabawa jest wtedy, jak posadzę ją sobie na kolanach i może rączkami
                    uderzać w klawiaturę. Wtedy dziecko jest najszczęśliwsze.
                    • p_wolak2002 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 26.07.04, 14:29
                      Karolka tez siedzialaby caly czas, oczywiscie sama z pomoca rak (chwyta sie
                      wszystkiego co popadnie), ale nie zawsze jej to wychodzi, chociaz czesto mnie
                      zaskakuje.
                      Ostatnio zrobila mi niespodzianke, i w niedziele lyzeczka zastukala o bialy
                      zabek. Ale bylo radochy.
                      Niespodzianka byla tez dzisiejsza noc- jadla co 1,5 godziny?!?!? Mam nadzieje,
                      ze jej to nie zostanie smile))))
                      • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 27.07.04, 13:00
                        Pocieszyłaś mnie. To nie tylko moja dzidzia je co godzinę wink)) I to już tak od
                        kilku dni

                        Taki widać los z Karolinkami wink))
                        ______________________________________________________

                        Anka i <a ref="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                        f=621&w=12189352&a=12189352">Karolinka (23.02.2004)</a>
                        • kaha1 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 27.07.04, 19:40
                          ja mojej córy jeszcze nie sadzam, choć bardzo ją do tego ciągnie. Dużo leżymy i
                          właśnie zaczyna powoli opierać sie w leżeniu na samych dłoniach. Zaczęłam
                          zagęszczać jej mleko (jak karmię ją z butli) kleikiem, ale wiecie co? W nocy
                          też budzi się bardzo często. O 6 rano mam już kompletnie dosyć i podrzucam ją
                          mężowi. smile
                          • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 27.07.04, 21:15
                            Mój mąż chodzi do pracy na 7 rano więc codziennie o 5.30 urządzają sobie
                            łóżkowe dyskusje z gilgotaniem. Po czym mój mężulek idzie sobie do pracy a ja
                            zostaje z rozbawionym dzieckiem, które za nic nie chce iść spać dalej. Na
                            szczęście kilka zabawek wystarczy żeby zajęła się sobą do 8.00, później cyc i
                            śpi do ok. 9.30
                            Fajnie, że bawi się sama i rano nie wymaga towarzystwa, ale tak czule przemawia
                            do zabawek, że spać się i tak nie da wink))
                            A najgorsze, jak na te zabawki krzyczy... wink))
                            W związku z tym do godziny ósmej ja jestem już po porannym myciu i śniadaniu, a
                            czasem o 8.00 uda mi się przespać z godzinkę.
                            ______________________________________________________

                            Anka i Karolinka (23.02.2004)
                            • kaha1 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 27.07.04, 23:05
                              moja budzi sie o 6 i nie śpi do 9. Nauczyła się samam wkładać sobie smoczek do
                              buzi w ciągu tygodnia!
                              • p_wolak2002 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 28.07.04, 15:41
                                No tak. Moja MAla, to budzi sie o 7 i najlepsza zabawa dla niej jest ciagniecie
                                mnie za wlosy ( tradycja jest, ze jak tylko tatko wstanie do pracy, ona laduje
                                u mnie w luzku), dotykanie lapeczkami mojej buzi, a juz najbardziej na swiecie
                                uwielbia wkladanie grubych paluszkow do mojego nosa i ciagniecie za niego. I
                                wtedy nie ma mowy o spaniu. Pozatym obiecalam sobie, ze moje dziecko tylko jak
                                podniesie powieke ze snu , codziennie zobaczy usmiechnieta twarz mamy. Czasem
                                jedt to trudne, ale dziala. Odwzajemnia to w sekundzie i tak zaczyna sie
                                kolejny cudowny dzien smile))))Pozatym odkrylam, ze flaszeczka o 11 wieczor z
                                kaszka daje 4 godziny bitego sny. Do 3.00. Potem coprawda pobudki co 1.5 godz.,
                                ale to i tak duzo smile
                                • kaha1 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 29.07.04, 10:36
                                  ja wracam do pracy od września, właśnie znalazłam nianię. trudno i ciężko mi na
                                  sercu. Moja córa też często budzi się w nocy, zastanawiam się jak to wytrzymam
                                  bez odsypiania i kawy...
                                  i jak ona przeżyje rozstanie... oj ciężko mi..
                                  • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 29.07.04, 13:22
                                    A ja już od 16 sierpnia... Buuuu... Z dojazdami to min. 10h dziennie crying((
                                    Na szczęście zostawiam z moją mamą lub z teściową. Zawsze to trochę lżej na
                                    sercu jak będzie to ktoś znajomy...
                                    • kaha1 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 29.07.04, 17:21
                                      Ja pracuję tylko 3h dziennie, z dojazdami to będą 4 -4,5. A i tak mi przykro.
                                      Bardzo ci współczuję
                                      • p_wolak2002 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 29.07.04, 23:10
                                        A ja do pracy nie ide ( chociaz nudno czasem samej w domu), bo planujemy
                                        drugiego bobasa. Pozatym myslimy o przeprowadce. Mamy z Karolka po prostu
                                        szczescie smile))
                                        • kaha1 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 30.07.04, 15:33
                                          bobasek ma 5 miesięcy a wy już o drugim myślicie?! To z was przedsiębiorczy
                                          ludzie! ja czekałam 4 lata! Ale powodzenia, życzę wam jak najlepiej. U nas taka
                                          sprawa, że nie starczyłoby pieniędzy gdybym nie wróciła do pracy, ale pocieszam
                                          się tym, że to tylko 4 h.
                                        • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 30.07.04, 17:20
                                          Oj macie, macie... wink))
                                          Ale z tym drugim bobasem to dla mnie chyba za szybko... wink)) Ja za mało
                                          cierpliwa jestem i nie wiem czy zniosłabym drugiego wrzaska wink)
                                          A do pracy idę z przyjemnością, bo zawsze to jakaś odmiana, ale dlaczego to
                                          musi być tak długo i dlaczego nie można tam skrzata zabrać crying(
                                          • kaha1 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 30.07.04, 20:25
                                            hej, a jak będziesz wracać z pracy to mała nie będzie jeszcze spać?

                                            -ważyłyśmy się 6205kg, powoli ale do przodu-
                                            • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 30.07.04, 21:07
                                              Mój krasnal chodzi spać ok. 21 więc będę miała jeszcze szansę się z nią
                                              pobawić. A poza tym uwielbia kąpać się ze mną w wannie, więc jakiś kontakt
                                              będziemy miały zapewniony... Szkoda, że tak krótko... Ale co zrobić...
                                              Pieniążki z nieba nie spadną...
                                              • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 30.07.04, 21:12
                                                Aha, zapomniałam napisać, że zważyłyśmy się dzisiaj i po 1,5 m-ca waga drgnęła
                                                i obecnie mała waży 7 kg. W sumie nieżle, 80g na 1,5 m-ca... Dobrze, że
                                                wcześniej była tłuścioszkiem, tak więc nie odbiło się to na jej wyglądzie...
                                                • p_wolak2002 Ochrona przed sloncem? 02.08.04, 15:10
                                                  Czesc dziewczyny. Wiem, ze nie w pore zadaje pytanie, bo Wy idziecie wlasnie do
                                                  pracy, ale my za kilka dni wyjezdzamy na wakacje. Bedzie bardzo, bardzo goraco
                                                  ( 27 stopni- w nocy). Lekarze nie zalecaja ochrony bobasa kremami z filtrami
                                                  przeciwslonecznymi do 6-go miesiaca. I co ja mam dzieciaczkowi zrobic??? (
                                                  oprocz parasolki na plazy) Ona skonczy za tydzien 5 miesiecy smile))
                                                  • ako416 Re: Ochrona przed sloncem? 02.08.04, 20:48
                                                    od 6-tego m-ca czy do?
                                                    Ja używam kremu Nivea z filtrem 30 dla niemowląt i wydaje mi się wszystko ok.
                                                • p_wolak2002 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 02.08.04, 15:15
                                                  A pozatym gratuluje wagi malej. Czasem marze o tym, zeby Karolcia tez stanela w
                                                  miejscu, ale jej apetyt nawet podczas upalow jest duzy.
                                                  No i kapiel w wannie z MAla- tez bym tak chciala, ale slyszalam, ze stwaza to
                                                  jakiestam zagrozenie dla maluszka ( chodzi o bakterie ). NIe wiem, czy tego nie
                                                  wyprobuje........
                                                  • kaha1 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 02.08.04, 20:41
                                                    cześć -jeśli chodzi o filtry to ja moją małą smaruję Nivea. To są takie filtry
                                                    dla niemowląt do 6 mca, nie są chemiczne, tylko opierają się na witaminach. Te
                                                    można używać spokojnie. Tylko trochę kosztują.
                                                    Dziś znów się ważyłyśmy. Przez 7 dni przytyła 80g sad Jesteśmy z wagą na 10
                                                    centylu, a ze wzrostem na 70. Wszystko pomieszane. Zajadamy zupki (zawsze całą,
                                                    mleko z butli zagęszczone kleikiem i nic), szykujemy się do wprowadzenia
                                                    mięska... Mogłoby trochę ruszyć!
                                                  • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 02.08.04, 21:25
                                                    Też słyszałam, ale doszłam do wniosku, że to i tak zdrowsze niż kąpiel w
                                                    basenie, gdzie kompletnie nie wiadomo kto pływa (a do basenu nie ma
                                                    przeciwskazań). Ja najpierw biorę prysznic, później szoruję jeszcze raz wannę i
                                                    dopiero kąpie się z Karolą. I po 30-40 min. oddaje ją do wysuszenia
                                                    tatusiowi... Przy wycieraniu nie wykazuje już takiego entuzjazmu jak podczas
                                                    kąpieli ale da się przeżyć.
                                                    A ile waży Twoja mała?
                                                  • p_wolak2002 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 02.08.04, 23:14
                                                    Hmmm..... Dwa tygodnie temu, kiedy bylysmy u lekarza wazyla 8,660. Teraz juz
                                                    ciutke wiecej smile
                                                    KApiel 40 min? Ale musi miec frajde. Ja moja Mala zabieram w ciagu dnia nad
                                                    jezioro i tam sie plumkamy, a wieczorem szybkie 5 min. pluskania i tyle.
                                                    KArolka jest zbyt niecierpliwa i zaczyna sie szybko nudzic.
                                                    A jesli chodzi o filtry, to mialam na mysli do 6-go miesiaca oczywiscie.
                                                    Przepraszam za "blad drukarski". Dzieki za rady.
                                                  • ako416 Re: A moja dzidzia się odchudza ;((( 03.08.04, 09:58
                                                    Hmmm, to Twoja Karolinka rzeczywiście jest maleństwem wink
                                                    Słodko to wygląda, ale nasze kręgosłupy mają chyba inne zdanie...

                                                    A co do urlopu, to pogoda zrobiła się mało atrakcyjna... crying((

    • ako416 Zapalenie ucha ;((((( 03.08.04, 10:02
      Właśnie wróciłyśmy od lekarza... Moje czarnowidzenie tym razem niestety się
      sprawdziło i ten wczorajszy wieczorno-nocny wrzask połączony z tarciem prawego
      uszka niestety był oznajmieniem choroby... crying((
      Mała dostała lekarstwa i jutro na kontrolę, jak pomogą to może obędzie się bez
      antybiotyków.
      • kaha1 Re: Zapalenie ucha ;((((( 03.08.04, 14:28
        współczuję bardzo choroby. Maluszki kiedy są chore, wymagają dużo troski. Wiem
        coś o tym, kiedy moja mała była chora bardzo się martwiłam. Trzymam kciuki żeby
        obeszło się bez antybiotyków -bardzo nieprzyjemne. Daj znać jak dzisiaj.
        Zazdroszczę ci wolak kąpieli w jeziorze... my mieszkamy w środku miasta,
        nie ma szans na taką zabawę. Wakacje w tym roku mamy trochę nieciekawe, ale to
        z powodów finansowych. Troszkę dociążył nas drugi bobas. Mam nadzieję że w
        przyszłym roku uda nam się wybrać..
        • ako416 Re: Zapalenie ucha ;((((( 03.08.04, 15:18
          Szkoda mi jej, bo bardzo ją boli a nie mogę za często dawać proszków
          przeciwbólowych. Pomaga trochę noszenie na rękach, ale powoli tracę siły. Nawet
          maluch spać za bardzo nie może, bo przysypia na 10-15 min. i zaraz się budzi z
          płaczem. Mam nadzieję, że szybko przejdzie...
          • p_wolak2002 Re: Zapalenie ucha ;((((( 03.08.04, 16:03
            Nie wiem, czy to cie pocieszy, czy tez zmartwi, ale moich znajomych dzieciaki (
            6 mies., 2 latka) byly marudne przez trzy dni, kiedy chorowaly na zapalenie
            ucha. Potem - jak reka odial.
            Ja na szczescie jeszcze nie wiem co to znaczy choroba u dziecka ( pukam w
            niemalowane). Tylko dwa razy podczas jej krotkiego zycia bolal ja brzuszek (
            zostala nakarmiona przez kolezanki pusta butelka ). NAwet zabek wyrosl jej w
            miare lagodnie. Tylko raz dalam jej srodek przeciwbolowy.
            Martwia mnie upaly na wyjezdzie ( zapowiadaja w dzien 41 st, a noce kolo 30).
            Wtedy chyba da mi popalic. No i oby nie zlapala jakiegos chorobska ( upal i
            klimatyzacja, to zle wrozy). NArazie zegnam Was na dwa tygodnie, chyba, ze
            dorwe gdzies internet. Opiekujcie sie malenstwami!!! Pa
            • kaha1 Re: Zapalenie ucha ;((((( 04.08.04, 19:23
              jeśli to tylko 3 dni to może wytrzymasz. Mam nadzieję, że obeszło się bez
              antybiotyków?
              • ako416 Re: Zapalenie ucha ;((((( 04.08.04, 20:32
                Powoli przestaję wytrzymywać... crying(( Jestem już trochę zmęczona, bo mała cały
                czas na rękach. Śpi bardzo niespokojnie i przez 10-15 min. Nie chce jeść, nie
                chce pić... Bawi się przez chwilę, potem łapie się za uszko i płacze. A w sumie
                to nie tyle płacz co rozpaczliwe łkanie. Serce się rozpada na kawałeczki. Kilka
                razy miałam ochotę usiąść i płakać razem z nią. Ale i tak jest lepiej niż było.
                Nasza pediatra przed podaniem antybiotyku kazała się skonsultować z
                laryngologiem. Zobaczymy jutro co laryngolog nam powie...
            • ako416 Re: Zapalenie ucha ;((((( 04.08.04, 20:55
              Udanych wakacji ze zdrowym maleństwem
              • kaha1 Re: Zapalenie ucha ;((((( 04.08.04, 22:05
                ooch nie jest ci łatwo.
                Wiem jak to jest, ja moją małą całymi dniami nosiłam na rękach kiedy byłyśmy w
                szpitalu. ona miała jeszcze kroplówkę. Na prawdę było ciężko. Jeśli to tylko #
                dni to będzie dobrze. Trzy,maj się!
                • ako416 Re: Zapalenie ucha ;((((( 05.08.04, 18:11
                  Na szczęście dzisiaj jest już lepiej. (czytaj: mała daje się położyć do
                  łóżeczka na 10 min. i tyle też czasu zajmuje się sama zabawkami). Byłam z nią u
                  laryngologa, który stwierdził, że to już koncówka choroby i mam dalej podawać
                  syropek i krople do ucha i będzie wszystko ok.
                  • kaha1 Re: Zapalenie ucha ;((((( 05.08.04, 21:27
                    no widzisz i wszystko dobrze się skończyło!
                    A Moja właśnie przeżywa jakiś bunt. Do tej pory zasypiała tak, że kładłam ją do
                    łóżeczka i samam się układała, teraz wpada wtedy w wielki płacz, cała się pręży
                    ze złości -nie ma szans na spanie. Pomaga wtedy tylko cyc -przy nim od razu
                    zaśnie, bo po płaczu jest umęczona. Zastanawiam się jak ją będę usypiać, kiedy
                    przestanę karmić?
                    A ty co zrobisz z karmieniem kiedy wrócisz do pracy?
                    • ako416 Re: Zapalenie ucha ;((((( 06.08.04, 11:01
                      Niestety będę musiała wspomagać się mlekiem modyfikowanym. Niby jako matka
                      karmiąca mam swoje prawa, ale problem polega na tym, ze jest to nowa praca i
                      będzie mi głupio...
                      Mała jest przyzwyczajona do kaszki na śniadanie, zupki na obiad i kaszki na
                      kolacje więc chyba nie powinno być problemu. Ładnie popija wszysko herbatkami i
                      soczkiem... Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
                      • kaha1 Re: Zapalenie ucha ;((((( 10.08.04, 12:01
                        my jemy już nutramigen, a pierś zostanie nam na popołudnia i wieczory i noce.
                        Chyba mamy już opiekunkę, choć jest bardzo nieszczęśliwa, że nie pracujemy w
                        wakacje i będzie miała tyle wolnego. Ale deklaruje się an trzy lata -jestem
                        zadowolona
                        • ako416 Re: Zapalenie ucha ;((((( 10.08.04, 21:46
                          A chętnie je nutramigen? Bo podobnoż jest okropny i dzieci nie za bardzo chcą
                          go jeść...
                          A ja swojej małej nie jestem w stanie przyzwyczaić do picia mleczka innego niż
                          moje więc prawdopodobnie przez cały dzień będzie na kaszce (tą o dziwo zjada z
                          NANem, ale nie ma co mówić o piciu, bo toleruje jedynie kit taki, że łyżka
                          staje) oraz zupkach, deserkach i soczkach. Cyc rano i wieczorem...
                          A najgorsze jest to, że to już ostatni tydzień laby... A w poniedziałek do
                          pracy...
                          • kaha1 Re: Zapalenie ucha ;((((( 11.08.04, 21:05
                            nutramigen całkiem dobrze wchodzi, ale je go już od dawna. Miałam taką sytuację
                            kiedy była chora że na 2 dni musiałam przestać ją karmić i wtdy zaczęła go
                            jeść. I nigdy już z niego nie zrezygnowaliśmy. A moja je 1 zupkę w ciągu dnia i
                            dalej tylko mleko...


