zuzanna10
07.07.04, 12:40
Prosze o opinie i rade mamy ktore mialy podobne doswiadczenia
Jestem mama 2-miesiecznej corki. Od urodzenia ma podlaczony monitor oddechu
Angelcare. Dzisiaj w nocy alarm sie uaktywnil, chwycilam ja z lozeczka,
zaczelam sluchac czy oddycha i rozbudzac bo twardo spala. Na szczescie
oddychala i rozbudzila sie. Nie wiem co o tym sadzic, czy to byl falszywy
alarm (w koncu to tylko urzadzenie) czy tez rzeczywiscie miala 20 sekund
bezdechu w lozeczku? Nie mam pojecia i nigdy sie nie dowiem co dzialo sie w
lozeczku zanim uaktywnil sie alarm i to mnie bardzo meczy
Dodam ze nie jest w zadnej grupie ryzyka dotyczacego smierci lozeczkowej -
tzn urodzona w terminie zdrowa, duza dziewczynka, nie ma zadnych infekcji
typu katar itp, karmiona piersia (przybiera na wadze doskonale), oboje z
mezem nie palimy ani nie palilismy, w nocy spi zawsze na pleckach (tej nocy
takze), nie przegrzana itd itd
Wiem ze u niemowlat zdarzaja sie krotkie bezdechy ale taki 20 sekundowy to
juz chyba niepokoi.
Czy sa mamy ktore maja podobne doswiadczenia? Co z tym robic? Czy moze byc to
oznaka jakiejs ukrytej wady ukladu oddechowego? Oczywiscie porozmawiam o tym
z pediatra ale boje sie zignorowania problemu, bo do tej pory corcia byla
oznaka zdrowia
Z gory dziekuje za wszelkie komentarze
Zuza