Hej,
tym z nas, które/rzy przeczytali książkę Tracy Hogg "język niemowlaków" ten
termin nie jest obcy

Według tego testu, który tam jest zamieszzony wychodzi mi na to, że jestem
mamą żywczyka właśnie. I szukam mam/tat, których dzieci są podobnego
usposobienia, aby może podpytać o pewne metody "wychowawcze" czy po prostu o
opiekę na maluszkiem.
Mój synek ma teraz 7,5 mca, raczkuje po całym domu, wspina się na wszystko na
co tylko da radę, staje na nóżkach czepiając się każdego przedmiotu czy
podpierając o cokolwiek wypukłego na podłodze

Dokładnie wie czego chce i manifestuje głośno, kiedy coś jest nie po jego
myśli. Kiedy się budzi w łóżeczku to najpierw woła raz czy dwa w dużych
odtępach czasu (w międzyczasie łazi i kotłuje się po tym łóżku, oczywiście) a
potem coraz częściej nawołuje aż do czasu, kiedy nikt nie przyjdzie i wtedy
zaczyna sie alarm! Z reguły to nie trwa nawet 2 minut, ale to wystarczy.
Czasem po prostu nie zawsze usłyszę z kuchni ten pierwszy krzyk

Jest pogodnym dzieckiem, dużo się śmieje, potrafi okazać, kiedy się czymś
cieszy, a jak go rozbawić to już w ogóle śmiech w niebogłosy!!!
A jak jest u Was???