Witajcie,
już od jakiegoś czasu podczytuję to forum, ale dopiero teraz znalazłam chwilę, by dopytać o swoje problemy - z góry uprzedzam, że w temacie macierzyństwa jestem zupełnie zielona, pierwsze dziecko a w okolicy brak dzieciatych koleżanek/babci itd.
Mały ma 6ty tydzień, karmiony wyłącznie piersią, przyrasta ładnie (łącznie 1 kg w 4 tygodnie, aktualnie waży ok 5,400). Jakiś tydzień temu pojawiła się u niego wysypka, początkowo wzięłam ją za trądzik niemowlęcy, ale mocno się to nasilało i wczoraj podczas wizyty położna stwierdziła, że jej to wygląda na klasyczną skazę białkową. Poradziła smarować buzię Bepanthenem (mam go w domu, bo używam do pupy) i upewnić się u lekarza co do samej alergii.
I tu mam parę pytań - czy rzeczywiście Bepanthen jest ok do stosowania na buzię? Wysypka jest dość rozległa - twarz, skóra pod włoskami, szyja i dekolt; bardzo dużo krostek (to się chyba kaszką manną określa

), przy czym większość jest zaczerwieniona, część zbija się w większe obszary zaczerwienienia.
Wizytę u lekarza mam na czwartek (16ego) na szczepienie - powinnam się w związku z tą alergią zameldować tam wcześniej, czy mogę poczekać? Mleko i pochodne wyeliminowane, po namyślę wyrzucę też chyba jajka (dieta eliminacyjna to dla mnie przekleństwo, nie chcę się męczyć 2-3 tyg bez efektu, jakby się okazało, że jajka też uczulają).
Dodatkowo mały zaczął bardzo mało spać, jak podliczam wczorajszy czy dzisiejszy dzień to wychodzi coś ok 12h (nie liczę kilkuminutowych drzemek w trakcie prób ululania). Męczą (i czasem nawet wybudzają) go kupy - zawsze robił ich bardzo dużo i bardzo wodnistych, ale do tej pory samego "procesu" jakby nie zauważał. Teraz zdarza mu się nawet przez godzinę czy dwie wiercić i sapać, by w końcu z płaczem wyrzucić z siebie kupę.
Generalnie mam wrażenie, że zrobił się bardziej marudny i płaczliwy, częściej i krócej przystawia się do piersi (takie ssanie przez 5-7 minut co chwilę).
Mogę te wszystkie objawy przypisać alergii i liczyć, że miną po odstawieniu alergenu? Czy mam szukać jeszcze czegoś innego? Prawdę mówiąc jestem bardzo zmęczona, wizja diety bezmlecznej mnie przeraża (jestem bardzo nabiałowa) i generalnie kondycja psychiczna pozostawia trochę do życzenia

Mały spał dziś (od północy licząc) 10,5h i właśnie obudził się z płaczem po 45 min drzemce - a ja powoli mam dość
Btw - miód to też alergen? Bo różne rzeczy na jego temat czytam...