                            ako416 napisała:

                            > A chętnie je nutramigen? Bo podobnoż jest okropny i dzieci nie za bardzo chcą
                            > go jeść...
                            > A ja swojej małej nie jestem w stanie przyzwyczaić do picia mleczka innego
                            niż
                            > moje więc prawdopodobnie przez cały dzień będzie na kaszce (tą o dziwo zjada
                            z
                            > NANem, ale nie ma co mówić o piciu, bo toleruje jedynie kit taki, że łyżka
                            > staje) oraz zupkach, deserkach i soczkach. Cyc rano i wieczorem...
                            > A najgorsze jest to, że to już ostatni tydzień laby... A w poniedziałek do
                            > pracy...
                            >
                            • ako416 Re: Zapalenie ucha ;((((( 21.08.04, 17:21
                              A ja już niestety w pracy... Mała z dziadkami w domu.
                              Na początku było ciężko, ale już po 3 dniach zaczęła jeść i pić...
                              • kaha1 Re: Zapalenie ucha ;((((( 21.08.04, 19:39
                                ... mnie to już niedługo czeka za 9 dni. Wczoraj pierwszy raz była opiekunka.
                                Wszystko ok puki nie wzięła jej na ręce. Ja już sama nie wiem serce mi się
                                kraja kiedy o tym myślę i tak okropnie mi smutno..
                                • ako416 Re: Zapalenie ucha ;((((( 21.08.04, 21:24
                                  Na szczęście nasze szkraby są na tyle małe, że pomimo wszystko łatwiej im się
                                  będzie przyzwyczaić do naszej nieobecności teraz niż np. za pół roku.
                                  Chyba mniej to przeżywają od nas.
                                  Ja punkt 16 rzucam wszystko i pędęm do domu. A przecież wiem, że dziecko jest w
                                  dobrych rękach i gdyby coś się stało od razu bym wiedziała.
                                  Ale i tak myślałam, że będzie gorzej. Co nie zmienia faktu, że chętnie bym z
                                  Karlolą jeszcze w domu posiedziała.
                                  • kaha1 Re: Zapalenie ucha ;((((( 22.08.04, 20:16
                                    no niby małe, ale akurat teraz mają przecież ten okres, że boją się obcych, a
                                    do mamy lgną całym ciałkiem. Trudno mi jest ją zostawiać, trudno. Już taka
                                    mądra, sama łapie, sama pokazuje co fajne, a co złości, kiedy jem daje znać, że
                                    ona też chce... i akurat w tym momencie mam ją zostawić, kiedy tyle umie, i tak
                                    szybko się uczy... i tylko myślę co przekaże jej opiekunka, jak ona ją będzie
                                    wychowywać...
                                    • ako416 Re: Zapalenie ucha ;((((( 23.08.04, 20:35
                                      też się nad tym zastanawiałam. To moja teściowa zapewne zobaczy jak mała po raz
                                      pierwszy usiądzie samodzielnie, zacznie raczkować, wykona pierwszy kroczek...
                                      Aż mi się smutno robi...
                                      • kaha1 Re: Zapalenie ucha ;((((( 23.08.04, 21:46
                                        u ciebie chociaż teściowa. A u mnie... obca kobieta....
                                        • p_wolak2002 Re: Zapalenie ucha ;((((( 24.08.04, 14:19
                                          CZesc!!!
                                          Nie rozczulajcie sie tak dziewczyny!!! Pamietajcie, ze nie ma tego zlego, co by
                                          na dobre nie wyszlo. Ja w przeciwienstwie do Was marze o odpoczynku od
                                          MAlej.Jestem z nia 24 na dobe i jesli tylko moge sie wyrwac do kina lub na
                                          silownie to dla mnie wielka radocha. A to, ze to nie Wy pierwsze zobaczycie
                                          umiejetnosci dzieciakow to wynagrodza Wam w inny sposob. Radosc z powodu
                                          powrotu do domu tez jest niesamowitym przezyciem, a ja tego nie zaznam. Pozatym
                                          pamietajcie, ze to mamusie dla nich sa najwazniejsze!!!
                                        • p_wolak2002 Re: Zapalenie ucha ;((((( 24.08.04, 14:27
                                          A pozatym wakacje super, jeszcze bardziej wrocilam zmeczona niz wypoczeta. Mala
                                          upaly znosila rewelacyjnie, duzo pila, duzo jadla, siedziala albo nad oceanem,
                                          albo w basenie przez caly dzien. Waga ( domowa) wskazuje 10 kilo ( przeraza
                                          mnie to, bo myslalam, ze schudznie przez ten czas), a centymetr ( tez domowy)
                                          77 cm.I to ma byc "mala dziewczynka" smile)))))))
                                          Kregoslup juz mi siada, ale na szczescie Karolka juz coraz wiecej zajmuje sie
                                          soba, i co smieszniejsze- sama stoji podpierajac sie o meble!!!! ( nie wstaje
                                          sama, musze ja podnosic smile ).
                                          Trzymajcie sie dzielnie
                                          Paulina
                                          • kaha1 Re: Zapalenie ucha ;((((( 24.08.04, 20:23
                                            hej wolak nie wiem czy dobrze pamiętam ale nasze dzieciaki to chyba rówieśnicy?
                                            Moja ma 5 mcy i 3 tyg. Nie siedzi bez podparcia, na nóżkach sprężynuje, ale nie
                                            stoi, waży ok. 6,5 kg...
                                            napisz ile dokładnie ma twoja!
                                            • p_wolak2002 Re: Zapalenie ucha ;((((( 24.08.04, 22:04
                                              Karolka jest z 9-go marca, czyli ma 5 miesiecy i dwa tygodnie, ale od zawsze
                                              wszyscy sie dziwili, ze jest strasznie silna. Nigdy jej nie musialam
                                              podczymywac glowki, siadac zaczela w wieku 3-ech miesiecy. Balam sie, ze cos
                                              nie tak bedzie z jej kregloslupem, ale wszystko O.K. Jesli chodzi o siadanie,
                                              to nie podpierala sie, ewentualnie upadala do przodu i do tylu, ale szybko
                                              wyczula o co chodzi. Naprawde boje sie kiedy zacznie chodzic, bo ma tyle
                                              energii, ze ja wysiadam smile)) Pozatym to prawdziwy grubas ( lekarze twierdza, ze
                                              nie), ale wina lezy w jej nocnym jedzeniu ( trzy razy sie budzi do jedzenia).
                                              Zabieram sie juz od miesiaca, zeby jej tego oduczyc, ale sil mi brakuje smile))
                                              Pozdrawiamy
                                              • kaha1 Re: Zapalenie ucha ;((((( 25.08.04, 14:12
                                                to dobrze zapamiętałam -moja jest z 7.03...
                                                jeśli chodzi o jej normy rozwojowe to są w porządku, ale do twojej córy jej
                                                daleko. Może to dlatego, że Martynka jest bardzo spokojnym dzieckiem, dużo
                                                leży. Ćwiczy się raczej w obrotach i na prawdę lubi pozycję na brzuchu -może
                                                będzie z tych co nie siedzą tylko raczkują?
                                                W każdym razie gratuluję córy -jest się czym chwalić. A moja też je w nocy,
                                                nawet kilka razy, zależy od dnia (ile zjadła w dzień). Ale ja nie chcę jej
                                                oduczać, dobrze mi z tym jeszcze. Przyjdzie czas, że sama przestanie.
                                                • p_wolak2002 Re: Zapalenie ucha ;((((( 25.08.04, 14:46
                                                  Karolka wlasnie podczas czytania listu obrocila sie o 180 stopni ( lezala na
                                                  brzuchu twarza do mnie, teraz lezy nozkami). Owszem, zaczyna raczkowac, ale
                                                  unosi pupe wysoko, a zapomina o twarzy, ktora caly czas lezy. Ale mam z niej
                                                  ubaw.
                                                  Jesli chodzi o jedzenie w nocy, to mi to bardzo przeszkadza, bo sama chodze
                                                  spac kolo 1.00, pobodka juz 0 6.30, a tu jeszcze trzy przerwy :000 A w dzien
                                                  mam za duzo pracy, aby pomyslec o odpoczynku.A jesli chodzi o siedzenie, to
                                                  podobno kolo 6 m-ca. Mojej znajomej dzidzia ( starsza trzy tygodnie), tez
                                                  jeszcze nie siedzi. Cieszmy sie z chwilowego odpoczynku, bo niedlugo zacznie
                                                  sie szalenstwo ( mam na mysli chodzenie).
                                                  • mia101 Re: opiekunka 25.08.04, 16:14
                                                    DZIEWCZYNY! moja corcia ma co prawda dopiero 3 miesiace, ale tez nie dlugo w
                                                    styczniu czek
                                                  • kaha1 Re: opiekunka 25.08.04, 20:28
                                                    mało napisałaś mia...

                                                    wolak moja też kręci się w kółko, ale u niej na odwrót, głowa wysoko, a pupa
                                                    całkiem leży. Nie opiera się jeszcze na samych dłoniach -myślę że jak to zrobi
                                                    to wtedy już będzie blisko raczkowania. Mam z nią taki kłopot, że bardzo lubi
                                                    być na brzuchu, obraca się nań namiętnie i rozgląda do okoła. Opanowała tą
                                                    umiejętnośc tak dobrze, że każdy obrót w bok kończy się przewróceniem na
                                                    brzuch, nieestety nawet podczas snu. Skutek taki, że śpi na brzuchu, ale przez
                                                    to częściej się budzi. Dzisiejsza noc to pobudki krócej niż co godzinę... cały
                                                    dzień nie mogłam dojść do siebie..
                                                    A wszystko dlatego, że nie za dobrze wychodzi jej ponowny powrót na plecy, woli
                                                    żebym to ja jej pomogła. Zwłaszcza w nocy smile
                                                  • ako416 Re: opiekunka 25.08.04, 23:29
                                                    Daaaaawno mnie tu nie było...
                                                    Ja już niestety tylko praca i praca i żadko mam okazję tutaj zajrzeć.
                                                    Karolina ruchem turlanym przemieszcza się po mieszkaniu całkiem sprawnie. Przez
                                                    2-3 min. potrafi przebyć drogę przez cały pokój do przedpokoju. Siedzi przez
                                                    chwilę prosto... ale na razie krótka ta chwila i zaraz się przewraca...
                                                    A w nocy podchodząc do łóżeczka nigdy nie wiem w jakiej pozycji zastanę
                                                    dziecko. Zazwyczaj trzyma nogi tam gdzie miała głowę...

                                                    Miłego turlania życzę...
                                                  • kaha1 Re: opiekunka 26.08.04, 10:44
                                                    a my dzisiaj idziemy się zważyć -będę wiedzieć czy znowu "za mała", a potem na
                                                    dobę wyjeżdżamy do babci. Wyobraźcie sobie, że co 5 lat trzeba robić
                                                    legalizację licznika na wodę (inaczej admininstracja nie respektuje odczytów),
                                                    i trwa ona właśnie dobę. Przez ten czas w całym domu nie ma wody!!
                                                    co za absurd! a co, gdybyśmy nie mieli gdzie pojechać?!
                                                  • ako416 Re: opiekunka 26.08.04, 19:29
                                                    Z tymi licznikami to jakaś paranoja... ale oto Polska właśnie.
                                                    Zważyliśmy i zmieżyliśmy mała tydzień temu. Coś rosnąć jej się nie chce. Ma 69
                                                    cm i waży 7400g. Już się zgubiłam czy to dużo czy mało, ale apetycik ostatnio
                                                    ma wyśmienity.
                                                  • p_wolak2002 Re: opiekunka 26.08.04, 15:16
                                                    Mysle KAha, ze powinnas zostawiac MAla na brzuszku ( czytalam, ze od 6-go
                                                    miesiaca spanie w tej pozycji jest bezpieczne), a jak bedzie sie wkurzac, to
                                                    pozwol jej na to, a dopiero po chwili jej pomoz, i to nie podnoszac ja, ale
                                                    delikatnie schowaj jej reke pod brzuch i powoli przewroc ja, tak jak one same
                                                    to robia. Ja tak moja dzidzie nauczylam przewracac sie, bo mnie wkurzalo to, ze
                                                    nie umie tego robic i jest upierdliwa smile)))
                                                    A Karola wysoko i pieknie podnosi sie na otwartych dloniach, tylko nie umie
                                                    polaczyc tych dwoch rzeczy. Czasem na buzce przeraczkuje niezly kawalek, tylko
                                                    potem policzek ma czerwony smile !!!
                                                  • agnes123 Re: Zęby.... 02.01.05, 20:54
                                                    Witajcie.....moja corcia dostala zabka jak miala 3,5 miesiaca wink) takze to
                                                    moga byc pierwsze zabki......
                                                  • p_wolak2002 Re: Zęby.... 03.01.05, 15:12
                                                    Czesc KAha!
                                                    Dzieki za zyczenia. Wasz Nowy rok niech obfituje w wiele doswiadczen i usmiechu
                                                    na twarzy.
                                                    JA ostatnio jestem niesamowicie wykonczona. Mala daje mi popalic. W nocy budzi
                                                    sie raz albo dwa, poplacze kilka minut i zasypia. Nad ranem mleczko i 6.30
                                                    gotowa do zabawy. Ja chodze spac kolo 1, 2 w nocy, wiec mam za swoje.
                                                    Pozatym KArolka jeszcze sama nie chodzi, ale za to probuje i czesto laduje tam
                                                    gdzie nie trzeba. Co chwile ma jakies siniaczki smile))
                                                    Mamusia stala sie jej celem zabaw i przytulanek, wiec inne osoby n ie moga jej
                                                    na chwile wziasc, tylko moj maz, ale on ciagla w pracy. Mam nadzieje, ze jej
                                                    ten okres minie.
                                                    POzatym jest bardzo kochana. Zadaja tysiace pytan ( bawiac sie zabawka mowi ta
                                                    i patrzy sie mi gleboko w oczy czekajac na odpowiedz). Az sie boje pomyslec, co
                                                    bedzie, jak ona zacznie mowic smile))
                                                    Zmykam, bo ktos usilnie przypomina mi o glodnym brzuszku. Pa,pa. Trzymaj sie
                                                    cieplo.
    • ewika2d Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 26.08.04, 21:10
      moga mogą ,mojej córce wyrżneły sie zęby w 3,5 miesiąca.
      • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 27.08.04, 20:56
        hej my ważymy 6740 kg, co jest prawdziwym sukcesem, bo mała w ciągu 3 tyg.
        przytyła 0,5kg! wzrost to 68,5cm, powoli centyle zaczynają do siebie pasować.

        jeśli chodzi o to przewracanie się na plecy to dobry pomysł, żeby jej pokazać
        jak to robić, bo faktycznie do tej pory po prostu ją odwracałam, a już czas
        żeby zrobiła to sama. Jakiś czas temu umiała, ale teraz jakoś zapomniała...
        mniej więcej od czasu, kiedy nauczyła się przewracać na brzuch.

        zębów ciągle nie mamy smile
        • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 28.08.04, 03:28
          Jesli chodzi o centyle Karolki, to od zawsze pasuja, tyle tylko, ze nie
          mieszcza sie w gornej granicy ( juz od 3-go miesiaca!).
          A zeby: dwa na dole od ponad miesiaca, a u gory powoli, powoli, powoli......
          • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 28.08.04, 09:18
            ja bym się nie martwiła centylami gdyby wzrost i waga pasowały do siebie, ale
            był taki moment, że pomiędzy wagą i wzrostem były 2 centyle róznicy a to
            niezbyt dobrze -jak są na tym samym, a nie pasują do średniej to pół biedy..

            moja zaczęła mnie podgryzać przy jedzeniu... strach pomyśleć co będzie jak jej
            zęby wyjdą..
            • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 30.08.04, 20:13
              Kiedyś stwierdziłam, że jak małej zęcy urosną to przechodzi na butlę. Ale nie
              jest tak źle. Jak jest głodna to je normalnie. Gorzej jak już się najje i chce
              się bawić... wink))
              A co do wzrostu i wagi to grzecznie wróciła na 50 centyl.
              • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 30.08.04, 20:18
                dziś pierwszy raz byłam w pracy, mała została z tatą. Od środy przychodzi
                opiekunka..
                obawiam się pierwszego dnia ich razem -czy mała będzie płakać, jak to zniesie..
                Dziś tylko pół dnia byłyśmy razem -to tak krótko w porównaniu z tym jak było do
                tej pory...
                • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 31.08.04, 17:10
                  Bedzie O.K.
                  JA od kilku dni chodze do centrum fitness i zostawiam Mala w pokoju zabaw na
                  trzy godziny. Pierwszy dzien- tragedia. Pocwiczylam godzine i zostalam wezwana
                  alarmowo- MAla zaryczana i cala zgrzana. Za drugim razem przynioslam ja spiaca.
                  obudzila sie i grzecznie bawila sie z opiekunka. Trzeci raz- po 1.5 godziny
                  znowu zostalam wezwana. No tak, mysle, moja dzidzia to dzikus. Tylko
                  mamusia.... a tu pani do mnie, ze trzeba zmienic pieluszke, bo smierdzi. Mala
                  powitala mnie z niesamowitym usmiechem i zadowoleniem. Potem posiedziala
                  jeszcze chwile z pania dala mamusi czas na skonczenie treningu. Wszystko jest
                  kwestia przyzwyczajenia smile))
                  • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 02.09.04, 21:08
                    ho ho ale fajnie!
                    moja jest z opiekunką kiedy pracuję -też jest ok. Nie jest jakaś super
                    roześmiana, ale nie płacze, je, myślę, że za tydzień będzie ją uwielbiać smile
                    tylko mnie ciężko po nieprzespanej nocy wstać o 6.00 pracować od 8.oo wrócić
                    zrobić obiad i bawić się z dwójką dzieci dopuki mąż nie wróci.
                    głowa mi pęka i na oczy nie widzę
    • p_wolak2002 Zupki!!! 04.09.04, 17:48
      Hmmmm... Od dzisiaj daje Malej zupki gotowane w domu ( dotychczas dostawala
      warzywa i owoce ze sloiczkow).Macie dziewczyny jakies pomysly, bo ja znam tylko
      zupke z kurczaka i warzyw typu marchew, ziemniak,groszek. Nie wiem co jest
      bezpieczne i co powinna dzidzia jesc w tym wieku. Pozatym chce zminimalizowac
      dawki mleka. Wiem, ze mozna dodawac do zup kaszki, oraz slyszalam, ze ryba tez
      juz jest O.K.Mala w sumie rano zjada kaszke ryzowa na wodzie, potem owoc, kolo
      13.00, 16.00 mleczko ( po 100ml), kolo 18 warzywko, 19.00 mleczko ( 100ml),
      kolo 21.30 kaszka na wodzie. A w nocy 2-3 razy mleczko ( jak zwykle po 100ml).
      Myslicie, ze jej dieta jest w porzodku? Ja chcialabym, aby w ciagu dnia jadla
      wiecej zupek, a mleczko rano i wieczorem. Noc niestety pozostaje wedlug jej
      upodoban smile))
      • kaha1 Re: Zupki!!! 06.09.04, 20:38
        ja nie wiem czy tak mało mleka jest ok -zapytaj pediatry. My mleko cały czas
        jemy, kaszki zawsze na mleku. Zupki i obiadki jemy ze słoiczków -a czemu ty
        nie chcesz?
        jeśli chodzi o to co nasze dzidzie mogą jeść z warzyw to por, seler, brokuł,
        kalafior, groszek, pietrucha i marchewa wiadomo, dynia, ziemniaki, kalarepa,
        kukurydza i ryż, cukinia, kabaczek, śliwki, różne mięska, a od 7 miesiąca nawet
        pomidorki, żurawiny i powolutku jajko.
        My te rzeczy jadamy w słoiczkach. Mieszkam w wielkim mieście i wydaje mi się,
        że wszystko co kupię jest opryskiwane..
      • ako416 Re: Zupki!!! 06.09.04, 21:16
        Hej,
        Mleczko naszym maluszkom jest jeszcze bardzo potrzebne, ale nie w takiej ilości
        jak na początku.
        Dzień Karoli wygląda następująco:
        5-6 rano - cycuś
        9-10 deserek (ponieważ mamy lato i owocki działkowe) mała dostaje - starte
        jabłuszko, gruszkę, brzoskwinkę, morelę, malinki, śliwki, jagody - albo osobno
        lub zmiksowane razem w dowolnyum składzie i proporcjach
        12-13 b. gęsta kaszka do jedzenia łyżeczką (preferujemy Bobovity, bo w
        odróżnieniu od Nestle oprócz zapachu ma również smak owoców przedstawionych na
        opakowaniu)
        15-16 zupka - skład podstawowy czyli: mięsko (indyk, kurczak lub cielęcinka).
        marchewka, pietruszka i ziemniak. Do tego w zależności od dnia i zasobów
        domowych dodaję: kalafiorka, brokuła, szpinak, przetartego pomidorka, dynię,
        kalarepkę, seler.
        18-19 kaszka z butli
        A później cycuś w ramach potrzeb.

        W ramach przekąski mała wcina chrupki kukurydziane bez soli. Rewelacja. Tylko
        trzeba pilnować, żeby się nie zakrztusiła.

        W następnym poście podam Wam parę przepisów.
      • ako416 Re: Zupki!!! 06.09.04, 21:21
        Pochwaliłam się. Tego świństwa nie da się skopiować. Mogę Wam wysłać mailem.
        • p_wolak2002 Re: Zupki!!! 07.09.04, 16:16
          Pytacie, dlaczego nie chce mleka i kaszek tylko zupki? A czy nie uwazacie, ze
          ponad 10 kg. na 6 miesieczna dziewczynke to lekka przesada! Wiem, ze lekarze
          sie ze mnie smieja i mowia, ze do wzrostu jest o.k.., ale zawsze ludzie w
          sklepie pytaja sie; ile wazy, albo ile wazyla, jak sie urodzila, albo co ja jej
          daje do jedzenia, albo ze mam bardzo zdrowe dziecko.... Wiem, ze ci zyczliwi
          nie sa mi di szczescia potrzebni, ale to i tak cos sugeruje.
          Problem z zupkami mam taki, ze wszystko co gotuje mala wyrzyguje, a ja nie mam
          zaufania do miesa, ktore w sloiczku moze lezec ponad rok. Wlasciwi to Mala je
          wszystkie owoce i warzywka ze sloikow, wiec chyba jednak sprobuje. Jesli tez
          bedzie wszystko zwracac, to poprosze Cie wtedy Ako o przepisy.
          Trzymajcie kciuki smile
          • ako416 Re: Zupki!!! 07.09.04, 19:05
            Przy apetycie jaki prezentuje moje dziecko, to wktótce dogoni wagowo Twoje.wink))
            A tak między nami, to Karola chętniej je zupki i deserki własnej roboty. Mi też
            jakoś nie chce się wierzyć, że produkt z rocznym terminem przydatności do
            spożycia nie ma chemii w środku.
            • kaha1 Re: Zupki!!! 08.09.04, 23:19
              a ja o tym nawet nie myślę i tak nie mam wyboru. Przecież mleko pasteryzowane
              ma termin ważności 1,5 roku i może stać w cieple..po prostu nie ma tam
              bakterii, które mogłyby je rozłożyć, bo zamknięte jest hermetycznie..
              czy wasze dzieciaki już siedzą?
              • p_wolak2002 Re: Zupki!!! 09.09.04, 16:40
                Jak juz wiesz, Karolka to nie tylko siedzi, ale i chodzi za raczki. Pieknie
                stawia kroczki i nawet sie kieruje w strone ulubionych zabawek. Jest to jej
                chobby i ciagle marudzi o chodzenie. Pozatym stoi sama podczymujac sie o
                luzeczko lub mamunie. Ale pamietaj, ze moja corcia fizycznie od zawsze byla
                rozwinieta o miesiac badz dwa do przodu. Za to raczkuje do tylu i to tak
                smiesznie wyglada smile
                A z zupkami to ja juz tez nie mam wyboru- Mala ewidentnie nie lubi mojej
                kuchni. Zupki ze sloiczkow sa O.K.smile)))))
                • ako416 Re: Zupki!!! 09.09.04, 21:20
                  A moje dziecko pieknie raczkuje, o turlaniu nawet nie wspominam, natomiast sama
                  nie siada. Posadzona prosto trzyma plecki ale nie wie jeszcze jak przybrac
                  pozycje siedzaca.
                  • kaha1 Re: Zupki!!! 10.09.04, 23:46
                    moja nie siedzi bez podparcia
                    jak widzę po waszych to chyba powinna sad
                    o raczkowaniu też jeszcze nie ma co mówić. Taki to maluszek maleńki jeszcze
                    daleko za wami...
                    a ja od pierwszego pracuję
                    mała z opiekunką
                    pieniędzy nam na wszystko w związku z tym brakuje -dramat!!
                    ale do żłobka nie oddam, choćbym miała nie jeść!!
                    • kaha1 Re: Zupki!!! 13.09.04, 21:30
                      dziewczzyny hop hop!!
                      • p_wolak2002 Re: Zupki!!! 14.09.04, 17:12
                        Troszke sie opuscilam, ale to przez weekend. Bylismy cala rodzinka nad "wielka
                        woda" i wyszalelismy sie jak nigdy!!!
                        Karolka codziennie chodzi na basen. Myslalam, ze ja to wyladuje , ale energii z
                        kazdym dniem coraz wiecej. No i zjada chyba wiecej ( mleko dwa razy dziennie po
                        180 ml, a bylo po 100 ml, ale to moja wina, bo wiecej nie dawalam). Za to w
                        nocy po karmieniu kolo 12 pobudka kolo 5.30 rano na kolejne 180 ml i do 10. oo
                        Mala nie jest glodna ( czyli zamienilam mleczko z kaszka z 10 na 12 i tym
                        sposobem oposcilam karmienie o 3.30). Pozatym rozgadala sie na dobre. Bardzo
                        wyraznie i bardzo glosno mowi " nie", a reszta wyglada na spiewanie, a nawet
                        krzyczenie smile))) A jak tam guganie waszych pociech?
                        • kaha1 Re: Zupki!!! 14.09.04, 17:50
                          moja z upodobaniem mówi ba ba - co babcię wprawia w zachwyt. Raz jej się udało
                          ma ma ma i znów ja się zachwycałam. Poza tym śpiewa, syczy, dmucha, dyszy,
                          kłapie buźką bez wydawania dźwięków, a nawet cmoka.
                          Mnie chyba powoli kończy się pokarm - chodzenie do pracy robi swoje sad
                          mała zaczęła tyć coraz bardziej - chyba już wraca do zdrowia -teraz zajada
                          sobie Isomil 2. Trochę ma po tym zatwardzenie ale owocki załatwiają sprawę.
                          Zębów jeszcze nie mamy!! noce też już spokojniejsze -jak zje o 23 to następny
                          raz też ok.5.
                          • p_wolak2002 Re: Zupki!!! 14.09.04, 23:40
                            Karolka mowi pieknie mmamamamama....... jak placze smile))) Dlatego nie wprawia
                            mnie to w taki zachwyt. Potrafi powtarzac po mnie niektore slowa, ale bardzo
                            niewyrazie. Kiedy natomiast prosze ja o powiedzenie "tata" Mala wypowiada
                            pieknie "nie". Niezly ubaw mamy z tym naszym urwisem. A najslodsza jest rano
                            kiedy sie budzi. Usmiecha sie niewinnie i z upodobaniem wsadza palec do mojego
                            nosa. A najbardziej uwielbiam jak wsadza paluszki od nog do buzi, bo wtedy moga
                            udowodnic, ze nie jest taka "zdrowa" ( czyt. pulchna) smile))))))))))))))
                          • p_wolak2002 Re: Zupki!!! 14.09.04, 23:48
                            A'propo zebow, Karolce od dwoch tygodni wychodza gorne jedynki i ma bardzo
                            spochniete dziasla, ale jest o wiele dzielniejsza niz za pierwszymi zabulkami.
                            Tylko czasem pokweka, lapuchny za to ciagle w buzi.
                            A jesli chodzi o pokarm, to Ty juz odwalilas kawal pozadnej roboty i teraz
                            nalezy ci sie nagroda. Zobaczysz jaki to komfort i psychiczny i
                            fizyczny.Udowodniono, ze dziewczynki powinny byc karmione pol roku, a potem to
                            juz taki pokarm nie daje korzysci, a mamie odbiera wiele skladnikow,
                            mikroelementow i witamin, a nawet przyczynia sie do powstawania osteoporozy!!!
                            • kaha1 Re: Zupki!!! 17.09.04, 21:05
                              moja Martynka ciągle nie ma zębów, ani nawet nie widać... hi hi i pomyśleć że
                              dwa miesiące temu zaczęłam ją o to podejrzewać - a tu ciągle pustka!!
                              Piersią karmię dalej -mimo, że pracuję (ciekawe jak tam ako, czy jej się pokarm
                              nie kończy po tylu godzinach za domem), ale to tylko resztki, pokarm mi zanika
                              (poznaję po rozmiarze biustu) przez to, że to rzadko i nie regularnie. Z resztą
                              moja córa chętnie już je rzeczy łyżką, butelka już jej nie kręci -chyba, że na
                              noc.
                              A ty wolak już nie karmisz?
                              i skąd wiesz, że tylko pół roku warto to robić??
                              • p_wolak2002 Re: Zupki!!! 19.09.04, 17:24
                                Ja skonczylam karmic jak Mala miala 4 miesiace, bo zaczelo ja czyscic po moim
                                mleku, a pozatym mialam dosc sciagania mleka ( Karolka jak tylko skonczyla dwa
                                miesiace zaczela nietolerowac moje piersi, wiec zaczelam sciagac).
                                Teraz od kilku dni Malej cos sie ubzduralo i je tylko biale rzeczy ( mleko,
                                kaszka). Nie ma mowy o owocach i warzywach. A o miesie to musze chyba jeszcze
                                zapomniec przez conajmniej miesiac. Musze ja oszukiwac, zagadywac, spiewac,
                                puszczac bajki i zmudnie lyzeczka po lyzeczce ...... a ona zaciska usta jak
                                rybka i odwraca buzie we wszystkie strony ( swoja droga jest to bardzo smieszne
                                i rozladowywuje atmosfere, bo powoli trace cierpliwosc). Ale ja mam nadzieje,
                                ze to wina tych gornych zabkow, ktore juz widac, a jednak nie przebily
                                dziaselek.
                                A jesli chodzi o polroczne karmienie piersia dziewczynek ( chlopcy podobno
                                rok), to wyczytalam to w jednej z moich madrych ksiazek. Pozatym tez slyszalam
                                juz taka opinie ( nie od lekarzy).
                                • kaha1 Re: Zupki!!! 21.09.04, 11:21
                                  ja powoli już myślę o odstawieniu, ale to pewnie potrwa jeszcze z miesiąc...
                                  więęęęcej napisze wieczorem bo mi mała buczy sad
                                  • p_wolak2002 Re: Zupki!!! 21.09.04, 16:28
                                    Jak ja odstawialam od piersi trwalo to jakies piec dni. Piersi na samaym
                                    poczatku bolaly, ale ja uparcie nie odciagalam mleka, do puki nie powstaly guzy
                                    ( trzeba uwazac, aby nie spowodowac zapalenia). Najpierw sciagalam cztery razy
                                    w dzien, potem sukcesywnie o raz mniej. Potem jeszce przez dwa miesiace mialam
                                    mleko, ale nic z tym nie robilam. Zniknelo samo, a biust jest taki sam jaki byl
                                    przed ciaza.
                                    • kaha1 Re: Zupki!!! 21.09.04, 22:20
                                      trochę mi jeszcze żal. Tak sobie wymyśliłam, że będę karmić tylko rano i
                                      wieczorem -i potem już wogóle -po jakimś czasie.

                                      wiem, że ona już duża jest ale tak mi trudno się z karmieniem rozstać, choć już
                                      powoli mi ciąży..
                                      .. a jakim mlekiem ją karmisz?
                                      i czy twoja już ZUPEŁNIE sama siedzi bez podparcia?
                                      moja siedzi kilka sekund i buch!
                                      • p_wolak2002 Re: Zupki!!! 22.09.04, 04:00
                                        Ja ja karmie mleczkiem Similac z zelazem. Jest O.K.
                                        A jasli chodzi o siedzenie, to nie tylko sama siedzi, ale juz siedzac na tylku
                                        przemierza niezle przestrzenie, odwraca sie wkierunku ktorym chce, przechodzi z
                                        siedzenia do raczkowania i wstaje sama z pozycji lezaczej do siedzacej. A jak
                                        juz siedzi to nawet moze przechylac cale cialo na lewo, albo na prawo i i tak
                                        nie spadnie. Ale zawsze powtarzam, ze Karolina byla ruchowo rozwinieta ponad
                                        wiek, moze dlatego, ze i ja bylam wyczynowa sportsmenka. Dla pocieszenia
                                        opowiem ci o drugiej Karolinie, jej kolezance od spacerow. Jest trzy tygodnie
                                        starsza i siedzi tylko chwile z podparciem, a potem tak jak i Twoja- buch. U
                                        dzieci w tym wieku to normalne. Wszyscy widzac moja Mala daja jej 8 miesiecy.
                                        Tak wiec tym sie nie przejmuj- wszystko rozwija sie tak jak nalezy. A dzieci w
                                        ciagu tygodnia potrafia zrobic niesamowite postepy i moze sie okazac, ze Twoja
                                        MAla przescignie Moja smile
                              • ako416 Re: Zupki!!! 22.09.04, 19:32
                                ufff... w końcu udało mi się usiąść przed komputerem. W pracy nie ma jak, a że
                                jest to nowa praca więc nawet nie mam czasu, bo cały czas jeszcze się uczę
                                nowych rzeczy.
                                Mała siedzi z babciami i jest dzielna. Babcie już trochę mniej, bo mała zasuwa
                                raczkując po mieszkaniu jakby miała motorek wbudowany i czasami ja nie nadążam
                                za nią. Siedzi w miare pewnie, ale jak się ją posadzi, sama usiąść jeszcze nie
                                potrafi.
                                Ząbki ma nadal tylko 2, ale mój biust i tak je odczuł. W związku z tym mała je
                                tylko w nocy.
                                Efekt jest taki, że przez miesiąc przytyła 50 gram. (czyli nic).
                                • p_wolak2002 Re: Zupki!!! 24.09.04, 15:35
                                  Hmmm...
                                  A ja bylam wczoraj u lekarza i Karolina pobija nadal rekordy. Waga- 11.05 kg.,
                                  i 80 cm wzrostu. Wszystko w porzadku jesli chodzi o centyle, ale kiedy
                                  zapytalam sie o ilosc mleka jaka powinna wypijac, okazalo sie, ze troszka za
                                  duzo zjada ( mn o 150 ml). Po chwili, kiedy pani doktor dowiedziala sie, ze
                                  Mala ogolnie zjada malo, tylko nadrabia w nocy ( wsuwa ok300- 350 ml przez
                                  sen), dostalam zakaz karmienia w nocy sad. W zwiazku z tym Karolka dzisiajszej
                                  nocy wypila 350 ml... herbatki rumiankowej z odrobina cukru i nie protestowala
                                  ( budzila sie troszke wczesnij na jedzenie). I rano wstala zadowolona jak
                                  ptaszek, ja tylko jestem niewyspana, bo cala noc nadsluchiwalam ( nie wiem
                                  dlaczego). A za kilka dni zlikwidujemy wogole nocna herbatke smile
                                  • kaha1 Re: Zupki!!! 24.09.04, 20:31
                                    hej sprawdzałam sobie w książeczce zdrowia co powinno robić dziecko w 7mcu
                                    życia -wszystko to mamy więc nie martwię się specjalnie. Jestem tylko pełna
                                    podziwu dla waszych dzieci, które potrafią to wszystko robić wcześniej. Zuchy z
                                    nich. Ako mam do ciebie pytanie nie kończy ci się pokarm przez to że pracujesz?

                                    a ja okropnie się pochorowałam. gardło, katar, uszy... miałam małą przestawać
                                    karmić, ale coby nie zaraziła się ode mnie jeszcze trochę karmienie utrzymam.

                                    wolak twoja córa jest niesamowita! Niedługo będzie ważyć dwa razy więcej niż
                                    moja (ostatnie ważenie 6780kg)!!
                                    • ako416 Re: Zupki!!! 25.09.04, 23:38
                                      Na szczęście się nie kończy. Chociaż tak między nami mówiąc chwilami miewam
                                      nadzieje, że się skończy i nie będę miała wyrzutów sumienia odstawiając małą od
                                      piersi. Bo niestety z ssaka przekształciła się w małego gryzonia i przy
                                      karmieniu cierpię bardzo. Dlatego też, nie karmię Karoli po powrocie z pracy a
                                      jedynie w nocy. Wtedy jest tak zaspana, że często zapomina zrobić użytek z
                                      zębów.
                                      • kaha1 Re: Zupki!!! 26.09.04, 09:09
                                        a my nie mamy jeszcze zębów
                                        hi hi
                                        i moja córa mnie nie gryzie. Ale za to pokarmu mam coraz mniej. Teraz wystarcza
                                        tylko na dwa karmienia w ciągu doby. Myślę już o tym, żeby ją odstawić, ale
                                        ponieważ zachorowałam, jeszcze tego nie zrobię. Karmię ją tylko dwa razy, ale
                                        mała jest zupełnie zdrowa, a ja katar, gorączka...
                                        brr
                                        kupiłam jej ostatnio obiadki od 7 mca z kawałkami jarzyn. Myślałam, że będzie
                                        się krztusić a ona pięknie je -jakby nawet nie zauważyła różnicy. Czy wasze
                                        córy zjadają cały słoik na jeden raz?
                                        • ako416 Re: Zupki!!! 26.09.04, 12:09
                                          Czasami ten większy słoik np. Gerbera z dokładką... wink))
                                          Ale najbardziej lubi zupki własnej produkcji.
                                          A ostatnio zasmakowała w chrupkach kukurydzianych, co niestety wiąże się
                                          później ze sprzątaniem wszystkiego do czego zdążyła się dotknąć. Podgryza też
                                          całego bananka, kawałki arbuza bez pestek. I ostrzy ząbki na kawałku jabłka lub
                                          ogórka.
                                          • p_wolak2002 Re: Zupki!!! 26.09.04, 19:05
                                            Moja dziewczynaka owszem zjadala duze sloiczki warzyw i owocow. Teraz, odkad
                                            nie je w nocy mam niesamowite problemy z jej jedzeniem. Po pierwsze zjada za
                                            malo mleka, po drugie czesto zwraca nowe produkty, tak jakby nie chciala sie
                                            uczyc smakow, tylko te stare, znane zjada, a to i tak kolorowo nie wyglada, bo
                                            musze jej na sile wpychac, a i tak dna malego sloiczka nie widac. Jedyne co
                                            uwielbia to jogurty i kaszke, ale to nie wystarczy. Dobrze, ze na wage nie
                                            narzeka, to jesli nawet schudnie to na dobre jej to wyjdzie smile Nadal ma pelno
                                            energii i jest zadowolona. Moze to jej kaprys przez te zeby ( ma juz dwie
                                            jedynki na dole, jedynke na gorze, odstep na druga jedynke, ktora od tygodnia
                                            nie daje nam spokoju i dwojke). Pozatym strasznie zle sypia w nocy, ja
                                            regularnie co godzine ja uspokajam. Mysle, ze dziasla ja bola. Mam nadzieje, ze
                                            te nocne koszmary juz niedlugo mina, bo ze mna coraz gorzej smile
                                            • ako416 Re: Zupki!!! 26.09.04, 21:59
                                              Jak będzie bardzo źle z ząbkami spróbuj czopki Viburcol. Homeopatyczne, do
                                              kupienia w aptece bez recepty. Ostatnio to jedyne co pomaga na 3 rosnące
                                              jednocześnie ząbki.
                                            • p_wolak2002 Re: Zupki!!! 27.09.04, 15:20
                                              Huraa.... Okropny piaty zabek wyszedl, i dzisiejsza noc byla spokojna jesli
                                              chodzi o placz i wiercenie, ale zebym sie nie wyspala, Mala pila co dwie
                                              godziny (2, 4, 6, ). Bylam twarda i ciagle dawalam herbatke. Tylko o 6 mleczko,
                                              bo to pora na sniadaniewink
    • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 27.09.04, 22:44
      Dziewczyny!
      A moze jakies fotki. Nie wiem coprawda jak je sie umieszcza, ale jesli Wy
      wiecie, to ja bardzo chetnie poznam nasza Karolki i Martynke!!!!
      • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 28.09.04, 21:22
        nie mam cyfrówki sad

        ale byłam chora...dwa dni nie wstawałam z łóżka, temperatura 38,6... dawno tak
        nie miałam sad
        dlatego nie zaglądałam do was. Ale już jestem. Moja mała na coś się uczuliła -
        ma szorstką skórę na łokciu. Jadła deserek z winogronami (pierwszy raz), albo
        to herbata, którą ja piłam (też pierwszy raz w większym natężeniu od kąd ją
        karmię). W związku z tym rezygnujemy z nowości.
        wrzesień mam jakiś trudny -brakuje nam pieniędzy już na wszystko -dobrze że
        jest debet smile -to chyba przez opiekunkę..
        • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 29.09.04, 21:27
          A ja odnosze porazki i sukcesy jednoczesnie.
          Sukcesy: bylam wczoraj na "naukach "u kolezanki gotowania zupek. Okazalo sie,
          ze wszystko robie O.K., tylko trzy razy za geste i wiecie co, Karolka zjadla
          wczoraj zupke z mieskiem, i dzisiaj tez ( tak zadka, ze moglabym dac jej przez
          smoczeksmile. Jestem w szoku, bo od kilku tygodni musialam jej wciskac warzywka
          na sile, a i tak niektore zwracala. A do tego jeszcze mieso!!!
          Drugim sukcesem jest to, ze Mala nie je juz mleka w nocy. Ostatni posilek o
          9,9.30, a mleczko kolo 6 nad ranem.
          Porazki: zamiast mleczka pije herbatke rumiankowa, przecietnie co godzine ( w
          nocy). Do tego dochodza zabki ( albo szantaz), tak wiec do godz 2-3 w nocy
          budzi sie z wielkim placzem bo boli, a po 3 budzi sie, bo piciu. Efekt ten nocy
          byl taki, ze poszla spac po 9, obudzila sie o 5 nad ranem, a w miedzyczasie
          wstawalam do niej...... jedyne 11 razy ( nie zapomna pobudki o 2.17, a zaraz
          potem o 2.48). Jestem tym tak zalamana i przygnebiona, ze nic mi sie nie
          chce smile I dlatego postanowilam, ze od dzisiaj nic w nocy- ani piciu, ani na
          raczki. Wiem, ze conajmniej tydzien mam z glowy, ale bede sie dzielnie
          trzymala!!!
      • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 29.09.04, 21:47
        Jak klikniesz na czerwony napis Karolinka będziesz mogła obejrzeć zdjęcia
        Karoliny.
        Fotki umieszczamy na forum Zobaczcie:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=621
        zgodnie z instrukcją:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5590622
        W razie wątpliwości możesz napisać na priva gazetowego.
        Ewentualnie jak będziesz miała problem ze zmniejszeniem zdjęć to prześlij mi je
        mailem. Odeślę zmniejszone wink))
        • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 29.09.04, 22:19
          Dzieki, Karolinke widzialam zaraz po tym, jak napisalam z prosba o instrukcje,
          a zdjecia przeslalam kilka minut temu.
          Twoja corcia jest sliczna i wyglada na madra dziewczynkesmile
          • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 29.09.04, 23:17
            wolak -poważne wyrazy współczucia z powodu nocnych wojaży... nie wyobrażam
            sobie takiej nocy, zwłaszcza że pracuję. Moja córcia budzi się 3 razy a i tak
            jestem tootalnie umęczona -po mojej chorobie praktycznie skończył mi się pokarm
            i daję jej mleko z butli. Robienie tego w nocy to...fatalna sprawa.
            niedługo postaram się pożyczyć cyfrówkę od znajomych, może uda mi się przesłać
            wam zdięcia córy. wolak ja też chętnie zobaczę zdięcia twojej córy jeśli mogę?
            • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 29.09.04, 23:19
              śliczna córcia ako! masz bardziej aktualne? na kogo wyrósł ten uroczy bobasek?
          • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 30.09.04, 03:16
            wyslalam Wam zdjecia na prywatne kata. Mam nadzieje ze dojda. Dajcie znac. I
            jedno nawet macie pokazujace jej kraglosci smile))))))))))))))))))))))
            • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 30.09.04, 18:44
              Mała jest urocza...
              Odesłałam na priva zmniejszone zdjęcia...
              • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 01.10.04, 19:44
                wolak twoja córcia jest ślicznym motylkiem wink
                nie widać wcale po niej żeby była wielkim grubaskiem -taka jest jak należy
                ja jestem za to pełna podziwu za to że już tak pięknie stoi
                moja niedługo 8 miesiąc a tu nawet nie raczkuje... hmmm
                wyrówna się jak skończą rok
                • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 02.10.04, 04:22
                  Hmmmm... Dzisiaj przedemna ciezka noc. Karolka ani piciaka nie dostanie, a na
                  raczki to niech zapomni!smile Odkrylam, ze jej nocne placze to szantaz, wiec
                  postanowilam byc twarda. Trzymajcie kciuki smile
                  • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 02.10.04, 10:47
                    oglądałaś zaklinaczkę dzieci?
                    też mi to trochę dało do myślenia -moja też się budzi w nocy ale ok 3 razy,
                    myślę, że jeśli mąż do niej będzie wstawał, to pomoże.
                    ta kobieta powiedziała jedno ważne dla mnie zdanie: jeśli dziecko zasypia samo
                    to lepiej śpi.
                    my nad tym musimy popracować smile
                  • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 02.10.04, 19:12
                    życzę powodzenia...
                    Mam nadzieję, że Ci się uda...
                    • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 03.10.04, 00:39
                      dziś urodziny starszej, nie myślę o próbach z usypianiem jestem totalnie
                      wykończona imprezą sad
                      • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 03.10.04, 04:43
                        Dziejsza noc- sukces. Karolina budzila sie piec razy z placzem, a ja ani nie
                        drgnelam. I wiecie co? Za pierwszym razem plakala z pol godziny i to tak, ze
                        sie zachlysnela trzy razy, potem reguralnie co dwie godziny, z tym ze placz byl
                        coraz krodszy i mniej zalosny, a nad ranem trwal piec minut i cisza smile.
                        Najgorszy jest ten pierwszy raz. Masz ochote przerwac eksperyment, ale po
                        odniesionym sukcesie wiesz, ze zrobilas swietna robote. Pozatym jak Mala
                        plakala, cytowalam sobie wersy z ksiazki, gdzie mowili, ze jesli my bedziemy
                        slabe i sie poddamy, dziecko sie umocni i bedzie jeszcze gorzej. Do tego trzeba
                        sie zabrac wtedy, kiedy sie jest naprawde pewnym.
                        Mam nadzieje, ze dzisiejsza noc tez bedzie sukcesem smile))))
                        A swoja droga myslalam, ze bedzie duzo gorzej.
                        • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 03.10.04, 11:08
                          gratuluję
                          sen to ważna rzecz, a nasze bobasy są już na tyle duże żeby spać całą noc.
                          Tylko trzeba je tego nauczyć. ja też chcę to robić. Puki co dziś boli mnie
                          głowa po wczorajszym przyjęciu urodzinowym starszej, mam dosyć na rok. Za parę
                          dni spróbuję młodszą odzwyczaić od nocnych pobudek. Jak starczy cierpliwości to
                          jeszcze potrenujemy samodzielne usypianie. Ale teraz wszyscy u nas chorzy, mąż
                          ma nogę w gipsie, nie dokładam sobie zbyt dużo obowiązków, bo nie podołam sad
                          • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 03.10.04, 14:16
                            Znowu sukces okupiony mniejszym placzemsmile
                            Trzymaj sie Kaha, nie daj sie problemom!!!!!!
                            A ja i przy okazji ucze Karolke samodzielnego usypiania i juz wczoraj nie
                            mialam problemow smile)))))))
                            • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 03.10.04, 19:46
                              koniecznie napisz jak to zrobiłaś!
                              i mam pytanie, bo moja mała zakatarzyła się od nas. Czy mam z nią iść do
                              pediatry, czy brać na przeczekanie? Jak wy robicie z katarem? Bo jak
                              najchętniej czekałabym aż przejdzie, ale mam wyrzuty sumienia...
                              • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 05.10.04, 03:53
                                Jesli chodzi o samodzielne usypianie, to spiewam jej glosno kolysanke "
                                aaaa..., kotki dwa.." tak, ze az caly dom huczy...smile I ona sobie zasypia
                                myslac, ze jestem gdzies w poblizu.
                                A z katarkiem jestem zielona, bo Mala jeszcze nie miala.
                                I musze sie wam pochwalic, ze dzisiejsza noc znowu byla sukcesem. Tylko trzy
                                razy Mala mruczala cos pod nosem ( nie plakala). I tak to koncza sie moje
                                koszmary nocne. Mam nadzieje, ze na dluzszy czas smile))))))))))
                              • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 05.10.04, 03:59
                                I slyszalam, ze jesli dziecko ma tylko katar, bez goraczki ( jesc moze mniej,
                                bo jej zatkany nos przeszkadza), to nie ma co panikowac. No chyba ze sa inne
                                powiklania, kaszel, drgawki itp, to juz pediatra jest potrzebny. Jesli katar
                                jest zielony i maziowaty, nie przechodzi w kolor jasniejszy ( bialawy i
                                przezroczysty) po kilku dniach, to znaczy, ze infekcja jest powazniejsza. Wiem
                                to, bo starsza kolezanka Karoliny ( o trzy tygodnie) ma problemy i lekarze
                                podejrzewaja alergie, wiec ja poinformowali o tych sprawach. No i nie zapominaj
                                o plynach. Wracajcie do zdrowka!!!
                                • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 05.10.04, 23:20
                                  katarek to sama woda, już zniknął. Starsza zaraziła. nie byłam u pediatry, ale
                                  to chyba nie było nic groźnego, starsza za to zapalenie krtani. pożyczyłam
                                  cyfrówkę, niedługo wyślę wam zdięcia moich córek wink
                                  • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 07.10.04, 20:22
                                    hop hoop?
                                    • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 07.10.04, 23:46
                                      Hmmmm....Troche mnie ostatnio zakrecilo i nie mialam czasu otworzyc strony.
                                      Mam nadzieje, ze u Was wszystko O.K. My z Karolka co dwa dni chodzimy na
                                      basenik, ale jeszcze boje sie zanurzyc ja pod wode. Mala uwielbia pluskanie,
                                      ale i jej apetyt po kapieli jest wiekszy. Coprawda policzki jej juz spadly i
                                      nozie powoli traca wartewki, ale brzusio- ciezko. I co dziwniejsze, zaczela
                                      uwielbiac zupki, i miesko. Dlatego Ako jak mialabys czas, to moze przeslalabys
                                      mi troszke przepisow, bo mi pomysly juz sie skonczyly ( kalafiorowa, z
                                      brokulami, chlodnik litewski i jarzynowa- tyle znam). Dzieki. Kaha, mam
                                      nadzieje, ze juz doszliscie do zdrowia i pedzicie z wozkiem na spacerki :-
                                      )))))))))))))
                                      • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 09.10.04, 17:18
                                        ja też poproszę o przepisy, bo słoiczki doprowadzają mnie do ruiny finansowej,
                                        już pora żeby mała zaczęła jeść z nami.
                                        mam staruteńką książkę kucharską dla niemowląt, chętnie coś podeślę jeśli
                                        chcecie, mnie szczególnie interesuje ta brokułowa smile
                                        • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 11.10.04, 21:17
                                          dziewczyny, wysłałam wam przepisy mailem. Jakby było coś nie tak to piszcie. A
                                          teraz idę spać, bo padam na pysio. Mojej małej poprzestawiał się dzień z nocą i
                                          śpiewa (nie płacze, śpiewa) od 24,00 do 5 rano. A ja o 6.oo pobudka i do
                                          pracy... Koszmar... ALe co zrobić, przy babciach się wysypia... w dzień...
                                          A śpiewa sobię przez cały czas mama ma ma mamama ma ma... itd. I jak tu nie
                                          wstać do dziecka????
                                          • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 11.10.04, 21:39
                                            jeszcze nie doszły, ale powinny być
                                            wolak wysłałam ci zdięcia na maila, tobie ako też wyślę wkrótce, tylko mi mąż
                                            pomoże wink
                                            • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 12.10.04, 21:05
                                              To w takim razie czekam na maila.
                                              ... Babcia dzisiaj nie dała spać małej w dzień więc może trochę się dzisiejszej
                                              nocy prześpię...
    • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 15.10.04, 01:50
      Kaha. Corcie masz sliczne, i bardzo podobne do siebie.I wcale po mlodszej nie
      widac, zeby byla niejadkiem (wspominalas, ze byla chora i teraz nadrabia
      niedowage).
      A na mnie przyszla kolej na chorobe. Mala ma katar i kaszle brzydko, ale to
      podobno taki wirus, ktory trwa dwa tygodnie i sam przechodzi. Nie ma goraczki i
      ladnie je, tylko troszke marudzi. Ide postukac w jej plucka smile))))))))))
      • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 17.10.04, 12:41
        cześć
        byłam 2 dni w pradze na wyjeździe integracyjnym z pracy..
        ale było dużo wrażeń...jeden facet chyba złoży wypowiedzenie..
        dzięki wolak. Z moją młodszą chodzi o to, że wzrost ma z 75 centyla, a wagę z
        25 - to za duża różnica i z tego powodu pediatra kazał ją podpaść (przez moment
        waga była już nawet na 10 centylu, ale starałam się jak mogłam i mała wygląda
        coraz lepiej)
        Moja mała chyba nareszcie zacznie raczkować bo opiera się na kolanach i rękach
        i chuśta się smile
        dostałam mailem książkę kucharską dla niemowląt -może chcecie jakieś przepisy?
        hej ako wysyłam ci zdięcia!
        • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 19.10.04, 16:03
          Kaha.Ja poprosze kilka przepisow. Jakis egzotycznychsmile))))))))
          Dzieki Ako za maila, juz kilka rad wykorzystalam.
          A my z Karolka dalej chorujemy, tzn. MAlej kaszel przeszedl na wyksztusny a ja
          czuje sie lepiej, ale lekarstwa dalej bierzemy. Nie wytrzymalysmy dlugo w domu
          i juz w niedziele poszlysmy na spacerek. Nie sa one dlugie, ale przyjemne.
          Jesli chodzi o raczkowanie, to Karolka tego nie lubi. Za to nie ma szans, zeby
          posadzic ja na pupie. Caly czas chce chodzic i niestety, siada mi juz
          kregoslup smile
          Jak chce przez chwile odpoczac, Mala sie prezy i zlosci. Na poczatku myslalam,
          ze marudzi bo jest chora, ale teraz wiem, ze ma bzika na punkcie chodzenia (
          szczerze mowiac niezle jej to idzie i wydaje mi sie, ze niedlugo zacznie sama ).
          I wiecie co!!! Jesli badziecie narzucac swoja wole bobasowi, robcie to
          konsekwentnie. Karolka jednej nocy obudzila sie o 5 rano ( jak pamietacie,
          przestawilam ja tak, ze pierwszy posilek jadla o 8 rano)i plakala, a poniewaz
          byla chora, myslalam, ze cos jej jest, wzielam na raczki, utulilam, nakarmilam,
          i polozylam do luzeczka. No i dzisiaj rano znowu musialam o 5 sluchac placzu,
          bo Mala odkryla, ze moze mnie szantarzowac. Nie podeszlam. I nie zrobie juz
          tego bledu ponownie. Po prostu musimy byc twarde i konsekwentne.
          Uf....ale sie rozpisalam. Zmykam. Pa,pa
          • ako416 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 21.10.04, 20:06
            Cześć, w końcu mam chwilę żeby coś napisać... Mój mąż w niedzielę rano pojechał
            do Hamburga na szkolenie i wraca dopiero jutro. W związku z tym jestem sama z
            dzieckiem. Efekt: jestem wykończona. Mała nie sypia w nocy wogóle, tylko chce
            się bawić. Rano nakładam coraz grubsze warstwy makijażu do pracy. Idę się zaraz
            zdrzemnąć dopóki paskud bawi się po cichu we własnym łóżeczku.
            A z ciekawostek, to Karol sama siada samodzielnie, klęczy i stoi. Wszystko
            jednego dnia. Dokładnie od wczoraj.
            Z jednej strony cieszy mnie to bardzo, ale z drugiej, to tak bardzo spodobało
            jej się stanie, że nie ma możliwości trzymania ssaka w innej pozycji. A złości
            się strasznie jak uginają jej się nóżki i pada na ziemię.
            Pozdrawiam
            Anka i Mała czterozębna złośnica z wyżynającymi się dolnymi 2.
            • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 22.10.04, 20:08
              hej
              u nas ciągle ani jednego ząbka -pediatra powiedziała, że nie zapowiada się w
              najbliższym czasie ani jeden sad byłyśmy na szczepieniach; Martynka waży 7,690
              i ma 72 cm wzrostu. Rozmawiałam z pediatrą o tym, że wasze dziewczyny już tyle
              potrafią, a moja tylko tyle ile przewiduje norma. Powiedziała, że to przez to,
              że tak mało tyła i jej mięśnie wolniej się rozwijają, ale to ciągle jest norma
              i nie ma się czym martwić. To się nie martwię wink
              ja też jestem sama z dziewczynami, mąż też na szkoleniu.
              to chyba jakiś sezon??
              w dodatku zabrał nam samochód więc jesteśmy uziemione. Czekają nas tylko
              spacery koło bloku.
              Martyna uczuliła mi się na coś paskudnie -na całym ciałku miejsca gdzie skóra
              chropowata, zaczerwieniona, a dziecko rozdrażnione, nie ma apetytu, a jak ją
              ubieram po kąpieli płacze okropnie. Ale pediatra przepisał jakąś robioną maść
              witaminową i mam nadzieję, że będzie poprawa.
              wolak - jak zdrowie?? jak mała? Pogoda paskudna, łatwo się przeziębić.
              na nudne jesienne wieczory prześlę wam książkę kucharską. Ale mailem bo nie
              umiem inaczej wink
              • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 23.10.04, 15:10
                My powoli dochodzimy do siebie. Ja calkiem zdrowa, a Mala ma tylko dziwna
                chrypke przy oddychanu. Kiedy odkaszlnie- chrypka znika.
                Kaha. Ciesz sie, ze Twoja mala jeszcze nie daje ci popalic z chodzeniem. Ja juz
                mam dosyc. Karolina najbardziej uwielbia schody, i jesli mi sie juz nie chce,
                sama zasuwa na czworaka na gore, wiec musze ja asekurowac.
                Druga rzecza jest stanie- uwielbia stac podtrzymujac sie czegos, i nie
                usiadzie, chocby juz to trwalo pol godziny. Tak wiec stoje w kuchni i gotuje, a
                brzdac przytulony do mojej nogi dzielnie spoglada w gary z pozycji stojacej.
                Jest zabawnie, ale ja jestem uziemiona przez caly czas, bo tylko chce ja
                przesunac- mysli ze chcemy pochodzic i marudzi jak probuje ja posadzic (
                podkreslam, probuje, bo tak zwinnie sie prezy, ze nie ma szans).
                A zabki- tez niczego nie stracilas. Ja myjac zabule Malej kilka dni temu
                stracilam kawalek skory ( he,he). Mam szczoteczke z gumy, ktora naklada sie na
                palec. Strasznie ostre sa zabki takiego bobasa
                A pozatym, jak dziecko zaczyna byc mobilne, twoja resztka wolnosci jest
                zagrozona. Kabelki, kwiaty, szklanki na stole, pieniazki na ziemi- wszystko
                jest ciekawsze od zabawek smile))))) Tak wiec ciesz sie ta chwila odpoczynku
                przed poteznym wezwaniem smile)))))))))))))))))))))))
                • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 23.10.04, 20:27
                  oj obawiam się tego, zwłaszcza, że ulubione zabawki starszej to te z jajka -
                  niespodzianki sad
                  dziś kiedy Martynka płakała zerknęłam na jej dziąsła i..chyba coś widziałam,
                  myślę, że to był przebity przez dziąsło ząbek, ale oczywiście jak tylko się
                  zainteresowałam mała zmknęła buzię na cztery spusty. Jutro postaram się
                  podpatrzyć dokładniej.
                  dobrze że jesteście już zdrowe wolak smile mały bobas chory to duży kłopot.

                  weekend spędzam sama -mąż na szkoleniu. I wiecie co? W domu taki porządek, jak
                  dawno nie było. Zaczynam mieć podejrzenia, że to on jest głównym bałaganiarzem!
                  • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 27.10.04, 14:59
                    są dwa pierwsze ząbki!! dwie dolne jedynki!!
                    • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 27.10.04, 15:35
                      Gratuluje. To takie mile uczucie smile
                      My z Karolka zaraz pedzimy na basen po 2-tygodniowej przerwie. Mam nadzieje, ze
                      jej sie nie odwidzialo smile Jest teraz taka grzeczna ( podczas choroby troche
                      marudzila), ze mam ochote ja calowac i calowac.... A juz myslalam, ze to na
                      stale smile
                      A tak swoja droga, to czy myjecie zabki ( ty Kaha czy zaczynasz smile ) swoim
                      pociechom ? Ja to robie odkoad Mala zostla zebulka ( kolo 3 miesiecy ) i ona to
                      uwielbia!!!
                      • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 27.10.04, 20:02
                        hej
                        ja na razie nie planuję myć małej ząbków, chcę kupić jej fluor w kroplach i
                        podawać, a kiedy zacznie chodzić, może trochę wcześniej, dostanie szczoteczkę i
                        będzie ćwiczyć szorowanie.

                        ciekawa jestem co to za szczoteczka nakładana na palec - nie widziałam takiej.
                        Co to za firma? I czy dajesz jej pastę?
                        • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 28.10.04, 01:59
                          Hmmm...... Nie moglas jej widziec, bo nie jest z Polski. I tutaj maly sekrecik-
                          my tez nie mieszkamy w Polsce smile
                          Szczoteczka jest tak jakby odlewem gumowym palca a na koncu ma gumowego jezyka.
                          Pasta jest specjalna dla dzieciakow, ktorym zabki dopiero wychodza, bez fluoru
                          o smaku jablkowo-bananowym. Slyszalam, ze osad, ktory sie osadza na zabkach (a
                          szczegolnie w nocy ) bardzo niszczy szkliwo. Zalecane jest nawet, zeby
                          przecierac zabki szmatka przed zasnieciem. Moja siostra dawala swojej corci
                          soczek w nocy (slodzony) do 3-go roku zycia i juz w wieku 5-ciu lat chodzila do
                          dentysty i pod narkoza uzupelniala szyjki, bo istnialo ryzyko, ze stale zeby
                          moga zarazic sie pruchnica od mlecznych.
                          • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 28.10.04, 22:33
                            nie mieszkacie w polsce?? łoo! a gdzie??

                            ja mojej starszej nie myłam zębów jak wyrosły, dawałam za to fluor. Szybko
                            nauczyła się myć sama i teraz zęb zdrowe, ani jednej dziurki, a skończyła już 5
                            lat.
                            co innego soki na noc -słyszałam że faktycznie dzieją się po tym fatalne
                            rzeczy, po prostu trzeba dawać wtedy wodę. Mam nadzieję, że młodsza będzie mieć
                            zęby jak starsza..
                            • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 29.10.04, 03:54
                              Mieszkamy w Stanach, kolo NY. Ale mam nadzieje, ze to nam nie przeszkodzi w
                              korenspondencji smile))
                              Wiecie co. Chyba odnioslam sukces. Karolka urosla kilka centymetrow ( 3-4 ), a
                              waga nie drgnela, a nawet niektorzy twierdza, ze zmalala. Nie bylysmy u
                              lekarza, tylko wazylysmy sie domowymi sposobami w ubraniach. Nie ubylo jej
                              energii, i absolutnie nie jest niedozywiona. Tylko w nocy jej nie karmie od
                              okolo miesiaca. Wypijala 250-300 ml wiecej mleka.
                              Kaha. Ty nie powinnas rezygnowac z nocnego karmienia, jesli masz jeszcze
                              problemy z waga Malej.
                              I dzisiaj zrobilam doswiadczenie. Pokroilam gotowana marchewke w malutkie
                              kawalki i polozylam na talerzu przed Karolka (slyszalam i czytalam, ze w osmym
                              miesiacu nalezy uczyc dziecko jedzenia rzeczy w kawalkach, bo potem bedzie
                              ciezko odzyczaic bobasa od papek). I wiecie co. Lolek uznala to za fajna zabawe
                              i zamiast do buzi, wszystko zrzucala na ziemie. Chyba jeszcze poczekam
                              kilkanascie dni, albo uzbroje sie w cierpliwosc smile)))
                              • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 29.10.04, 19:59
                                cześć, my jemy długie i grube kukurydziane paluszki. Mała to uwielbia -chwyta w
                                rękę i gryzie aż jej się skończy, a potem następny.
                                daję jej też obrane całe jabłko - bardzo lubi skrobać dziąsełkami -dla niej to
                                świetna zabawa.
                                Jeśli chodzi o obiadki, to jemy słoiczki, ale ostatnio martynka zbuntowała się
                                przeciwko kawałkom warzyw. Przestała jeść prawie wogóle (podejrzewam, że ma
                                nawał zębowy -na raz wyszły dwie dolne jedynki, dwójki są nabrzmiałe, a co się
                                dzieje u góry nie mogę dojrzeć, ale ciągle się tam dotyka rączkami) - zaczęłam
                                jej te zupki przecierać na papkę i dopiero wtedy zaczęła trochę jeść.
                                mam nadzieję, że to przejściowe.
                                jaka pogoda w stanach wolak? u naz złota piękna jesień, prawie 20 stopni..
                                • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 30.10.04, 03:30
                                  Tutaj bylo jeszcze kilka dni temu cieplutko, 25 st. w dzien, 18 w nocy. Od
                                  ponad tygodnia temperatury nie przekraczaja 13, a w nocy kolo 2. Ale ma byc
                                  jeszcze indianskie lato. Ja jutro z rana lece do Nowego Orleanu, a tam 30 w
                                  dzien, 22 w nocy ( hi,hi.... byleby Mala nie rozchorowala sie z roznicy
                                  temperatur). NApisze za kilka dni, jak wroce.
                                  Ja niestety nie moge Karolce dawac kawalkow owocow, bo ma bardzo ostre zabki (
                                  6 ), i odgryzalaby za duze kawalki. Flipsy za to wsuwa az sie uszy trzesa, i
                                  ostatnio biszkopty tez jej posmakowaly. Niedlugo sprobuje dawac jej rzeczy
                                  rozdrabniane widelcem. Pierwsza proba nie udala siesmile
                                  A czy Ty dajesz Martynce zupki z przetartymi na grubej tarce warzywkami? Ja
                                  boje sie, ze MAla sie zakrztusi. Powiedz, jak to robisz i czy wszystko jest
                                  O.K. Ja zupki jej gotuje, bo sloiczkowe nie podchodza smile))
                              • bea_mama do p_wolak2002 30.10.04, 05:35
                                Przepraszam ze sie wtrace, ale tez mieszkam w Stanach kolo NY, a dokladnie w
                                Lake Carmel (Putnam County) i baaardzo szukam Polakow, a szczegolnie mam
                                mieszkajacych w okolicy. Jak na razie idzie mi to dosyc opornie. Gdzie
                                dokladnie mieszkasz?
                                Mam coreczke, ktora niedlugo skonczy roczek. Co do zabkow, to ma na razie 4,
                                ale chyba ida juz kolejne, bo dziasla ma bardzo opuchniete i w nocy czesto
                                placze i szoruje reka po szczece... biedna Zuziasad(
                                A co do posilkow, to Zuza wciaz je papki, a kazda proba wprowadzenia czegos o
                                innej konsystencji konczy sie odruchem wymiotnym. Chyba przegapilam ten moment,
                                o ktorym piszesz i teraz bedzie ciezko ja przestawic na inne jedzenie...
                                • kaha1 Re: do p_wolak2002 30.10.04, 10:35
                                  cześć
                                  ja mojej małej daję na razie zupki ze słoika, te które mają grudkowatą
                                  konsystencję (kawałki mają 3 - 5 mm), jeśli są w zupce to je, gorzej z drugim
                                  daniem -za mało płynne i mała się krztusi. Mimo to nie poddaję się, klepię ją
                                  po plecach i puki otwiera buzię to ją karmię i klepię po plecach i zagaduję i
                                  tak się nauczyła -teraz jak chce to zje bez problemu... jak chce.
                                  Od tego miesiąca planuję zacząć gotować jej zupki -chcę je miksować w
                                  blenderze, ale też do konsystencji małych grudek.

                                  napisz ile ma twoja córa, bea?

                                  mam problem z usypianiem małej w dzień. Nie chce zasypiać w łużeczku, raczej w
                                  wózku na spacerze, a ja znów nie chcę żeby tak było, bo jak ona będzie spać w
                                  zimie?? napiszcie mi jak usypiacie swoje małe córki??
                                  • bea_mama o spaniu 30.10.04, 20:35
                                    Zuza za dwa tygodnie bedzie miala roczek. Czesto jej sama cos gotuje, a jak
                                    gdzies jedziemy to daje jedzonko ze sloiczkow.
                                    Zuza w dzien spi juz tylko raz i usypia najczesciej przy cycu. Inna metoda, gdy
                                    jest najedzona i nie chce cyca, to biore ja na rece, klade sobie kocyk na
                                    ramieniu, a ona sie przytula i po jakims czasie zasypia. Tak sie wlasnie
                                    ostatnio nauczyla i jak na razie idzie jej to calkime niezle. W lozeczku nigdy
                                    sama nie zasnela, a w wozku to moze z 10 razy w zyciu udalo jej sie usnac.
                                    Twarda z niej sztukasmile Jak tylko zasnie, wkladam ja do wozka i wynosze na dwor
                                    na werande. Zauwazylam tez, ze o wiele dluzej spi na dworzu niz gdyby miala
                                    przespac te drzemke w domu.
                                    Pozdrawiam
                                    • kaha1 Re: o spaniu 31.10.04, 21:37
                                      ja chcę dojć do tego, żeby małą zasypiała sama w łużeczku. mam z tym problem.
                                      na rękach -zasypia bez problemu, w bujaku -oczywiście, problem mamy z
                                      naturalnym zasypianiem ze zmęczenia.
                                      • bea_mama Re: o spaniu 01.11.04, 17:09
                                        Ja uwazam, ze na wszystko przyjdzie czas i pomimo, ze Zuza ma juz prawie roczek
                                        to wcale nie bede jej uczyc zasypiac samej w lozeczku. Nie bede ani jej, ani
                                        siebie stresowac - bo wiem, ze placz przy tym bylby straszny. Na pewno jest to
                                        wygodne gdy dziecko samo zasypia, ale ja jednak poczekam, az jej to samo
                                        przyjdziesmile))
                                        • p_wolak2002 Re: o spaniu 02.11.04, 05:24
                                          Czesc. Wlasnie wrocilam z wakacji, wiec powoli odpisuje ( a swoja drogo bylo
                                          fajnie, ale krotko, a Mala byla prze grzecznym bobasem ).
                                          Bea- mieszkam kolo ciebie, w Mahopac. Moze nawet sie znamy z widzenia. Chetnie
                                          sie spotkam z Toba, ale narazie musze ponadrabiac kilka spraw po wyjezdzie.
                                          Jesli chodzi o usypianie Malej, to po pierwsze. Trzeba zawsze dawac do luzeczka
                                          dziecku ulubiona przytulanke ( albo kocyk, pieluszke... dzieciaki maja swoje
                                          widzimisie) i koniecznie malec musi slyszec odglosy panujace w domu ( krzatanie
                                          sie po kuchni, sprzatan ie w miare ciche... bedzie sie czul bezpiecznie). Ja
                                          natomiast robie to tak : albo spiewam glosno kolysanke ( ostatni, kiedy mialam
                                          chrypke puszczalam jej lulajke z jakiejs tam maszynki smile ), albo wykanczam
                                          Mala fizycznie i sama nagle usypia jak tylko poczuje miekkie luzeczko (
                                          chodzimy na basen, spacery, po sklepach jak pada, czesto biegam z Mala po domu,
                                          albo za nia...). Ale najwazniejsze jest to, zeby byc stanowczym. Jesli polozysz
                                          bobasa do luzka, zacznie plakac- nie szkodzi. Nie bierz jej na rece, placzja
                                          zmeczy i zasnie. No chyba ze nie jest wogole spiaca to nie ma sensu klasc jej
                                          na drzemke. I nie mowie tego, bo gdzies wyczytala, tylko sama tak robie.
                                          Pierwsze kilka razy koszmar, ale z kazdym dniem jest coraz lepiej, a potem sie
                                          zastanawiasz, dlaczego tak pozno wzielas sie za to.
                                          Zmykam, bo jestem zmeczona. Pa,pa
                                          • bea_mama do p_wolak2002 02.11.04, 16:57
                                            Super! Do Mahopac mam jakies 20 minut jazdy, wiec wcale nie jest to daleko. Jak
                                            bedziesz miala chwilke, to odpisz, to sie chetnie spotkam z kims z Polski i do
                                            tego z maluszkiem!
                                            • kaha1 Re: do p_wolak2002 03.11.04, 20:00
                                              właśnie zauważyłam, że mała zaczyna nam wchodzić na głowę -płacze jak tylko nie
                                              jest na rękach. zauważyłam to i trochę się zezłościłam, bo jest to zasługa
                                              naszej opiekunki. trudno będzie ją odzwyczaić. Jeśli chodzi o usypianie to mam
                                              kilka sukcesów, ale i porażek. próbuję metody podnoszenia i kładzenia, ale
                                              zdarzyło mi się że wtedy zasnęła na rękach smile) -ale i w łużeczku.
                                              czasem jestem już tak zmęczona, ze nie mam siły jej wychowywać, marzę tylko
                                              żeby na chwilę zasnąć..
                                              • p_wolak2002 Re: do p_wolak2002 04.11.04, 03:53
                                                Kaha. No co ty, nie poddawaj sie. Pamietaj, ze dziecko to taka plastelinka,
                                                ktora musisz ulepic. Ty juz jestes ulepiona, wiec nie daj sie Malej. A wydaje
                                                mi sie, ze powinnas delikatnie powiedziec opiekunce, ze nawet jesli Mala
                                                poplacze, to jej to na dobre wyjdzie. Oczywiscie bez przesady. Ja mam stala
                                                nianie na miejscu ( jak wyjezdzam sluzbowo, albo idziemy na imprezke) i zawsze
                                                jej powtarzam, ze jesli Karolek marudzi, to niech marudzi. Trzeba wtedy
                                                pokazywac jej nowe rzeczy, ale absolutnie nie brac dzidzi na rece. A jek
                                                bylismy w NO, wynajelismy obca opiekunke ( od 8 wieczorem) i zaznaczylam, ze
                                                jesli Mala przebudzi sie w nocy i bedzie plakac, to niech do niej nie podchodzi
                                                przez 10 min, tylko niech kontroluje jej placz. I tak zrobila. Mala zaczela nad
                                                ranem plakac, przez okolo 5 min. i zasnela sama. Pamietaj, ty placisz wiec
                                                wymagasz ( oczywiscie z umiarem i delikatnoscia).
                                                A jesli chodzi o sen, jak pamietasz Karolina do 6-go miesiaca jadla w nocy, i
                                                doszlo do tragicznych 11 razy. Potem ja przezylam trzy straszne noce, kiedy ja
                                                oduczalam, a teraz jestem wyspana i wypoczeta. Warto sie troszke pomeczyc, zeby
                                                potem byc gora smile))) Trzymam kciuki
                                            • p_wolak2002 Re: do p_wolak2002 04.11.04, 03:55
                                              Bea, napisz mi jakis kontakt do Ciebie, bo jak narazie nadal jestem zajeta, ale
                                              moze w piatek uda mi sie troche wygospodarowac czasu .
                                              • kaha1 Re: do p_wolak2002 04.11.04, 20:17
                                                oj tak...
                                                ale wierz mi czasem, kiedy wracam z pracy, ręce mi już opadają...
                                                zbieram się do rozmowy z opiekunką zbieram...i w końcu ją przeprowadzę.. brr
                                                • p_wolak2002 Re: do p_wolak2002 06.11.04, 04:21
                                                  Dziewczyny. Przyslijcie nastepne zdjecia coreczek i Wasze. Siedze w domu, bo
                                                  drzewo zwalilo sie na droge i ogrod, i nie moge nigdzie sie ruszyc od rana, a
                                                  jeszcze nikt nie wzial sie do roboty. Ci co maja usunac drzewo nie moga go
                                                  ruszyc, bo lezy na kablach elektrycznych, a samochod ma kable od internetu i
                                                  telefonu na sobie, i tak jestem uziemiona, ze strasznie mi sie nudzi.
                                                  Na dodatek Mala wydziwia i raczkuje pupa do gory na wyprostowanych nogach. Moze
                                                  zaraz przesle wam ta scenke smile)))
                                                  • kaha1 Re: do p_wolak2002 07.11.04, 20:00
                                                    hej nie mam niowszych zdiątek, niż te, które przesłałam -aparat był porzyczony
                                                    i już oddałąm. Ale przejrzę zdięcia i jeszcze kilka ci prześlę, może ze mną...-
                                                    warto wiedzieć jak wygłąda osoba, z którą rozmawia się od 4 mcy smile)

                                                    współczuję tego całego zamieszania z drzewem... jedno drzewo i życie tak się
                                                    zmienia..
                                                    mam nadzieję, że do jutra się uporają
                                              • bea_mama do p_wolak2002 08.11.04, 04:36
                                                napisalam na twoj adres gazetowy
                                                • kaha1 Re: do p_wolak2002 11.11.04, 11:06
                                                  hej, mam okropne problemy z komputerem. Złapałam wirusa i nie mogę obsługiwać
                                                  internetu. Będę milczeć kilka dni, bo trzeba zmienić cały system. Do zobaczenia
                                                  w krótce.
                                                  • p_wolak2002 Re: do p_wolak2002 12.11.04, 03:40
                                                    Szkoda, bo bardzo lubie czytac ciekawostki o naszych malutkich corciach;-0
                                                    Lolek wlasnie usypia i kreci sie niemilosiernie w luzku. Jest bardzo grzeczna,
                                                    tylko niestety, uczy sie jesc lyzeczka sama, w zwiazku z tym nie daje mi wlozyc
                                                    jedzenia do buzki, a to, co nie trafia do buzi ( praktycznie wszystko)
                                                    rozmazuje na stoliczku. Z jednej strony jest taka smieszna, ale troche mnie to
                                                    denerwuje, ze malo je i ze tak wszedzie brudzi. Ale to jej nastepny kroczek do
                                                    przyszlosci, wiec musze byc cierpliwa.
                                                    Trzymajcie sie i nie dajcie sie zimie wink))))))
                                                  • bea_mama do p_wolak2002 12.11.04, 19:47
                                                    p_wolak2002 odezwij sie. Moze sie spotkamy i pogadamy, a nasze cory sie razem
                                                    pobawia. Moj e-mail bea_mama@gazeta.pl
                                                  • p_wolak2002 Re: do p_wolak2002 13.11.04, 03:51
                                                    Bardzo chetnie, ale od wczoraj Karolek ma katar, a poniewaz pogoda
                                                    beznadziejna, wiec nie wychodze z nia nigdzie z domu. Mysle ze cos zaaranzujemy
                                                    w przyszlym tygodniuwink))
                                                  • kaha1 Re: do p_wolak2002 13.11.04, 21:55
                                                    hej już jestem z powrotem!!
                                                    komputer już ledwie zipał, ostatnio nawet nie łączył z internetem.. ale
                                                    wystarczyło raz jeszcze zainstalować system i po kłopocie!
                                                    Moja Martynka chyba znów ząbkuje, bo śpi niespokojnie.. Niedługo powitamy
                                                    kolejne ząbki. Ja zaczęłam jej gotować zupki i okazało się, że na pietruszkę i
                                                    seler z kupowanych zupek nie jest uczulona, a na tą, którą ja jej dawałam tak..
                                                    Teraz gotuję jej zupki bez tych warzyw i jest lepiej, choć i tak widzę, że
                                                    inaczej je znosi (np. od razu robi kupkę)
                                                    ciągle nie raczkuje, za to uwielbia stać.. pod warunkiem oczywiście, że trzymam
                                                    ją pod paszkami, bo sama jeszcze nie daje rady ..i aha zaczęła bać się obcych
                                                    (nie daje się dotknąć obcej osobie, np. babci, która ptzyjechała w odwiedziny)
                                                  • p_wolak2002 Re: do p_wolak2002 15.11.04, 03:53
                                                    Ciesze sie, ze mas ztyle radosci z bobasa.
                                                    Karolka uwielbia nowe twarze, lubi cudze babcie, szczegolnie, jesli maja cos na
                                                    szyji smile)) Miala taki okres, ze zaczela sie bac, ale od razu zareagowalam i
                                                    oddalam ja miedzy ludzi.
                                                    Teraz juz czwarty dzien meczy ja katar i nie daje mi po nocach spac. Do tego
                                                    oczko jej zaropialo i spuchlo, ale juz jest lepij. Nie chce jesc ( trzy
                                                    lyzeczki w zupelnosci jej wystarcza), w nocy co chwile sie budzi i w zwiazku z
                                                    tym wyladowala u mnie w luzku. Strasznie jestem zmeczona i boje sie, ze mnie
                                                    znowu zaczyna szantazowac. Teraz np. siedzi w luzeczku i placze ( pora spac,
                                                    wiec chce unac przy mnie).
                                                    Koncze, pa,pa
                                                  • p_wolak2002 Re: do p_wolak2002 17.11.04, 00:34
                                                    Hmmm..... Jednak to nie przeziebienie, a zapalenie ucha, a ja mam angine ropna.
                                                    Trzymajcie za mnie kciuki, zebym to wszystko przeszla O.K.
                                                    Pozdrawiamy
                                                  • kaha1 Re: do p_wolak2002 17.11.04, 14:04
                                                    ojojjoj
                                                    mała bierze antybiotyki? w zastrzykach?
                                                    bardzo wam współczuję choroby.

                                                    a moja córcia odkryła stanie i nie chce nic innego robić. Ile złości o to kiedy
                                                    nie chcę jej trzymać!!
                                                  • p_wolak2002 Re: do p_wolak2002 19.11.04, 17:19
                                                    Antybiotyki bierze doustnie, i nawet jej smakuja. Juz czujemy sie lepiej,
                                                    najgorsze za nami smile)))
                                                    Teraz juz kiedy Mala zaczyna odkrywac radosc z pozycji stojacej - zwariujesz.
                                                    Karolka nic innego nie robi, jak tylko wspina sie na stoliki, krzesla itp, a
                                                    potem sciaga wszystko: obrus, talerze, dzbanki, rozwala wierZe.... nie mozna
                                                    jej zostawic samej. I jesli masz kamere, to ja nagrywaj, bo to jest strasznie
                                                    smieszne smile))
                                                    pozdrowienia
                                                  • kaha1 Re: do p_wolak2002 23.11.04, 11:03
                                                    cześć ona jeszcze sama nie stoi, tylko kiedy ją trzymam, ale uwielbia to i nie
                                                    daje się w ogóle posadzić. Ciągle tylko stać i podskakiwać na nóżkach smile
                                                    mamy już 4 zęby, mała uwielbia skrobać nimi całe obrane jabłko - bardzo jej to
                                                    smakuje. Wczoraj pierwszy raz spróbowałyśmy banana w deserku -chyba nic jej się
                                                    nie dzieje, ale ciągle uważam, bo jest alergikiem jak starsza siostra i nigdy
                                                    nie wiadomo na co się uczuli.
                                                    teraz ma mały katarek -ale pogoda paskudna, śnieg, deszcz, nie ma co się
                                                    dziwić.. nie przeszkadza jej to za bardzo, nawet czasem wychodzimy (głównie
                                                    żeby zaprowadzić albo odebrać starszą z przedszkola)
                                                    jestem ciekawa -napisz jeśli nie masz nic przeciwko - co robicie w stanach?
                                                    Dobrze mówisz po polsku, a mieszkasz za oceanem? To z powodu pracy?
                                                  • p_wolak2002 Re: do p_wolak2002 24.11.04, 20:09
                                                    Hmmm... co ja robie w Stanach!?
                                                    Otoz jestem tutaj dwa lata, a przyjechalam tylko dlatego, ze cos mnie tu
                                                    ciagnelo. I po trzech miesiacach znalazlam swoja milosc ( Polaka ), a wkrotce
                                                    zaszlam w ciaze i tak to pozostalo. We wtorek bierzemy slub cywilny, no i
                                                    wogole jestesmy najszczesliwsza trojka pod sloncem. Irek niestety nie chce
                                                    wracac do Polski ( tutaj ma swoja firme, krora mu bardzo dobrze prosperuje), a
                                                    gdzie on, tam i ja... smile)))
                                                    To tak w skrocie. Bardzo tesknie za Polska, ale wytrzymuje. Mamy zamiar wziasc
                                                    slub koscielny w lecie- w Polsce smile)))
                                                    Jesli Chcesz wiecej wiedziec o Stanach i o zyciu, to podam Ci swoj mail.
                                                    Pa,pa
                                                  • kaha1 Re: do p_wolak2002 24.11.04, 20:34
                                                    bardzo chętnie!
                                                    i gratuluję ślubu - mam nadzieję, że będzie pięknie. My ślub też wzięliśmy
                                                    dopiero po narodzinach pierwszej córy, ale tylko cywilny. Do kościelnego - ze
                                                    względów wyzmnaniowych, a raczej braku wyznania, chyba nie dojdzie. Jeszcze raz
                                                    gratuluję.
                                                  • p_wolak2002 Re: do p_wolak2002 30.11.04, 05:04
                                                    Dzieki Kaha za gratulacje. Zajrzyj na priva
                                                    pa,pa
                                                  • kaha1 Re: do p_wolak2002 05.12.04, 09:43
                                                    zaglądam i zaglądam a tam ciągle pusto... czy coś się stało?
                                                  • p_wolak2002 Re: do p_wolak2002 05.12.04, 22:40
                                                    Czesc!
                                                    Nic sie nie stalo, tylko ten tydzien byl zwariowany i nie mialam czasu na
                                                    maile. Na dodatek od trzech dni mam zapalenie spojowek i ciagle placze, albo
                                                    zakrapiam czys, wiec z widzeniem tez mam problem smile))
                                                    Karolka na szczescie zdrowa. Ostatnio niestety nauczyla sie ( nie wiem skad),
                                                    ze mozna krzyczec, i jak bylam z nia na zakupach musialam wyjsc ze wstydem ze
                                                    sklepu, bo wszyscy mysleli, ze obdzieram dzieciaka ze skory.A Mala byla tylko
                                                    spiaca. No i troche daje mi popalic ruchowo. Jest szybka jak blyskawica,
                                                    nauczyla sie schodzic z luzka, niestety, glowa w dol, wiec musze zdwoich moja i
                                                    tak wyostrzona uwage smile))
                                                    Tatko rospieszcza bobasa jak moze, w domu kazdy kat zapelniony jest zabawkami,
                                                    wszystkie drzwi obwieszone hustawkami ...... I jak tutaj zastosowac
                                                    dyscyplinke !?
                                                    A u Was wszystko mam nadzieje, ze w O.K.
                                                    Wiesz, Karolina juz zjada nam wszystko z naszych talerzy i jest wprost oburzona
                                                    jak nic nie dostanie. Jak piesek. I nawet zupki juz jej gotuje z kawalkami
                                                    warzywek. I to stalo sie tak nagle. A na jakim etapie jest Twoja corcia ?
                                                    Pozdrawiamy
                                                    Paulina i Lolek
                                                • kaha1 Re: do p_wolak2002 27.01.05, 13:29
                                                  ciekawe co z wolak??
    • naatii Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 06.12.04, 11:40
      Jak najbardziej moga to byc pierwsze ząbki smile). mojemu synkowi pierwsza dolna
      jedynka wyszła jak miał 4 i pół miesiąca. Był juz przebity i dobrze widoczny.
      Druga dolna jedynka wyszła mu tydzień później smile)
      • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 07.12.04, 21:55
        Martyna dołapała starszej siostrze cukierka czekoladowego i zjadła w całości.
        Dziś ma zatwardzenie sad
        Julia - starsza chyba się rozchorowała i obawiam się, że wszystkich pozaraża.
        Będzie wiadomo za tydzień.
        kończę dziś, tak krótko, bo jestem zmęczona bardzo. Trzymaj się!
        • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 08.12.04, 04:45
          Nie daj sie chorobom, a napewno sie obraza i uciekna. Ja niestety - zapalenie
          spojowek, ale Mala sie dzielnie trzyma.
          Jak juz bedziesz miala wiecej energii napisz koniecznie o kuchni swojej corci,
          bo ja juz daje jej zupki z ryzem w calosci, z makaronem rowniez w calosci i
          czastkami miesa i warzyw. A pozatym co sadzisz o pomaranczach. Tutaj daje sie
          dzieciom o 6-go miesiaca, a ja slyszalam, ze cytrusy dopiero od roku. No i czy
          myslisz, ze juz czas na solidne 2-gie dania z miesem.
          Przesylamy buziaki dla dziewczynek
          Pa,pa
          Ps. Gratulacje. Martynka przeszla probe z czekolada i nie jest uczulona smile)))))
          • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 11.12.04, 11:53
            jeśli chodzi o zupki to siekam je nożem, żeby miały spore grudki. Problem w tym
            że Martyna ma aż...2 zęby więc nie zaszaleje z gryzieniem wink
            do zup daję brokuły, kalafior, raz dałam trochę fasolki szparagowej, mała
            spróbowała już chleba (choć ma po nim dziwne reakcje - nie wiem co o tym
            myśleć), zawsze w zupie jest ryż, marchewka i ziemniaczek. Jeśli chodzi o mięso
            to dostaje spory kawał indyczej piersi (patrząc na proporcje to ok 30 % całej
            zupy). I taką zupkę warzywną jej podaję na obiad.
            Jeśli chodzi o pomarańcze to może zależy od klimatu? Może wasze nie są aż tak
            pryskane, bo nie jadą tak daleko? Pewnie w Afryce można je jeść od 5 mca wink bo
            tam to naturalne owoce tak jak u nas jabłka..
            Powiem co że jeśli chodzi o zalecenia, to każdy poradnik mói inaczej, każdy
            lekarz (przynajmniej u mnie), alergolog powiedział, żeby małej dać chleb, a
            teraz żałuję. Robi po nim zawsze od razu kupkę, która ma mocny nieprzyjemny
            zapach. Nie wiem, czy to objawy nieprzyzwyczajonego brzuszka, czy uczulenia...
            Napisz co rozumiesz przez solidne drugie dania? Takie jak dorośli tylko np, nie
            smażone?
            • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 14.12.04, 04:15
              Solidne drugie danie to mielone miesko uprzednio gotowane, ziemniaczki i
              warzywko.
              Karolka zjada chleb i musze ci przyznac, ze bardzo go lubi, pomimo tego, ze
              jest on ciemny. Uczulenia nie ma.
              Z zupkami mam taki problem, ze zjada ladnie kawalki, ale wystarczy, ze cos jej
              stanie i od razu zwraca. I slyszalam, ze bobasy gryza dziaselkami, i nawet
              bezzebna dzieciaki moga jesc rzeczy krojone.
              Pozatym nastepnym rekordem Karolki sa:
              !. wchodzi sama po schodach na drugie pietro
              !. Chodzi spac od kilku dni przed 12 w nocy
              !. chodzi sama, tzn trzy kroczki i juz szuka czegos do podparcia smile))
              Pozdrawiamy mocno i na swieta przesylamy swiateczne zdjecia na prywatna
              strone ;_)))
              • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 14.12.04, 11:26
                ohoho!
                a to zdolna bestia!
                Moja córcia cały czas brzuchem po ziemi pełza. Stoi owszem, kiedy ją trzymam,
                sama nie. Przy pełzaniu potrafi wychodzić na wysokie przeszkody (do 40 cm) i z
                nich schodzić, ale więcej nic.
                czy twoja nie robiła kupek albo brzuszek jej nie bolał kiedy zaczynała jeść
                chleb?? nic a nic?
                A jeśli chodzi o pełne dania to owszem myślę, że już czas. Tylko, że tyle z tym
                roboty... ja też powinnam się za to zabrać, chociaż na razie wszyztko załatwia
                mi zupka. Tam są wszystkie warzywa, które mała może jeść. Ale już chyba pora
                to rozdzielić...
                chętnie przejrzę zdięcia, ale ja dalej nie mam cyfrówki sad
                może prześlę ci bardziej aktualne z wizyty u mojej koleżanki, ona robiła
                zdięcia. Tylko je od niej wezmę.
                • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 15.12.04, 05:10
                  Szczerze mowiac to nie wiem, czy ja brzuszek nie bolal, bo nie daje mi nawet
                  znaku po sobie, ze cos ja boli. Ale nie miala jakis innych odjawow. Caly czas
                  jest zadowolona i usmiecha sie, wiec mysle, ze wszystko O.K.
                  A jesli chodzi o drugie dania, to masz racje- strasznie duzo z tym roboty, a
                  jeszcze wiecej z samym karmieniem, a najwiecej po karmieniusmile)) Karolina jest
                  na etapie, ze macza raczki w jedzeniu i bierze do buzi, a na koniec macza
                  raczki w jedzeniu i wyciera we wlosysmile
                  A jak masz ze snem Malej. Moja corcia daje mi popalic. Z jedna drzemka dziennie
                  ( 1,5 h) chodzi spac po 10, a jesli jeszcze kolo 7 przespi 20 min to szaleje do
                  12. A jesli nie spi to jest marudka. Juz sama nie wiem, ile nasze dziewczynki
                  powinny spac smile
                  pozdrawiamy serdecznie, pa,pa
                  • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 17.12.04, 19:57
                    Martynka śpi w nocy od 19.30 do 4.30. Budzi się na jedzenie i dalej zasypia do
                    ok.7.30. Potem pobudka i zabawa aż do 10.00 (1,5 godziny snu) i potem druga
                    drzemka ok 16.00 (też 1,5 h). A potem już zabawa do kąpieli, czyli 19.00.
                    Dziś pierwszy raz sama wstała trzymając się oparcia w wózku, baaardzo ją to
                    ucieszyło. A jeszcze z nowości mamy zapalenie gardła i krtani, antybiotyk sad
                    (Martyna głównie).
                    • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 21.12.04, 15:55
                      Gratulacje dla Martynki.
                      Z dziecmi juz niestety tak jest, ze ciagle cos im dolega . Karolka cala noc sie
                      wiercila i nie mogla spac, kolo 7 rano wyrzygala sie i teraz spi jak aniolek.
                      Mam nadzieje, ze to nic powaznego.
                      Bylysmy z Karolka u lekarza i Mala wazy 11,60 ( przytyla tylko przez ostatnie
                      trzy miesiace 600 g) i urosla 4-5 cm ( 1.5 inch).
                      Na koniec mala przesylka dla Ciebie na stronie smile))
                      • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 23.12.04, 19:45
                        okazało się, że Martyna miała źle dobrany antybiotyk, teraz je już drugi sad co
                        tu poradzić...
                        święta idą - porządki..
                        urwanie głowy
                        • p_wolak2002 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 29.12.04, 22:40
                          CZesc Kaha.
                          Nie pisze czesto bo mam zawirusowany komputer i dzisiaj po raz pierwszy udalo
                          mi sie wejsc do internetu od dwoch tygodni.
                          W domu na same swieta przyszla do nas grypa zoladkowa i poczawszy od Karolki,
                          poprzez meza, jego dwoch kuzynow i mojej siostry porozkladala wszystkich oprocz
                          mnie. NA szczescie nie trwala dlugo i juz wszystko O.K.
                          Karolka pozatym od kilku dni przechodzi okres, gdzie nie moze odstapic mnie na
                          krok. Nie ma mowy o zostawieniu jej gdziekolwiek, i przy tym w domu caly czas
                          trzyma mnie za spodnie i jest wielka afera jak zostawie ja z tatusiem, a sama
                          ide sie kapac. powoli mnie to wkurza i mam nadzieje, ze jej szybko minie smile))
                          Nie wiem, jak szybko sie odezwe ponownie, bo komputer naprawde plata mi rozne
                          figle. W razie czego- szczesliwego Nowego Roku smile))
                          • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 30.12.04, 10:57
                            hej
                            będę na ciebie czekać cierpliwie, też miałam problemy z komputerem, wiem co to
                            znaczy!
                            jeśli chodzi o Martynkę to jest już zdrowa, wszystko w porządku. Święta szybko
                            mninęły, teraz jeszcze sylwester i znów do pracy...
                            Martyna nie boi się zostawać beze mnie, ale z tego co pamiętam po starszej i
                            jej rówieśnicach, to taki moment to normalka, po jakimś czasie przechodzi. Mała
                            po prostu boi się, że znikniesz, bo już wie, że ty i ona to nie jedna osoba. To
                            wiąże się chyba z powstawaniem własnego "ja" (rozpoznawanie się w lustrze
                            itp.). Czyli norma rozwojowa.
                            pozdrawiam noworocznie!
                            kaśka
                            • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 02.01.05, 20:43
                              hej podciągam nam wątek, żeby nie przepadł. Moja córa już zdrowa. sylwester
                              spokojny, niedługo sie szczepimy.
                              Martyna sama staje, siada, stoi z oparciem i ćwiczy chodzenie w bok. I
                              okrrrropnie się złości. O wszystko smile
    • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 03.01.05, 21:20
      dziwczyny mam pytanie mój synek ma 3,5 miesiąca od 3 tyg zaczął
      ząbkować(pediatra potwierdził)widać mu dwie dolne jedyneczki strasznie sie ślini
      i wszystko bierze do buzi i gryzie
      Może wiecie kiedy zobaczymy pierwy ząbeksmile
      • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 04.01.05, 19:58
        do miesiąca, jeśli to dopiero nabrzmiałe dziąsła, ale jeśli ząbki są tuż pod
        powierzchnią i praktycznie je widać (od góry patrząc)to powinny się przebić
        lada dzień.
        • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 04.01.05, 21:21
          zabki widać już on jakiś 3-może nawet 4 tygodni dziasła w dotyku saą szorstkie
          nie wiem czy to ma coś wspólnego z tym wszystkim.
          • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 08.01.05, 19:59
            jeśli chodzi o szorstkość to przyznam, że nie wiem co ona znaczy.
            Z zębami tak jest, że w zasadzie trudno coś powiedzieć. Z twojego opisu można
            przypuszczać, że powinny być lada dzień, ale ja tak myślałam o mojej córci (a
            wyszły jej dopiero pod koniec 6 mca big_grinbig_grinbig_grinbig_grin). Pewnego dnia mały się uspokoi (
            o ile jest niespokojny) a ty zobaczysz dziurki w dziąsełkach i to już wink
            • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 08.01.05, 21:27
              dzieki wielkiesmile
              Nie pozostalo mi nic innego jak czekacsmile
              • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 09.01.05, 12:14
                może masz ochotę porozmawiać o dzieciach?? Jeśli tak to napisz coś o swoim
                maluszku. Moja córcia ma 10 mcy i dopiero 2 zęby!
                • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 09.01.05, 13:44
                  Pewnie że mam smile
                  Mój Mateusz w środę będzie miał równe 4 miesiące dziś zaczął się przekręcać z
                  pleców na brzuszek tylko rączki jeszcze nie potrafi wyjąć z pod siebie hehe
                  tylko jedno co mnie zmartwiło to to że nie chce siadać jak go trzymam za rączki
                  wydawało mi się że to trochę za wcześnie ale na forum ciągle czytam że 4
                  miesiięczniak rwie się do siadania ale wydaje mi sieę że na wszystko przyjdzie
                  czassmile
                  ale się rozpisałam a co do ząbków to jest coraz gorzej mały ciągle marudzi
                  wczoraj prawie nic nie chciał jeść dziś juz lepiej i szkoda mi go strasznie bo
                  tak gryzie całe rączki i denerwuje się okropie smaruje mu dziąsełka żelem ale za
                  bardzi nie pomaga

                  Pozdrawiam serdecznie
                  • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 10.01.05, 21:34
                    hej jeśli chodzi o to bardzo pożądane siadanie, to mamy często mylą chęć
                    siadania (która faktycznie pojawia się po 6, 7 mcu) z takim prostym odruchem
                    uginania rąk kiedy za nie podciąga się dziecko. Sama też się niepokoiłam w tym
                    wieku mojej córy. Ale prawda jest taka, że dziecko w tym wieku jak najwięcej
                    powinno się kręcić, leżeć na brzuchu. To dobre dla jego zdrowia. Sadzanie i
                    ciągnięcie do siadania może osłabić kręgosłup, skrzywić go.. nie jest to to co
                    tygrysy lubią najbardziej smile)
                    Moja ma 11 miesięcy i dopiero od 2 tygodni umie sama usiąść z leżenia na
                    brzuchu albo raczków (bo już raczkuje). Po mojej dzidzi (to już moja druga!!)
                    nauczyłam się, że nie ma się co spieszyć, bo im wolniej tym lepiej dla kości
                    (np. kuzynka mojej córy była grubaskiem i bardzo szybko zaczęła chodzić i..
                    małej nóżki zaczęły się krzywić, bo nie były w stanie udźwignąć takiego
                    ciężaru. Lekarz kazał rodzicom żeby nie pozwalali jej chodzić - wyobrażasz
                    sobie jakie to było trudne?!!)
                    • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 10.01.05, 21:54
                      Dzieki wielkie bardzo mnie pocieszyłaś to moje pierwsze dziecko i może dlatego
                      tak panikujęsmile
                      • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 11.01.05, 18:16
                        Martyna to moje drugie i też panikuję smile)
                        • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 15.01.05, 20:36
                          hej ho, hej ho..
                          • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 15.01.05, 21:06
                            hey hey co tam słychać
                            my w czwartek na szczepienie idziemy ciekawe ile to moje cudo wazy
                            6 tyg temu 6250smile
                            Ząbków nie mamy mały sie strasznie ślini wkłada paluchy jak wkładał ale ząbków
                            nie ma na dziasełku ma od 3 dni taka malutka biala kropeczke ale to chyba nie
                            ząbek bo by sie powiekszał a poza tym to jest na miejscu dwójki
                            odkrył ze można siedziec i tylko patrzy gddzie moja reka lapie sie i siada a jak
                            nie chce mu dac to placze hehe
                            nie daje mu za czesto bo nie wiem czy tak mozna chyb jeszcze kregoslup za slaby
                            a co u Ciebie?
                            • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 15.01.05, 21:11
                              Nie wiem od czego i dlaczego mały strasznie sie kreci jak spi i marudzi przez sen
                              • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 17.01.05, 10:06
                                to raczej dalej powinny być zęby, bo nie wydaje mi się, żeby coś jeszcze.
                                Ewentualnie kolki albo niestrawnośc po nowościach, jakieś uczulenie, ale wtedy
                                miałby wysypkę, albo zielone kupki..
                                Co robi twój maluszek? Przekręca się już na brzuch? Próbuje pełzać?
                                • magical1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 17.01.05, 12:31
                                  Moja mała ma 4 m-ce i zabek bedzie lada dzien. Juz go prawie widać. Niunia
                                  ślini sie okrutnie. Cały czas ma załozony śliniaczek, ale trzeba wymiebniac go
                                  co 2-3 godziny, bo jest tak mokry ze mozna wykrecac. tongue_out
                                  • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 17.01.05, 19:18
                                    Brzuszek go raczej nie boli kupki sa normalne daje mu tylko trovchę soczku
                                    jabłkowego i to pół na pół z wodą jak sie kręci i posmaruje mu dziasełka to jest
                                    spokój biała plamka jest taka jak była wiec nie wiem czy to ząbek
                                    Przekręca sie na brzuszek ale nie zawsze za to odkrył siadanie i teraz tyko
                                    patrzy jak lezy na plecach gdzie moja reka i lapie sie i siada(a tak sie
                                    martwilalsmile)
                                    Na boczki przekreca sie juz prawie 2 miesiace
                                • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 17.01.05, 19:37
                                  Mój sie slini ale nie az taksmilewszystko gryzie i szkoda mi Go ze tak musi sie
                                  męczyć ale co zrobic musze czekac
                                  a i apetyt ma mniejszy jadl 180-240 a teraz 120c gora 150 nie wiem czy to on
                                  ząbków teraz to wszystko bedzie od ząbków hehesmile
                                  • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 18.01.05, 10:14
                                    ale to dopuki się nie przebiją, później się uspokoi wink
                                    moja się prawie wogóle nie ślini, nawet jak idą jej zęby, ale za to wścieka
                                    się okrótnie, krzyczy, bije rękami naokoło itp big_grinD i też ma mniejszy apetyt
                                    wtedy. Chyba przebiły nam się górne jedynki, ale nie jestem jeszcze pewnwa,
                                    słabo widać..
                                    jak poćwiczysz synka w leżeniu na brzuchu, to szybko zacznie się podciągać! A
                                    stąd już tylko krok do raczkowania smile

                                    • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 18.01.05, 21:39
                                      a dzis 4 kupki zrobil nigdy tak nie bylo nic mu specjalnego nie dalam kupki
                                      takie normalne dalam troche zupki jarzynowej ze slopczka ale juz przed tym byly
                                      3 dzis troche marudzil ale jakos dalo sie zniesc a te zabki to chyba jeszcze
                                      dlugo sie nie przebija bo nic sie nie zmieniaja jak bylo widac dwie jedynki na
                                      dole tak jest i nic wiecej a tak jest juz ok 6-7 tyg
                                      ciekawe jak dgo jeszcze
                                      • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 19.01.05, 13:49
                                        to rzeczywiście dziwne. Może mała kontrolna wizyta u lekarza - tak żeby się
                                        zważyć i porozmawiać? Ja czasem tak robię jak czegoś nie jestem pewna.
                                        Jeśli zjadł coś brudnego to może z tego te kupki. Moja odkąd łazi po podłodze,
                                        cały czas ma ręce do mycia.. Wiem, że twój jeszcze nie, ale może coś mu wpadło
                                        w łapy?
    • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 19.01.05, 20:28
      hej
      Jutro idziemy na szczepienie wiec wszystkiego sie dopytam dzis juz bylo
      normalnie dwie takie malesmile
      a dzis kupilam mu taka szczoteczke silikonowa do czyszczenia i masowania dziasel
      i zabkow jak sasmile moze jak bedzie marudzil to mu pomasuje i bedzie lepiej
      • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 20.01.05, 18:54
        na pewno! Ja mojej specjalnie suszę chleb, albo jego skórki, bo kiedy je gryzie
        to się uspokaja wink
        My też mam nadzieję, że niedługo pójdziemy do szczepienia, ale mała ma narazie
        katar i Musimy odczekać. Bardzo duże zaległości w szczepieniach mamy sad(
        • ania800 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 20.01.05, 19:20
          No my zis bylismy maly zdrowiutki wazy 7360smile
          i tak kupki mogą być 4 jeśli są mormalne bez śluzu itp
          czerwony policzek to może jakaś alergia ale powiedziała że nie koniecznie i że
          jak tylko czasami się robi to nic złego dała receptę na maść
          powiedziała że mały bardzo ładnie się rozwija i takie tam a zebów jeszcze nie ma
          miałam jej już powiedzieć że wiemsmile bo patrzę czy nie ma
          nie mówiła kiedy mogą być bo nawey jej nie zapytałam z tego wszystkiego zapomiałam
          a wczoraj kupiłam mu taką silikoniwą szczoteczkę i masuję mu dziasełka nawet lubi
          • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 24.01.05, 19:56
            moja też lubi jak jej dziąsełka masuję, ale ja to robię gryzaczkiem. trochę
            nieporęcznie ale co tam wink
            Byłam u mojej koleżanki - odwiedzić ją. Zostawiłam boby z tatą i zwiałam na
            całą dobę. Ale było przyyjemnie!!
            A w przyszłym tygodniu też się zważymy smile)
            • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 31.01.05, 20:01
              cisza...
              to ja już się zegnam, nie będę pisać do samej siebie. jeszcze posprawdzam czy
              jesteście i tyle. Miło mi z wami było smile)
    • kaha1 Re: 4 mce -czy to moga byc zeby? 04.02.05, 09:44
      wazymy 9555kg 50 centyl!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka