Dodaj do ulubionych

jednomiesieczne dziecko - do mam doswiadczonych

13.09.05, 15:55
Pocieszcie mnie, czy to normalne u miesięcznego dziecka,i ze to minie, bo
jestem załamana i mam mega doła. jedynym lekarstwem na wszystko dla mojej
małej jest cyc. w ogóle mam wrazenie ze cały dzień, oprócz drzemek na nim
wisi. troszke podrzemie ,possie, poje i tak na okraglo, juz nie wiem czy ona
płacze tylko jak jest głodna czy z innych powdodów, bo tylko cyc ukoji płacz.
Przy cycu zasypia, czasem wystarczy ze tylko chwyci nawet nic nie łyknie i
zasypia na kilka godzinek, a wrzasku robi przedtem co nie miara. cały dzien
siedze z nia na kolanach, bo jak tylko odłoże do łóżeczka to sie przebudza za
chwilkę i zaczyna płakać, no chyba ze trafię akurat na dłuzsze spanko. ja
zwłaszcza po naogladaniu sie Zaklinaczki i oglednym zapoznaniem z jezykiem
niemowląt załapuje doły ze moje dziecko wyrośnie na "potworka". Próbuje jej
dawac smoka ale jak zaczyna płakac to juz nic oprócz cyca nie jest w stanie
pomóc. moze po prostu płacze bo jest głodna, bo swoja droga je bardzo
nieregularnie, a moze to zwykła potrzeba ssania bycia blisko mnie i mała
unormuje to sobie z czasem? jak to było z waszymi pociechami?
Obserwuj wątek
    • bettinaj Re: jednomiesieczne dziecko - do mam doswiadczony 13.09.05, 16:12
      Julka chciala ssac, ale smoczek pomógł...u nas byla to ewidentna potrzeba ssania
    • agagr Re: jednomiesieczne dziecko - do mam doswiadczony 13.09.05, 16:12
      U mnie jest dokładnie tak samo. Chociaz to moje drugie dziecko to nie mam
      doswiadczenia w karmieniu piersią bo pierwszy synek musiał byc karmiony
      butelką. Na poczatku też byłam przerażona i załamana tym ciągłym wiszeniem na
      mnie. Taz jedyna rada jest pierś, a potam ulewanie i tak w kółko. Ale wiem z
      różnych źródeł, że dzieci karmione piersią tak się zachowują. Głowado góry to
      sie zmieni jak dziecko zacznie dostrzegać świat wokół niego. Teraz ma tylko
      piers i spanie (jeszcze kupy). Narazie to cały jego świat.
    • agagr Re: jednomiesieczne dziecko - do mam doswiadczony 13.09.05, 16:13
      Zapomniałam dodać, że pomaga smoczek, moje dziecko tez jest
      zdecydowanym "ssakiem".
    • grey-pippin Re: jednomiesieczne dziecko - do mam doswiadczony 13.09.05, 16:31
      tak miedzy 5 a 7 tygodniem pamietam ze cycek mlodej nie wypadal z buzi,
      dokladnie tak jak piszesz, probowalam roznych smokow, sylikonowe odpadly, a
      gumowy wypadal z buzi ale bez wrzasku, wiec uparcie wpychalam, ale nie jak byla
      juz rozwrzeszczana tylko na spokojnie, wypychala a ja myk z powrotem do buzi,
      az po jakims czasie sie zassala i spokoj, badz cierpliwa i daj jej smoka to ci
      wreszcie piersi odetchna, to jak najbardziej normalne i wcale nie wyrosnie na
      zadnego potworka, mowi Ci to mama cudnej smoczycy smile
    • mika_p Re: jednomiesieczne dziecko - do mam doswiadczony 13.09.05, 16:34
      Uch, jesteś kolejną mamą, którą Zaklinaczka wpędza w doła, bo dziecko się kurka
      nie dało wdrożyć w święty Łatwy Plan. A twoje dziecko zachowuje się absolutnie
      normalnie - chce być przy mamie, ma głęboką awersję do łożeczka i na wszytskie
      smutki pomaga pierś. Dwa takie egzemplarze miałam.

      Pierwszy ma teraz siedem lat, teraz zaczął chodzić do szkoły, przedtem 5 lat w
      przedszkolu, strasznie fajny facet z niego wysrósł, grzeczny, sympatyczny,
      inteligentny.
      Drugi egzemplarz ma 5 miesięcy i też fajny, trochę spi w łozeczku, nie robi
      afery, jak ma sie w nim pobawic, potrafi nawet przez 5 minut nie drzec sie jak
      mnie nie ma w zasięgu, spać na kolanach nie lubi.
      • marta1681 do mika-p 13.09.05, 21:40
        i nigdy nie stosowałaś tej zasady jak tam radzą, coby najpierw był sen później
        jedzenie czuwanie i sen? Dzieciaki same rytm załapały? Bo na prawdę jestem
        przerażona. nie potrafię jej inaczej uśpić i uspokoić jak przy cycu, nic nie
        pomaga.
        • el_sylwana Re: do mika-p 13.09.05, 22:34
          wywal te wszystkie porypane poradniki ktore robia nam mlodym mamom wode z mozgu
          i wpedzaja w kompleksy ze maja jakies dziwne dziecko.
          ja tak zrobilam tez sie miotalam i martwilam ze mala wisi przy piersi ze przy
          piersi zasypia ze placze
          wszystko co piszesz jest normalne i tak wlasnie jest na poczatku
          u nas duze zmiany nastąpiły na przełomie 4 i 5 miesiaca samo sie wszystko jakos
          wyregulowalo teraz mamy jedzenie aktywnosc i spanie
          - posiłki nie trwaja cały dzień tylko co 3,5 - 4h
          - czas aktywnosci spedzamy na zabawie itp. a nie naplaczu
          - usypianie do 20 min lulaniem -na rekach - mała budzi sie z usmiechem
          jedyny poradnik ktory uwazam za naprawde pomocny to Małe dziecko dr
          Zdziennickiej - naprawde polecam reszta jest nic nie warta.
          trzymaj sie cieplutko i nic sie nie martw
        • mika_p Re: do mika-p 13.09.05, 22:58
          Z Juniorem nie wszytsko pamietam, ale z Fraglesem miewałam takie dni, chwile,
          że nawet pierś nie pomagała, jedną ręką lekko kołysałam na leżąco, drugą ręką
          głaskałam po głowce, trzecią ręką wtykałam piers do dzioba, a obliczem robiłam
          szumy i swisty. Tylko taka kombinacja pomagała, baba przestawała się drzeć i
          mozna było ją przystawić. Dokładniej, pierwsza ręka i druga ręka były jedną
          ręką, niestety, Matka Natura nie uzwględnia moich reklamacji mówiacych, że
          młodej mamusi powinna wyrastać trzecia ręka.

          Niee jest to jakiś konkretny rytm, ale z grubsza da się przewidzieć, że na
          zakupy mogę wyjśc bez awantury niekoniecznie rozczochrana tuż po karmieniu, ale
          mogę sobie upudrowac nosek i umalowac rzęsy, jak trzeba przelecieć żelazkiem
          spódnicę, przewinąc dziecko z kupy i wyjsc do niekoneicznie najbliższego sklepu.

          Za to chciałabym wiedziec, dlaczego moja córka tak nienawidzi wozka od kilku
          tygodni, bo nie jest to kwestia pozycji leżącej.
    • adaell Re: jednomiesieczne dziecko - do mam doswiadczony 13.09.05, 16:34
      moja mala miala bardzo rozwiniety zmysl mozna powiedziec ssania pomogl tylko
      smoczek, bo inaczej piastki szly to buzi
      • luna333 Re: jednomiesieczne dziecko - do mam doswiadczony 13.09.05, 16:51
        mój nie chce smoczka za żadne skarby - mam 3 różne egzemplarze ale leżą na
        półce smile Ja karmię przeważnie na leżąco - po jedzeniu mały zasypia i go w dzień
        zostawiam tam gdzie zasnął czyli na łóżku - oczywiście czasem się budzi i
        wrzeszczy że mama się gdzieś zmyła więc wracam i znowu cyc - ciumknie trochę i
        znów śpi - i czasem mam taką zabawę więc latam po mieszkaniu z obnażonym jednym
        cyckiem smileTak więc witam w klubie smile
        • luna333 Re: jednomiesieczne dziecko - do mam doswiadczony 13.09.05, 16:58
          a o smoczku - położna środowiskowa popkazywała mi jak mam niby małego oszukać
          śmoczkiem - jak go karmię i zaczyna przysypiać to żeby podmienić cyc na smoczek
          i dziecko bujać na rękach (jak karmię na siedząco a on na poduszce) tak więc
          mam kołysać poduchę i smoczkiem lekko mojać żeby się zasysał.
          U mnie akurat nie zdało to egzaminu może u Was będzie lepiej ?
    • mieszkowamama To nie minie... to się pogłębi :((( 13.09.05, 17:13
    • pampeliszka Re: jednomiesieczne dziecko - do mam doswiadczony 13.09.05, 17:42
      Ja Cie pociesze. Mialam identycznie- ciagle siedzialam na wersalce z mala przy
      biuscie.Na spacerach wrzeszczala. Na noc usypialam ja najpierw przy biuscie,
      potem u siebie na brzuchu, a potem delikatnie odkladalam do naszego
      lozka.Oczywiscie pobudka co 2-3 godziny.Kiedy bralam prysznic,maz trzymal mala w
      lazience na rekach, a ona krzyczala. Nauczylam sie jest obiad z Malgosia na
      poduszce przed soba.Pod koniec drugiego miesiaca mielismy oboje dosyc,
      wprowadzilismy metode "usnij wreszcie", mala wrzeszczala w lozeczku z tydzien,
      coraz krocej, wreszcie zaczela zasypiac sama, codziennie o 21.I mielismy dla
      siebie wieczory. A od 3 m-ca zaczal ja interesowac swiat i coraz mniej wisiala
      przy biuscie.W czwartym miesiacu rewelacja- coraz dluzej potrafila sie zajac
      sama soba, troche na macie edukacyjnej, troche w lezaczku, patrzac na nas. Teraz
      ma 5,5 m-ca, wciaz karmie ja piersia + sloiczki. Potrafi spokojnie wytrzymac na
      wycieczce, kiedy idziemy z mezem na obiad. Troche lezy w wozku, troche siedzi u
      mnie na kolanach i je swoje rzeczy.A od 4 m-ca spi na spacerach w wozku jak
      aniolek, a ja sobie w parku siedze i czytam. Wiem, ze to sie wydaje strrrasznie
      dlugo, ale zanim sie obejrzysz, zleci.
      Moj skarb mial kolki, a ssanie przynosilo ulge (tak powiedzial nam pani
      doktor).Smoczka nie zaakceptowala. Pomogl SabSimpleks i herbatka Plantex, pita
      wieczorem przed snem.
      Trzymaj sie, bedzie dobrze.
      Pozdrawiamy.
    • asiula261 Re: jednomiesieczne dziecko - do mam doswiadczony 13.09.05, 23:24
      U mnie takowy przypadek spi wlasnie w lozeczku.Przez 4 tyg bylo bardzo ciezko
      tylko cyc i cyc.Ani wyjsc do sklepu,ani nic zrobic a smoczek nie dzialal.W
      koncu zupelnie zalamana zadzwonilam do polozenej i w moim przypadku okazalo sie
      ze mialam za malo pokarmu i dziecko bylo po prostu glodne.Wiec zaczelam malutka
      dokarmiac.Dziecko od razu stalo sie spokojniejsze.Teraz malutka ma 2,5 mca,
      karmie ja 4 razy piersia a 2 razy butelka.Pieknie sie unormowala,jest spokjna a
      smoczek bardzo polubila.Tak bylo w moim przypadku.Po prostu za malo pokarmu.
    • koala500 Re: jednomiesieczne dziecko - do mam doswiadczony 14.09.05, 00:36
      Miałam to samo ze starszą , całe moje dnie to było jedno wielkie karmienie z
      małymi przerwami. Ale to sie niedługo skończy, wierz mi. Ja też już się
      podłamywałam, wiecznie tylko kaarmiłam i karmiłam, trwało to jakies dwa
      miesiące a potem stopniowo było coraz lepiej- mała jadła nieco rzadziej, robiła
      sobie dłuższe przerwy.Co ciekawe z młodszą nie miałam tego problemu. Twoja po
      prostu bardzo teraz potrzebuje Twojej obecności, po prostu chyba niektóre
      dzieci tak mają, wytrzymaj jeszcze trochę, ja obecnie wspominamm to z
      sentymentem. Pozdrawiam wszystkie zmęczone młode mamy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka