ewcialinka
23.03.05, 18:17
mój synek (prawie skończone 3 m-ce) jest strasznym nerwuskiem, wszystko musi
mieć w 2 sekundy, jest taki od urodzenia( nawet w szpitalu) jak spi ( rzadko
2, 3 razy po 30 min w ciągu dnia) robie mu butle + piciu żeby jak zachce mu
sie jeść czy pić dać mu od razu ale czasem sie nie da. dzisiaj od rana był
niespokojny, wymiotował ze 4 razy !! strasznie wrzeszczał aż mi w uszach
brzęczało, przez 3 godziny płakał !! położyłam go żeby zrobić papu wrzask
jeszcze gorszy rozumiem że może źle się czuł ale jestem sama w ciągu całego
dnia a musiałam jakoś zrobić jedzenie, chciałam go nakarmić ale był już tak
wnerwiony ża aż nie brał oddechu,polałam na języczek kilka kropli mleka żeby
poczuł jedzenie bo nie mogłam mu dać jak tak wrzeszczał, nic nie pomogło. był
głodny,(co zjadał to wymiotował)bolał go brzuch, wkurzony był pewnie go
główka bolała od tego płaczu. po jakimś czasie już sama płakałam bałam sie o
niego nic go nie uspokajało.aż się zmęczył płakaniem i uspokoił sie wtedy go
nakarmiłam,dałam czopek przeciwbólowy i usnął. mi pęka głowa,on płakał 3
godziny nic go nie uspokojało. bałam sie co znim jest. miałyście tak kiedyś ??