Dodaj do ulubionych

Koszmarne noce u 11m

16.05.16, 15:16
Obiecałam sobie, że już nigdy nie będę nikogo zamęczać tematem niespania mojego dziecka, jednak życie ciągle mnie zaskakuje i az nie mogę pojąć, że z każdym miesiącem,zamiast lepiej, jest zwyczajnie gorzej...
Młody mój, niespełna 11m, urządza w nocy istne koncerty. Usypiany na noc ok 19, czasem usnie po 20min,czasem po godzinie. Ok, rozumiem i akcepuje smile
Ale dalej jest hardcore - pobudki, takie już z krzykiem, staniem w łóżeczku i płaczem, średnio co 1-2h (tych bez podnoszenia się, nie liczęsmile. Po piersi odkładany do łóżeczka, przekręca się, siada, znowu wyje, wstaje. Potrafi tak całą noc. Czasem zdarzy się sen 2h -jak po piersi i krzyku dostanie dodatkowo mm. Ale czasem nie chce, przeciwbólowe środki nie pomagają, spanie z nami, noszenia. No nic!
Oczywiście staram się stosować do wszelakich rad, ma cicho, ciemno, jest wybawiony, nie przemęczony(chyba).
Nigdy nie siądzie, nie połozy się sam, choćby miało to trwać i trzy godziny -tak, niestety sprawdziłam, moja cierpliwość tez ma swoje granice...
Wstajemy po takiej nocy przeczołgani, najgorsze, że nadzieja pokładana w mm na nic się zdała
Ogólnie to dziwny typ - nie ma ani jednego zęba, chleba, bułki nie zje, smoczka uwielbia, wyć uwielbia. Ogólnie jest usmiechnięty, w dzień sypia 2 razy, czasem poł h, czasem 2.
Zero prawidłowości..
Może któraś z Was ma podobnie i zechciałaby się podzielić jakąś nowatorską, złotą radą smile
Obserwuj wątek
    • carmelita81 Re: Koszmarne noce u 11m 16.05.16, 15:42
      A ten smoczek to tylko do spania czy cały czas? No i jak zasypia - Sam czy ze wspomaganiem typu pierś bujanie itp?
      To już któryś Twój wątek i zaczynam podęjrzewać że trafił Ci się naprawdę trudny egzemplarz co nie oznacza że nie trzeba próbować mu pomóc ( i wam też)
      • marcik844 Re: Koszmarne noce u 11m 16.05.16, 15:48
        Smoczek do spania obowiązkowo ale (nad czym niezmiernie ubolewam)także w dzień, w czasie kryzysów typu nie pomaga juz nic". Tylko ten jeden gadżet do snu.
        Zasypia w łóżeczku bez piersi (chyba że wieczorem) trzymając mnie za rękę lub mając moja rękę na plecach. Po przebudzeniu próbuje to wszystko odtwarzać ale na nic się zdajesad
        Serio,11m,zaraz powrót do pracy a ja co tylko oko zamknę, to już muszę wstać, żeby królewicza położyć z pozycji stojacej bo przecież sam nie da rady!
        • leni6 Re: Koszmarne noce u 11m 16.05.16, 18:09
          Napisze ci tylko, ze u mnie jesli chodzi o sen to dwunasty miesiąc był najgorszy. Bardzo bałam sie powrotu do pracy w tych warunkach, ale po trochę ponad miesiącu z dnia na dzien wróciliśmy do stanu sprzed tego zamieszania.
        • carmelita81 Re: Koszmarne noce u 11m 16.05.16, 19:29
          To trzymanie za rękę może być problemem - jak zasypia to jest ta Twoja ręka a jak się przebudza to jej nie ma a on nie wie co się dzieje.I nawet jeśli próbujesz znowu z ta ręką to on jest już wybudzony i zdenerwowany - ma prawo nie działać. Wyobraź sobie że Ty zasypiasz przytulona do męża a budzisz się i stwierdzasz że go nie ma - i co spokojnie zasypiasz i spisz czy zaczynasz się denerwować i go szukać?
          Sprawdź jeszcze czy nie przebudza się jak smoczek mu z buzi wypadnie - może nie potrafi go znaleźć i stąd te płacze.
          • kjut Re: Koszmarne noce u 11m 17.05.16, 16:06
            Duzo bardziej martwiloby mnie gdyby w ramach "nie denerwowania mnie" w ogole odmowil przytulania mnie wieczorem uncertain
            • carmelita81 Re: Koszmarne noce u 11m 17.05.16, 21:11
              Kjut dotychczas miałam Cię za jedną z bardziej rozsądnych i tolerancyjnych osób na tym forum. Ale widać czas najwyższy zmienić zdanie.,Ja próbuje pomóc Ty póki co chyba próbujesz wpędzić dziewczynę w poczucie winy bo chce zrobić coś dla swojego dziecka...
              • kjut Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 09:23
                Ja nikogo w poczucie winy nie wpedzam, napisalam jak bylo u mnie, napisalam co ja proponuje i wyrazilam swoje zdanie na temat pozostalych rad w tym watku.
    • kjut Re: Koszmarne noce u 11m 16.05.16, 16:51
      A dawno zaczal wstawac? Bo moj to mial takie przejsciowe fazy, gdy sie nie mogl nowa umiejetnoscia nacieszyc. I gdy wstawac zaczal, to nijak lezec nie chcial tongue_out Potrwalo to ze 2-3 tygodnie pewnie i mu przeszlo. A potem sie zaczelo sprowrotem gdy zaczal chodzic.

      Jesli to ten przypadek to ja bym sie raczej nastawila na dyzury w nocy na zmiane z mezem i przetrwanie najblizszych 2-3 tygodni. I na powtorke jak zacznie chodzic wink
    • nammkha Re: Koszmarne noce u 11m 17.05.16, 15:54
      A nie uważasz, że Twoje dziecko jest już za duże na karmienie w nocy? On już nie potrzebuje w nocy jeść. Może przebudza się z przyzwyczajenia, że dostanie pierś. Jeśli nie jadłby w nocy (nie dawałabyś pokarmu) to nie miałby po co się budzić...
      • kjut Re: Koszmarne noce u 11m 17.05.16, 16:08
        Nie bylabym taka jednoznaczna w osadach. 11 miesieczniak jak najbardziej ma prawo potrzebowac jeszcze nocnych karmien.Nie tylko ze wzgledu na przyzwyczajenia. I nawet odstawienie od piersi w nocy nie gwarantuje braku pobudek.
      • marcik844 Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 09:01
        Hmmm, to zapraszam do siebie i może mu to powiesz smile
        Córka, karmiona piersią 18m, budziła się w nocy do końca karmienia. Syn, od tygodnia, czyli odkąd je mm, je 2x butle po ok 180 ml.
        Oczywiście, że wolałabym by nie jadł w nocy, pięknie spał, nie krzyczał i się nie budził. ale pobożne życzenia sobie a życie sobie!
        Swoją drogą co to za rada -" A nie uważasz, że Twoje dziecko jest już za duże na karmienie w nocy? On już nie potrzebuje w nocy jeść. Może przebudza się z przyzwyczajenia, że dostanie pierś. Jeśli nie jadłby w nocy (nie dawałabyś pokarmu) to nie miałby po co się budzić..." - co to ma wnieść w moje dotychczasowe życie, bo nie bardzo rozumiem. Mam wziąć 11-miesięczniaka na poważną rozmowę i zakazać mu jedzenia w nocy????
        • nammkha Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 13:13
          A jakich sposobów na oduczenie jedzenia w nocy już próbowałaś?
          Tutaj możesz poczytać jak to się robi. Może akurat coś zadziała?
          www.mamydopogadania.pl/2015/10/6-sposobow-na-to-jak-oduczyc-dziecko.html
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 15:32
          Może przebudza się z przyzwyczajenia, że dostanie pierś. Jeśli nie jadłby w nocy (nie dawałabyś pokarmu) to nie miałby po co się budzić..." - co to ma wnieść w moje dotychczasowe życie, bo nie bardzo rozumiem.

          Może to, że zacznie przesypiać lepiej noce? Chyba po to powstał ten wątek? Chciałaś rady, to dostałaś ją.

          >Mam wziąć 11-miesięczniaka na poważną rozmowę i zakazać mu jedzenia w nocy????

          I po co ta ironia? Nie musisz go brać na poważną rozmowę. Masz mu prosto zakomunikować, że jest noc, a w nocy się śpi i położyć go z powrotem do łóżka (ewentualnie podawać mu wodę do picia). Tak samo, jak tłumaczysz, że nie wolno dotykać kuchenki, albo nie wiem, bawić się telefonem mamy. Będzie protestował - jasne, tak samo, jak gdy zabraniasz mu czegoś, czy robisz coś nie po jego myśli. Spróbuj chociaż przez jedną, dwie noce - w końcu i tak wstajesz do niego co chwilę, więc twoja sytuacja się jakoś drastycznie nie zmieni.
          • marcik844 Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 19:00
            No tak,tyle za ja juz tego próbowałam -jak napisałam, bez jedzenia potrafi wyć nawet 3h.
            Ironia to podobno narzędzie tudzież inteligentnychwink
            Tu pojawiła się w odpowiednim kontekście - bo niby jak inaczej mam mu zakazać jedzenia, jeśli już mu nie dałam a on wyje???
            Rady typu "spróbuj mu wytłumaczyć, że ma nie jeść" serio nie dzialaj na 11 miesięczniaka, no chyba ze mój wyjątkowo mało kumaty...
            • babybump Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 19:37
              W jaki sposób zasypia na noc? Jak wygląda rytuał?

              Twoje dziecko owszem, jest głodne w nocy, bo jest przyzwyczajone do jedzenia w nocy. Załóżmy, że podczas każdej pobudki je 100ml i założmy że to jest 100kcal. Jeśli je np 6 razy w nocy, to jest 600kcal. Nie mozesz mu nagle przestać dawać 600kcal, bo to byłby spory deficyt dla takiego dziecka.
              No więc co zrobić? Musisz przerzucić te nocne kalorie na dzień, ale oczywiście nie wszystkie na raz. Możesz to zrobić na trzy sposoby:
              1) redukujesz ilość karmień na pół, czyli podajesz pierś podczas co drugiej pobudki, czyli zamiast np co 1.5 godziny, to czekasz aż minął 3 godziny. Wcześniejszymi pobudkami zajmuje się tata. Po 1-3 nocach zamiast 3 godzin, odczekujesz 4 godziny, po kolejnych nocach czekasz 5 godzin, następnie 6 itd. Aż dojdziesz do jednego karmienia po co najmniej 9 godzinach (ok godziny 4tej, nigdy nie po 5tej).

              2) redukujesz długość każdego karmienia, czyli zamiast karmić z obu piersi podczas każdej pobudki, to podajesz tylko jedną pierś. Następnie co noc skracasz długość każdego karmienia - najpierw 15 minut, potem 10 minut, pote, 5 minut, potem 2 minuty, aż w końcu przestajesz podawać pierś podczas tej pobudki. Tata zajmuje się pobudką.

              3) kombinacja sposobu 1) i 2), czyli redukujesz ilość karmień na pół i rozciągasz czas przed karmieniem, plus skracasz długość karmienia.

              W tym czasie karmisz ile się da w ciągu dnia, aby przerzucić te kalorie, które 'obcinasz' w nocy na dzień.

              Ostatnie karmienie przed snem musi być na początku rytuału, w tym wieku najlepiej przed kolacją i przed kąpielą.

              O odpowiednim planie dnia to już wiesz, Rytuał, zaciemnienie, szum itd.
              • babybump Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 19:40
                babybump napisała:

                Aż dojdziesz d
                > o jednego karmienia po co najmniej 9 godzinach (ok godziny 4tej, nigdy nie po 5
                > tej).
                >

                Oczywiście możesz dalej to ciągnąć aż dojdziesz do 0 karmień. Jeśli dziecko zaczyna budzić się po 5tej, to można uznać, że wytrzyma do 6stej i po 5tej już nie karmisz. To się szybko zamienia w nawyk, gorszych od tych, co masz w tej chwili. Pobudki związanej z karmieniem w okolicach godz 5te naprawdę jest się trudno pozbyć.
                Teoretycznie zdrowe 11-miesięczne dziecko, które je posiłki stałe składające się z wszystkich grup żywieniowych nie musi jeść w nocy.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 19:40
              A to przepraszam - nie doczytałam uncertain Masz twardego zawodnika. Chyba nie pozostaje ci nic innego niż dalej próbować. Albo odpuścić.
    • kjut Re: Koszmarne noce u 11m 17.05.16, 16:09
      Nie ogarniam rad w tym watku. Dziecko sie budzi w nocy a powtarzajace sie rady sprowadzaja sie do "na pewno jestes za blisko niego". Nie trzymaj za reke, nie dawaj piersi... Strasznie to forum sie smutne zrobilo...
      • nammkha Re: Koszmarne noce u 11m 17.05.16, 21:04
        Nie dawaj piersi - czy to oznacza nie bądź blisko "nie kochaj" "nie pocieszaj". Nie. To już jest Twoja interpretacja. Można być blisko, a zarazem stworzyć przestrzeń w której mama może się wyspać. Przecież po miesiącach wstawania do noworodka i niemowlęcia jej się to należy.
      • zmeczona_mama83 Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 13:17
        Kjut różne są podejścia i sposoby postępowania z dziećmi, stąd różne rady, myślę że nie ma sensu oceniać. Każdy robi to co uważa za słuszne, można się podzielić własnymi doświadczeniami ale nie powinno się krytykować innych, że robią inaczej. Dla mnie np. smutne jest, że krytykuje się matki, które nie reagują na każdy płacz dziecka podaniem piersi czy nie śpią z dzieckiem w jednym łóżku, zarzuca się im brak miłości itp.... Różne są dzieci, różni rodzice i sytuacje w życiu. Nie każdy może liczyć na pomoc rodziny czy męża, nie każdy jest w stanie normalnie funkcjonować zarywając codziennie noce, a szczególnie jeśli chodzi do pracy. Niektórzy potrzebują rozwiązań, nawet radykalnych, bo nie są w stanie przeczekać aż się poprawi i mają do tego prawo.
        Poza tym zastanawia mnie, czemu większość problemów z pobudkami co 1-2h dotyczy dzieci piersiowych a nie butelkowych wink Jeszcze spanie w jednym łóżku i karmienie cycem co chwile jakoś mogę sobie wyobrazić, ale podgrzewanie co chwile wody, robienie mleka, mycie butelek (chyba że ktoś na noc od razu szykuje kilkanaście to myć może rano wink ) to już dla mnie hardcore. Czyżby dzieci butelkowe miały inne potrzeby? Bardziej najedzone? Jeśli tak to czemu podanie mm zamiast piersi nie rozwiązuje problemu?
        • amiralka Re: Koszmarne noce u 11m 21.05.16, 23:06
          >Czyżby dzieci butelkowe miały inne potrzeby? Bardziej najedzone?
          W pewnym sensie tak, można tak powiedzieć. Zaczynając od tego, że normą są dzieci piersiowe - normą jest właśnie taki wzorzec snu. Normalnie dziecko śpi płytko, przy końcu każdej fazy snu wybudza się, sprawdzając czy opiekun jest w pobliżu, czy jest bezpiecznie. Normalnie dla dziecka bezpieczeństwo to pierś matki. Possie trochę, za godzinę, dwie może ssać dalej. Takie wybudzanie się preferowała ewolucja, taki wzorzec snu chroni też przed tzw. śmiercią łóżeczkową. Nocne mleko też jest inne niż dzienne - na przykład ma więcej tłuszczu, które przyspieszają dojrzewanie neuronów.
          Dzieci butelkowe dostają w butli mleko dla cielaków, które zupełnie inaczej się trawi - takie dzieci najczęściej od początku śpią dużo głębszym snem, organizm musi zużyć dużo więcej pracy na trawienie. Stąd bardzo przestawiają się na dojrzały typ snu, który akurat niezbyt jest dla nich dobry, ale pewnie wygodniejszy dla niektórych rodziców.
          Swoją drogą innym wytłumaczeniem częstego wybudzania się, zwłaszcza w drugiej połowie życia jest rozwój motoryczny, w trakcie płytkiego snu podobno mózg dokonuje operacji zapamiętywania sekwencji ruchowych. Ot, fizjologia.
          • zmeczona_mama83 Re: Koszmarne noce u 11m 22.05.16, 09:11
            Znam Twoje zdanie na temat snu i kłócić się nie chce, ale nie mogę się zgodzić z tym, że taki jest wzorzec snu. Znam wiele dzieci kp, które nigdy nie były uczone samodzielnego zasypiania, nikt nie oduczał jedzenia w nocy a mimo to budziły się 1-2 razy na jedzenie w nocy. Niektóre potrafiły spać długo i snem głębokim tak, że nawet nie dało się ich obudzić na karmienie. Mój kp po okresie noworodkowym jadł w nocy 2 razy, przesypiał ciągiem nawet 5h. Inna fizjologia, inny wzorzec? Syn koleżanki skończone 8 miesięcy, śpią razem a budzi się tylko raz na cyca.
            Jeśli problemy ze snem lub ich brak to kwestia rodzaju mleka, to dlaczego u dzieci kp podawanie mm nie rozwiązuje problemu?
            Co do mm to jak sama nazwa wskazuje, jest ono modyfikowane, owszem na bazie mleka krowiego, ale skład jest zmieniony tak, żeby był jak najbardziej zbliżony do mleka kobiecego. W tej formie raczej cielakowi nie posłuży i nie zaspokoi jego potrzeb, bo ma inne wartości. Oczywiście mm nie jest tak wartościowe jak mleko matki, inaczej się trawi, z tym się zgodzę, ale nie jest to mleko dla cielaków. Zresztą jak już jesteśmy przy zwierzętach gospodarskich to najbardziej zbliżone pod względem składu do mleka kobiecego jest mleko klaczy, zawiera np. podobne białka które nie występują w mleku krowy, kozy czy owcy wink
            • amiralka Re: Koszmarne noce u 11m 22.05.16, 09:33
              Mysle, ze to nie dyskusja o mm wiec nie ma sensu zaglebiac sie w nia (masz racje, ze sklad mleka jest zmodyfikowany, jak sama nazwa wskazuje, co jednak nie zmienia np faktu, ze trawi sie je inaczej). Oczywiscie, problemy ze snem, a wlasciwie "problemy" ze snemwink nie kreca sie wokol mleka. Zreszta badania pokazuja, ze mamy kp spia troche dluzej niz kb. I oczywiscie, dzieci sa rozne i roznie spia. Ale faktem jest, ze ich wzorzec spania nie jest taki, jak doroslych, niemniej w pewnych kulturach od poczatku probuje sie go modyfikowac i zblizac do wzorca dojrzalego.
              Pytasz dlaczego podanie mm nie rozwiazjuje "problemu" ze snem? Bo mm to nie jest srodek nasennywink
              • amiralka Re: Koszmarne noce u 11m 22.05.16, 10:57
                I jeszcze a propos środków nasennych: w mleku kobiecym w nocy są hormony, które ułatwiają zaśnięcie. W okresach kiedy dziecko śpi płytko i często się wybudza, właśnie też wtedy naturalnie zwraca się ku piersi, żeby sobie pomóc. Częste karmienie piersią jest dla dziecka po prostu naturalne, to nie jest tak, że karmi się częściej niż butelką, bo jest mniej myciawink - taki wniosek brzmi, jakby mamy "butelkowe" były bardziej leniwe, czy mniej oddane dziecku.
                A stwierdzenie, że coś jest fizjologiczne to nie oznacza, że każde dziecka ma tak - np ulewanie określa się jako fizjologiczne, mimo że nie każde dziecko ulewa. Fizjologiczny oznacza tyle co naturalny, związany z funkcjonowaniem organizmu, a nie obowiązkowy i u każdego identycznywink
          • anibassabina Re: Koszmarne noce u 11m 23.05.16, 09:21
            Zdecydowanie trafny i mądry komentarz!! Proponuję wziąć go pod uwagę smile
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 15:18
        No, ale np. akurat w moim przypadku taka rada pomogła na nocne cogodzinne pobudki. Jak przestałam dawać pierś w nocy, dziecko zaczęło lepiej spać. Na brak bliskości raczej nie mogło narzekać, bo spało razem ze mną.
      • leni6 Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 16:04
        Co jest smutnego w tym, że ktoś chce żeby jego dziecko było wyspane ? Parę dni temu mojego męża nie było w nocy, ja nie lubię spać sama, pół nocy nie spałam. Ale nie wzięłam do łóżka dziecka, bo wolę żeby chociaż on miał dobra noc i był wypoczęty, a ze mną w łóżku niestety jest to niemożliwe. To samo jak się obudzi, jak u śpię piersią to za 1-2h mam kolejna pobudkę, a jak zaśnie w łóżeczku to śpi zdecydowanie dłużej. Ja akurat śpiąc z dzieckiem wysypiam się i mogłabym tak jeszcze długo spać, ale synek wtedy się nie wysypia, więc tego nie robię. Sądząc z lektury forum wiele dzieci ma podobnie.
    • anutka8383 Re: Koszmarne noce u 11m 17.05.16, 21:32
      Mój synek jutro kończy 11 miesięcy. Od początku noce były bardzo kiepskie. |Pobudki co 1,5-2 godziny. Teraz czasem zdarzy sie rewelacyjna noc, gdzie obudzi sie 3 razy. Nie doradze nic odkrywczego. Po prostu zagryźć zęby i przetrwac. Małego przytulac i co tam jeszcze robicie aby go uspokoic w nocy. Wszystko minie. Nie powiem ze "kiedys bedziesz sie z tego smiac" bo pewnie nie, ale jedno jest pewne z kazdym dniem jest coraz starszy i bedzie tylko lepiejsmile
      • emka7611 Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 12:13
        u mnie podobnie, też 11 miesięczniak na stanie, piersiowiec i pobudki co 1,5-2 godziny, a bywają noce że i co godzinę sad. Raz po wyjątkowo kiepskiej nocy skusiłam się i dałam kaszę na noc - nie pomogło, budziła się jak zwykle, a gdy chciałam ją mimo wszystko przetrzymać to mały wyjec urządził karczemną awanturę i dwugodzinną przerwę w spaniu. Poddałam się, pewnie będziemy się karmić jeszcze dłuuuuugo, kiedyś powspominam nasze wspólne noce z rozczuleniem. Na razie żeby się dobić czytam wątek o spaniu dzieci urodzonych w lipcu i sierpniu. Wiem, jestem masochistką wink.
    • ela.dzi Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 13:26
      Życzę cierpliwości, bo jak powiem, że kiedyś minie, to niewiele to zmieni w Waszym życiu. Ach te dzieci smile
    • mika-222 Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 19:51
      mam to samo tylko ze u mnie mala ma 10 miesięcy i w nocy to jakas maskara wcześniej tez nie było dobrze ale jakos dawałam rade a teraz to co trochę się kreci steka a to poplakuje zaraz wstaje beczy rece wyciąga żeby ja wziasc jestem ciagle nie wyspana już na skraju załamania nerwowego ostatnio byliśmy u neurologa i powiedział ze jest bardzo drazliwa i żeby tą jej drazliwosc obserwować i jak cos będzie niepokoić to żeby się zglosic.Mam bardzo płaczliwe dziecko wloze do lozeczka chce wyjść do kuchni a ta zaraz le w wozku tez le nic jej nie pasuje myslalam ze im będzie starsza tym lepiej a tu coraz gorzej tylko siasc i plakacsad
      • babybump Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 20:03
        mika-222 napisała:

        byliśmy u neurologa i
        > powiedział ze jest bardzo drazliwa i żeby tą jej drazliwosc obserwować

        Drażliwa powiadasz? Ten neurolog to pewnie prywatnie, co? I masz się zgłaszać na płatne kontrolne wizyty z uwagi na tą 'drażliwość'?
        • mika-222 Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 21:41
          nie prywatnie jezdzilam do niego na nfz,bo dziewczyny nawet moja mama mowi ze trojke miała ale żadne z nas takie nie było żeby co trochę beczec i to tak jakby ze skory ja ktoś prul dosłownie. siedzi w wozku a nagle w becz to moje drugie dziecko a ledwo sobie z nia radze pierwsze to wlozylam do lozeczka puscilam bajke i siedziało ogladalo albo się bawilo zabawkami dziecko anioł mało co plakalo a ta to więcej beczy niż nie jestem zalamanasadsa chwile ze zaluje ze ja urodziłam pewnie pomyślicie ze co ze mnie za matka ale jest mi naprawdę ciężko niema dnia zebym nie plakalasad
          • lola.o Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 21:55
            Hmm, na pewno nie zaszkodzi jak będziesz obserwować dziecko i w razie zaniepokojenia skonsultujesz z lekarzem. Ale nie martw się też na zapas, prawdopodobnie masz HNB:
            dziecisawazne.pl/high-need-babies-wyjatkowe-dzieci/

            A, i to nie jest normalne że dziecko sobie spokojnie w łóżeczku ogląda bajki wtedy kiedy mama zechce smile to raczej Twoje pierwsze dziecko było wyjątkowe. A opowieści mamy też mogą być mylące. Ty też sobie przez 30 lat wyprasujesz wspomnienia i będziesz pamiętać same najlepsze chwile wink
          • babybump Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 22:53
            mika-222 napisała:

            > nie prywatnie jezdzilam do niego na nfz,bo dziewczyny nawet moja mama mowi ze t
            > rojke miała ale żadne z nas takie nie było żeby co trochę beczec i to tak jakby
            > ze skory ja ktoś prul dosłownie. siedzi w wozku a nagle w becz to moje drugie
            > dziecko a ledwo sobie z nia radze pierwsze to wlozylam do lozeczka puscilam baj
            > ke i siedziało ogladalo albo się bawilo zabawkami dziecko anioł mało co plakalo
            > a ta to więcej beczy niż nie jestem zalamanasadsa chwile ze zaluje ze ja urodzi
            > łam pewnie pomyślicie ze co ze mnie za matka ale jest mi naprawdę ciężko niema
            > dnia zebym nie plakalasad

            A refluks jest wykluczony?
            Nie jest przemęczona?
            • mika-222 Re: Koszmarne noce u 11m 19.05.16, 10:36
              nikt nigdy żaden lekarz jak ja badal to o refluksie nic nie wspominal . Tak jestem przemeczona i to bardzo pierwsze dziecko woze do przedszkola i zawsze rano jest meka żeby jedna wyszykować a druga żeby siedziała grzecznie .Facet mi nie pomaga bo pracuje na wyjazdach jestem sama a jego rodzina mieszka niedaleko ale maja nas w dupie nawet nie spytają się czy mi pomoc w czyms czy wogole daje sobie rade. Jak chciałam żeby jego ojciec wozil starsza do przedszkola bo i tak siedzi w domu to jeszcze się poklucilismy bo zaczal wymyslac ze tamten schorowany a nic mu nie jest, moja rodzina pomaga jak może kiedy mama ma czas to przyjedzie na pare dni a takto ze wszystkim jestem sama nieraz to mi się zyc niechce mam ochote isc i sobie cos zrobić bo tak mi ciężko z moim facetem nieda się gadac bo nawet prawie nie rozmawiamysadjak wroci z pracy to kladzie się na lozku i patrzy w internet na telefonie w nikim niemam oparciasad
              • ecosin-22-07 Re: Koszmarne noce u 11m 21.05.16, 19:07
                Mika 222
                Przeczytałam Twój wpis i smutno mi się zrobiło sad ja też mam córeczkę 10mcy, nie je w nocy i śpi całą noc bez pobudek. Tak, jest pięknie, ale początki były straszne.. Wszystko jest do wypracowania. 5 mcy nie spałam i też byłam załamana, zaczełam czytać wątek Babybump "sen dzieci urodzonych w lipcu i sierpniu". Wprowadziłam wiele zmian i nagle wszystko się zmieniło smile tam, na tym wątku nikt Cię nie oceni, ale pomoże, będziesz miała oparcie. Wiem, że dzieci są różne, ale z doświadczenia też wiem, że dziecku nieświadomie można wprowadzić złe nawyki. Wyspana mama to szczęśliwa i cierpliwa mama, sen ma ogromne znaczenie dla Ciebie i Twojej dzidzi. Powodzenia!
              • mamaafg Re: Koszmarne noce u 11m 21.05.16, 20:28
                Zawsze jak czytam takie wypowiedzi to zastanawiam sie czemu kobiety jeszcze siedza z takimi dziadami. Dawno kopnelabym w dupe. Przepraszam za odejscie od glownego tematu watku.
              • lidek0 Re: Koszmarne noce u 11m 21.05.16, 21:10
                "jak wróci z pracy " to Ty wychodzisz z domu bez słowa, rozumiem, że po pierwszym dziecku było lepiej skoro zdecydowałaś się na drugie? Zainteresowałabym się tym refluksem, a nie masz szansy na jakąś opiekunkę na kilka godzin w tygodniu?
                • kjut Re: Koszmarne noce u 11m 21.05.16, 21:52
                  Lidek, a co Cie interesuje dlaczego zdecydowala sie na drugie? Takie komentarze na temat czyjegos zycia osobistego sa obrzydliwe. To Niemowle, nie ematka, trzymajmy sie tematu.
      • leni6 Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 21:09
        To że dziecko zostawione samo w łóżeczku zaczyna płakać nie jest specjalnie dziwne. Jasne se są dzieci ktore taka sytuacje zaakceptują same z siebie, inne są nauczone takiego zostawiania, ale naprawdę, taki płacz to nie jest nic dziwnego. Mój ma 13 miesięcy i płaczu to jest coraz więcej, już dobrze potrafi pokazać co chce i jak tego nie dostanie to płacze, nie dziwi mnie to, pokazuje swoje niezadowolenie.
    • lola.o Re: Koszmarne noce u 11m 18.05.16, 19:56
      Ja bym powiedziała że to taka faza po prostu.. Wiesz ile się dzieje w życiu takiego malca? Nowe umiejętności, nowe wrażenia, ludzie, etc. A poza tym, to też jest człowiek, miewa swoje odchyły jak każdy z nas. Po prostu należy to przetrwać i nie zwariować.

      Owszem, można pertraktować z dzieckiem, powiedzieć mu że jeść dostanie za 2 godziny minut 15. Może zadziała, dziecko zrozumie i oddali się na spoczynek wink a może będzie tak jak u mnie, że w trakcie tych pertraktacji robił się purpurowy i tracił oddech. No więc śpimy sobie razem i taki mamy sposób na wysypianie się smile A sporadyczne fazy na częste pobudki nadal się pojawiają i znikają.
    • antosia1993 Re: Koszmarne noce u 11m 23.05.16, 18:16
      U mnie było do tej pory dobrze, a teraz jak ma 12 m budzi mi się w nocy z krzykiem. Podejrzewam, że zaczyna mieć koszmary nocne. To może i u Ciebie tak jest. Albo jak ma ciemno to właśnie może potrzebuje światła, żeby dziecko spało spokojnie.
      • marellakarola Re: Koszmarne noce u 11m 23.05.16, 23:13
        Raczej koszmary nocne w tym wieku to zły trop. Podobnie potrzeba światła w nocy. Dzieci nie boja się ciemności w tym wieku, do snu potrzebują melatoniny. Stawiałabym na odpowiedni plan dnia i dobre drzemki w dzień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka