Dodaj do ulubionych

Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konieczne?

08.12.14, 16:00
Mamy BLW, czy czekałyście aż dziecko usiądzie?

Od około tygodnia rozszerzamy dietę - na pierwszy ogień poszła marchewka. I tak, miałam szumne plany BLW, bo cała idea mi się bardzo podoba, ale moja półroczna mimo że motorycznie w moich oczach mistrzyni, bo już pełza (ostatnio przyłapałam ją z moim kapciem w buzi gdy wróciłam po chwili z łazienki suspicious) to nie siedzi. A chyba lepiej żeby dziecko siedziało samodzielnie jeśli stosujemy BLW? Do tej pory zaznajamialam sie z tematem dzieki www.babyledweaning.com/ i tutaj wszędzie pisze autorka o krzesełku do karmienia.

Moja gwiazda po tygodniu jedzenia mniej lub bardziej zpapkowanej marchewki w leżaczku nadal uważa, że się z nią bawię dając jej to coś do buzi na łyżeczce big_grin No patrzy na mnie i się śmieje smile Najpierw mi zresztą łyżeczkę wyrywała i sama chciała trafiać, ale nie zawsze jej wychodzi. Co czynić mam? Widzę że na początku jeszcze była jakoś zainteresowana, a teraz to co raz mniej. Kiedy będzie dobry moment na słupki warzywek i takie tam żeby mogła sama rączką pakowac do buzi?
Obserwuj wątek
    • jak-kania-dzdzu Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 08.12.14, 16:07
      Bieniewicka, niech Cię rękaboska broni przed podawaniem twardego jedzenia w kawałkach w pozycji półleżącej! wink Dziecko musi samodzielnie siedzieć, żeby samodzielnie wykrztusić za duży kawałek jedzenia.
      I BLW nie gwarantuje, że Mała będzie jadła, a nie bawiła się jedzeniem.
      Ja zaczęłam późno, bo syn miał 7,5m jak usiadł i dostał do łapki jedzenie, na łyżeczkę reagował i reaguje szczękościskiem i mimo, że zaraz nam 9 miesięcy stuknie, to ona nadal głównie bawi się jedzeniem, niewiele je smile Ja nadal kp na żądanie, więc nie mam ciśnienia na to jedzenie, zje to zje, nie zje, trudno.
      • bieniewicka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 08.12.14, 16:16
        No właśnie, czytałam o tym że jeśli się będzie krztusić to przecie półleżąco sobie z tym nie poradzi! Słusznie słusznie!

        Kania, ja też kp na żądanie i generalnie nie mam ciśnienia smile Ale widzę jaka jest zainteresowana jak my coś jemy, ostatnio się rozpłakała bo nie mogła do buzi wpakować kanapki, a jakiego motorka dostała jak zobaczyła na podłodze talerz z plackiem drożdżowym! wink Wiem że to nie chodzi o to że ona wie że to jedzenie i chce jeść, tylko po prostu taka niemowlęca ciekawość świata, po prostu chciałabym żeby ta jej ekscytacja dała początek czemuś fajnemu smile

        Kania, czyli tak naprawdę u Was rozszerzanie zaczęło się jak miał 7.5m czy jakieś tam papki synek dostawał (i wtedy uskuteczniał ten szczękościsk)?
        • jak-kania-dzdzu Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 08.12.14, 18:44
          Ja nawet zakładałam wątek "do kiedy najpóźniej rozszerzać dietę" wink syn dostał papkę 2 razy zanim usiadł, ale to na oczach babci i dziadka i dla ich spokojnego sumienia wink pluł, wzbraniał się, zaciskał szczęki big_grin
          Generalnie do tej pory nie lubi papkowatej konsystencji, nawet jak mu wyleję coś na podstawkę do karmienia, to średnio go to interesuje, rozpaćka, wetrze we włosy. Za to rzeczy twarde, o stałej konsystencji, które dobrze mu się trzyma uwielbia. Radzi sobie świetnie nawet z pojedynczymi groszkami zielonymi smile a ma tylko jednego zęba big_grin
          I u nas sprawdza się jedzenie wtedy, kiedy je ktoś inny, więc śniadanie jem ja i syn, najczęściej jajko/kasza/chleb, w czasie gotowania obiadu daję mu jakieś warzywo lub owoc, ale rzadko zjada, bo wtedy je sam, matka krząta się przy kuchence wink i jak wraca mąż z pracy o 17 to jemy we troje i wtedy młody dostaje coś z naszego talerza i wtedy zjada najwięcej, bo widzi, że my jemy smile
          Jeżeli Twoja córka się rwie do jedzenia, a sama nie siedzi, to ewentualnie posadź ją sobie na kolanach i daj do łapki coś mocno rozgotowanego, brokuła, kalafiora, ziemniaka, coś to łatwo rozpaćka dziąsłami i językiem. I pewno nie raz się zakrztusi, ale to normalne i bezpieczne, nie ma co mylić tego z zachłyśnięciem, jak dziecko kaszle i przechyla się do przodu, to da radę wypluć to coś, co mu przeszkadza. Chyba, że oczy zachodzą łzami, a dziecko z trudnością łapie powietrze, to wtedy pomoc rodzicielska wskazana smile
    • missgiggles Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 08.12.14, 16:47
      BLW ekspertki, ktòre nagabywałam, też kazały czekać do samodzielnego siedzenia. To uskuteczniamy łyżeczkologię póki co, chociaż mam na stanie już ośmiomiesięczniaka (nieuzbrojonego - zębów brak). I też się rwie do naszych talerzy jak dzika smile
      • bieniewicka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 08.12.14, 17:02
        Rozumiem wink No i co Twoja panna missgiggles lubi jeść z tej łyżeczki?
        U nas zęby dwa na razie i chyba zanosi się na więcej wnosząc po nocnym zachowaniu...
        • missgiggles Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 08.12.14, 20:22
          Co do ząbków, to my już żartujemy, że ich wcale nie będzie i zbieramy na implanty smile A co do łyżeczki, to lubi, nie protestuje. Uwielbia tylko zanurzyć rękę w talerzu albo chce tę łyżeczkę chwytać. A może ja w niej (córce, nie łyżeczce) zabijam samodzielność i powinnam jej dać to słupkowane warzywko do łapki? Hmhmhm.
    • justynak83 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 08.12.14, 18:15
      Mozesz posadzic core u siebie na kolanach. U nas blw ruszylo jak syn skumal ze jedzenie to jedzenie a nie zabawki. Bo wczesniej nie mialam sily ani ochoty sprzatac tego pobojowiska. Zaczelismy od lyzeczki a pozniej przyszedl taki czas ze syn koniecznie chcial jesc lapami. No i je sobie do dzis, niedawno skonczyl rok. Probuje tez sam jesc lyzka. Chodz jak juz sie naje lubi wetrzec sobie cos we wlosy a jak pojawi sie nowosc na stole to musi najpierw przejsc testy grawitacyjne wink
      • szonik1 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 08.12.14, 19:00
        Córka siedziała samodzielnie dopiero w 9 miesiącu, w krzesełku do karmienia, z rozszerzaniem zaczęłam, gdy miała 6,5 miesiąca. Zanim usiadła sama, jadła na moich kolanach, tj. trzymała się prosto, ale ja ją asekurowałam i jak coś, opierała się o mnie z tyłu. Zaczęłyśmy od marchewki, gotowanej, w słupkach i papce, ale hitem był wtedy (i pozostał nadal ulubionym warzywem do dziś) ogórek zielony w słupku. Najpierw szklarniowy, a potem kiszony ZE SKÓRĄ.
        Krztusila się parę razy, ale nigdy nie musiałam odwracać dziecka do góry nogami, nigdy też nie zachłysnęła się - a zakrztuszenie, a zachłyśnięcie to 2 różne pojęcia.
        Jest taka książka, "Bobas lubi wybór" - polecam.
      • kremka2014 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 08.12.14, 19:03
        Justyna, i to jest wlaśnie prawdziwe BLW!
    • zaz.u Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 08.12.14, 21:32
      Siedziec musi do blw
    • tlenek.molibdenu Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 08.12.14, 21:33
      Ja czekałam z rozszerzaniem diety, aż córka będzie umiała samodzielnie siedzieć (zaczęłyśmy w wieku 7 miesięcy), ale nie aż sama usiądzie (późno, miała ponad 10 miesięcy). U nas karmienie na kolanach zupełnie się nie sprawdziło, mała nie umiała się skupić, dopiero jak dostała własne krzesełko badania organoleptyczne ruszyły pełną parą smile
      • bieniewicka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 14.12.14, 18:39
        No dobra, a ja stabilinie ma sama siedzieć? big_grin Bo dzisiaj usiadła, najpierw podpierała sie rączką a po kilku godzinach już nie smile Tak czy siak nawet jeśli będziemy jechać z papkami to już na kolankach a nie w leżaczku.
        • amiralka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 14.12.14, 18:47
          Gratulejszyn smile Inaugurujcie śmaiło BLW! i daj znać jak Wam idzie. Mój ośmiomiesięczny potworek zajada pięknie ilości homeopatyczne, a potem patrzy na mnie z miną - a teraz dość wygłupów, dawaj prawdziwe jedzenko, co je masz pod bluzką wink
          • bieniewicka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 14.12.14, 20:08
            Tenkju tenkju, rozpiera nas duma big_grin Haha, no ciekawe jak i czy temat jedzenia sie rozkręci u nas. Amiralka, i on do Ciebie zerka z miną "a teraz bring on the good stuff" wink mimo że je stałe pokarmy nie na głodniaka i wcześniej dostaje pierś? smile No wiadomo, że dla wielu maluchów dużo później stałe pokarmy nabierają jakiegoś sensu i znaczenia wink
            • amiralka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 05:04
              Bieniewicka, właściwie tak, na samym początku w ogóle przerywał z płaczem posiłki, żeby się napić z piersi dziewczyny z forum kp podsunęły mi myśl, że to może refluks. Najprawdopodobniej mogło go palić, a mleko przynosiło ulge. Ja mam mleczne fontanny i to ponoc czesto sie wiaze z refluksem ukrytym, poszłam więc nawet z nim do osteopaty, i faktycznie kobietka potwierdzila, ze cos go tam lekko piecze.
              A teraz to juz roznie bywa, czasem nie proponuje mleka przed posilkiem, czasem popija tylko wodą (bidon ze słomką, bo miałam dość już obserwownia powietrznej ewolucji kubeczka doidy z wodą w efekcie nawet na ścianach), a o pierś przyjdzie prosić później (nauczyl sie nawet tak specjalnie kwiczeć o pierś big_grin). Ale je naprawde malenkie ilosci, zreszta zalezy co i kiedy.
              Na sniadanie najlepsza jest lyzeczka, najlepiej pusta, zajada się nią ze smakiem, czasem zje kuleczkę jakieś kaszy czy platkow na wodxie czy mleku ryzowym piers musi byc. Najwięcej zje na obiad ale to też zależy co, była faza na brokuły, teraz nic nie tknie jak nie ma czerwonego wink zupki wypija dwa lyki, czasem pol kubeczka (doidy). Na podwieczorek chetnie kawalek banana lub gruszki, kolacji odmawia w ogole. Ale stałym hitem są skorki od chleba wink
              Daj znać, jak Wam idzie, jestem bardzo ciekawa!
              • bieniewicka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 18:42
                Jasne amiralka, dam znać za jakieś 2 tygodnie smile Na razie hitem była papka burakowa (bo pewnie słodkie wink) aż się trzęsła żeby jej dać łyżeczkę - bo na razie nasze jedzenie funkcjonowało tak, że jej nabierałam a potem ona przejmowała łyżeczkę w swoje ręce. No i dzisiaj też spróbowaliśmy wody z doidy. Mała trzymała kubeczek a ja jej powoli przechylałam. Trochę się bałam tongue_out Ale bardzo jej się podobało.
              • jak-kania-dzdzu Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 18:50
                Amiralka to podobnie jak u nas, syn niemal 9 m i zjada mikro ilości 'normalnego' jedzenia. Na widok łyżeczki ma szczękościsk, ale dzisiaj mnie zaskoczył, ja mu od miesiąca z uporem maniaka podawałam kasze jaglaną pod różnymi postaciami, bo sama jem jaglankę na śniadanie, a on coś tam skubał, ale niewiele, a dzisiaj zrobiłam dla odmiany owsiankę i hicior! big_grin Nawet na widok łyżeczki buzię otwierał smile Chleb u nas też 'rządzi', wafle ryżowe ma natomiast syn w głębokiej pogardzie wink
                • amiralka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 22:05
                  O, a w jakiej formie owsianka? Ja musze dopiero rozgryzc te kasze, po miesiacu nauczylam sie lepic kulki z platkow jaglanych (pycha!) Owsiane wychodza mi na sypkocrying
                  • jak-kania-dzdzu Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 23:25
                    Akurat miałam w domu owsiane płatki błyskawiczne, wsypałam kilka łyżeczek do dużego kubka, zalałam wrzątkiem do połowy kubka, do tego pokrojona śliwka suszona i wyszedł w konsystencji glut big_grin Dziecku smakowało smile
    • ela.dzi Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 14.12.14, 22:53
      Ja uważam, że tak. Mój syn późno w ogóle siedział (jakieś 8,5 miesiąca) i do tego momentu nie dało się go 'posadzić', leciał od razu. Nie wyobrażam sobie, żeby jadł twarde pokarmy w takiej pozycji.
    • murwa.kac Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 05:36
      jak tu ktos napisal - niech Cie reka boska broni przed dawaniem twardych na pollezaco.
      osobiscie to nawet bym papki nie podala w takiej pozycji smile

      my czekalismy dopoki nie usiadl syn. czyli do ok 8 miesiaca. do tego czasu tylko na piersi byl.

      pamietaj, zeby nie dawac do łapy na start marchewki, banana i jablka
      forum.gazeta.pl/forum/w,97130,111289154,111289154,zdradliwa_trojca_Jablko_Banan_Marchewka.html
      ogolnie tu masz spora kopalnie wiedzy w temacie
      forum.gazeta.pl/forum/w,97130,111288364,111288364,DLA_POCZATKUJACYCH.html

      forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html


      i nie chodzi o to, ze blw zagwarantuje badz nie, ze dziecko bedzie jadlo.
      bo KAZDE dziecko je.
      tylko blw uczy szacunku do dziecka, do jego preferencji ilosciowych, smakowych etc.
      rodzice dziecka blw nie spinaja sie po prostu az tak bardzo i nie biadola, ze zjadlo tylko pol sloiczka czy 4 ml zupy (bo jak wink )
      • kremka2014 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 15:08
        Szanowne Panie. Chcialabym nadmienić, iż założeniem BLW nie jest tylko jedzenie w kawałkach. To w ogóle nie jest założeniem glownym no. W BLW chodzi o zabawe, wykorzystanie naturalnej ciekawości dziecka, szacunek do jego wyborów. Dlatego, jak nie siedzi - nie spinajcie się,ze się nie da, bo się da!dziecko od noworodka może BLW- to nowa teoria Kremki😉. Kremka swoim dzieciom daje WSZYSTKO co mozna zjesc do wachania. A ostatnio to mikrus kroplę z mandarynki dostal. No ale kwaśna byla😒
      • bieniewicka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 18:44
        Murwa, super, dziękuję za linki i za komentarz wink
      • bieniewicka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 19:20
        I apropos pierwszej pomocy - planuję w weekend się wybrać, ewentualnie w styczniu.
        edukacja.szpitalzelazna.pl/dla-rodzicow/kurs-pierwszej-pomocy-u-dzieci
    • mama.malegomuminka84 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 17:28
      ojej, czytam i sama nie wiem co mysleć. planuje rozszerzac diete sowjego synka ta metodą, ale na pewno poczekam aż będzie samodzielnie siedział - w rozumieniu takim, że ta pozycja jest dla niego już ok, jak sama go usadowię. i nie będę dawać wszystkiego co mozna zjeść, tylko do wyboru zdrowe rzeczy. a szczerze móiwac nie rozumiem przekonania, ze od pierwszego miesiaca mozna karmic tą metoda... co to za wybór kiedy maluch jeszcze nie umie wcelować, chwytać i praktycznie nie widzi przedmiotów/jedzenia przed sobą. chyba, że to był zart wink
      • bieniewicka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 18:31
        mamo małego muminka, przecież o to w tym chodzi - żeby było nieprzetworzone, zdrowe, najlepiej ze znanego źródła eko albo własnoręcznie upieczone smile I tak jak tutaj już dziewczyny napisały chodzi o niewpychanie w dziecko kolejnej łyżeczki "za mamusię" tylko o zaufanie i szacunek do dziecka, Ty decydujesz co, dziecko ile.
    • nowamama2 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 20:05
      ja chyba nie bede mieć innego yjścia jak blw.... niestety, bo nie jestem przekonana. Papki nie przechodzą, na łyżeczkę reaguje szczękościskiem sad
      • bieniewicka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 20:11
        Nowamama a ile ma Twoje dziecko? smile
      • babybump Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 20:14
        Możesz dziecku ręką podawać jedzenie. My mieszkamy wszystkie 'metody', w zależności od humoru córki. Czasami sama je wybierając z talerza to, na co ma ochotę, czasami karmię ją łyżką (kawałki, a nie papki), a czasami ręką wkładając rzeczy do buzi. Często sama mi pokazuje, jak chce jeść. Ja jej np. daję coś do rączki, a ona łapie moją rękę i sobie ją (wraz z jedzeniem które trzymam) wkłada do buzi.
        Tak więc nie ma tak, że albo papki, albo BLW.
        • babybump Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 20:16
          Zresztą my dorośli mamy podobnie, czasami mamy ochotę na papkę (ziemniaki puree), czasami kawałki widelcem (pieczony ziemniak), a czasami ręką (frytki). wink
          Moja córka akurat przechodzi uwielbienie nad pieczonymi ziemniakami z serem, ale akurat wydłubuje sobie ze skórki rączką...
      • zabka141 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 20:23
        No widzisz, wydaje mi sie ze masz inne wyjscie, bo to nie jest tak ze albo BLW albo tradycja. Dziecko potrzebuje zdrowych, zbalansowanych posilkow od 6 miesiaca zycia. Moze je jesc samo, z pomoca rodzica, lyzka, widelcem, reka, maczajac chlebek w jedzeniu. To BLW coraz bardziej zaczyna brzmiec jak jakas religia czy kult.
      • amiralka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 21:54
        Nowamamo, faktycznie sa dzieci, ktore nigdy nie akceptuja lyzeczki i papek. Wiele mam bylo zmuszone uprawiac blw zanim to mialo swoja nazwewink ale Twoja coreczka jest jeszcze mala, o ile pamietam, moze nie jest gotowa na rozszerzanie diety? Moze jeszcze otworzy buzie?
        Moj maly nawet lubi papki, ale on z tych z charakterkiem i nie daje sie karmic nikomu, purée je lapkami. Ale u nas BLW od poczatku.
      • ela.dzi Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 21:57
        Może być tak, że ani łyżeczka ani BLW przez dłuuugi czas smile
        • bieniewicka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 15.12.14, 22:11
          No właśnie, z jedzeniem jak ze wszystkim, każde dziecko ma swoje tempo smile
          • kremka2014 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 00:05
            BLW nie wyklucza papek czy jedzenia łyżeczką. Mam wrażenie,ze panuje tu jakaś zbiorowa fiksacja na tym jedynym elemencie, którym jest samodzielne jedzenie w kawałkach. Przecież to tylko jeden z aspektów BLW tak naprawdę. Moje dzieci od urodzenia poznają smaki poprzez a. Zapachy, b. Lizanie Np. Jablka czy gruszki. C. Smakowanie wycisnietego soku z czegostam starszakowi trafily się z czereśni i truskawki,a mlodszy to i z mandarynek jablek czy gruszek. I wszystko to przed 6 miesiącem. Plus rozcieranie w palcach przypraw, suszonych i świeżych ziół i dawanie do wąchania. A potem? Przyprawialam nu co sie dalo majerankem, koperkuem, tymiankiem, aby te pyry, dynie, marchewki tez mu pachnialy. Z czasem dostawal inne warzywa i inne przyprawy. Papkę też mozna jesc rączkami. BLW mówi o zabawie konsystencjami, poznawaniu tekstur, ciepłoty, zapachu itp. Poza tym nie wyobrażam sobie dawac twardego warzywa nawet siedzącemu niemowlęciu które nie ma za bardzo czym gryźć i za bardzo nie potrafi! To po prostu niebezpieczne! Znam dziecko niepełnosprawne, które rozwijało się prawidłowo do 8 miesiąca życia,ale zakrztusiło się jedzeniem i doszło do niedotlenienia😞.... My za miesiąc zaczynamy jesc😊. Starszak zaczynał od papek, ale stopniowo przechodziłam na coraz grubsza strukturę. Gdy mial 1,5 roku jadl kabanosy i ogórki kiszone, wiec papki mu nie zaszkodzily. Także, podsumowując, papki to nie zbrodnia, papki to element BLW tak jak Np. Kawalki.
            • justynak83 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 09:39
              No własnie ja też nie rozumiem tej całej fiksacji na punkcie 'stosowania metody BLW'. Samo już stwierdzenie 'stosowanie metody BLW' jest dla mine irytujące. Bo jaka to metoda, że dziecko dostanie do rączki kawałek chleba czy owoca, chyba kazdy z nas je chleb w ten sposób. Chodzi tylko o to żeby dziecku nie wciskać na siłe jedzenia i pozwolić mu się oswajać z jedzeniem tak długo jak tego potrzebuje. Akurat miksowanie jedzenia na papki i podawanie lyżeczką ma umożliwić dziecku próbowanie na pewnym etapie kiedy jeszcze nawet nie umie odgryzać kawałków czy to dziąsłami czy zębami. Poza tym my tez jemy musy owocowe, zupy itp. Mój syn 13m to co je sie ręką czy widelcem je ręką lub widelcem. To co połplynne -łyzeczka karmie go ja w drugiej ręce trzyma swoją łyżke i tez próbuje. Więć to naprawde nie jest tak że jeśli dziecko w wieku 6m nie dostanie jedzenia w kawałku nigdy nie zacznie ich jeść! I że robimy dziecku krzywde karmiąc go łyżeczką. Dzieckiem kieruje ciekawość i chce być coraz bardziej samodzielne i w pewnym momencie ono aż rwie się do tego żeby jeść samo, naśladując nas chce jeść sztućcami, wyciaga rączki do tego co na stole, podjada nam z talerza. To wszystko przychodzi samo- stopniowo. My zaczeliśmy od papek, pozniej widziałam że syn jest coraz bardziej gotowy i chętny żeby jeść nie miksowane jedzenie w takiej postaci w jakiej my jemy: kotlety, owoce, warzywa ogólnie rzecz biorąc kawałki. I wiedział już wtedy że służy to najadaniu się ale i tak lubi przeprowadzać różnego rodzaju testy najlepiej na nowościach. Przyszło to zupełnie samo i nie uważam żebym kiedykolwiek stosowała jakąkolwiek metode.
              • zabka141 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 11:12
                Kremka i Justynak, zgadzam sie z wami.

                Do tego mysle ze wiele osob zfiksowanych na punkcie blw robi bledy czekajac np. dluzej niz zalecane 6 miesiecy na wprowadzanie diety (no bo dziecko nie siedzi i sie kawalkiem udlawi) zamiast wprowadzac jedzenie w sposob, w ktory dziecko jest w stanie je zjesc z nasza pomoca (np. lyzeczka, czy wlasnie 2 lyzeczki w uzyciu - jedna dla rodzica, druga dla maluszka).

                Co wiecej takie fanatyczne blw moze oznaczac ze dziecko zjada mniej niz tak naprawde chcialoby zjesc. Widze to po swoijej malej, tak czasami ma ochote jesc tylko sama, ale zwlaszcza jak cos bardzo smakuje to chetnie tez korzysta z pomocy mamy dokarmiajacej, zeby wiecej danej rzeczy zjesc smile Czasami kawalki jedzenia sluza do miazdzenia, zabawy, polizania, a ten sam produkt na lyzeczce od mamy juz do jedzenia ze smakiem i checia.
                • tlenek.molibdenu Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 11:27
                  > Do tego mysle ze wiele osob zfiksowanych na punkcie blw robi bledy czekajac np.
                  > dluzej niz zalecane 6 miesiecy na wprowadzanie diety (no bo dziecko nie siedzi
                  > i sie kawalkiem udlawi) zamiast wprowadzac jedzenie w sposob, w ktory dziecko
                  > jest w stanie je zjesc z nasza pomoca (np. lyzeczka, czy wlasnie 2 lyzeczki w u
                  > zyciu - jedna dla rodzica, druga dla maluszka).

                  Ja czekałam 7 miesięcy. Wcale nie dlatego, że jestem fanatyczką BLW (chociaż faktycznie nigdy specjalnie niczego nie miksowałam), tylko dlatego, że jestem przeciwniczką karmienia dziecka czymkolwiek w pozycji półleżącej. Po skończeniu 7 miesięcy córka przestała się składać w pół i siedziała stabilnie w krzesełku, więc uznałam, że jest gotowa na rozszerzanie diety.

                  > Co wiecej takie fanatyczne blw moze oznaczac ze dziecko zjada mniej niz tak nap
                  > rawde chcialoby zjesc.

                  Teoretycznie tak, w praktyce, natomiast jeśli dziecko jest karmione piersią na żądanie, nie ma to wielkiego znaczenia. Rozszerzanie diety jest procesem, nie dzieje się z dnia na dzień i nic się nie stanie, jeśli przez pewien czas dziecko będzie tylko lizać jedzenie i się nim bawić. Oczywiście dla Ciebie może to być fanatyzm, dla mnie na przykład fanatyzmem jest wciskanie dziecku "kaszek", "obiadków" i "deserków" od ukończenia 4. miesiąca wink
                  • zabka141 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 12:11
                    Tlenek, ja tez jestem przeciwna wciskaniu.
                    • tlenek.molibdenu Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 12:36
                      Wiem, wiem, to nie był przytyk do Twojej wypowiedzi. Po prostu każdy ma inne postrzeganie fanatyzmu. To co Ty uznałaś za fanatyzm, dla mnie jest zdroworozsądkowe (niesiedzące dziecko nie jest gotowe do rozszerzania diety, nawet jeśli ma już 6 mcy). Natomiast dla mnie fanatyzmem jest to, co napisałam...
                • murwa.kac Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 19:31
                  zabka141 napisał(a):

                  Cytat Do tego mysle ze wiele osob zfiksowanych na punkcie blw robi bledy czekajac np. dluzej niz zalecane 6 miesiecy na wprowadzanie diety

                  to nie jest blad czekanie dluzej.
                  wiecej - rzadko ktore dziecko ma uklad pokarmowy w wieku 6 miesiecy rozwiniety na tyle, by rozszerzac diete.

                  Cytatzamiast wprowadzac jedzenie w sposob, w ktory dziecko jest w stanie je zjesc z nasza pomoca (np. lyzeczka, czy wlasnie 2 lyzeczki w uzyciu - jedna dla rodzica, druga dla maluszka).

                  mozna tez.
                  ale czy trzeba koniecznie?
                  nie.

                  CytatCo wiecej takie fanatyczne blw moze oznaczac ze dziecko zjada mniej niz tak naprawde chcialoby zjesc.

                  a to czemu?
                  dajesz dziecku tyle ile chce i wsio.

                  CytatCzasami kawalki jedzenia sluza do miazdzenia, zabawy, polizania, a ten sam produkt na lyzeczce od mamy juz do jedzenia ze smakiem i checia.

                  bzdura i mega uproszczenie.
                  • zabka141 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 20:01
                    murwa.kac napisała:

                    > to nie jest blad czekanie dluzej.
                    > wiecej - rzadko ktore dziecko ma uklad pokarmowy w wieku 6 miesiecy rozwiniety
                    > na tyle, by rozszerzac diete.
                    >

                    Powiedz mi dlaczego jedne zalecenia WHO (np. o dlugim karmieniu piersia) sa przez ciebie akcpetowane, a inne (np. te o wprowadzaniu pokarmow stalych w wieku 6 miesiecy) juz nie? Wlasnie w tym okresie dzieciom zaczyna brakowac zelaza i stad rozszerzamy diete. Do tego nie wiem skad to stwierdzenie ze uklad pokarmowy 6 miesieczniaka nie jest w tym okresie wystarczajaco rozwiniety, na pewno nie pochodzi i badan naukowych czy od lekarzy.
                    • murwa.kac Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 18.12.14, 06:16
                      zabka141 napisał(a):


                      Cytat Powiedz mi dlaczego jedne zalecenia WHO (np. o dlugim karmieniu piersia) sa przez ciebie akcpetowane

                      pomylilas mnie z kimś innym smile

                      Cytata inne (np. te o wprowadzaniu pokarmow stalych w wieku 6 miesiecy) juz nie?

                      to nie chodzi o akceptacje.
                      tylko o gotowosc dziecka.
                      6 miesieczne dziecko, skoro nie siedzi nie jest gotowe do rozszerzania diety.
                      ewolucyjnie.
                      myslisz, ze przed wiekami dzieci mialy jedzenie rozdrabniane na papki?

                      poza tym jak sama zauwazylas - to sa jedynie REKOMENDACJE.


                      Cytat Wlasnie w tym okresie dzieciom zaczyna brakowac zelaza i stad rozszerzamy diete.

                      bzdura.
                      nie rozpowiadaj farmazonow, bo jeszcze niektore matki uwierza.
                      owszem, MOZE brakowac zelaza, ale nie jest to norma lecz wyjatkiem.


                      CytatDo tego nie wiem skad to stwierdzenie ze uklad pokarmowy 6 miesieczniaka nie jest w tym okresie wystarczajaco rozwiniety,

                      obserwacje dzieci, zdolnosc wyciagania wnioskow z calej lawiny postostow na forach pt moje 4 miesieczne dziecko wypluwa jedzenie, moje 6 miesieczne dziecko placze po marchewce etc., moj brak cisnienia, ze dziecko MUSI.

                      Cytatna pewno nie pochodzi i badan naukowych czy od lekarzy.

                      akurat lekarze pediatrzy maja BARDZO kiepska wiedze na temat zywienia niemowlat. Ci ktorzy ja maja to swiete grale. wiec bym sie nie zapedzala z tymi auterytetami i ich badaniami. wystarcz poczytac jakim bublem jest poradnik zywienia niemowlad sprzed dwoch lat bodajże. sygnowany przez lekarzy, specjalistow, badania, a jakże!
                      • zabka141 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 18.12.14, 11:11
                        murwa.kac napisała:

                        > myslisz, ze przed wiekami dzieci mialy jedzenie rozdrabniane na papki?
                        >

                        Widzisz, to jak zywili sie ludzie przed wiekami to niekoniecznie pomysl na to jak mamy zywic swoje dzieci w obecnych czasach.

                        Co ciekawe, w odpowiedzi na twoje pytanie w niektorych plemionach mamy karmily dzieci jak ptaszki, rozdrabniajac im jedzenie w swoich buziach i podajac w ten sposob do malych pyszczkow. To jest obecnie praktykowane przez rodzicow fanatycznie przestrzegajacych zasad attachment parenting, dziwne ze o tym nie slyszalas?

                        • bieniewicka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 18.12.14, 18:00
                          Ja tam się na teorii AP nie znam, ale trudno mi sobie wyobrazić żeby powszechnie promowano taki pre-chewing jako zasadę AP.
                        • murwa.kac Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 18.12.14, 20:08
                          skad pomysl, ze nie slyszalam?
                          • zabka141 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 18.12.14, 23:23
                            Slyszalas, nie slyszalas, a jednak pisalas ze dzieci przed wiekami nie mialy jedzenia rozdrabnianego na papki.

                            murwa.kac napisała:

                            > skad pomysl, ze nie slyszalam?
                            >
                            >
                            • murwa.kac Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 19.12.14, 06:52
                              mylisz pojecia moja droga.
                              zdarza sie.
                              • zabka141 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 19.12.14, 09:49
                                Uwielbiam takie odpowiedzi smile

                                murwa.kac napisała:

                                > mylisz pojecia moja droga.
                                > zdarza sie.
                                >
                                >
              • tlenek.molibdenu Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 11:44
                > Więć to naprawde nie jest tak że jeśli dziecko w wieku 6m nie dostanie jedzenia w ka
                > wałku nigdy nie zacznie ich jeść!

                Oczywiście, że zacznie jeść, chociaż w swoim otoczeniu widzę sporo 1,5-roczniaków i 2-latków, które wciąż są karmione łyżeczką. Natomiast masz rację, przede wszystkim każdy powinien robić tak, jak pasuje jego rodzinie i dzieci karmione papkami też naturalnie dorastają do podbierania rodzicom z talerza normalnego jedzenia.
                Ja "stosowałam metodę BLW" (hehe, też nie lubię tego określenia tongue_out) ponieważ podobało mi się, że oddaje inicjatywę w ręce dziecka. Nie ukrywam też, że przy bardzo absorbującym niemowlaku, jaki był mi dany, ważne było, by nie gotować dla niego osobno oraz by niejako "celebrować" wspólne posiłki, kiedy córka zajmuje się chwilę swoją tacką z warzywami, "rozmawiamy" sobie, a ja mam czas zjeść ciepły obiad.
              • leminia Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 13:33
                Jak ja lubię te dyskusje o BLW tongue_out Nie stosowałam żadnej "metody". Robiłam to co na danym etapie rozwoju mojego dziecka wydawało mi się najwłaściwsze. Zaczęliśmy od papek, po jakimś czasie dostał jedzenie do łapki, pojawiły się też pierwsze próby samodzielnego trafienia łyżeczką do buzi. Jak bardzo chce sprawdzić konsystencję jogurtu albo się świetnie się bawi pustym opakowaniem (i demoluje przy tym ścian) to owszem pozwalam, sama na jego miejscu byłabym ciekawa wink
                • leminia Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 13:35
                  i nie demoluje przy tym ścian smile
    • aamarzena Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 13:26
      Tak jak wyżej dziewczyny pisały musi siedzieć. Przynajmniej na tyle, że jak posadzisz w krzesełku to nie zjeżdża, nie przechyla się, tylko siedzi stabilnie. Dobrze by maluch potrafił samodzielnie pochylić się do przodu gdy się czymś zakrztusi. U mnie to działało u obu cór - parę razy pokazałam jak pochylić się, gdy się zakrztusiła i potem sama mała zaczęła się przechylać. Młodsza (8 m-cy) też już to załapała - jak coś poleci nie tak to odpycha się łokciem od oparcia lub prostuje się i pochyla lekko do przodu, wtedy bez problemu odkrztusi to co wleciało.
      Jeśli dana potrawa jest papkowata daję na łyżeczce, przy czym młoda raczej sama tą łyżeczką kieruje do buzi. Gdyby ją karmić to po 3-4 łyżeczkach, a często i na sam widok łyżeczki, dostaje szczękościsku.
      Co do zjedzenia w ilościach by się najeść: starsza złapała w wieku około 9 m-cy i przestała każdy posiłek zapijać piersią, młodsza ma 8 i na razie jest faza zabawy i smakowania, a od niedawna po każdym "posiłku" domaga się wody. Pierś nadal rządzi smile
      • kremka2014 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 20:21
        Można trzymać dziecko na kolanach , jest to też jakieś wyjście, dopóki nie siedzi. Jednak najwazniejsza jest obserwacja malucha i podążanie za jego rozwojem. Nie każde nawet 7-miesięczne dziecko nawet już siedzące będzie potrafiło dokładnie rozetrzeć kawalki tak aby się nie krztusić.
        Ja akurat stronię od jakiejkolwiek skrajności. Kiedyś zdziwiła się moja kuzynka, że mój starszak w wieku 1,5r. je łyżeczką, a jej dwulatka nie. A czemu? Bo się pobrudzi...... Bosz lapy opadujom😉
        • gosza26 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 21:18
          kremka2014 napisał(a):

          Bo si
          > ę pobrudzi...... Bosz lapy opadujom😉

          Ostatnio po obiedzie syna musiałam wykąpać big_grin
          • kremka2014 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 16.12.14, 22:41
            Noop rok macierzynskiego nie na darmo 😊jest co robić
            • gosza26 Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 17.12.14, 10:48
              Poza tym "pobrudzić się" to dziecko może dostając jedzenie z łyżeczki. Początki to sajgon na i przy dziecku smile Dzisiaj nasze śniadanie to przygotowanie (i tak robiłam to samo dla siebie i syna)+jedzenie+posprzątanie sajgonu to ok 30 min.
              Parówka czy gotowa kaszka to parę min i po sprawie. Nie ma co oszukiwać trzeba mieć w sobie dużo zaparcia.
              • bieniewicka Re: Czy samodzielne siedzenie przy BLW jest konie 25.01.15, 17:45
                Dziewczyny, to może mały update jak to u nas idzie smile

                Od ponad miesiąca moja córcia je rączką. Do tej pory gotowane warzywa na parze, kasza manna, kasza kukurydziana, kasza jaglana, kuskus, ryż i świeże owoce (banan, gruszka i gotowane jabłko, jeszcze świeżego nie daje) i kremy warzywne. Z warzyw: marchew, dynia, burak, ziemniak, batat, seler, topinambur, por, brokuł, kalafior, cukinia. Przerobiliśmy też świderki z sosem (brokuł, gruszka, natka pietruszki) a ostatnio spróbowała pulepcików z indyka. Kremy wypija z doidy ale lubi też jak nabieram na łyżeczkę i daję jej łyżeczkę a ona trafia do buzi. Dostaje też czasami pieczony przez tatę chlebek do tych kremów. Do posiłków dostaje też wodę w doidzie, po miesiącu fajnie już z niego pije, ale nadal pomagam podtrzymując od dołu.

                Kremy są najcześciej z 2-4 warzywek i np kaszy kukurydzianej. Bardzo lubi kombinację batat/kalafior albo burak/jabłko/por.

                Ulubieńcy - cukinia, gruszka i banan
                Niewypały - ogórek świeży, melon i bieluch.

                I powiem Wam że te niewypały uświadomiły mi, że ona naprawdę to lubi, to znaczy lubi jak jej daje posiłki! smile Po tych niewypałach patrzyła na mnie z takim zawodem, aż zaczęła popłakiwać. I tylko wyglądała czy jest coś innego! Tak z nadzieją! Uspokoiła się jak jej dałam sprawdzone cukinię i brokuła wink

                Początki kosztowały mnie sporo nerwów bo przecież jak to?? Jak ona sobie poradzi?? I te pierwsze odruchy wymiotne i pierwsze zakrztuszenia... Ale bardzo się cieszę, że nie zmieniłam zdania. Widzę jak córcia lubi te "rozrywki spożywcze" bo jeszcze prawdziwym jedzenie chyba nie da się tego nazwać. Mnóstwo trafia do buzi, ale i tak 3/4 jest metodycznie wypluwane big_grin Taka mucha-plujka z tej mojej dziewczyny.

                Ale zawartość pieluchy diametralnie inna od tego co było tylko na moim mleku, więc wiem że pluje ale i tak cośtam połyka wink

                21 maja skończyła 8m. Obecnie jej plan posiłków stałych wygląda tak:

                Po około godziny od wstania owoc ok.9 (nie chciała jeść o tej porze kaszy jaglanej z owocem)
                Po pierwszej drzemce lunch ok 13
                Po drugiej drzemce obiad ok 17

                W międzyczasie kp na żądanie, średnio od rana do wieczora 6-9 razy.
                Jeśli macie jakieś uwagi/sugestie (mimo że to niemowlak a nie rozszerzanie wink) to chętnie wysłucham smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka