nightdream
08.11.16, 21:17
Moja córa (4 tygodnie) ma od urodzenia na główce dużo naczyniaków płaskich:
- na obu powiekach
- na czole - czerwona plama idąca od nasady nosa w górę, 1cm x 3cm mniej więcej
- kilka kropek na nosie i pod noskiem
- wielki naczyniak na całej potylicy (6-8cm x 3cm tak na oko)
- dużo mniejszych (takich kropek) i ciut większych, nieregularnych na główce pod włoskami (takie troche jak konstelacje z kropek)
Ogólnie główka jest mocno poplamkowana.
Wszystkie zmiany są płaskie, nie mają zadnej faktury, nie odstają, raczej się nie powiększają.
Jak mała płacze - robią się intensywniejsze i wychodzą jej też na głowie żyłki (przy skupiskach tych plamek naczynka są bardziej widoczne)
W szpitalu mi powiedzieli że tak bywa i prawdopodobnie zniknie do 3rż. A jak nie to wtedy się te naczyniaki usuwa laserem. Na wizytę patronażową idziemy w przyszłym tyg ale jak znam tego pediatre to też powie że nic sie z tym nie robi.
I moje pytanie - skąd się bierze aż taka ilość naczyniakow? Czy faktycznie to nic nie znaczy? Czy córę ktos powinien zobaczyć? Neurolog może?
Mimo że wszyscy mnie uspokajają to jakoś nie mogę się dać przekonać że te wszystkie plamki to tylko defekt kosmetyczny...
Starszy syn ma takiego naczyniaka na potylicy (ale spoooro mniejszego). Ja podobno mialam na potylicy i na powiekach. Ale córa ma dużego na czole no i tych małych kropek jedt też ogrom...