Dodaj do ulubionych

za wcześnie...?

05.07.14, 22:34
Czworakowanie, siadanie, wstawanie, chodzenie.To jak jest z tym "za wcześnie"? Do tej pory słyszałam, że jeśli dziecko samo zaczyna, znaczy, że jest na to gotowe, źle natomiast, jeśli rodzice dziecku w tym pomagają, czyli sadzają, czy stawiają na nóżkach.
A jest jakaś minimalna granica? Wiem, pytanie z kosmosu, ale już głupieję. Moje dziecko jakoś na początku 5 miesiąca odkryło pozycję na czterech i błyskawicznie ruszyło do przodu. Samo siada, chociaż zdarzy się czasem zachwiać. Teraz nie ma jeszcze 7 miesięcy, a już staje przy meblach. Sęk w tym, że od wszystkich wokół słyszę, że to za wcześnie, czemu ja dziecku na to pozwalam itp. Przecież nie przywiążę nóg do łóżeczka, żeby się nie podnosiło...

Co wy o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • olik81 Re: za wcześnie...? 05.07.14, 22:38
      Sama sobie odpowiedzialas-przeciez nie zabronisz ani nie przywiazesz
      • malaidka Re: za wcześnie...? 05.07.14, 23:17
        Interesuje mnie jak jest na prawdę, czy szkodzi, a nie co można z tym zrobić/jak zwalczyć.

        Zakładając, że to nie jest dobre niby nie przywiążę, ale mogę starać się na to nie pozwalać, odwracać uwagę dziecka czym innym itp. (jak na przykład ze ssaniem palca), a mogę też nie zabraniać, nie ograniczać, ale zdawać sobie sprawę, że to ma zły wpływ na stawy.
        • olik81 Re: za wcześnie...? 06.07.14, 08:18
          uważam, że wszystko co dziecko robi same, bez stymulacji rodziców, gadżetów jest ok,
          nie stanie na nogi dziecko którego kręgosłup czy nogi są na to za słabe,
          nie wiem jak z dziecmi rehabilitowanymi, nie miałam takich problemów,
          krzywe nogi-syn miał jakby na beczce prostowane jak zaczął chodzic a zaczął "normalnie" ok 12 m-ca, teraz ma proste,
          córka biegała ok 10 m-ca-nogi od początku proste,
          bzdurne teorie
          a tak zapytam-czemu dziecko nie może ssac palca? chodziło chyba już o takie nałogowe bo jakoś sobie nie wyobrażam zabraniania niemowlakowi ssania własnych palców.
          • malaidka Re: za wcześnie...? 06.07.14, 20:07
            Ano nie może, przynajmniej moje, bo ma skorupę przy podstawie kciuka, paskudną, szorstką, czerwoną. Upodobalo sobie ssanie z każdej możliwej sytuacji, na przykład w trakcie kp. I przestała przybierać na wadze.
            Teraz zabraniam, zabieram, jest nieco lepiej.
    • julka_sz Re: za wcześnie...? 05.07.14, 23:16
      Mój Stas też zaczynał stawać przed 7miesiącem(bardziej siłą rąk wstawał) też obawiała się że za wcześnie.Nie byłam wstanie go powstrzymać.Teraz ma 11miesięcy i stawia już pierwsze kroki.Myślę że wszystko jest ok jeśli córka sama wstaje.
    • kakony Re: za wcześnie...? 05.07.14, 23:34
      mój syn (obecnie 4 lata) wszystko robił bardzo wcześnie - raczkował, samodzielnie siadał i siedział, wstawał mając 6 miesięcy, przy meblach chodził na przełomie 7/8 miesiąca, chodził mając 9,5 miesiąca. w niczym nie pomagałam, ale nie broniłam. był pod kontrolą poradni rehabilitacyjnej i jedyne co, to upewniałam się, że kolejne aktywności są wykonywane w prawidłowy sposób. osoby postronne wróżyły, że będzie miał krzywe nogi/kręgosłup itp. ale nic takiego się nie stało. jest bardzo sprawny, nogi i kręgosłup prościutkie smile

      jak się niepokoisz to zawsze możesz zasięgnąć opinii lekarza. jeżeli nie pomagasz, a przychodzi samo, to chyba nie ma powodu do zmartwienia.
    • asia_i_p Re: za wcześnie...? 06.07.14, 09:04
      Mojej kuzynki synek tak miał i ona walczyła - on wstawał (7 miesięczny), ona go kładła, on wstawał, ona go kładła, usiłowała zabawiać na leżąco. Mówi, że teraz dałaby sobie spokój, ewidentnie był gotowy i trzeba mu było pozwolić. Krzywda mu się od tego kładzenia i zabawiania nie stała, ale ona roboty sobie dołożyła, że hej.
    • nieperfekcyjnapanidomu Re: za wcześnie...? 06.07.14, 09:12
      Ja nie raczkowałam może z jeden dzień a chodzić zaczęłam w wieku 7 msc. Chodzić normalnie... nie przy meblach, nie za rączkę, po prostu samodzielnie. Skutek ? Żaden. Byłam bardzo dobrą uczennicą, ukończyłam studia, mam stałą pracę smile Wniosek ? Nie ograniczaj dziecku swobody, ludzi nie sluchaj.
    • panizalewska Re: za wcześnie...? 06.07.14, 12:14
      Ano nie przywiążesz wink
      Moja córa zaczęła się przekręcać z brzucha na bok / plecy jak miała 2,5 m-ca, zaczęła raczkować w 8 m-cu, chodzić dopiero jak miała 1 rok i 5 m-cy.
      Syn się przekręca z brzucha jako noworodek. Też nie przywiążę, a na brzuchu zdrowo, bo sam beka i bąki puszcza wink
      • 3luna3 Re: za wcześnie...? 06.07.14, 13:44
        panizalewska napisała:

        >
        > Syn się przekręca z brzucha jako noworodek. Też nie przywiążę, a na brzuchu zdr
        > owo, bo sam beka i bąki puszcza wink

        Panizalewska obserwuj bo takie harce u noworodka mogą świadczyć o problemach z napięciem mięśniowym.
        • panizalewska Re: za wcześnie...? 06.07.14, 23:23
          Ale że co konkretnie jak się może napinać? Bo na razie nie zauważyłam niczego. To duży chłopak jest, waży tyle, ile córka jak miała 1,5 miesiąca, jest też sporo dłuższy. No po prostu duży i może silny? Ale dzięki, będziemy paczeć i w razie czego zadziałamy smile
          • 3luna3 Re: za wcześnie...? 06.07.14, 23:36
            Właśnie takie "silne" dzieci mogą mieć wzmożone napięcie mięśniowe. Nie chcę Cię straszyć, może przewrażliwiona jestem. Nasza rehabilitantką opowiadała, że często trafiają do niej mamy z "silnymi" dziećmi, które jako noworodki kilkudniowe podnosiły i utrzymywały głowę i obracały się. Tyle, że to nie kwestia ich siły, tylko wzmożonego napięcia mięśniowego.
          • murwa.kac Re: za wcześnie...? 07.07.14, 07:16
            no, u noworodka rzeczywiscie ciut podejrzane takie harce.
            jane, ze nie ma co panikowac, ale miej na uwadze i poobserwuj, ewentualnie skonsultuj czy pogadaj z pediatra.

            jak on sie przekreca z tego brzucha - leci na plecy siłą pedu czy rzeczywiscie sie kladzie?
            bo jak leci to moze (ale nie musi) byc wlasnie napiecie.
            • panizalewska Re: za wcześnie...? 07.07.14, 10:58
              Ale nie bardzo rozumiem to rozróżnienie. W sensie, że nie skacze jak Jackie Chan wink
              Może to raczej kwestia dość miękkiego podłoża, czyli łóżka. Podnosi głowę wysoko i trzyma dość długo (siostra też tak robiła mając miesiąc, normalna jest wink ale być może przedramiona mu się trochę zapadają w tym łóżku i tak układają, że jak machnie dyńką na którąś stronę to się odkręca

              będziemy paczeć
              • fizmedka Re: za wcześnie...? 09.07.14, 22:48
                Warto, zebys spradzila czy synek nie wygina sie zbyt do tylu( o ile w pozycjo na brzuchu jest to ok o tyle przy lezeniu na pleckach czy przy karmieniu piersi na siedzaco juz nie za bardzo). Popatrz tez uwaznie czy kopie nogami tylko do przodu tzn ma wyprostowane nozki w kolankach czy tez potrafi przykurczac nozki i kopac do gory. Jak trzyma glowe przy podnoszeniu za raczki?
                Moja cora tez byla duza i dluga i jako noworodek trzymala glowe lezac na brzuchu. Niestety okazalo sie ze ma ZOKN i do tego asymetrie ulozeniowa. Na szczescie rehabilitacja wszystko wyrownala smile teraz smiga i wogole nie wiem czy w wyniku regabilitacji czy tak byla uwarunkowana genetycznie zaczela chodzic w dziesiatym miesiacu.
                • lunkalinka Re: za wcześnie...? 26.07.14, 08:23
                  Fizmedko mam pytanie o jakim wymachiwaniu nóżkami piszesz? ciężko mi sobie to wyobrazić. Moje niemowlę wykopuje do przodu dwoma nóżkami jednocześnie, prostuje nóżki w kolankach, takie wykopy robi i wygląda to jakby się cieszyło. Robi to właściwie wtedy kiedy podchodzę, kiedy pokazuje zabawkę, więc może faktycznie to oznaka radości. Obiło mi się gdzieś o uszy, że niemowlę powinno kopać nóżkami naprzemiennie. Orientujesz się może czy takie wykopy jak u nas są czymś niepokojącym?
    • kasiap0585 Re: za wcześnie...? 06.07.14, 19:25
      Moja bratanica stanęła w łóżeczku w wieku 6 m-cy i bratowa mówiła mi, że się bała o jej nóżki (że takie dwa łuki się robią) i kładła ją za każdym razem.
      Ja myślę, że jak dziecko wstaje to jest gotowe.
      Dodam też, że ja podobno tez stanęłam w wieku 6-7 m-cy i moja mama też mnie kładła za każdym razem mówiąc, że to za wcześnie. A potem (9-10 m-cy) wsadzili mnie do chodzika, żebym uczyła się chodzić smile To dopiero logika smile
    • awidyna Re: za wcześnie...? 06.07.14, 21:00
      Że z wcześnie to sądzą te, których dzieci robiły coś później niż powinny. U mnie córka raczkowała tak jak u Ciebie, siedziała już w 6 miesiącu a po tygodniu, odkąd samodzielnie usiadła zaczęła wstawać przy meblach. w 11 miesiącu już sama chodziła. I nic nie wskazuje na to, że było coś za wcześnie. Taki miała cykl rozwoju i już. Nikt jej do niczego nie zmuszał, nikt niczego nie zabraniał i chyba tak ma być wink Rozwija się bardzo dobrze i o to chodzi wink
    • murwa.kac Re: za wcześnie...? 07.07.14, 07:16
      jezeli sam - bym sie nie martwila i dala swobode.
    • kondolyza Re: za wcześnie...? 07.07.14, 10:05
      to nie o to chodzi że masz odwracac uwage albo przywiazac do podłogi.
      chodzi raczej o to ze tak wczesne zrywanie się moze swiadczyc o jakims zaburzeniu, np wzmozonym napieciu miesniowym, ktore tez nie jest zdrowe. i wazne tez w jakich wzorcach dziecko pracuje, czyli jak wyglądają te jego siady, wstawanie itp.
      najlepiej pokazac dziecko rehabilitantowi, fizjoterapeucie.
    • beatrix_75 za wcześnie = czasami wzmozone lub obnizone napięc 07.07.14, 12:58
      u nas było obnizone , co nie przekszdzało mojemu synowi bardzo szybko usiąść , wstać , chodził po skończeniu 10 m-cy .Ominął tylko etap raczkowania , co było sygnalem problemów .Dlatego jelsi masz watpliwosci idździe do neurologa ,Forum nie odpowie na to pytanie winkpzdr.
      • boo-boo Re: za wcześnie = czasami wzmozone lub obnizone n 08.07.14, 14:53
        Na te "napięcia" to w pl jakaś moda panuje. i nie każde dziecko musi raczkować, a już brak raczkowania nie jest sam w sobie żadnym sygnałem problemów.
        • beatrix_75 Re: za wcześnie = czasami wzmozone lub obnizone n 08.07.14, 15:47
          u nas był tylko brak raczkowania .A efekty obnizonego napięcia dośc późno pojawiły .Gdybym wiedziala wczesneij na co zwrócic uwagę , to wcześniej zaczelibyśmy regabilitacje.
          Czy w PL jets nagonka ? Nie wydaje mi sie , po prostu dopiero teraz ( powiedzmy w ostanich 10 latach ) zwraca sie na to uwagę ... fakt nieraz diagnoza jest stawiana " na wyrost" . Dlatego trzeba iść do doświadczonego neurologa smile .My takowego mamy i juz niedlugo wybiorę sie z córeczką , tak tym razem niczego nie przeoczyć .
          • boo-boo Re: za wcześnie = czasami wzmozone lub obnizone n 08.07.14, 22:47
            No tak- w końcu ci wszyscy rehabilitanci muszą mieć co robić. Na setki dzieci które znam tylko te z Pl mają problemy z napięciem mięśniowym- jakimś dziwnym trafem.

            "My takowego mamy i juz niedlugo wybiorę sie z córeczką , tak tym razem niczego nie p
            > rzeoczyć ."
            Histerii ciąg dalszy- mam nadzieję, że chociaż prywatnie pójdziesz żeby komuś kto na prawdę tej wizyty potrzebuje nie blokować wolnego terminu na NFZ.

            W życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby na wszelki wypadek do neurologa lecieć....
            • beatrix_75 Re: za wcześnie = czasami wzmozone lub obnizone n 09.07.14, 15:51
              Zeby Cię uspokoić - generalnie idziemy ze starszym synem na kontrolę , a z młoda przy okazji .
              Oczywiscie ,ze idę prywatnie , wizyty z NFZ to jakieś nieporozumienie , więc widzisz nikomu niczego nie blokuję .
              Skoro nie przyszloby ci do głowy , to oznacza ,ze nie mialaś wcześniej problemów neurologicznych u swoich dzieci .Syty glodnego nie zrozumię ...
    • klubgogo Re: za wcześnie...? 07.07.14, 18:21
      Moje
      > dziecko jakoś na początku 5 miesiąca odkryło pozycję na czterech i błyskawiczn
      > ie ruszyło do przodu

      Twierdzisz więc, że twoje dziecko w wieku 4 miesięcy (czyt. skończony 4 m-c to początek 5 m-ca) zaczęło raczkować? Może masz problem z przeliczeniem wieku dziecka?
      • matyldamoja Re: za wcześnie...? 08.07.14, 16:56
        póki sam to robi krzywda mu się nie stanie, mój też jako 6- miesięczniak zaczął raczkować, jak miał niecałe 7 wchodził na schody ( do zakrętusmile ) samodzielnie oczywiście siedział, 9 miesięcy chodził przy meblach a zupełnie sam ruszy przed 10 mc, za to córka usiadła w wieku 8 miesięcy i zaraz zaczęła raczkować a samodzielnie chodzić miesiąc po swoich urodzinach, więc różnie to jest. Nie ma za wcześnie póki sam to robi i nikt go nie zmusza.
      • malaidka Re: za wcześnie...? 08.07.14, 22:06
        A tobie się to zdarza, że pytasz?
        Tak, tak właśnie twierdzę. Dobrze wiem, kiedy co miało miejsce. Na początku piątego miesiąca właśnie przyjęła pozycję na czterech, kiwała się około tygodnia i ruszyła do przodu.
        I w czym problem?
        • klubgogo Re: za wcześnie...? 09.07.14, 17:53
          Skoro więc nie masz problemu to mamy do czynienia z raczkującym 4-miesięczniakiem, ok.
          • malaidka Re: za wcześnie...? 09.07.14, 22:18
            a przeżywasz to tak bo...?
          • tomelanka Re: za wcześnie...? 10.07.14, 07:47
            W mojej rodzinie jest dziewczynka ktora zaczęła raczkowac w wieku 4 miesięcy- jest to jak najbardziej możliwe. Urodziła się z waga ok 4800 g.
            Mało tego. Na 10 mcy zaczela samodzielnie chodzić a na półtora roku mówila całymi zdaniami, wolała siku i kupe, na noc też bez pieluchy. Są dzieci które się szybko rozwijaja
    • boo-boo Re: za wcześnie...? 08.07.14, 22:55
      Póki sam to robi to ok. Mój w 6-tym miesiącu potrafił sam się za szczeble w łóżeczku podciągnąć i tak stać w nieskończoność dopóki go nie sprowadziłam do parteru- a co dziwniejsze nie potrafił wtedy jeszcze sam siadać. Na przełomie 6/7 sam usiadł i za 3 dni poraczkował. Od raczkowania szybko poszło bo jak miął 7 i pół to sam chodził przy meblach, stołach i ścianach- pierwsze samodzielne kroki zrobił 2 dni przed ukończeniem 9 miesiąca i raczkowanie się skończyło. Też bym go musiała jakoś pacyfikować ale jak i po co ? nie był za rączkę czy pod paszki nigdy prowadzany. Córka raczkować zaczęła jak miała 8/9 miesięcy, a chodzić jak miała 10.
      Co dziecko to inaczej.
      • liszkan Re: za wcześnie...? 10.07.14, 08:40
        Moja córka kilka dni temu stanęła na czworaka i buja się przód-tył, kilka dni temu skończyła 5 miesięcy. Ma wzmożone napięcie mięśniowe i jest rehabilitowana. Diagnoza nie jest postawiona na wyrost bo efekty, które osiągamy pokazują wyraźnie z czym tak naprawdę się walczy.
        Fizjoterapeutka powiedziała mi, że w tym wieku przybranie pozycji na czworaka jest jak najbardziej możliwe, ale akurat u mojego dziecka nie jest to fizjologiczne i wynika z napięcia.
        Powiedziała, że te szybko pojawiające się umiejętności u dzieci bardzo często wynikają z napięć, ale nie zawsze. Ona sama widziała 8 miesięczne niemowlę sprawnie samodzielnie chodzące, które nie miało ani obniżonego ani wzmożonego napięcia więc jak najbardziej zdarzają się dzieci cyborgi, których tabelka nawet nie obejmuje smile
        Mimo wszystko jestem zdania, że zawsze warto wszytko sprawdzić u specjalisty.
    • malaidka Re: za wcześnie...? 21.07.14, 23:23
      Chciałam wam powiedzieć, że oglądał córkę neurolog i rehabilitant. Nie potwierdził zdania pediatry, że jeśli dziecko samo coś robi to znaczy, że jest na to gotowe.
      Otóż jej wstawaniu winne jest wzmożone napięcie mięśniowe, ma dużo silniejsze mięśnie prostowniki niż zginacze. W związku z tym idziemy na dalszą rehabilitację i mam robić wszystko, żeby jak najmniej się podnosiła. Czyli jednak za wcześnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka