Czesc wszystkim

Jestem mama od miesiaca, niedoswiadczona bo to moje
pierwsze dziecko, poza tym z dala od rodziny wiec nie ma kto mi dobrze
doradzic. Moja miesieczna coreczka od paru dni krzyczy w momencie kiedy
odrywam ja od piersi...ciagle chce SSAC chociaz nie je. Ssie bez jedzenia,
tak dla przyjemnosci. Jednak ja nie moge non stop i godzinami, kiedy nie spi,
uzyczac jej piersi, przeciec to nie jest normalne, piers powinna sluzyc tylko
do jedzenia, mam racje? Kiedy nie spi wklada raczki do buzi albo krzyczy bo
wlasnie chce ssac moja piers, jesli jej nie daje jest nerwowa... czy to
normalne zachowanie dziecka? Czy potrzeba tutaj smoczka? Pediatrzy mowia zeby
unikac smoczka (mieszkam zagranica) np. dlatego bo potem dzidzia moze nie
ssac dobrze piers, a moja juz i tak marudzi przy jedzeniu...no i ostatnio
wiecej ssie niz je. Kupic ten smoczek? Mala bedzie spokojna ze smoczkiem?
Doradzcie. No i przede wszystkim powiedzcie czy to normalne ze niemowleta tak
szaleja na punkcie ssania...i tylko to im w glowie. Dzieki z gory.