Dziewczyny kochane, już nie panikuję, pytam tylko z czystej ciekawości i może
trochę z niepokoju. Adaś dziś zrobił taką brzydką zieloną kupkę, niby nie
bolał go brzuszek, ani przed kupką ani w trakcie robienia, ale jednak kolor
mnie zaniepokoił, taki zielony jak szczaw, konsystencją też przypominający
szczaw przekręcony przez maszynkę. Napiszcie proszę, czy to możliwe, że
dziecku w ten sposób oczyszcza się organizm po antybiotykach (brał ostatnio
amoksiklaw w syropku, ale wcześniej porzecież dużo więcej, w każdym razie
przedwczoraj wziął ostatni antybiotyk). Aktualnie jest na furaginie w
płatkach, więc to może od furaginu...
I jeszcze jedno pytanie, z trochę innej beczki. Chodzi mi o jedzonko. Mój
synuś był karmiony od urodzenia mlekiem bebiko1, ulewał, więc teraz w
szpitalu tydzień temu zmieniono mu mleczko na NAN AR. Po tym mleku czuje się
bardzo dobrze je chętnie, nie ulewa ani kropelki. Tyle tylko, że trudno mu
wytrzymać te 3 godziny między posiłkami, mam wrażenie, że, mimo iż je dużo (w
porywach nawet 160), to jest głodny. Kilka dni temu skończył 4 miesiące. Czy
mogę zacząć wprowadzać mu jakieś inne pokarmy oprócz mleka? Jeśli tak, to
co? Na rynku są dostępne te różne zupki gerbera i tam jest napisane od 5
miesiąca (np.). Czy to oznacza, że można je podawać dziecku, kiedy skończy 4
czy 5 miesięcy??? Napiszcie mi coś, poradźcie, zanim biedaka zagłodzę

))).
Pozdrawiam Agnieszka.