pl35
22.09.05, 15:01
Moja 9 tygodniowa córa nie znosi jazdy w wózku. Co spacer to niesamowity ryk -
dziś płakała 40 minut. Oczywiście jak wezmę ją na ręce to przestaje, ale
przecież nie mogę ciągle na spacerze jej nosić na rękach i pchać pustego
wózka.Jeszcze kilka dni temu po płaczu potrafiła usnąć - teraz już z płaczem
wracamy do domu.A jak tylko wchodzę spowrotem na klatkę schodową to mam
szczęśliwe,uśmiechnięte dziecko w ręku.Boję się kolejnego spaceru. Czy wy też
tak miałyście? Może to przejdzie i mam słuchać jej płaczu? Poradżcie coś.
Marta