jednomalepytanko
15.06.14, 13:11
Witam, prosze o wsparcie, ustawienie do pionu-cokolwiek. Chyba sobie nie radze sama ze spbą, może hormony? Posiadam dwoje dzieci 7 dniowe i 23 miesięczne. Cały czas sobie cos musze ubzdurać, czyms sie przejmować, bo nie chcę popełnuić żadnego błędu przy drugim dziecku, próbuje przewidzić wszystko co robię a co może mieć wpływ na inne zachowania synka i tak rozmyslam, gadam o tym, analizuje, mąż ma mnie dość,a ja zamiast się cieszyc z macierzyństwa robię sobie sama problem, po to aby do prawdziwego problemu nie doszło. Przy pierwszym dziecku nie zastanawiałam sie tak bardzo, szlo spać ze mną przy piersi, wstawało rano i w ciągu dnia jak było marudne tez spało ze mną, a teraz nie moge tak robić, bo mam drugie dziecie, któremu musze poświecac czas tym bardziej że ma pewne problemy z mową i trzeba z nim pracować, nie chcę go olewać i zaniedbywać. I tak ustaliłam sobie , że w takim razie będę uczyć małego od początku że zjada pierś i spi osobno, aby potem nie traktował mnie że non stop muszę być przy nim z piersią w buzi, no ale o ile w ciągu dnia mi się to jak na razie udaje, zje odkładam i śpi 3 h to w nocy niestety jestem zmęczona, on amrudzi i zanim pójdzie spać i jest juz póxno to nie mam siły na walkę z nim z odkładaniem itp, spi przy mnie, przy piersi i się wysypiamy, ale w mojej głowie pojawił sie problem czy to go nie zepsuje? Czy przez to z ajakis czas nie bedzie miał problemu ze spaniem w ciągu dnia bez maminego cyca? Jak uważacie ma to jakieś znaczenie czy wyluzować i póki jak na razie nie ma to wpływu na spanie w ciągu dnia, bo daje się odłozyć to nie zawracac sobie tym głowy, ale jesli taki problem nastąpi to czy będę umiała to zmienić jak już nastąpi czy lepiej juz teraz nie dopuszczać do takich sytuacji w nocyaby na wszelki wypadek nie nastapiło cos takiego? A z drugiej strony chyba nigdy nie wiadomo do końca czy gdyby nawet w nocy spał sam po najedzeniu to czy by mu się nagle tez cos nie odwidziło ? Wiem, głupie to ale naprawde sie tymmartwię podpowiedcie cos od siebie, chyba wkręcam sobie głupie problemy, jak jest u was wy tez tak wszystko analizujecie próbujecie przewidziec czy idziecie na żywioł a jak wystepuje problem to wtedy go rozwiązujecie, a w przypadku takim jak mój też się trzymacie sztywno reguł aby potem mieć czas dla drugiego dziecka? nie wiem jak to wszystko pogodzić.....aby było dobrze