Mamy BLW, czy czekałyście aż dziecko usiądzie?
Od około tygodnia rozszerzamy dietę - na pierwszy ogień poszła marchewka. I tak, miałam szumne plany BLW, bo cała idea mi się bardzo podoba, ale moja półroczna mimo że motorycznie w moich oczach mistrzyni, bo już pełza (ostatnio przyłapałam ją z moim kapciem w buzi gdy wróciłam po chwili z łazienki

) to nie siedzi. A chyba lepiej żeby dziecko siedziało samodzielnie jeśli stosujemy BLW? Do tej pory zaznajamialam sie z tematem dzieki
www.babyledweaning.com/ i tutaj wszędzie pisze autorka o krzesełku do karmienia.
Moja gwiazda po tygodniu jedzenia mniej lub bardziej zpapkowanej marchewki w leżaczku nadal uważa, że się z nią bawię dając jej to coś do buzi na łyżeczce

No patrzy na mnie i się śmieje

Najpierw mi zresztą łyżeczkę wyrywała i sama chciała trafiać, ale nie zawsze jej wychodzi. Co czynić mam? Widzę że na początku jeszcze była jakoś zainteresowana, a teraz to co raz mniej. Kiedy będzie dobry moment na słupki warzywek i takie tam żeby mogła sama rączką pakowac do buzi?